Lęk przed śmiercią

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Adaś2222 21 sty 2007, 06:57
Pytanie a kto sie nie boji zaglady? ZDROWY, NACPANY WSZYSCY SIE BOJA SMIERCI I BEDA SIE BALI PONIEWAZ SMIERC JEST CZYMS WBREW LOGICE JESTESMY A RAPTEM NAS NIE MA .
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

przez Xerus_Ona 21 sty 2007, 12:42
Ja nieustannie boję się śmierci - boje się nie tyle bólu co tego, że zniknę i mnie już nie będzie. Boję się, ze po życiu na ziemi nie ma już nic...
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 21 sty 2007, 14:09
ja czasami boje sie zasnac, bo mam wrazenie ze rano juz sie nie obudze i to przybiera naprawde realny obraz w mojej głowie.. naprawde zaczynam się bac smierci, to jest okropne... :?
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 21 sty 2007, 18:31
Hm,ja się nie boję śmierci,po prostu-nie.Boję sie tylko bólu i cierpienia,i to panicznie.Kiedyś,jako dziecko,nie mogłam sobie wyobrazić,jak to możliwe,że mnie nie będzie.Teraz dla mnie to normalna kolej rzeczy.Może dlatego,że już cztery razy w życiu otarłam się o śmierć i tylko cudem przeżyłam.Widocznie jeszcze nie było mi pisane.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez czarnykot 21 sty 2007, 19:38
Może i ja podzielę się swoimi spostrzeżeniami o strachu przed śmiercią.
Róża powiedziała że jest to kolej rzeczy tak właśnie jest . Dam Ci taki przykład który staram się wprowadzać w życie ..swoje życie. Przyglądnij się ptakom, mrówkom, pszczołom .... robią swoje odchodzą jedne przychodzą następne ...ROBIĄ SWOJE.. my też powinniśmy robić swoje dzisiaj i teraz .Chcesz jeszcze nacieszyć się życiem NO TO ZACZNIJ ŻYĆ nie staraj się zaprzeczać Samej Sobie . Raduj się wszystkim co Cię otacza WSZYSTKIM!!!!
Cierpienie, śmierć, ból, strach - wszystkie te stany właściwe są wszystkim żyjącym organizmom także / a może przede wszystkim/ ludziom. No i jeszcze jedno dzięki Bogu żyjemy w kulturze społecznej w której zawsze jest ktoś KTO NAS KOCHA, ZAWSZE JEST KTOŚ KTO T E R A Z MYŚLI O NAS - O TOBIE , KTO GOTOWY JEST NAM PODAĆ DŁOŃ> Pamiętaj o tym i choć na chwilę sobie to Przemyśl . Cześć to ja mówiłem Jarząbek- he he
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Przyszłość wzbudza we mnie lęk

przez Ma_rio 26 sty 2007, 20:52
witam to o czym pisze może sie wydać śmieszne ale...
mam 17 jestem uczniem pierwszej klasy technikum, jednak przedmioty ścisłe nie są moją mocną stroną, więc zamierzam się przenieść do liceum. w mediach/szkole ciągle słyszy się o beznadziejnej sytuacji w naszym kraju, braku pracy. i ciągle mam uczucie strachu przed przyszłością, nie będę mógł utrzymać rodziny(jeżeli takową będę miał). chociaż jestem nie najgorszym uczniem (70pkt z egzaminu po gim.) , boję się o przyszłość zawodową. uczucie to prawie całkowicie zmazało uśmiech z moich ust, nie czuję radości z życia, po mału przestaję doceniać to co posiadam. ciągle nie mogę znaleźć dziewczyny i z zazdrością patrzę jak moi kumple są szczęśliwi :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 gru 2006, 15:22

Avatar użytkownika
przez gina 26 sty 2007, 21:16
Dlaczego śmieszne? Wcale nie... choć to trochę niespotykane,żeby siedemnastolatek myślał o przyszłości...a z tym bezrobociem drogi Mario,to wcale nie jest tak... pracy jest na rynku pod dostatkiem,zwłaszcza dla fachowców,jeśli ktoś jest dobry w tym,co robi,to nie ma się czego obawiać... Pierwsza technikum,to jeszcze daleka droga,najważniejsze,żebyś miał porządne wykształcenie,ale o tym już wiesz...a co do dziewczyny,nie martw się,znajdziesz,jeszcze moment,jeszcze chwila i znajdzie Cię sama,zobaczysz,w najmniej oczekiwanym momencie,trzymaj się cieplutko,pozdrawiam,gina :D
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

myslenie o smierci?

przez rozi28 29 sty 2007, 22:39
mam pytanie czy wy tez ciagle myslicie o tym ze napewno juz niedlugo umrzecie i zostawicie rodzinę, męża itd. Ja ciale o tym mysle to mnie dobija. Nie wiem co robic mam trojke dzieci.
Jako dziecko bylam czestym swiadkiem jak moj ojciec cierpial z powodu bolów głowy no i w koncu zmarł na tetniaki mózgu.
czy ktos jest moze oczytany czy ja tez musze na to zachorowac czy jest chociaz cien nadziei ze mnie o oszczedzi?
please pomozcie
co nas nie zabije to nas wzmocni!!!!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
GDYNIA

Avatar użytkownika
przez Sofia 30 sty 2007, 16:04
Kochani, ja tez mam lek przed smiercia, i nie tylko.
Zaczelam interesowac sie reinkarnacja.Pocieszam sie jak moge.Codziennie modle sie aby Bog mnie nie zabral za wczesnie.Bardzo sie boje smierci. Dwa dni po smierci Jana Pawla , zmarl nagle na wylew moj tata.Cierpialam bardzo a moj lek sie nasilil.A teraz mam wiecej lekow, boje sie cmentarza trumny,............nawet nie ogladam filmow typu horror.Mimo ze mam juz 36 lat, to czuje sie jak zaleknione dziecko.Ciagly strach , stres z tym zwiazany, mam juz dosc.Ale chce zyc.Musze bo mam dzieci i kochana rodzinke.
Moja choroba trwa juz dlugo, biore seroxat w wysokiej dawce bo 40 mg.I czekam na cud wyzdrowienia.Kochani bardzo sie ciesze ze jest to forum.Ciesze sie ze nie jestes sama z moja choroba,jestescie WY i to dodaje mi skrzydel. Pozdrawiam serdecznie.
Dziel sie twym chlebem z innymi,
bedzie smaczniejszy.
Dziel sie twym szczesciem,
bedziesz szczesliwszy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 15:06
Lokalizacja
z daleka

przez romi 30 sty 2007, 18:31
Czytam te wszystkie wasze posty i beczę. Jestem pod opieką psychiatry, a jednak mam wrażenie, że nie pomaga mi to. Wiecie co jest dla mnie najgorsze? To, że kiedy przytula mnie mój mąż - którego bardzo kocham - to nie cieszę się z tego, że to robi, tlko zastanawiam się ile to jeszcze potrwa - ile będę mogła z nim być - czy dane jest mi przeżyć z nim jeszcze chociażby 40 lat. Strasznie się boję śmierci i tego, że nie będę mogła z nim być. Panicznie się boję - każdy ból jest dla mnie symptomem strasznej choroby, która zabierze mnie od niego. Wiem, że to głupie, ale to jest silniejsze. Byłam kiedyś taką osobą cieszącą się z małych spraw - a było to wtedy, gdy życie kopało mnie z każdej strony. Kiedy zmarła babcia a potem zginęła mama nie myślałam o śmierci i nie bałam się - bo wtedy jeszcze wierzyłam, że spotkam się z nimi po tamtej stronie. A teraz - przez moje cholerne dążenie do maksymalnej wiedzy - odsunęłam się od religii. Był moment, że potrafiłam powiedzieć komuś wprost - "wierzysz w Boga, bo tak będzie ci łatwiej odejść" I teraz przeklinam ten swój pociąg do nauki. I swój brak wiary.
Dlaczego tak jest? Nie wiem. Może dla tego że jest mi dobrze z tym człwiekiem i boję się stracić - jego i jego miłości? Nie wiem. Ale jest mi z tym wszystkim źle. A teraz idę po Afobam bo nie dam sobie dzisiaj z tym wszystkim rady. Dawno nie było tak źle, a w dodatku jestem sama w domu.
Chcę do normalności :(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 19:23

Avatar użytkownika
przez Eva 30 sty 2007, 20:54
Myslę ze boimy się śmierci , bo boimy się czegoś o czym nie mamy pojęcia . Śmierć znamy z tv ,a niektórzy znają bo byli blisko osoby odchodzącej . To są różne doswiadczenia bo gdy odchodzi osoba chora to jest spokojna ale jest chora fizyczne i cierpi z powodu choroby fizycznej . W tv przeważne śmierć jest przedstawiana bardzo obrazowo i to ludzi wrażliwych przeraża , że to jest coś strasznego i bolesnego . Może tak jest , ale nerwusy są przewazne zdrowe fizycznie . Na nerwicę sie nie umiera tak nagle , bo nikt jeszcze na chorobę duszy nie umarł . Więc trzeba wmawiać sobie i wypierać takie myśli typu że zaraz umrę bo chociaz bardzo niektórzy by chcieli to niestety tak nie da rady ....
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez Sofia 31 sty 2007, 06:53
romi kochana, nie jestes sama !! Rozumiem cie doskonale, coz moge ci powiedziec ?? Sama niewiem, ja tez sie boje.Moja nadzieja to moje leczenie,mam nadzieje ze poczuje sie lepiej.Te wszystkie mysli znikna.I jakos bede zyc bez strachu.pozdrawiam cie serdecznie
Dziel sie twym chlebem z innymi,
bedzie smaczniejszy.
Dziel sie twym szczesciem,
bedziesz szczesliwszy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 15:06
Lokalizacja
z daleka

przez romi 31 sty 2007, 17:58
Dzięki Sofia za słowa otuchy, są one mi potrzebne. Nie rozmawiam o tych lękach z nikim - prócz mojego psychiatry, który twierdzi, że wielu ludzi boi się śmierci. Ja raczej boję się niebytu i że zostanie mi zabrane moje małe szczęście dane mi pod postacią mojego męża i dziecka. Głupie to myślenie. Chociaż próbuję sobie wmawiać carpe diem to chyba w mojej głowie bardziej zakorzeniło się to drugie znane przysłowie - memento mori. Hmmm przestanę już, bo znowu będę miała jazdy. Swoją drogą wróciły one przeze mnie - lekarz na urlopie i przez dwa tygodnie brak Coaxilu. Ale już jest , więc liczę, że jak następnym razem będę oglądała film pt. "Noc w muzeum" to nie będę zastanawiała się kiedy mnie pożre dinozaur. O rety, co ja gadam. Pozdrowionka dla wszystkich nerwusów :) i lękliwych.
Chcę do normalności :(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 19:23

przez bidziaq 31 sty 2007, 21:45
a ja od kilku dni czuje jak bym mial atak nerwicy non-stop czuje caly czas ucisk z tylu glowy , dostalem lek od babci ziolowy o nazwie labofarm biore po jednej i dzialaja tak srednio , byc moze gdybym wzial dwie ucisk w glowie przeszedel by z miejsca tak boje sie ze to rak a wracajac do tematu to z tego co znam siebie mam ogromny , przeogromny lek przed smiercia i wszystkie moje schizy sa na tym podlozu :/
Stop Paranoją !!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 sty 2007, 13:00
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do