Lęk wolnopłynący

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez magdalena4 18 mar 2008, 10:21
Witam wszystkich! U mnie z kolei po atakach nerwicy był ponad rok spokoju. Chodze cały czas do psychologa...ale niestety to swiństwo wróciło. Ale generalnie lęk czułam cały czas przez ten rok, tylko bez objawów somatycznych...a teraz juz z ok 2 tyg czuje ciągły lęk(straszyłam sie ze to depresja i ze sobie cos zrobie bo nie znajde sensu w zyciu) plus jeszcze objawy typu-rano budze sie z napieciem, biegunka i nie moge jesc, schudłam juz z 4 kilo (wszyscy mi mówia ze cos jest nie tak-okropnie sie czuje jak tego słucham) i strasznie się z tym męczę...zaczynam obawiac sie o zdrowie, ze doprowadze sie do zagłodzenia albo cos...pale paczke dziennie, wstaje i juz pale...I kużwa nie mam pojęcia dlaczego to powróciło...dlaczego znów zaczełams ie bac własnych mysli, i zdanie powtarzane od roku - to tylko nerwica- nie pomogło, a wrecz po tym jak to moje tłumaczenie nie działało, ze to tylko nerwica-wkrecałam sobie depresje(i najgorsze wizje). A dzis czuje ze lęk jest niezalezny ode mnie, i nie wiem dlaczego sie pojawił-ja go nie chciałam... :roll: Martwie sie czy to przejdzie samo...tzn te objawy somatyczne, chciałabym normalnie zjeśc, nie lecieć rano na kibel i nie budzic się z napieciem-bo to chyba w tym wszystkim jest najgorsze....
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez Pstryk 19 mar 2008, 19:45
del napisał(a):jesli bierzecie leki to macie problem z okresleniem


Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne.
Osobiście nie biorę żadnych leków już od blisko 4 miesięcy. Rozumie więc, że te lęki mogły być efektem odstawienia (zrobiłam to na własną rękę). I wszystko byłoby jasne dla mnie biorąc pod uwagę również stres:

del napisał(a):obecnie np pobolewa mnie zoladek czasami..efekt nadkwasoty ktora jest efekt napiecia psychicznego..i to mnie irytuje i juz mam lęk o wlasne zdrowie


gdyby nie fakt, że te lęki nasilają się od około dwóch miesięcy...
Pstryk
Offline

Lęk wolnopłynący

przez Misiek 26 paź 2008, 15:40
Mieliście kiedyś coś takiego że ciągle czuliście strach... :?: Jak długo taki wolnopłynący lęk może trzymac :?:

edit: Pstryk// Misku, korzystaj czasem z opcji Szukaj. Temat już istniał - łączę.
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk wolnopłynący

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 26 paź 2008, 16:44
ja miałam na wakacjach ostatnio, jak było najgorzej... takie coś u mnie trwało tydzień, później odpuściło na 3 dni i znowu tydzień :/ masakra... jak takie coś trzyma kogoś w normalne dni pracy, czy szkoły, to jak tu w miare normlanie funkcjonować?? :/
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Lęk wolnopłynący

Avatar użytkownika
przez linka 26 paź 2008, 16:50
Hm, ja mam coś takiego od kilku tygodni czuję się jakbym miała jutro najważniejszy egzamin w życiu, taka na maksa spięta, zestresowana....teraz mi to powoli puszcza - po ok 3 tyg zażywania leków.
Najgorzej było gdy zaczęłam brać leki, musiałam chodzić na uczelnię a nie mogłam skupić się nawet na pisaniu notatek.....paskudne uczucie, nei mogłam usiedzieć na miejscu, teraz powolutku jest coraz lepiej, choć przyznam, ze poranki są dla mnie najcięższe.........
Tak non stop trzymało mnie ponad 3 tygodnie.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Lęk wolnopłynący

przez Misiek 26 paź 2008, 22:14
Pytam.. bo mnie juz trzyma troche i nie wiem ile to jeszcze moze potrwac..
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Lęk wolnopłynący

Avatar użytkownika
przez carlos 27 paź 2008, 18:14
Ja po swoim pierwszym ataku paniki miałem coś takiego jak "panika wolnopłynąca". Możecie nie uwierzyć , ale to zdarzenie wywołało na mnie taki odcisk, że przez całe 3 dni chodziłem jak w stanie paniki, non stop miałem ochote gdzieś uciekać. Myśli miałem nawet nie pamiętam z jakiej półki, nie mogłem się na niczym skupić, non stop wybudzał mnie lęk. Hydroksyzyna mnie wyciszała.. co do lęku wolnopłynącego mnie on trzyma dopiero , jak zaczynam myśleć o wszystkim co mnie "schizuje". Przechodzi po pewnym czasie to napięcie. Leki też nieco mnie wyciszyły ale też zaburzyły koncentracje i wymowę:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Lęk wolnopłynący

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 paź 2008, 22:19
Carlos znam ten lęk czasem jest on taki sobie wolno płynący i jest non stop, chodzę spięty na maksa ale częściej dostaje takiej jakby właśnie paniki i wtedy mam ochotę właśnie biegać krzyczeć bez różnicy jestem tak przerażony że szok. I wierzę w to że to może trwać bardzo długo, oj może może :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Lęk wolnopłynący

przez Misiek 28 paź 2008, 00:05
Właśnie... może to trwać długo...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Lęk wolnopłynący

przez nonii 16 wrz 2012, 20:22
Moze ktos sie odezwie bo dluga przerwa nastapila.Jak wychodzicie lub wyszliscie z leku? Pozdrawiam serdecznie:)
Offline
Posty
281
Dołączył(a)
22 gru 2010, 01:41

Lęk wolnopłynący

przez aperecium 16 wrz 2012, 21:27
U mnie to wyglądało tak, że po najcięższym epizodzie depresji lęk pozostał i trwał tak od czerwca co kwietnia (mniej więcej), czyli prawie rok. Obrzydliwy i ciągły ucisk na klatce piersiowej wrażenie przyśpieszonego bicia serca i lęk. Naprawiła mnie terapia i cit, sama nie wiem co bardziej. :) Najgorsze, że znowu się zaniedbałam i wszystko wraca, ostatnio zaczęło się w obcy dla mnie sposób - dziwnymi napadami niepokoju, bez żadnej przyczyny. Trochę się obawiam co będzie dalej, bo już zdecydowałam by nie wracać na terapię.
aperecium
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 31 gości

Przeskocz do