Lęk przed śmiercią

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez mana 28 mar 2006, 17:43
Nad kazda emocja trzeba umiec zapanować, ale nam chyba łatwiej a moze i wygodniej zwalac wine na nerwicę, bo po co zagłębiać sie we wnętrzu siebie jak mozna szybko i latwo zwalic na cos z czym jest nam poprostu wygodnie :D Często nie zdajemy sobie z tego sprawę, że to nasza wygoda a nie choroba :)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lut 2006, 16:02
Lokalizacja
dolny śląsk

przez salma266 28 mar 2006, 18:01
Ja odzczuwam dokładnie to samo.Mam trzy fobie których bardzo się boję.Pierwsz z nich to taka że umrę,druga że zwariuję a trzecia że opuszczę swoją rodzinę i najbliższych mi ludzi czyli rodziców,męża i córeczkę(3,5 miesiąca).Ale z tego co wiem tak myślą wszyscy którzy chorują na nerwicę

Mam nadzieję ze te złe myśli miną a nadejdą dobre i wtedy będzie już tylko lepiej
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
22 mar 2006, 19:51

Avatar użytkownika
przez agapla 28 mar 2006, 18:21
Wiecie co mnie pociesza ; Jeżeli ktoś się czuje tak jakby umarł za życia to dlaczego ma bać się śmierci .Poza tym ludzie! nie mamy po sto lat żeby myśleć o umieraniu wiem że to łatwo powiedzieć gorzej zrobić ale jak widzę wesołe babcie dookoła to mnie to podnosi na duchu, przecież jestem jeszcze młoda i nie warto marnować swojego życia na myślenie ośmierci.Co ma być to będzie jeżeli ludzie by tak myśleli to nikt by nie wychodził z domu ,a Małysz nie zdobyłby medali bo bałby się że dostanie zawału w powietrzu! ( taki mały żarcik na rozluźnienie sytuacji )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez didado1 28 mar 2006, 18:34
xxx
Ostatnio edytowano 06 mar 2008, 16:03 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez agapla 28 mar 2006, 18:48
No nie źle! ja też parę razy tak gadałam do siebie a nawet się sama na siebie wkurzałam no i lęk od razu mi przeszechodził .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez didado1 28 mar 2006, 19:07
xxx
Ostatnio edytowano 06 mar 2008, 16:03 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

oj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 28 mar 2006, 21:53
Witam cie goraco na forum Anolka !mam nadzieje ze bedziesz czesciej zagladac i dzielic sie z nami swoimi przezyciami ,czuj sie tu jak w domu!TO normalne ukazdego cos sie stalo i zaczela sie tragedia ,ale niewieze ze nerwica spowodowala lek w samolocie ja latalam a teraz chodz wychodze juz prawie z nericy i pozbylam sie lekow mmusiala bym sie dobrze zastanowic nad przelotem!Mysli samobujcze rowniez chcialy mnie opetac ale sie niedalam , poniewaz przeszlam smierc kliniczna i wiem jak to jest dlatego dostalam nowe zycie i go niezmarnuje , tobie tez radze to niewyjscie ta choroba dopadla ci edlaczegos?Niema nic bez powodu i nieprzychodzi nagle ,ale wychodz na jak kiedy sie wydarzy cos emocjonujacego w naszym zyciu, wtedy mamy nerwice na ramienu ale pozbycie jej to nietakie proste dlatego tez proponuje ci byc twarda bo masz dlakogo zyc, a przedewszystkim powinnac sie zastanowic czy niewarto bylo by byc zdrowym i zaczac zycie od nowa;POniewaz wychodzenie z nerwicy to tak jak by czlowiek dostawal nastepna szanse w zyciu sam sie zmienia jegoo zycie jest innne.Nerwica niebieze sie z powietrza .......cos w naszym zyicu bylo jej przyczyna ze nas dopadla, dlatego potrzebna jest terapia walka i waiar i silna wola i wielka chec na wyzdrowienie!Uwiez niebedzie latwo i nieraz zaplaczesz,ale uwiez warto bo zycie mamy tylko jedno i to nie my jestesmy , bo sobie je odbierac!Pozdrwiam cie goroco trzymaj sie u lekarza i dalj o sobie znac!Jestes dzielna , bo napisalas juz na forum , to jednak wolasz o pamoc jak my wszyscy!Dasz rade my ci pomozemy przez to przejsc ,ale to ty musisz z tym walczyc! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 07:42
anoolka witaj :D :D :D
dobrze ze jestes z nami..
Cyhce Ci powiedzic ze maial podobne lęki do twoich od razu zareagowałam poszukałam pomocy. Trafiłam na świetnego lekarza po roku leczenia wyzdrowiałam z nerwicy :D Uwierz ze jest to możliwe ale tez bardzo trudne do wyleczenia. Bardzo dobrze zrobiłas ze nie zwlekasz i ze umówilas sie juz na wizytę. Trzymaj sie cieplutko :D
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Olka 29 mar 2006, 09:24
Ja jak mam takie straszne mysli i sie czegos okropnie

boje.........jak kiedys np. tego, ze cos mi sie stanie podczas ataku, albo ze zemdleje na srodku ulicy i nikt mi nie pomoze.

Mówie sobie - a kij niech zemdleje, trudno!...........przechodzi mi natychmiast!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez didado1 29 mar 2006, 09:40
xxx
Ostatnio edytowano 06 mar 2008, 16:04 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 09:43
ja tez.. i naprawde pomaga :D
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Olka 29 mar 2006, 09:50
Mi sie wydaje ze kazda nerwica rozwija sie powoli, latami........i zawsze w kazdej dochodzi do takiego punktu kulminacyjnego ( wyzwalacz) gdzie w końcu to wszystko z nas wybucha!!!!- przeklęty dzien!!!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 12:07
Dokładnie Olu nerwica nie przychodzi po jednym trudnym wydarzeniu w naszym życiu..Do tego potrzeba wielu "trudnych "wydarzeń i chwil, toksycznych ludzi wokół...U mnie sprawa byla prosta. Bo do nerwicy doprowadziły mnie 3 lata małżeństwa .. u niektórych nerwica zapusciła swoje korzenie juz w dzieciństwie..wtedy jest trudniej :(
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez sigma 29 mar 2006, 15:18
ja juz nie moge..od 2 tygodni ciągle mam wrazenie, ze umieram na zawał albo wylew..wszystkie badania ok..Boże...kiedy to sie skończy!!!??...ratunku
zawieszona między życiem a śmiercią...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 mar 2006, 15:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do