jak sobie radzić? Jak pomóc osobie chorej na nerwicę?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

jak sobie radzić? Jak pomóc osobie chorej na nerwicę?

przez lizka22 11 gru 2005, 03:03
Mam do was pytanie i prosze

o pomoc.Moja mama przez ostatnie 2 miesiące budzi mnie co jakis czas w nocy z krzykiem, ze umiera, jest cała roztrzęsiona,

ciśnienie skacze jej do 160/96 a puls ma 120,mowi mi, że czuje sie jakby odpływała,ze przestaje oddychać, ze serce jej

przestaje bić i ze jak wstanie szybko to wszystko wraca do normy..nie wiem jak jej pomoc, lekarze mowią że serce ma zdrowe..i

chciałam dodać, że ciągle boi sie wychodzić sama z domu i sama w nim zostawać na noc..nie wiem jak jej pomoć, czy ona cierpi

na nerwicę lękową??? odpiszcie prosze, z góry dziekuję
lizka22
Offline

Avatar użytkownika
przez KOREK 11 gru 2005, 11:26
To może być nerwica lękowa.Ale decydujący głos bedzie miał

lekarz psychiatra do którego udania sie gorąco zachecam.Tak naprawde lizka22 sama niewiele możesz zrobić.Przynajmniej w tej

fazie.Kochasz mamę,wiec namów ją na wizyte u specjalisty.Im szybciej tym lepiej.Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

czy moja mama ma nerwicę

przez aga 76 11 gru 2005, 13:43
witaj .ja miałam takie same obiawy co

twoja mama .mój lekarz uznał że to nerwica namów mamę na wizytę do lekarza on jej pomoze .ja chodze do psychiatry od roku

iczuję się znacznie lepiej pozdrawiam aga 76
aga 76
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak rozmawiać z ....?

przez plama 18 gru 2005, 09:49
Mam przyjaciela, ktory prawdopodobnie

cierpi na nerwice. Ma przy tym nadcisnienie, czesto choruje, klopoty w roznej postaci. To wszystko juz go przerasta, pewnie

tak jak wielu z was. Moze sa osoby na tym forum, ktore moga mi powiedziec jak uspokoic nerwicowca, co zrobic gdy bede w

poblizu w przypadku ataku. Chce pomoc. Martwie sie o Niego. Moze tez osoby, ktore same to przezywaja moga powiedziec czego

NIE nalezy mowic, co was doprowadza do jeszcze gorszego stanu. Prosze o szybka odpowiedz.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 gru 2005, 09:36

przez Mad Mat 18 gru 2005, 10:35
Mysle sobie , ze nie nalezy panikować,mówić "O Boze co ci sie

dzieje?" ,bo to tylko pogarsza sytuacje. Szkoda , ze Twój przyjaciel nie powiedział Ci o tym , ze ma nerwice. Zapewne stara

sie maskowac jakoś "nalot" ( nie lubie slowa atak ;) )
Jesli znasz go dobrze , to pogadaj z nim o tym. Nerwicowcą

najlatwiej sie otworzyc przed drugim nerwicowcem, bo wiedzą ze ich zrozumie. Nie wiem jak dobrze sie znacie , ale wg mnie

powinnas podejść go delikatnie. Mozesz zaczać rozmawiać o Twoim stresie... ze w sklepie strasznie sie zdenerwowałaś na babcie

co kupowała godzine paczke zapałek ;) czy coś w tym stylu- byc moze odkryje sie przed Toba a wtedy będzie duzo łatwiej,

opracowac Wam metody walki :) Sam Ci powie , bo sam wie najlepiej co mu pomaga.
Pozdrawiam
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
18 gru 2005, 01:20

Avatar użytkownika
przez bibi 18 gru 2005, 11:08
cześć plama!
jeżeli chodzi o mnie to niecierpię jak

podczass ataku ktoś coś chce ode mnie--ogólnie! nawet bieganie wokół mnie ( boże bibi, co ci jest, jak ci pomóc!) to mnie

wkurza! najlepiej zejść mi z drogi i dać mi się zachowywać tak jak sama chcę ( a są naprawdę dziwne zachowania) często

wychodzę z domu, trzepię rękami, lub poprostu jęczę! krzyk ( weż się w garść) mi nie pomaga. czasami kładę się i przeczekuję.

czasami sprzątam jak wariatka, niema reguły....... więc daj mu więc poprostu luz w momencie kiedy na atak. niech go

podreaguje jak sam chce.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Fermina 18 gru 2005, 12:22
Witam !!!
Mi pomaga jak ktoś, kto wie o mojej nerwicy po

prostu przy mnie jest, nic więcej :) już wtedy czuję się lepiej i podobnie jak bibi nie lubię jak ktoś stara mi się na siłę

pomóc - pyta "czy może coś dla mnie zrobić,bo tak cierpię" i w ogóle zachowuje się jakbym właśnie umierała :x Ogólnie to

nie jestem wtedy zbyt rozmowna, więc jak ktoś mi powie "nie przejmuj się, rozumiem" to wystarczy, tylko tyle i aż tyle

:)
No a jak już nie mam ataku to lubię o tym rozmawiać (oczywiście nie z przypadkową, spotkaną na ulicy osobą) :) jakoś

pozwala to mi jeszcze lepiej zrozumieć nerwicę, robię z mojej rodziny i znajomych takich "małych psychologów" (a polega to na

tym, że mnie tylko słuchają) :) hihi, jeszcze nikt nie zgłaszał, o dziwo, sprzeciwu, nad tym moim biadoleniem :) Ale dla

ścisłości trzeba dodać, że się nad sobą nie użalam, raczej "jaja sobie robię" :D
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez bibi 18 gru 2005, 12:25
właśnie!! po tym ataku lubię o tym pogadać! lubię sobie

popłakać :D to mi przynosi ulgę!
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Fermina 18 gru 2005, 12:27
No, płacz faktycznie oczyszcza, ja potem też czuję się o

niebo lepiej. Szkoda tylko, że korzystniej też nie wyglądam ;)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Re: Jak rozmawiać z ....?

przez reirei 18 gru 2005, 14:58
plama napisał(a):Moze sa

osoby na tym forum, ktore moga mi powiedziec jak uspokoic nerwicowca, co zrobic gdy bede w poblizu w przypadku ataku.

Po pierwsze musisz maksymalnie mu nadskakiwać, najlepiej skocz po skrzynke piwa, przysuń mu telewizor do

łóżka i zapytaj czy chce coś jeszcze. Jeśli jesteś płci przeciwnej koniczenie zrób masaż erotyczny. Jeśli atak przejdzie za

szybko (czyli mniej niż w 3h) to kontynuuj "kurację" przez tydzień, bo to oznacza że przesedł w formę utajoną i wróci z

podwójną siłą kiedy usiądziesz żeby odpocząć. :twisted: :twisted: :twisted:
Fermina napisał(a): Szkoda tylko,

że korzystniej też nie wyglądam :wink:
Co to znaczy wyglądać niekorzystnie?
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez KOREK 18 gru 2005, 15:04
Plamo.Po pierwsze musisz zachowac spokój.Po drugie musisz

zachowac spokój i po trzecie to samo,zachowac spokój.Bardzo dobrze działa"przytulanie" i takie tam rozne w tym stylu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez Ewa84 18 gru 2005, 15:24
Mi pomaga ,ze ktos ze mna jest ! Okrutnie boje sie byc sama

podczas ataku ! Spacer i rozmowa z kims ale nie z byle kim!!! Bo wystarczy jedno zle wypowiedziane slowo i znowu wydaje mi

sie ,ze umieram ... Ja robie wszystko zeby o tym nie myslec ! Na poczatku zaczynam rozmowe na ten temat a potem go zmieniam i

samo gdzies przechodzi. Po takim ataku nie lubie dyc sama i lubie czuc sie bezpiecznie w miejscu ktore mi odpowiada :D
chce byc soba!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
17 gru 2005, 23:18

Re: Jak rozmawiać z ....?

Avatar użytkownika
przez Fermina 18 gru 2005, 16:34
reirei napisał(a):Co to

znaczy wyglądać niekorzystnie?


To znaczy, że jak sobie popłaczę to cała zapuchnięta jestem :) Czuję

się lepiej, ale lepiej nie wyglądam ;)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

przez reirei 18 gru 2005, 16:55
Hehe, jaktam spałaś Fermina? Ja humorek dzisiaj tez mam

nienajgorszy, :wink: trzeba bedzie kiedy powtózyć maraton :D
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do