Zanim zdiagnozujemy nerwicę...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez tomakin 10 kwi 2008, 12:05
...

właśnie przez lekarzy którzy TSH=4 uznają za normę powstały internetowe fora wsparcia dla ofiar konowałów
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez ulala 14 kwi 2008, 14:28
mam starszna paranoje na pasozyty
ostatnio wyczytalam ze picie souk z kapusty kiszonej moze je wytruc ale rano bylo mi tak niedobrze ze myslalam ze zwymiotuje...
sa jakies inne sposoby , czytalam ze badania serologiczne daja wieksza pewnas od badan kalu czy cos sie ma czy nie a mi morfologia wyszla dobrze jak ostatnio robilam
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

przez tomakin 14 kwi 2008, 21:20
Po pierwsze, niektóre pasożyty są bardzo pożyteczne - chronią przed astmą, regulują pracę układu immunologicznego. Spróbuj myśleć o robaczkach jak o hmmm... piesku, którego nie trzeba wyprowadzać na spacer?:) Podskocz czasem parę razy, dostarczysz im rozrywki...

hehe, dobra, teraz poważniej

ogromna większość pasożytów przewodu pokarmowego powoduje reakcję immunologiczną, czego efektem jest podniesione EO w rozmazie krwi obwodowej. Tanie, bezpieczne, niemal pewne badanie. Przy okazji morfologię możesz tu wkleić, się zobaczy jak ona wygląda.

A sok z kiszonej kapusty jest bardzo zdrowy, polecam! Tylko nie pić tego litrami bo to do niczego nie doprowadzi mądrego, heh. Pół szklaneczki rano to aż nadto.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez sickman 02 maja 2008, 15:42
Witam.
Opisze swoj przypadek "nerwicowy", byc moze ktos z Was mial podobne wariacje i mi cos doradzi ;)
No to zaczynamy: Wszystko zaczelo sie jakies 10 lat temu na studiach. Pisalem sobie elegancko sciagi na kolokwium gdzies do 1 w nocy, po czym poszedlem wyczerpany spac , lecz jak sie okazalo na niedlugo :?
Obudzilem sie w nocy z potworna dusznoscia i prawie zanikiem bicia serca(normalnie chyba zwolnilo z 5 razy :P ), zacząłem naparzac pompki coby mi wrocil normalny rytm serca. Od tego momentu zasypialem z reka na pulsie, zeby miec pewnosc ze serce mi bije :lol: Doszly do tego slabniecia no i wyladowalem u neurologa........
Pani doktor przepisala mi magnez i chyba, jesli sie nie myle lek o nazwie "notropil" (czy cos takiego). Nie minely dwa tygodnie wszystko minelo i znowu byl raj na ziemi 8)
I tak sobie zylem i zylem, jakies 7 lat bez jakis wiekszych historii ze strony mojego organizmu........
Az tu pewnego dnia, bedac w pracy nagle zaczal mi obraz skakc jakos tak na boki ( mniej wiecej jakby moj mozg znalazl sie w "szejkerze" :D ), oczywiscie doszledl do tego niezly atak strachu i znowu wizyta u neurologa...... 8) Pani doktor tym razem porzeisala mi jakis lek, ktorego nazwy juz sobie nie przypomne, ktory po przeczytaniu ulotki (jedno zapamietalem ze skutkow ubocznych> "mozliwosc popelnienia samobójstwa przez pacjenta":shock: ) wyrzucilem do kosza :!:
Po trzech tygodniach wszystko wrocilo do normy...........
No i nadzszedl czas frontalnego ataku :roll:
Dwa lata temu pojechalem ze znajomymi w Bieszczady, wszystko pieknie, pelen relaks,zabawa itp.......
Pewnego poranka jedzac sniadanie zachlysnalem sie "niczym" (takie uczucie zadlawienia sie powietrzem), no i zaczelo sie :!: :!: :!:
Strach, puls chyba przekroczyl 250, zawroty glowy i takie tam perypetie......
Jako ze kierowalem pojazdem, moja droga powrotna byla koszmarem (jedyne 150 Km, a mi sie wydawalo ze przejechalem 1000......)
Po przyjechaniu do domu na spokojnie zrobilem sobie kawke, siadlem przed kompem i ku mojemu przerazeniu pierwszy lyk kawy wyladowal na dywanie (moje gardlo odmowilo posluszenstwa i nie moglem nic przelknac :shock: ). Nie zastanawiajac sie dlugo wsiadlem do auta, no i jestem u lekarza rodzinnego...........
Pare pytan, ble, ble, ble i diagnoza> wszystko na tle nerwowym :twisted:
Jakies tam leki lekko wyluzowywujace i tyle.........
Praca koszmar , ledwo daje rade, za niedlugo dochodza objawy zoladkowe, kibelek to moj drugi dom (6-7 razy na dzien standart), znowu lekarz i tym razem sugestia > psychiatra........
No nic , telefon i jestem zarejestrowany ( panstwoka oczywiscie i miesiac czekania....). W miedzy czasie poradzilem sobie z problemem zoladka pijac jogurt (a zapomnial bym dodac ze wczasie tych akcjii zoladkowych doszedl bialy nalot na calym jezyku, chyba mial skubany z 5 mm grubosci).
Nadszedl czas wizyty u pani doktor psychiatry, wchodze do gabinetu, krotka rozmowa i juz prawie mam zapisany Xanax.....
Wtedy ja wkraczam do akcji i mowie ze jestem zawodowym kierowca i czy moge po tych tabletkach jezdzic :?:
Oczywiscie nie moglem i dostalem Cital na probe.....
Sobota rano, sniadanie i pol tabletki Citalu i juz mialem przed oczami obraz zamordowanej "mojej" pani doktor :twisted:
Wszystkie jazdy sie poglebily w ciagu 2 godzin > Cital do kosza :D
Nastepna wizyta nowy lek "Trittico CR"
Jezu jaki to straszny mulator :roll:
W miedzy czasie wizyta u pani psycholog> diagnoza >lekkie zaburzenia osobowosci :twisted:
Dwa miesiace brania trittico cr i basta, lek w koszu.....
Od tamtej pory, az po dzien dzisiejszy zostaly mi dusznosci , lekie zawroty glowy( choc bardziej to pasuje jako brak rownowagi),lekkie zdretwienie polowy lewej dloni, wzdecia(tzn brzuch mi wywala jakbym polkna pilke do siatkowki :lol: ) i uporczywe "bekanie", co jest tak upierdliwe, po prostu musze nabierac powietrza i pozniej sobie z tego zapasu puszczam beki :evil:, no i zostal mi taki zoltawy nalot na jezyku.............
Robilem sobie EKG, badania krwi, tarczyca i wszystko niby jest w najlepszym porzadku, ale ja juz nie ufam lekarzom, bo umieszczaja mnie za kazdym razem w jednym worze pt "nerwica"
Lekow z polki "psychotrop" nie zamierzam jesc za zadne skarby swiata, bo to tylko daje zludna ulge, a ja mam zamiar sie z tego calkowicie wyleczyc :!: :!: :!:
Dlatego postanowilem sprobowac "podleczyc" sie magnezem i kwasami omega 3, a co z tego wyjdzie to zobaczymy..........
Jezli Ktos z Was mial podobne przypadki i wyszedl z tego to napiszcie bede wdzieczny
Mam jeszcze dni gorsze, ale sa tez te lepsze i na pewno jest jakis postep w porownaniu do 2 lat wstecz, przynajmniej moge pracowac, bo juz mialem zwalniac sie z pracy przez ta cholere..........

Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i zycze samych ozdrowien.... :D

Ps. Przepraszam za przydlugawy post ,ale tak jakos wyszlo :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 kwi 2008, 20:07
Lokalizacja
Rzeszów

przez tomakin 02 maja 2008, 16:55
A wiesz, pierwsze co powinno być zrobione to gastroskopia, miałeś?

Druga rzecz, badanie kału na obecność pasożytów jelitowych - elisa na lamblie, do tego standardowe, za 3 zł, na glistę ludzką i inne. Z 10 razy lepiej zrobić, na wszelki wypadek, to 3 zeta za sztukę kosztuje.

Ja bym tutaj z miejsca podejrzewał, że masz jakieś ostre zaburzenia przewodu pokarmowego, które skutkują silnym lękiem organizmu. Może infekcja candida? Przy okazji możesz też zrobić badania kału na obecność bakterii, pewnie nic nie wyjdzie ale kto wie.

Nie miewasz bólu żołądka, trzustki czy wątroby?
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez sickman 02 maja 2008, 17:32
Witam.
Dzieki za odpowiedz w mojej sprawie.

Gastroskopii jeszcze nie robilem, ale wybiore sie jak tylko bede mogl najszybciej.
Co do wymazow to mialem robione pod katem kontaktow z zywnoscia, bo pracuje w hurtowni spozywczej, ale to bylo jakies 3 lata temu :P
Generalnie to bede musial zrobic wszystkie(no prawie) badania pod katem zoladka itp......
A co do bolow to watroba i trzustka (chociaz tu pewnien nie jestem 8) ) raczej mnie nie bola, a co do zoladka to teraz sobie zdalem sprawe ze faktycznie czasami mam silne(az mnie wygina) i trwajace kilka sekund klucia w dolnej czesci brzucha, a czasami promienisty rozchodzacy sie bol na cale plecy (raczej jest to uczucie jakby mnie ktos sciskal jakims pasem od wysokosci nerek do lopatek).

Dzizas juz mi sie micha smieje na sama mysl o wizycie u lekarza i jego diagnozie> Prosze Pana to na tle nerwowym :lol:


Pozdrawiam

EDIT: Zapomnialem dodac ze mam problem z poceniem sie, a mianowicie od jakis paru lat np: przy temperaturze 25 stopni wszyscy dookola mnie sa normalni( tzn nie poca sie :P ), a ze mnie leje sie jakbym wyszedl spod prysznica :? Pisze to bo moze to tez jest jakis "znak" w mojej kwesti. A za kazdym raze gdy to mowie lekarzom, to oni mi na to ze to normalne, bo jest goraco :roll: :lol:
Ostatnio edytowano 02 maja 2008, 19:33 przez sickman, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 kwi 2008, 20:07
Lokalizacja
Rzeszów

przez takitam 02 maja 2008, 19:14
hhe tak to juz jest :D zze z nich ryjemy :D ale to moze byc na tle nerwowym ... podjedz do tego z dystansem tzn nie lekcewaz swoich rozwazan:) bo zadna nerwica nie skresla innych chorob:D a oni tak mysla ... nerwica to moze sobie umierac i badac go nie bedziemy :)
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez tomakin 03 maja 2008, 00:33
Owszem, pocenie to znak, ale może być znakiem kilkudziesięciu różnych rzeczy. Na początek jak chcesz układ pokarmowy to zbadaj amylazę, próby wątrobowe - amylaza odpowiada za trzustkę, próby wiadomo za co. Obydwa badania dość tanie, po kilka zeta. Do tego możesz wkleić tą morfologię,zobaczymy czy faktycznie taka idealna jak mówił lekarz :D

No i te pasożyty, ogólnie jeśli masz pasożyty, prawdopodobnie jeśli zrobisz morfologię z rozmazem, będziesz mieć podwyższone EO (kolejne badanie, które chyba 3 zł kosztuje, więc warto wydać).

Wcinaj to siemię lniane, ono też łagodzi stany podrażnienia żołądka - a takie stany mogą wywołać reakcje nerwowe.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez takitam 03 maja 2008, 09:16
odwrotnie rowniez nerwowosc wplywa na podraznienie zoladka wiec to jest jeden kit :D
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

Avatar użytkownika
przez sickman 03 maja 2008, 09:56
Nie jest to ostatnie badanie(bo gdzies mi wcielo 8) )

RBC :arrow: 5.46 10e6/ul
*HCT :arrow: 51.3 %
MCV :arrow: 94 fl
RDW :arrow: 12.5 %
*HGB :arrow: 17.9 g/dl
MCH :arrow: 33 pg
MCHC :arrow: 34.9 g/dl
PLT :arrow: 194 10e3/ul
MPV :arrow: 8.5 fl
WBC :arrow: 8.2 10e3/ul
LYM :arrow: 3.0 38 %
MID :arrow: 0.8 09 %
GRA :arrow: 4.4 53 %


Na tarczyce mialem takie cos robione:

TSH :arrow: 1,670
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 kwi 2008, 20:07
Lokalizacja
Rzeszów

przez pomocnik 03 maja 2008, 10:42
Witam,

U mnie nerwica lękowa się zdarzyła gdy zobaczyłam osobę, której cuchnęło z ust. Pomyślałam a gdyby tak mnie się to stało i zaczęłam się tego bać. Bałam się i bałam aż to się w moim życiu stało. Ciekawe co?

Czy lęk przed czymś przynosi spełnienie tego? Pewne tylko wtedy gdy się tego chce....a więc podświadomie tego chciałam by się to spełniło w moim życiu...ale dlaczego? Co chciałam dzięki temu osiągnąć?

Pewnie się zdziwicie ale dzięki temu chciałam być popularna. Wszystkie osoby w tym czasie zwracały uwagę na tą dziewczynę w mojej klasie- szkoła podstawowa. Wątpliwa to popularność ale jednak tak się stało. Tak wtedy widziałam popularność. Czysta głupota..co?

Mijały lata a ja wciąż chciałam być tak popularna. No i stałam się tak popularna. Wszyscy mówili o tym, że mi śmierdzi z ust.I tak było. Ciało fizyczne potrafi dokonać cudów. Prawda?

Pewnego dnia zrozumiałam, że popularność ma inny wymiar.....chciałam być w czymś innym popularna......i dolegliwość jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki minęła. Wiedziałam już, że aby być popularna to musiałam dokonać tego co było trzeba w zakresie tego na czym się znałam. I stałam się popularna w tym na czym się znałam doskonale. Ot co.

A to co napisałam Wam wszystkim uzdrowiło mnie do końca z głupoty nie zrozumienia popularności.Uzdrowiłam się ostatecznie z nerwicy lekowej. Dla mnie był to sposób na zrozumienie popularności. Tak to widzę z perspektywy czasu.

Życzę Wam powodzenia w wychodzeniu z nerwicy lękowej........

Pozdrawiam
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 13:25

przez tomakin 03 maja 2008, 17:16
@sickman

Kolejne dane wskazują na problemy z układem pokarmowym - masz najwidoczniej mocno wysuszony organizm (podwyższony hematokryt i hemoglobina). Wysuszenie to najczęściej efekt biegunek bądź zaburzenia osmozy jelitowej.

Tak ogólnie to z miejsca zacząłem podejrzewać kandydozę przewodu pokarmowego, ale z tym poczekamy aż wyjdą wyniki trzustki i wątroby, metody leczenia trochę się tutaj wykluczają. Niemniej pytania pomocnicze: nie masz łupieżu łojotokowego (ogólnie problemów ze skórą głowy), wiecznie bolącego gardła, problemów z oczyma, uczucia bardzo silnego głodu rano, a co najważniejsze - czy bulgotanie w jelitach nie nasila się po zjedzeniu cukru bądź wypiciu np coli? I nie pojawił się aby silny nieprzyjemny zapach ciała?

@pomocnik, myślę że wytłumaczenie jest nieco inne - ale nie będziemy się chyba zagłębiać w analizy psychologiczne nie znając faktów :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez sickman 03 maja 2008, 19:53
@ tomakin

Coraz bardziej sie utwierdzam w przekonaniu ze to sa problemy z ukladem pokarmowym, ale najpierw poczekam na wyniki badan ;)
A co do Twoich pytan pomocniczych to :arrow: raczej ze skora glowy nie miewam problemow, gardlo mnie tez bardzo rzadko boli, z oczami mam tylko problem w postaci zoltych bialek i nijak sie nie moge tego pozbyc( ale to nie wpywa na komfort zycia :P ), z glodem rano to fakt, czasami mam bardzo silne uczucie glodu, ale szybko to niweluje poranna kawą, natomiast co do bulgotania w jelitach to mam to dosyc czesto, tyle ze nie zauwazylem po czym to mam, szczegolnie ze zadko pijam cole, a cukrow organizmowi to dostarczam przewaznie w postaci slodzenia kawy lub herbaty, bo batonow czy czekolady praktycznie nie jadam ( no chyba ze chodzi o konkretne potrawy, tudzież napoje). Natomiast jesli chodzi o dziwny zapach ciala to miewam takowy, lecz to dopiero wystapilo od paru dni, od kiedy biore zwiekszone ilosci magnezu i kwasu omega3

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 kwi 2008, 20:07
Lokalizacja
Rzeszów

przez tomakin 03 maja 2008, 23:27
Bilirubinę sobie zmierz przy okazji, no i skoro masz żółte oczy to też TSH (sorki jeśli już podawałeś, mylą mi się już osoby hehe). Zażółcenie to albo bilirubina, albo keratyna - a jak keratyna, to trzeba się przyjrzeć gospodarce cynkiem. A jak cynk, to tarczyca na pierwszy ogień :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do