Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez sebcio 10 lis 2007, 13:45
Wiesz ja nie jestem lekarzem,a le mowisz ze np. w szkole idzie Ci calkiem dobrze, mi to bardziej wyglada na jakas nerwice i na to ze sam sie nakrecasz, mam wrazenie ze chyba na szczescie Ci nic specjalnego nie jest, coz jestesmy z Toba i mamy nadzieje ze dojdziesz do siebie
pozdro
sebcio
Offline

przez zwii 10 lis 2007, 14:08
W szkole idzie. Ale nie mam poczucia realności tego co mnie otacza. Jak już powiedziałem, cały czas towarzyszy mi derealizacja. Robie coś w domu i zastanawiam się czy to prawda. A nie myśleć to ciężko.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lis 2007, 20:37

przez Małgoś77 10 lis 2007, 15:38
moim zdaniem najgorsze, co sie teraz dzieje u Ciebie to to, ze caly czas sie nakrecasz. widac to nawet po przeczytaniu Twoich wypoiedzi. mysle ze w naszych czasach mnostwo ludzi ma nerwice, moja mama , ktora jest lekarzem, mowi ze chyba nie ma czlowieka ktory nie ma jakis problemow. grunt w tym, ze trzeba byc twardym, zawziac sie samemu na siebie. i nie chodzi o to, ze bawie sie w psychologa, sama czuje ze moje problemy nerwicowe daja o sobie coraz bardziej znac... dlatego tu trafilam. nie potrafie sie przyznac, ze jest mi zle przed przyjaciolmi. mam wrazenie ze powinnam byc mocna, a tak naprawde jest mi prawie caly czas zle. wykancza mnie moj ojciec, ktory ma problemy nerwicowe nie pracuje i wlasciwie od kilku lat tylko siedzi w domu, ciagle w tym samym miejscu. wykancza mnie mysle, ze teraz jestem na studiach, moja mama nadal z nim mieszka. wiem, ze mialam Ci zwii jakos pomoc a sama zaczelam sie uzalac. wybacz, ale chcialam tylko uzmyslowic, ze jest mnostwo osob, ktore oprocz normalnego zycia, maja podswiadomosc, swoj wewnetrzny swiat lekow i obaw.
here, where I am
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 paź 2007, 23:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez zwii 10 lis 2007, 16:19
Nie jestem egocentrykiem, który widzi tylko swój problem. Ciesze się, że jest takie forum. Ludzie dzięki swoim doświadczeniom życiowym mogą podnieść innych na duchu i dać im jakąś nadzieje. Każdy ma problemy. Nie ulega to żadnej dyskusji. Przynależąc do takiego forum mamy sobie pomagać :) Fajnie jest żyć ze świadomością, że jak wrócisz od lekarza i lekarz coś oświadczy. Możesz napisać na forum dzieląc się tym, a jednocześnie pomóc innym. Sądzę, że ludzie którzy nie mają bliskich. Którym mogliby powiedzieć o swoim problemie. Albo nie mający wewnętrznej odwagi, aby pójść do lekarza i zwierzyć mu się ze wszystkiego co cię trapi. Zwariowaliby sami ze sobą. Łatwiej jest napisać o własnym problemie nie patrząc sie komuś w oczy. Dlatego forum to świetna alternatywa dla takich ludzi. Sam lubię pomagać innym. Ale teraz nie potrafię sobie pomóc. 3 tydzień nie mogę sie dostać do lekarza. I nie wytrzymuje sam ze sobą. Lepiej mi jak wam o tym piszę...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lis 2007, 20:37

lukaszu

przez lodzia 10 lis 2007, 17:38
Bedzie okej. Najgorszy w czlowieku jest ten strach i ty go wyzwoliles. Jestes jedyna osoba ktora moze Ci pomoc. Tam mi kiedys powiedzial tata kiedy bylo bardzo zle: ze tylko ja moge sobie pomoc a bylam w strasznym dole i panicznym strachu, myslalam ze calkiem mi odwalilo, ze jestem szurnieta na maxa i tak juz bedzie.Musisz znalezc w sobie ta wewnetrzna sile i powiedziec sobie: pokonam to dranstwo. Zmien myslenie z negatywnego< ze cos masz spieprzone, na pozytywne ze wszystko gra jest ok masz dom rodzicow dziewczyne zdrowie, nie zamartwiaj sie nad soba, olej to. Moze na lek dobry bylby jakis lek na depresje mi pomaga. jestes znerwicowany i tyle. koniec kropka. A glowa ci sie zrobila jak bania ze strachu od wyczytywania glupot w internecie.
Nic nie uszkodziles, nadal jestes madry potrafisz sie wyslowic, nie masz zawieszek. Strach w czlowieku to potezna sila i tylko ty mozesz go opanowac. jak /? nie wiem.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 paź 2007, 22:14

przez zwii 10 lis 2007, 17:44
Dziękuje za wielkie słowa :) Jak na razie, to żyję środą. Tym psychiatrą. Ale co będzie dalej to sie okaże. Ojciec też mi to mówił co ty mi mówiłaś...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lis 2007, 20:37

przez Małgoś77 11 lis 2007, 00:12
ja tez ciesze sie ze tu trafilam
here, where I am
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 paź 2007, 23:11
Lokalizacja
Warszawa

przez myselw 11 lis 2007, 02:41
zwii
hmm dokladnie ta sama sytulacja u mnie co do joty...;p
1 nakrecasz sam Siebie...wiem ciezko wyjsc ale dopoki sie z tym nie pogodzisz to Cie nie pusci deralizacja...
2 czas..u mnie trwalo 2 lata nieswiadomki..gdybym wczesniej zaczal sie leczyc ach..:)
3 leki z miejsca anty lekowe mi pomogl rexetin
4 ja bym Ci radzil natychmiast zmienic otoczenie...wyjechac gdzies senatorium albo gdzies do ciotki wujka...
5 nie widzisz 4 punktu musisz sie zdeka wkurwic na Siebie wyjechac na 3 dni...i sam Siebie odnajdziesz...
ja sie wyleczylem z lekow jest juz w miare dobrze..:)
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
04 sie 2007, 01:17

Avatar użytkownika
przez Werty 11 lis 2007, 11:15
Zwii

Ja dolaczan sie do reszty, nakrecasz sie.

Musze Ci sie przyznac, ze palilem duuuzo wiecej niz trzy razy. I po dluzszej przerwie od palenia, gdy w koncu spotkalem sie z moimi rasta tak przywalilem, ze 40 minut siedzialem i nie mialem swiadomosci (podobno szuralem stopami po dywanie) serce raz mi stawalo, raz walilo jak opetane, nie mogle mowic ani chodzic, czulem sie tak wykopany ze swiata jak nigdy wczesniej. Trzy dni taki chodzilem. To bylo samonakrecanie sie. Dopiero kiedy zrozumialem o co chodzi, odpedzilem to.
Powiem jak Myselw, pogodz sie z tym i idz do lekarza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

przez zwii 11 lis 2007, 14:40
ale w jakim celu mam wyjeżdżać ? nie przesiaduje z kumplami którzy jarają. siedze całe dnie w domu i czekam do upragnionej środy. w poniedziałek będę miał jeszcze tomografię, aby sprawdzić czy nie ma żadnych nieprawidłowości.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lis 2007, 20:37

Avatar użytkownika
przez hyte 13 lis 2007, 20:03
mam to samo co ty tak samo sie czuje moje dawne ja sie gdzies zapodzialo gdzies wsiaklo pod ta klembia nerwow.Jak czytam twoje posty czuje sie jak bym czytal o sobie .
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez toma 13 lis 2007, 21:11
Mogę Cię pocieszyć - u mnie ta je*ana przygoda zaczęła się tak jak u Ciebie - od jarania zioła. Nie byłem żadnym narkomanem ani nic, w życiu zapaliłem zioło kilka razy. Za każdym razem było pozytywnie, zaś ten ostatnie palenie (podobno był to jakiś mocny skun)skończył się IDENTYCZNIE jak u Ciebie. W jednej chwili nie wiedziałem co się ze mną dzieje, kompletna derealizacja, czas mijał tak pooowoli, serce biło mi jak oszalałe, do tego poczucie lęku, i takiej suchości w ustach, że normalnie dotykałem ręką twarzy sprawdzić czy ją jeszcze mam bo poprostu jakbym jej nie czul.

Widzę że jedziemy na tym samym wózku. Jak chciałbyś pogadać to pisz śmiało prywatną wiadomość

Pozdro
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:24

przez toma 16 lis 2007, 09:42
Ale to musiało z daleka wyglądać oj, pęknę hehehe Mr. Green Laughing Laughing


tak, nieźle to musiało wyglądać tym bardziej, że w moim przypadku byłem w garniturze bo cała sytuacja miała miejsce po zakończeniu roku szkolnego :?

Ale nawet nie chce mi się śmiać z tego.Boże ile ja bym dał, żeby cofnąć czas...!!! :( :( :(
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:24

Avatar użytkownika
przez rolingstone 16 lis 2007, 11:00
zwii, Twój post bardzo przypomina mi moje doświadzenia ze skunem. Potworny lęk, derealizacje i depersonalizacje, wertowanie podręczników psychiatrycznych i szukanie przyczyn, podejrzewanie choroby psychicznej. Zapaliłem raz, 12 lat temu, leczę się do dziś. Mi pomogły antydepresanty. No i psychoterapia. Co u Ciebie słychać?
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do