jak sobie radzić? Jak pomóc osobie chorej na nerwicę?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Fermina 18 gru 2005, 18:06
z krzykiem, nie krzyżykiem - na wampira nie awansowałam :) co

do happeningu jestem za :)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez Fermina 18 gru 2005, 18:08
No i znowu rozwalamy cały temat :D :D
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

przez reirei 18 gru 2005, 18:09
Lol, ale numer :lol: :lol: :lol: nie no z krzyżykiem

efektowniej :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez reirei 18 gru 2005, 18:10
bo z nas takie małe spamery 8) 8) 8)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Fermina 18 gru 2005, 18:11
I jeszcze czosnek bym dodała, jakiś obrazek ze świętym i

idziemy w miasto :)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

przez reirei 18 gru 2005, 18:15
ooooooooo, wiesz to już byśmy wyszli na jakieś Oddziały

Szturmowe RadiA Maryja :twisted: :twisted: :twisted: (czyli w skrócie ...)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Fermina 18 gru 2005, 18:18
:D :D :D :D świetne :D
Ciekawa byłabym reakcji

przechodniów :D
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

przez reirei 18 gru 2005, 18:21
Hehe, a jakby nas nasi learze zobaczyli, to by nas wysłali na

przymusowe lecznie na oddziale zamkniętym :D :D :D
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Fermina 18 gru 2005, 18:22
Pewnie by nie mogli uwierzyć, że aż tak się w diagnozie

pomylili :lol: Przekreślilibyśmy ich kariery zawodowe :)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

przez reirei 18 gru 2005, 18:30
Fermina napisał(a):Pewnie by nie mogli uwierzyć, że

aż tak się w diagnozie pomylili :lol: Przekreślilibyśmy ich kariery zawodowe :)
Nie no Ferminko, uśmiech

mi nie gaśnie jak z tobą czatuję :wink: :wink: :wink:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez KOREK 18 gru 2005, 18:39
:shock: No ale to juz nie moja sprawa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Gość 18 gru 2005, 18:44
Ale tu macie klimacik :) Dodrze ze wszyscy w dobrym nastroju

!!! :wink:
Gość
Offline

przez reirei 18 gru 2005, 18:48
Anonymous napisał(a):Ale tu macie klimacik :) Dodrze

ze wszyscy w dobrym nastroju !!! :wink:
Wyjątkowo od dwóch dni :wink:
KOREK napisał(a):

:shock: No ale to juz nie moja sprawa.

O co chodzi?
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Pomożcie! bo juz nie daje rady z mama

przez izka22 18 gru 2005, 19:02
Pisze do was bo tak

myśle, że tylko wy możecie mi pomóc, otóż pisałam wcześniej na temat mojej mamy, że podejrzewam u niej nerwice lękową,

próbowałam z nią na ten temat rozmawiać, ale po prostu się nie da, ja naprawde starałam sie spokojnie jej wszystko powiedzieć

nawet czytałam jej wasze wypowiedzi na forum odnośnie objawów, ale mama tylko stwierdziła, że ja z niej wariatki nie bedę

robić bo ona jest poważnie chora na serce i że wmawiam jej głupoty,tak w ogole moja mama już leżala w szpitalu i tam zrobili

jej badania i serce ma zdrowe,lekarz kardiolog który ją leczy naprawde robi jej wszystkie badania i sam chce jej udowodnić,

ze jest zdrowa, a widzę ze sam podejrzewa u niej nerwicę tylko jej nie mowi tego wprost, nie wiem czemu, może nie chce jej

denerwować...a ja juz po prostu nie mam siły, daje jej wsparcie, pomagam,ale nie moge tak dłużej żyć, mama nie daje mi spać w

nocy, prosi bym została w domu i nie szła na zajęcia na uczelnie, juz trwa to ponad miesiac, sama widze ze stałam sie nerwowa

przez tą sytuacje,ostatnio miała tak silny atak, krzyczała, jęczała, ze umiera, ze nogi i ręce je drętwieją, jak jej

zmierzyłam ciśnienie to miała w miare dobre tylko puls miąła 160.Po tym wszystkim starałam się z nią rozmawiac, ale ona jest

w stosunku do mnie agresywna, nie daje sama sobie rady sama..Oprócz tego nie mam wsparcia od rodziny bo jestem z mama sama, a

tata wyjechała za granice, ciezko mi z tym wszystkim nie wiem jak mam z nia postępowac...Co mam zrobić ??? macie jakas

rade???
izka22
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 22 gości

Przeskocz do