Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 12 maja 2010, 13:30
Magdaa napisał(a):Puszek- ja nigdy nie zemdlałam przez nerwicę. A co bym zrobiła mając atak? Poszłabym do łazienki (przy większym dziecku) i pooddychać i wziąć benzo. A mniejsze dziecko nawet by nie wiedziało że mi się coś dzieje. Wystarczy benzo łyknąć i już ;) Poza tym- gdybym miała komuś pilnować dziecka to nie powiedziałabym mu że mam nerwicę lękową. A po co ma wiedzieć?

Masz racje ;) Ja jak szukałam pracy przy opiece nad dzieckiem też chciałam "nie mówić".Jednak zrezygnowałam z tego typu pracy, ja osobiście jestem zbyt nerwowa i niestety cudze dzieci często mnie wyprowadzaja z równowagi.
Jednak wyobraz sobie sytuację gdy niesiesz niemowlaka na rękach po schodach i nagle dopada Cię atak(nie wiem jak u ciebie wyglądają, ja po prostu słabłam więc odnoszę sytuację do tego jak to u mnie wygląda). Po jakimś czasie nauczyłam się sobie radzić,kontrolować ataki i jakos dotrwać do domu czy jakiegoś bezpiecznego miejsca-ale chyba tylko dlatego, że w grę wchodziło jakby nie patrzeć bezpieczeństwo mojego dziecka.
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez Magdaa 12 maja 2010, 13:58
PuszekOkruszek- no właśnie o to się rozchodzi że u mnie to trochę inaczej wygląda ;) Jak dopada mnie atak to tak jakby Matrix mi się włącza- lekka derealizacja, chęć ucieczki, panika, kołotanie serca, zimny pot... Ale nigdy nie przewróciłam się, nie straciłam przytomności, nie zemdlałam. Wręcz przeciwnie- jak mam atak to mam chęć biegać i uciekać bo mam silną akatyzję.
Więc mi upadnięcie z niemowlakiem nie grozi ;) U każdego ten atak jednak trochę inaczej wygląda.
Pozdrawiam.
Magdaa
Offline

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez Shadowmere 12 maja 2010, 14:09
puszekokruszek, nerwica nerwicy nie równa.Tak jak mowilam,moje "rodziny" bardzo mnie kochały i ufały mi.Małą Mają opiekowalam sie od pierwszego dnia jej życia,z kolei Marcelina-jej siostra w trakcie porodu znajdowala sie u mnie i spala ze mna w łóżku.Nigdy nie zemdlałam,nie przewrocilam sie,nie wpadlam w panikę,nie krzyknelam,nie stracilam z oczu etc .Moje zaburzenia raczej byly moją zaleta w tym wypadku-bylam baardzo ostrożna,a do tego jak mowila moja pracodawczyni "widze świat oczami dziecka".Mega wrażliwość,wlasciwa chyba wszystkim zaburzonym,uważność,uczuciowość.To do dzis są "moje" dzieci.Brak prawdziwej rodziny sprawil,że bardzo pokochalam i przywiazałam sie do mojej nowej "rodziny".Zreszta oni wiedzieli,że chodze do psychiatry,to moi przyjaciele.Znali moja przeszlosc i mysle,tym bardziej mnie cenili i mi ufali.
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

Avatar użytkownika
przez inny 12 maja 2010, 23:05
Nie wiedziałem, że oczekiwanie na decyzje w/s głupiego stażu będzie 1000kroć cięższe niż czekanie na egzamin dyplomowy :bezradny:
Człowiek nikt....no dobra, człowiek drewno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
27 maja 2008, 19:11
Lokalizacja
bezsens

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez k_o82 12 maja 2010, 23:11
nie mogę pracować z klientami bezpośrednio twarzą w twarz... chociaż zawód mam fryzjer, dodatkowo
mógłbym pracować w salonie masażu ale pracuje w call center i powoli ta praca mnie też zaczyna denerwować... :105:
k_o82
Offline

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez Joaśka 13 maja 2010, 08:41
k_o82 napisał(a):pracuje w call center i powoli ta praca mnie też zaczyna denerwować... :105:


Ja jak pracowałam w call center to myślałam, że zwariuję. Codziennie, gdy wieczorem wracałam z pracy myślałam, że następnego dnia muszę tam wrócić i płakałam. :( Straszna nerwówka, nastawienie na skuteczność, ogromna presja, jak nie osiągnęło się danego poziomu sprzedaży to wysyłali do domu, poza tym stosowano dziwne środki motywacyjne, brano na ambicje, normalnie wyścig szczurów, masakra. Nie mówiąc już o tym, że wciąż trzeba było gadać z ludźmi przez tel. i namawiać ich do zakupu, w języku obcym, a większość z nich nie była miła, zdarzały się chamskie odzywki, czasem też wyzwiska... :evil: Pracując tam nie byłam w stanie praktycznie nic jeść, piłam tylko soki i paliłam dużo fajek. To zdecydowanie nie dla mnie. :roll:
Oprócz pracy w call center i udzielanych korepetycji byłam też na kilku praktykach, wprawdzie nie płatne, ale zawsze jakieś doświadczenia :smile: : gdy byłam w liceum – miesiąc w urzędzie skarbowym i w banku, potem na studiach roczna praktyka w szkołach (prowadziłam zajęcia w podstawówce i liceum). W urzędach – praca monotonna, ale wcale nie taka spokojna jak się wydaje, zwłaszcza w kontaktach w klientami, denerwowałam się jak cholera. :? W szkole – jeszcze większa nerwówka, wiadomo – kontakt z wieloma uczniami, jest się ciągle w centrum uwagi i w ogóle... :roll:
Teraz zastanawiam się, gdzie ja bym w ogóle mogła pracować, gdzie się nadaję, w jakiej pracy nie spalałabym się tak strasznie. Najbardziej bym chciała, żeby kontakt z ludźmi był niezbyt częsty, albo przynajmniej w kameralnym gronie, bo praca z wieloma ludźmi mnie „zjada”... :roll:
Joaśka
Offline

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez k_o82 13 maja 2010, 15:20
ja też nie wiem coraz częściej do jakiej pracy się nadaje... coraz więcej rzeczy mnie wybija z rytmu
i potrafi zmienić humor z dobrego na zły... co się odbija na pracy...
k_o82
Offline

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

Avatar użytkownika
przez orchidee 15 maja 2010, 18:13
W poniedziałek idę na rozmowę do sklepu z bielizną (moja trzecia rozmowa w życiu) :) Trzymajcie za mnie kciuki proszę, żebym się tam nie popłakała i nie uciekła. Ostatnio tak mnie koleś potraktował, że jak wyszłam to się poryczałam... O co mogą pytać w takim sklepie oprócz wiedzy na temat produktów? :) Jestem póki co pozytywnie nastawiona. Ale ten mój brak asertywności może mnei zgubić.... Pozdrowienia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 mar 2009, 14:02

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

Avatar użytkownika
przez orchidee 28 maja 2010, 10:49
Co sądzicie o kolesiu, który najpierw po rozmowie kwalifikacyjnej z Was zrezygnował, a potem kilka dni później zaprasza na tzw. dzień próbny? Po 8 godzinach pracy, mówi mi, że mam czekać jeszcze dwa dni bo jeszcze dwie dziewczyny mają przyjśc na dzień próbny. Jak dla mnie to było chamstwo. Jak Wy uważacie? Nie mógł mi tego powiedzieć rano gdy przyszłam? Oczywiście dzień próbny jest bezpłatny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 mar 2009, 14:02

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez k_o82 28 maja 2010, 12:39
Znajdź inną prace i nie czekaj aż się do Ciebie odezwie... strata czasu...
k_o82
Offline

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez Neko 28 maja 2010, 23:09
Dzień próbny bezpłatny? Skąd ja to znam... Daj sobie spokój :)
Ja zawsze miałam dużo motywacji i chęci walki z drżącymi rękoma, aczkolwiek pracuje sobie spokojnie w księgarni, mało stresująca praca...
Tak piszecie o call center, nie wiem, na samą myśl jest mi nieswojo, okropnie nie lubię rozmów telefonicznych..
Neko
Offline

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez yans 28 maja 2010, 23:27
Ja wyznaję taką świętą zasadę - że za pracę należy się ustalone z góry wynagrodzenie. Dlatego nigdy nie podjąłem się pracy dla kogoś jeśli nie miałem obiecanej konkretnej zapłaty. Dlatego też wszystkie firmy, które obiecują pieniądz dopiero jak są efekty pracy, czy wymagające wykonania jakichś zadań wpierw za darmochę - wrzucam do jedngo wora - "oszuści i naciągacze". Ryzyko - czy dana praca przyniesie zysk - powinno obarczać jedynie pracodawcę - nie zaś pracownika. Ludzie, którzy tego nie rozumieją, kapitalizmu uczyli się chyba w Kirgistanie ;)
Zasmuca przy tym fakt, że wielu ludzi dziś nie ma wyjścia i muszą iść na warunku dyktowane przez takich "gnojków"...
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez Milikin 30 maja 2010, 17:42
Pracuję w obsłudze klienta, początki były trudne, teraz jest lepiej, chociaż robota jest bezperspektywiczna.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 lis 2009, 21:53

Re: Zawody/zajecia dla osób z nerwica/ fobia spoleczna

przez kezsicnarFf 30 maja 2010, 18:31
Pierwsza moja praca była ok.Składałem oraz serwisowałem komputery na zapleczu, więc miałem święty spokój.Jedynie raz w tygodniu, pracodawca jeździł do hurtowni i musiałem w tym czasie obsługiwać klientów - wtedy były najgorsze jazdy.Do dzisiaj nie mógłbym pracować w usługach.Studia zaoczne z powodu lęków, oblałem w trakcie drugiej sesji.
Potem pracowałem fizycznie w fabryce.Sama praca nie stanowiła problemu, znacznie większą nerwówkę miałem w trakcie przerw, gdy było znacznie więcej czasu na rozmowę z innymi współpracownikami.Niby "pierdółka", ale był to dla mnie największy i najbardziej stresujący moment.W skrócie, byłem znerwicowaną niemową. ;)
Z czasem, gdy doszedłem do wniosku, że "samo jednak nie przejdzie", zgłosiłem się do psychiatry, pół roku na złych lekach, potem seroxat i już było na prawdę spoko.
Po 1.5 roku w pracy, w końcu zapoznałem się z współpracownikami. :twisted:
Później dostałem wezwanie do wojska.Nie chciałem mieszać w oficjalnych papierach, że "mam z głową", więc dałem nogę na rok do Londynu.Tam też pracowałem fizycznie.
Wróciłem, dzięki oszczędnościom zrobiłem sobie dłuższy urlop i uczyłem się na własną rękę, tworzenia stron internetowych, grafiki komputerowej itd.
Obecnie pracuję przed komputerem.Gdybym chciał, mógłbym spokojnie pracować w domu, z tym, że nie chce, bo to niezdrowe ;)

Także w podsumowaniu, bo się odrobinę rozpisałem - sorry.
Istnieje wiele prac, które można wykonywać przez internet.Osobom, które mają konkretne problemy z nerwicą oraz lękami, szczerze polecam wszystkie zajęcia związane z grafiką komputerową, tworzeniem stron, pozycjonowaniem, pisaniem tekstów, cięciem layoutów, stawianie stron pod adsesne - no jest tego sporo.
Obecnie w Polsce można zarabiać przyzwoite pieniądze, bez wychodzenia z domu.Wystarczy chcieć.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
29 maja 2010, 04:03
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do