Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez rolingstone 21 sty 2008, 10:02
milk_shake napisał(a):ludzie nie próbujcie!! ja dałabym wszystko zeby cofnac czas!


święte słowa :)
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez makanti 22 sty 2008, 00:51
Kaiten napisał(a):marihuana wyciąga na wierzch wrażliwość, przynajmniej u niektórych. Zmienia punkt widzenia, sprawia, że stajemy się bardziej delikatni.

Zgadzam się w 100% ma to swoje zalety jak i wady...
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

Re: Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

przez brewka 04 gru 2009, 09:00
Witam,tez sie legitymuje podobnymi przezyciami z trawką no moze ja miałem jeszcze przysłowiowe widzenie wszystkiego w klatkach oraz wniki (widziałem tylko jeden ostry punkt na całej powwieszchni widzenia)coś strasznego,ale gdzies kiedyś przeczytałem ze mózg ma tendencję do zapominania i to mnie trzyma ze kiedys to poprostu zapomnimy,ja nie brałem zadnych leków,meczyłem sie czasem bardzo,mineło juz ok 7 lat,coś pozostało,ale jest wporzadku,ale fakt ze stajesz sie bardziej ciotowaty to prawda,kiedyś byłem bardziej twardy,niz jestem dzisiaj,ale cóz trzeba płacić za błędy młodości,szkoda ze to tak duza cena...(niebycia do końca soba)

pozdro dla wszystkich
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 gru 2009, 04:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

przez maxyncius 04 gru 2009, 11:15
mysle ze Twoj przypadek to dosyc popularna przypadlosc, takie nerwicowe stany jak opisujesz czesto ujawniaja sie po paleniu lub innych mocniejszych narkotykach(u osob podatnych) wiec nie jestes jakims wyjatkiem, co do Twoich obaw odnosnie uszkodzenia mozgu to raczej mozesz byc spokojny, na 90% nic sie nie stalo w sensie neurologicznym nie wiem co bylo w tym skrecie ale po samej trawie nie bylo jeszcze chyba przypadku zeby uszkodzeniu ulegl ten organ, w szpitalu raczej nie daj sie zamknac choc nie sadze zeby ktokolwiek probowal to robic bo raczej sytuacja tego nie wymaga, natomiast musisz prawdopodobnie rozpoczac leczenie farmakologiczne oraz najlepiej dodatkowo psychoterapie w stopniu ktory bedzie Ci potrzebny ale o tym niech decyduje specjalista, jedyne co moge Ci doradzic to udaj sie do dobrego psychiatry(bezwzglednie) ewentualnie dla utwierdzenia sie w slusznosci zaproponowanej terapi mozesz to potwierdzic u innego lekarza
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 lis 2009, 11:04

Re: Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

Avatar użytkownika
przez just fine 04 gru 2009, 12:11
a ktos wie, co stało się ze zwii...? zaciekawiła mnie jego historia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Re: Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

przez zdesperowany1 04 gru 2009, 12:15
a ja dwa razy probowalem i dwa razy dostawalem napadow padaczkopodobnych....
zdesperowany1
Offline

Re: Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

Avatar użytkownika
przez just fine 04 gru 2009, 12:54
gdzieś czytałam - również tu, na forum parę osób to stwierdziło - że narkotyki wyzwalają ukryte w nas choroby psychiczne. nie wiem, czy to prawda, ale jak tak sobie czytam, to większość z nas ma takie ponarkotykowe przejścia... więc może coś w tym jest.

narkotyki są dla ludzi, ale - jak widać - nie dla wszystkich :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Re: Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

Avatar użytkownika
przez carlos 04 gru 2009, 16:54
Nie może, a na pewno. O tym jest mówione i jest poświęcony temu temat "nerwica a narkotyki" bodajże.
Ja nawet w wypisie z oddziału dziennego mam napisane, że na skutek nadużywania marihuany i alkoholu wyzwoliły się u mnie zaburzenia lękowe.
Nie ma w tym nic dziwnego, każdy psychiatra potwierdzi, że narkotyki mogą przyczynić się do powstawania/ukatywnania się różnych chorób czy też zaburzeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

przez Winston 06 gru 2009, 22:32
Ehhh... Miałem podobne przeżycie... Mimo, że od tego zdarzenia minęło już 5 lat nadal mam jakieś zaburzenia na tle nerwowym/lękowym. Swego czasu napisałem o tym wierszyk :P Może przytoczę fragment:

"[...] Rok dwa cztery to rok przeklęty
Niech odpłynie w niepamięci odmęty
Krok w nie tę stronę i wszystko stracone
Jeden wdech dymu - życie skażone
Życie na wstępie zakończone [...]"

Może to brzmieć trochę trywialnie ale, że tak powiem "mam to gdzieś".

U mnie sytuacja wyglądała tak, że po zażyciu zielska (na głodny żołądek; dzień wcześniej porządna libacja; ból głowy; kac) zaczęły mi się jakoś śmiesznie rozmywać kolory, ściemniać przed oczami i czułem się jakoś nieswojo we własnym ciele... Zacząłem się panicznie bać. Na początku starałem się zapanować nad strachem ale nie dałem sobie z nim rady. Cały czas czułem, że "coś jest nie tak" ale nie wiedziałem co. Dalej totalna panika, przekonanie, że za chwilę umrę albo, że dostanę wylewu. Serce strasznie szybko mi napierniczało, zaczęły mnie boleć nadnercza. Ogółem nikomu czegoś takiego nie życzę... Po tym incydencie co jakiś czas zdarzały mi się napady lękowe. Stałem się mało pewny siebie, ograniczyłem spotkania ze znajomymi, boję się nowych znajomości, czuję się głupszy i mam problemy z pamięcią.
Mam nadzieję, że te wszystkie objawy z czasem mi miną.

Zdrowia życzę!

[Dodane po edycji:]

Jeszcze taki link na wykopie dziś znalazłem: http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/nauka/marihuana-szkodzi-nastolatkom-bardziej-niz-sadzono,50459,1
Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek
Cieszcie się i obierzcie na jutro kierunek
Odważcie się, zróbcie ten krok
Podnieście wzrok
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 mar 2008, 00:19

Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

przez rasier 27 maja 2012, 21:56
Czesc. Chcialem odswiezyc temat, poniewaz mysle ze jestem w stanie rzucic troche nowego swiatla na sprawe zlych jazd po marichuanie i pozniejszymi powiklaniami z tym zwiazanymi. Otoz wydaje mi sie, iz wszystkie te przypadki opisane na forum tutaj, i w calym internecie, mozna podciagnac pod Zespol Stresu Pourazowego. Co za tym idzie, wszystkie osoby majace zle doswiadczenia z THC, czujace ze cos sie stalo z ich osobowoscia, ze zostal uszkodzony mozg, ze zwariowaly lub tez ze sie zawiesily i ten stan nigdy sie nie skonczy, wszystkie te osoby moga wrocic do stanu z przed traumy i odzyskac harmonie i spokoj. Jezeli jestescie zainteresowani to chetnie podziele sie swoimi spostrzezeniami. Pozdrawiam :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 paź 2011, 21:26

Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

przez _someone_ 27 maja 2012, 22:20
a od alkoholu?
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

Avatar użytkownika
przez tahela 27 maja 2012, 23:57
wracajac do tematu widocznie o 3 razy za duzo, mądry po szkodzie , szkoda ,ze nie przed,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

przez rasier 28 maja 2012, 01:14
tahela - no shit, Sherlock. Zastanawiales sie nad zmiana nika? Captain Obvious proponuje zatem.

Jestem ciekaw czym kieruja sie ludzie piszac takie posty, przeciez to nic nie wnosi do tematu, a tym bardziej nie pomaga.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 paź 2011, 21:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do