jak sobie radzić? Jak pomóc osobie chorej na nerwicę?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 24 paź 2006, 22:16
Witaj Elizo :D
Jeśli to nerwica, to nie wzięła się bez powodu.
eliza72 napisał(a):Mam zamiar iść do psychologa, ona jednak zapewnia, że wszystko jest w pożądku. Będę ją namawiać, ale najpierw chciałabym się czegoś więcej dowiedzieć.

Nie chce Cię urazić, nie wiem czy dobrze to odczytuję. Czy nie jest czasem tak, że Ona uważa Ciebie za "silny i wymagający charakter", któremu Ona o "słabszym charakterze" nie potrafi sprostać ?
Jako matka chcesz jak najlepiej dla Niej, to nie ulega dla mnie wątpliwści. Ale może "za bardzo" Ją kochasz. Czy Ona nie czuje się trochę przez Ciebie przytłoczona, czy nie za bardzo ingerujesz w Jej życie ?
Możliwe, że podążam złym "tropem" i przyczyny trzebaby szukać o te kilka miesięcy wstecz od kiedy to się zaczęło.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez eliza72 24 paź 2006, 22:22
Rzeczywiście napisałam wszystko tak jakbym była zbyt przejętą matką. Nie wkraczam w życie córki. Wiem, że już w tym wieku potrafi sama sobie poradzić. Nie jestem cały czas przy niej obecna, nie ograniczam jej. Wiem o co chodzi, bo są matki, które uważają, że dziecko jest najważniejsze i zbytnio się nim zajmują przytłaczając sobą jego prywatność, życie. Nie, ja nie jestem taka. Wiem jakie są granice.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
24 paź 2006, 21:21

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 24 paź 2006, 22:27
A czy nie wydażyło się coś ważnego i traumatycznego (nieszczęśliwa miłość ? śmierć ukochanego dziadka ?) w Jej życiu tych kilka miesiecy temu. Może tam jest przyczyna :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Antagonist 24 paź 2006, 22:46
God's Top 10 napisał(a):A czy nie wydażyło się coś ważnego i traumatycznego (nieszczęśliwa miłość ? śmierć ukochanego dziadka ?) w Jej życiu tych kilka miesiecy temu. Może tam jest przyczyna

Całkiem możliwe, ale ja na to patrze z troche innej strony.
Do tego przemyślenia skłoniło mnie to zdanie
eliza72 napisał(a):Nie jest taka jak niektóre nastolatki. Nie ugania się za ciuchami, chłopakami. Problemów z nią nigdy raczej nie miałam. Szybko rozwinęła sie emocjonalnie.

Nie żebym był jakimś specjalistą ale młodzi ludzie właśnie z takimi cechami, które wymieniłaś to najtrudniejsze przypadki - Indywidualiści. Jest duże prawdopodbieństwo, że twoja córka jest kompletnie zdrowa. Problem tkwi w niej samej. Coś ją przytłacza, coś irytuje do bólu a ona czuje się z tym bezsilna. Dlatego może płacze, stała się nieufna. Czegoś jej brakuje. Wg mnie ma wysoki potencjał psychiczny i nie umie sobie z nim jeszcze poradzić, nie potrafi tego kontrolować.
Nie szukałbym tutaj nerwicy (oczywiście nie znam więcej szczegółów). Raczej zainteresowałbym się jej gustem muzycznym, bo jak dla mnie muzyka to odzwierciedlenie człowieka. Książkami, które czyta, a nawet filmami, które ogląda. Wydaje się to banalne ale w tym jest zawarte wiele odpowiedzi, których szukasz. Chętnie ci pomoge ale musze mieć więcej informacji.
eliza72 napisał(a):Jeszcze przed wakacjami była wygadaną dziewczyną, miałam z nią świetny kontakt mimo że przechodziła tzw. "trudny wiek".

Zrozumiała, że być wygadaną dziewczyną to coś nie dla niej. Nikt tego nie zmieni.
eliza72 napisał(a):Wiem, że denerwowaniu się towarzyszy jej ból nóg

To zdanie rujnuje moją teorie ale próbuje dalej...
eliza72 napisał(a):Lekarz rodzinny mówi, że to może być normalne, ponieważ ona cały czas rośnie. Jednak wydaje mi się, że on nie ma zupełnej racji.

Nowy lekarz, najlepiej specjalista. W takich sprawach ważna jest opinia różnych lekarzy.

Tak optymistycznie i jak zwykle wykluczam poważną chorobe. Odpowiedzi radze poszukać tam gdzie najciemniej...
You see, I believe some darkness reached out to you. And I believe you told it yes.

Civil War !? Nah, honestly i just wanna stab somebody...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 01:09
Lokalizacja
ten swąd ?

Avatar użytkownika
przez anonim 24 paź 2006, 23:11
Objawy córki nieco przypomninają mi moje. Cichy, spokojny...
Stała się bardzo nieufna, nikomu nie chce opowiadać o swoich problemach a widzę że takie ma.

Tak...ja nawet na forum nie podaje zbyt wielu danych osobowych. Powiem tylko jedno, trzeba starać z tego wyjść bo to może się pogłębiać jak u mnie. Dużym problemem na pewno są rówieśnicy, którzy po prostu często są...dzieciakami, a przynajmniej często tak się zachowują. Ją pewnie to denerwuje, nie lubi wygłupów(tzn. domyslam się po swoim przykładzie) i woli cisze i spokój, od szaleńczych zabaw w weekendy...Co może pomóc(mi po części pomogło) Znalezienie towarzystwa o podobnych zainteresowaniach(ja w sekcji karate spotkałem wiele eee..no "normalnych" osób, jeśli chodzi o liceum to raczej młodzież jest już kulturalna, gorzej w gimnazjum gdzie wszyscy są pomieszani i dzikusy przebywają w tym samym miejscu gdzie ciche myszki i to może powodować dodatkową nieśmiałośc.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez agapla 24 paź 2006, 23:23
Zrób jej dokładne badania bo jeżeli miała anemię to trzeba mieć rękę na pulsie ,wcale nie musi mieć jakichkolwiek problemów natury psychicznej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez atrucha 25 paź 2006, 00:47
Znam 10 latka który ma identyczne problemy jak Twoja córka :? W momencie rozpoczęcia roku szkolnego stany lękowe nasiliły się do tego stopnia,że nie mógł normalnie uczestniczyć w zajęciach lekcyjnych. Nie wiem czy istnieją granice wiekowe, których nie przekracza nerwica czy też depresja. Dla mnie to cholernie drazliwy i smutny temat.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez TOFIK 25 paź 2006, 11:26
ja w tym wieku też "rosłem". ten wzrost trwał już chwilę a w trzy lata później okazało się że to nerwica. u mnie lekarze też nie widzieli problemu bo jakie w końcu problemu mają 15-latkowie, nie? i tak "rosnę" do dzisiaj a mam już swoje dziecko. więc może by pogadać z innym lekarzem. poza tym to nie jest łatwo dogadać się z młodą osobą która zaczyna szanować swoją indywidualnośc i niezależność. nie wiem czy to dobry pomysł ale możesz chyba spróbować sama pójść do specjalisty (psycholog chyba nawet szkolny) i opowiedzieć co i jak. a może cos podpowie. a te bóle często są efektem napięcia mięśni w wyniku stresu lub nerw. działa to mimo wolnie i bezwiednie. podobnie czesto z bólami w okolicach mostka lub "pod żebrami". u mnie zaczęło się niby wrzodami na żoładku. ciężki mi podpowiedzieć coś mądrego ale jak widzę tu pisze masa ludzi z róznymi problemami i róznym doświadczeniem więc może coś się uda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 25 paź 2006, 14:32
właśnie ciekawią mnie te bóle w okolicach lewej nerki, tak poniżej serca..gdzieś pod żebrami, na plecach..takie kłucia, szarpania, ogólnie niewiadomo co...

też wydaje mi się, ze to skutek napięcia mięśni..a że lewa strona jest mocniej ukrwiona, to i żywiej reaguje na stres..
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez eliza72 26 paź 2006, 13:47
Dziękuję wszystkim za rady i najpierw sama wybiorę się do lekarza. Może on podpowie co dalej robić.

Co do psychologa szkolnego to jest ostatnia osoba, do której można iść. Bardzo niekompetentna pani... Gdy ktoś do niej pójdzie z problemami, zaraz wie cała szkoła, a przede wszystkim nauczyciele. Niby mała szkoła, ale na takie stanowisko powinni przyjmować jak najlepsze osoby.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
24 paź 2006, 21:21

Re:

Avatar użytkownika
przez Ysa 26 paź 2006, 14:02
Najlepsza będzie wizyta u psychologa.
To wspaniałe, że interesuje się Pani problemami własnej córki.
Avatar użytkownika
Ysa
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
22 paź 2006, 17:14
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez TOFIK 26 paź 2006, 17:14
a więc powodzenia. mam nadzieję że wszystko się ułoży.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez anonim 26 paź 2006, 20:32
Co do psychologa szkolnego to jest ostatnia osoba, do której można iść. Bardzo niekompetentna pani... Gdy ktoś do niej pójdzie z problemami, zaraz wie cała szkoła, a przede wszystkim nauczyciele. Niby mała szkoła, ale na takie stanowisko powinni przyjmować jak najlepsze osoby.


To chyba jakieś zboczenie zawodowe,bo to dosyć popularne w innych szkołach...
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez Yuna 27 paź 2006, 01:02
Eliza72: Myślę, że Twoja córka ma początki nerwicy...wszystkie objawy, jakie tu opisujesz można przyporządkować pod tą chorobę...I nerwica nie ma raczej ograniczeń wiekowych, ja mam prawie 16 lat, a na nerwicę choruję od ok. 6 roku życia. Na początku też miałam tylko lekkie duszności, bóle w klatce piersiowej i "kluskę" w gardle, czyli Globus Histerykus, ale potem było coraz gorzej...doszły m.in zawroty głowy...Myślę, iż powinnaś zaprowadzić córkę mimo wszystko do psychologa, nim będzie gorzej. Mnie mama chciała kilka lat temu zaprowadzić, a ja niestety się nie zgodziłam, bo uważałam, że to obciach, a teraz żałuję...Poza tym polecam na razie dawanie córce magnez w tabletkach do łykania i picie naparu z melisy przed snem, mnie to baaardzo pomaga :smile: Pozdrawiam :D
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 paź 2006, 21:48
Lokalizacja
Hamburg

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do