Zanim zdiagnozujemy nerwicę...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez tomakin 18 sty 2008, 02:11
Heh, gdybyś nie zrobił tych zastrzyków z B12, być może już byś połowy mózgu nie miał. Ta witamina perfekcyjnie chroni przed uszkodzeniami nerwów. Widać jak ładnie spadł rozmiar krwinek i skoczyła ich ilość. Wyniki morfologii są w miarę wiarygodne. Sprawdzałem to nawet :D

Dobra, mamy problem. Teoretycznie rozmiar czerwonej krwinki jest idealny, ALE - masz też z tego co widzę malutko żelaza. Jest jakieś tam ryzyko, że masz jednocześnie obniżony rozmiar przez brak żelaza i podwyższony przez brak kwasu foliowego - a on jest cholernie ważny przy terapii boreliozy. No, ale to zgadywanie, równie dobrze to może być np przewodnienie organizmu albo odwrotnie, niedowodnienie.

Dobra, jedziemy z terapią, na wszelki wypadek jednak dołączymy to żelazo i sporo kwasu foliowego. Nie ma prawa zaszkodzić.

Primo, kup sobie dowolną multiwitaminę z pierwiastkami śladowymi, np multisal - nie zawiera co prawda witamin, ale ma mangan, miedź i inne takie wynalazki. Nie jestem pewien czy to nie jest na receptę. Takie coś łykaj ze 2 - 3 razy dziennie.

Druga rzecz, cynk. Nie patyczkuj się, kup zincteral - 5 zł 50 tabletek po 45 mg, to jest końska dawka, przy okazji najtańsze co może być. Jedna dziennie. Ważne, żeby tego cynku nie

Żelazo - pamiętaj, że obecność żelaza zablokuje wchłanianie cynku. Jakikolwiek preparat, pewnie podadzą Ascofer jak poprosisz, jak tak to 3x dziennie po 2 tabletki.

Magnez, nie wiem ile tego łykasz, ale o ile nie wystąpią biegunki, spokojnie 6 tabletek możesz brać / dzień tego klasycznego z witaminą B6.

Wapń - ważne, aby był razem z magnezem, wiadomo chyba w jakich proporcjach? Nie przeginaj jednak z tym wapniem. Pamiętaj że wapń blokuje wchłanianie magnezu.

Potas - z tym ostrożnie, powinien być ale nie za dużo. Najlepiej po prostu pić sok pomidorowy, pół litra dziennie.

Witaminy A, E, D - wiadomo chyba co z tym zrobić? Ważne, aby łykać je jednocześnie z tłustymi posiłkami, wtedy najłatwiej się wchłaniają. W zasadzie to w ogóle wtedy się wchłaniają. Tu nie przesadzaj z ilością, 150-200% dziennego zapotrzebowania bierz.

B complex - spokojnie 3 razy dziennie, można nawet więcej ale chyba nie będzie w tym wypadku potrzebne.

Jodu sobie nie oszczędzaj, chyba że mieszkasz nad morzem. Tak na wszelki wypadek. Jest taki preparat jak Kelp, 2 tabletki dziennie - chyba że coś tańszego dostaniesz.

Nieszczęsny kwas foliowy - on jest bardzo ważny przy boreliozie, chroni i regeneruje komórki nerwowe. Przedawkować nie przedawkujesz, kup sobie coś co ma 0,4 mg tego kwasu i łykaj 3 razy dziennie, to będzie 600% zapotrzebowania. Jak masz za dużo kasy możesz zmierzyć jego poziom we krwi i ewentualnie zrobić "dawkę uderzeniową".

Jeśli nie łykasz regularnie b12, zacznij to robić - tu najlepiej sprawdza się firma Naturell, ich preparat ma 10 000% dziennego zapotrzebowania, czyli tyle ile przy boreliozie trzeba. Ta witamina również chroni komórki nerwowe.

Koenzym Q10 - pojęcia nie mam ile tego się łyka, ale łykaj tego sporo.

Kwasy omega 3 i 6 - jak masz chęci to zmiel w blenderze 2 łyżeczki siemienia lnianego / dzień, jak nie - kup w aptece. Mielone jest lepsze, bo organizm z nich sam syntetyzuje co mu potrzeba, apteczne to taki "gotowy składak".

I na koniec najważniejsza sprawa - witamina C. Ale nie z apteki, chyba że nie lubisz owoców. Grapefruity, mandarynki, pomarańcze - jedz tego co najmniej kilogram / dzień. Ważne, aby w małych dawkach regularnie, czyli np 10 mandarynek / dziennie. Papryka jest tutaj cudowna, zawiera też witaminę E w naturalnej postaci - o wiele lepszą niż ta z apteki. Do tego z apteki witamina C z rutyną, powiedzmy 2 tabletki / dzień (bardziej o rutynę chodzi). Jak owoców nie lubisz, kup w aptece NATURALNĄ witaminę C, ale to ostateczność. Mi raz wcisnęli coś co się nazywało acerola, pojęcia nie mam czy to działa jak trzeba. Tak czy tak, sumarycznie witaminy C powinieneś zjadać ~2000 mg / dziennie, małymi dawkami regularnie.

Uff... pominąłem coś?

Odstaw na razie czosnek. Jak już się wzmocnisz, terapię czosnkiem zacznij, ale na zasadzie 5 dni - 2 ząbki czosnku / dzień, 5 dni bez tego.

2 tygodnie takiej terapii i powinieneś poczuć DUŻĄ różnicę.

Zrób morfologię + ob + żelazo teraz w poniedziałek, po 2 tygodniach powtórz - żeby żelaza nie przedawkować. Zgaduję że jest go bardzo mało, ale to zgadywanie.

//edit - jasne, że o czymś zapomniałem. Glukozamina 3x dziennie, dowolny preparat, mnóstwo tego. Chroni stawy, przynajmniej w jakimś stopniu.

Jak skoczy samopoczucie (a powinno dość szybko), będzie pora na wprowadzenie gimnastyki - aktywizuje działanie przeciwciał lokalnych w stawach. Ale to już jak glukozamina zacznie działać.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez Luk33 18 sty 2008, 12:43
Troche tego jest! Postaram się uzupełnić moją apteczke w to, czego jej brakuje. Piorytetem jest wciaż znalezienie normalnego lekarza. Cały czas szukam. Dzieki za super rozpiske. Mam nadzieje, że coś sie ruszy.
Pozdrawiam
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 12:44

przez cleo27 18 sty 2008, 13:29
Tomakin a nie uwarzasz,ze kolega Luk powinien jednak wykluczyć choroby watroby zanim zacznie brac 3 razy dziennie ten ascofer. Branie zelaza przy chorej watrobie może się nieciekawie skończyc,myslę,ze najpierw powinien jednak tą wątrobe wykluczyc.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez tomakin 18 sty 2008, 14:13
Tak bardzo nieciekawie się nie skończy, zacznie go wątroba lekko rypać po paru dniach, odstawi lek i po paru dniach przestanie. Są znacznie silniej działające na wątrobę środki które lekarze przepisując nie sprawdzając czy chory ma marskość wątroby. W końcu 2 tabletki ascoferu zawierają raptem tyle żelaza, co porządny obiad. Zresztą nie wierzę, że ktoś może mieć marskość wątroby i o tym nie wiedzieć, pierwszy źle ułożony posiłek i facet ląduje w szpitalu z żółtaczką.

Jak ma nie spać po nocach z powodu pytania czy mu się wątroba właśnie nie resetuje, jasne, może zrobić badania. Nie zaszkodzą.

Ale jakbyśmy tak mieli wyliczać co zbadać a co nie, zacznijmy od sarkoidozy przy witaminie D3, chorobach nowotworowych przy kwasie foliowym i B12, schorzeniach nerek przy magnezie, cynku i wapniu... eee, za dużo tego.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez protex 18 sty 2008, 14:18
No a ja uwarzam ze cala ta recepta to jakis chory sen i jeszcze to zadko spotykana choroba borelioza.Proponuje posluchac lekarza i sprobowac ten efectin to podobno jest dobry i szybko dziala i juz zaraz bedziesz wiedzial co ci jest.Albo sprobowac afobam przez kilka dni jezeli to nerwica to od razu poczujesz sie lepiej Uwazaj na ten lek bardzo uzaleznia ale mi chodzi zeby to tylko szybko sprawdzic zanim wydasz fortune na te badania i odrzywki
Co do listy witamim aminokwasow imineralow to zgodze sie ze moze to pomuc ale i tak nie bedziesz wiedzial co to bylo
Badania mozesz robic jezeli ci to pomaga psychichnie ale prawda jest ze nie znalazles sie tu bezpodstawnie i ci lekarze tez nie wyssali sobie tego z palca
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sty 2008, 00:32

przez tomakin 18 sty 2008, 15:01
Tak się składa, że - czego zapewne nie doczytałeś - borelioza Luka jest potwierdzona najczulszym z możliwych testów, jakie zna medycyna. Ale oczywiście możesz wierzyć w to, że lekarze diagnozujący nerwicę mieli rację. Tylko na Satana, nie namawiaj chłopaka żeby też w to uwierzył, może jeszcze uda się go uratować.

Aha, borelioza ZAWSZE daje jako jeden z objawów silną nerwicę.

Mówisz - nerwica i leczyć to przez 5 lat

A ja mówię, że za miesiąc - dwa po "nerwicy" najmniejszego śladu nie będzie.

Chcesz się założyć?
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez protex 18 sty 2008, 15:39
Moze zeczywiscie nie doczytalem o tej borelioza.Chodzi o to ze kiedys tez mialem mnostwo roznych objawow i tez latalem od lekarza do lekarza.Do tego jadlem mase roznych odrzywek.NIC NIE POMOGLO i zylem w tej niewiedzy co mi jest nastepne pare lat.NIe chce chlopaka stresowac tym ze ma nerwice,ale przypuszczam ze samo to ze nie wie co mu jest najbardziej go stresuje.Nierwica to jak kazda inna choroba,mozna z nia zyc,leczyc a napewno sie na nia nie umiera
A ja mowie ze po paru dniach na afobamie poczuje sie lepiej
Ale chyba sie o to nie zaloze
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sty 2008, 00:32

przez Luk33 18 sty 2008, 17:38
protex napisał(a):przypuszczam ze samo to ze nie wie co mu jest najbardziej go stresuje

To prawda i to już 6 lat!

protex napisał(a):A ja mowie ze po paru dniach na afobamie poczuje sie lepiej

Afobam jest mi dobrze znany. Czułem się po nim bardzo spokojny, wręcz senny. Nie robił jednak najważniejszego. Nie eliminował objawów bólowych. Jadłem go ok. roku
Efectin to super lek. Po 2 tygodniach jedzenia wrócił mi humor i lepsze samopoczucie psychiczne. Tak samo jak afoban nie leczył mnie z bólów i strzelań kości.itd Jadłem go pół roku, co może było za krótko? Zrezygnowałem z niego po konsulatcji z psychologiem, która stwierdziła, że nei mam depresji i ten lek mi jest niepotrzebny.

Jeśli chodzi o watrobe, to postawiłbym wszystko co mam, ze jest ok

Jesli chodzi o leczenie boreliozy. Zrobie to tylko jeśli znajde lakarza, ktory bedzie widział borelioze. Inaczej nie bede wstanie tego zrobić.

Tak z ciekawości. Kto wypisuja tym ludzią z forum gazeta.pl antybiotyki na taki okres czasu? Jak ja tam czytam, ze kazda koinfekcje trzeba leczyc min 3 miesiace, a rekordzisici jedza antybiotyki 2 lata to az mnei ciarki przechodza.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 12:44

przez tomakin 18 sty 2008, 18:35
95% ludzi z tamtego forum nie ma boreliozy. Tam jest wszystko na tej zasadzie: "Wmówmy naiwnemu że ma boreliozę, przez rok będziemy mu antybiotyki sprzedawać (100 zł za wizytę sobie liczą), jak po roku nie będzie poprawy wmówmy mu koinfekcję, kolejne parę miesięcy, i tak można doić kasę". Tam praktycznie nikt nie ma choroby potwierdzonej western - blotem IgM (jedyny naprawdę wiarygodny test dostępny na naszym krajowym rynku).

Niedługo ci pseudolekarze się mocno zdziwią, sprawa leci do prokuratury.

Dlatego właśnie leczą się przez 2 lata. Jeśli chcesz, możesz jechać do jednego z polecanych tam lekarzy i po prostu kupić recepty na antybiotyki, 100 zł sobie życzą za usługę. Jest to jakieś rozwiązanie. Ale z góry mówię, że leczyć to tamci lekarze nic a nic nie potrafią. W sumie to co oni wypisują na miesiąc starczy Ci na 3 miesiące porządnej, mocnej terapii.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez takitam 18 sty 2008, 20:24
widze ze tomakin ma bardzo obszerna wiedze ... ty jestes lekarzem czy co ? tak w ogole to jak wkleje wyniki badan i moje niektore objawy to pomozesz mi w diagnozie bo juz naprawde mozna dostac swira bo nerwica wiadomo bierze sie od chorob nie bierze sie chyba od tak od czegos to musi zalezec...
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez cleo27 18 sty 2008, 21:03
tomakin napisał(a):Tak bardzo nieciekawie się nie skończy, zacznie go wątroba lekko rypać po paru dniach, odstawi lek i po paru dniach przestanie. Są znacznie silniej działające na wątrobę środki które lekarze przepisując nie sprawdzając czy chory ma marskość wątroby. W końcu 2 tabletki ascoferu zawierają raptem tyle żelaza, co porządny obiad. Zresztą nie wierzę, że ktoś może mieć marskość wątroby i o tym nie wiedzieć, pierwszy źle ułożony posiłek i facet ląduje w szpitalu z żółtaczką.

Jak ma nie spać po nocach z powodu pytania czy mu się wątroba właśnie nie resetuje, jasne, może zrobić badania. Nie zaszkodzą.

Ale jakbyśmy tak mieli wyliczać co zbadać a co nie, zacznijmy od sarkoidozy przy witaminie D3, chorobach nowotworowych przy kwasie foliowym i B12, schorzeniach nerek przy magnezie, cynku i wapniu... eee, za dużo tego.


eee...nie no bez przesady ascofer 3 razy dziennie to o wiele wiecej niz zelazo w porządnym obiedzie a co do chorób watroby to nie chodzi mi tu o marskosc bo o tym to bez badan by czuł,ze ma coś nie halo z watrobą....wytarczy miec zapalenie watroby i juz nie nalezy jak jest stan zapalny zelaza przyjmować. Akurat zelazo daje bardzo poważne skutki przy chorej wątrobie dlatego mysle ze jednak powinien to zbadac. poza tym luk nie wie czy ma niedobory czy nie a zelaza nie mozna brac ot tak sobie bo mi sie wydaje ,ze nie mam zelaza...trzeba to zbadac najpierw!!!!!!
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez tomakin 18 sty 2008, 21:05
Nie jestem żadnym lekarzem, po prostu "trochę" interesuję się medycyną. A że mam lepsze rozeznanie niż niejeden lekarz... no cóż, w takim kraju żyjemy, niestety.

Jasne, wklejaj wyniki i objawy, może do czegoś dojdziemy. Mała szansa żeby zdiagnozować cokolwiek przez internet, ale kto wie, kto wie.

Cleo, no jak uważasz - Luk powinien rozstrzygnąć, jego zdrowie. Jak ma infekcję boreliozą, ma też pewnie i lekki stan zapalny wątroby. Ale niedobory żelaza pewnie tez ma, co mu zresztą zaleciłem w poniedziałek zbadać, razem z morfologią i OB. I jak to rozstrzygnąć? Hę? :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez cleo27 18 sty 2008, 21:08
Luk33 napisał(a):
protex napisał(a):przypuszczam ze samo to ze nie wie co mu jest najbardziej go stresuje

To prawda i to już 6 lat!

protex napisał(a):A ja mowie ze po paru dniach na afobamie poczuje sie lepiej

Afobam jest mi dobrze znany. Czułem się po nim bardzo spokojny, wręcz senny. Nie robił jednak najważniejszego. Nie eliminował objawów bólowych. Jadłem go ok. roku
Efectin to super lek. Po 2 tygodniach jedzenia wrócił mi humor i lepsze samopoczucie psychiczne. Tak samo jak afoban nie leczył mnie z bólów i strzelań kości.itd Jadłem go pół roku, co może było za krótko? Zrezygnowałem z niego po konsulatcji z psychologiem, która stwierdziła, że nei mam depresji i ten lek mi jest niepotrzebny.

Jeśli chodzi o watrobe, to postawiłbym wszystko co mam, ze jest ok

Jesli chodzi o leczenie boreliozy. Zrobie to tylko jeśli znajde lakarza, ktory bedzie widział borelioze. Inaczej nie bede wstanie tego zrobić.

Tak z ciekawości. Kto wypisuja tym ludzią z forum gazeta.pl antybiotyki na taki okres czasu? Jak ja tam czytam, ze kazda koinfekcje trzeba leczyc min 3 miesiace, a rekordzisici jedza antybiotyki 2 lata to az mnei ciarki przechodza.



2 lata....o matko zszokowałes mnie.....ja miałam kiedys borelioze co prawda szybko wykryta i brałam antybiotyk przez 14 dni co prawada w duzej dawce,ale tylko 14 dni ,pozniej robiłam sobie badania i wychodziło ok wiec mam nadzieje,ze mam to z głowy.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:10 pm ]
tomakin napisał(a):Nie jestem żadnym lekarzem, po prostu "trochę" interesuję się medycyną. A że mam lepsze rozeznanie niż niejeden lekarz... no cóż, w takim kraju żyjemy, niestety.

Jasne, wklejaj wyniki i objawy, może do czegoś dojdziemy. Mała szansa żeby zdiagnozować cokolwiek przez internet, ale kto wie, kto wie.

Cleo, no jak uważasz - Luk powinien rozstrzygnąć, jego zdrowie. Jak ma infekcję boreliozą, ma też pewnie i lekki stan zapalny wątroby. Ale niedobory żelaza pewnie tez ma, co mu zresztą zaleciłem w poniedziałek zbadać, razem z morfologią i OB. I jak to rozstrzygnąć? Hę? :D


no jasne,ze to sprawa luka,przeczytałam przed chwilą,ze mówi,ze z watroba wszystko ok wiec skoro tak to spoko ;)
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez tomakin 18 sty 2008, 22:00
Cleo, nie ma obecnie badania które potrafi wykryć boreliozę. Bakteria potrafi niestety być immunosupresyjna. Tak więc jeśli masz jakieś objawy zbliżone do tych, jakie ma Luk, możesz się zastanawiać czy to nie bakterie które przeżyły. 14 dni to bardzo mało, owszem czasem wystarczy - ale czasem nie.

Co do wątroby, jak już trzeba - próby wątrobowe, do tego poziom żelaza. Jeśli jest chora wątroba, próby będą podwyższone, ewentualnie podwyższone będzie żelazo (proporcjonalnie do stopnia uszkodzenia wątroby).

Aha, jeszcze specjalnie dla Protex:

Ta "fortuna" na badania to będzie 2 x ~15 zł na morfologię, OB i żelazo (jedno w poniedziałek, drugie za 2 tygodnie - aby kontrolować poziom żelaza i zmiany w obrazie czerwonych krwinek, w sumie 6 badań około 30 zeta), zaś "fortuna" na odżywki przypuszczam zamknie się poniżej 50 zł / miesiąc, z czego sporą część zajmie żelazo i glukozamina - jedno potrzebne chwilowo do uzupełnienia małego niedoboru, drugie niestety chyba będzie trzeba brać przez długi czas, aby chronić stawy przed degeneracją. Przypuszczam, że leki przeciw nerwicy kosztują kilkakrotnie więcej.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], SCF i 34 gości

Przeskocz do