Zanim zdiagnozujemy nerwicę...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez tomakin 07 lut 2008, 17:59
Powiedz jakie masz objawy (oprócz tych nerwicowych) to pomyślimy, w którym kierunku można się rozglądać - i czy w ogóle warto.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez kitty341 09 lut 2008, 14:57
kurcze.. ja wlasnie tak mam ze boje sie nawet zrobic badania..:) a lepiej jest isc do psychiatry czy do psychologa??
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

przez takitam 09 lut 2008, 17:50
lepiej jest zastanowic sie co ci jest ... do psychologa najpierw potem jak chcesz po dropy to do psychiatry ale ja mam takie zdanie ze one na mnie narazie nie dzialaja a juz lykam w duzych dawkach od 3 miechow ... to tak na pocieszenie ale ja pewnie jestem wyjatkiem i mi nic nie pomoze ale jak ty masz takie myslenie to psycholog wystarczy mysle:)
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kitty341 10 lut 2008, 17:48
czasem mam takie dni ze wszystko mi sie chce, jest pieknie, czuje sie najzdrowsza na swiecie, a potem przychodza takie ze w ogole najchetniej z domu bym nie wychodzila.. to jest straszne!! ;(
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

przez takitam 11 lut 2008, 19:00
samo sie nie rozwiaze ...
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez stz 12 lut 2008, 15:57
Od paru tygodni odczuwam objawy nerwicowe. Na początku były ciągłe myśli, mętlik w głowie, póżniej bóle w klatce piersiowej, przyszpieszone bicie serca, bak tchu. Objawy związane z sercem zmalały i psychcznie też sie lepiej czuje. Nadal jednak pojawiają się momenty niepokoju i paniki (myśle o chorobach jakie moge mieć). Dziś ide do lekarza, chce żeby dał mi skierowanie na badania. Pytanie od jakich najpierw zacząć??
stz
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 lut 2008, 15:49
Lokalizacja
lublin

przez tomakin 12 lut 2008, 18:44
Najczęstsze przyczyny, czyli wypłukanie kawą magnezu albo omega 3 współczesną dietą, nie wyjdą w żadnych badaniach - nie w takich, które można zrobić w Polsce. Podstawa to morfologia krwi, można ŧeż na wszelki wypadek machnąć komplet badań serca - ale to dla bogatych :D

Swoją drogą, w USA szansa wyleczenie nowotworu jest 4 krotnie wyższa niż u nas. Dlaczego? Bo tam regularnie wykonuje się wszelkie możliwe badania :D

Więc nie bójmy się badań.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez stz 12 lut 2008, 23:32
Magnez to ja wlaśnie odstawiłem i witaminy które regularnie brałem
stz
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 lut 2008, 15:49
Lokalizacja
lublin

przez tomakin 12 lut 2008, 23:59
A brałeś osłonowo do magnezu wapń? Bo trzeba, inaczej można sobie go wypłukać. Ogólnie jak jeszcze nie widziałeś linka, www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx - zawartość tego tematu w formie strony internetowej. Tam możesz też o badaniach poczytać. No i oczywiście obszerny rozdział o magnezie.

Swoją drogą, niektóre syntetyczne witaminy wywołują dość silne alergie.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez Luk33 14 lut 2008, 14:06
Elisa ujemna :)
Dobrze to nie wróży jesli chodzi o leczenie. Sam zaczynam wątpić,że jeden pasek w WB oznacza borelioze.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 12:44

przez tomakin 14 lut 2008, 19:03
Wiesz, to jest tak, że niektóre antygeny specyficzne nie pojawiają się nigdy, jeśli nie było kontaktu z boreliozą. Dodatkowo jeśli masz bakterie tylko w stawach, to we krwi nie będzie antyciał - w tym przypadku organizm odpala tzw lokalną produkcję przeciwciał, bezpośrednio do stawu. W normalnych krajach robi się w takim wypadku wymaz z torebki stawowej i bada pod mikroskopem elektronowym, u nas - wiadomo jak jest.

Masz wszystkie objawy choroby, oczywiście może to też być coś innego, np jakieś schorzenie autoimmunologiczne tkanki łącznej które da objawy w zasadzie identyczne. Ale skoro miałeś bardzo specyficzny antygen i to w klasie IgM, to na 95% będzie to borelka, pytanie którym szczepem zostałeś zakażony, bo u nas w kraju są dość popularne 3 - z czego jeden dość paskudny, 2 dość proste do opanowania.

tak czy tak, na choroby autoimmunologiczne stosuje się leki immunosupresyjne, które w przypadku aktywnej boreliozy mogą po prostu zabić pacjenta - więc pod żadnym pozorem nie daj sobie takich leków wcisnąć. Boreliozę w ogóle opisano dopiero w latach 70tych, a polscy lekarze wykształcili się na podręcznikach napisanych w latach 60tych, więc wiesz... lepiej poszukać takiego, który uzupełnia regularnie wiedzę. W NFZ takiego nie znajdziesz :P

PS. Opowiadałem kumplowi o Twoim przypadku, ot, rozmowy z cyklu "w jakim to kraju żyjemy". Gość tak słucha, słucha... był u kilkunastu lekarzy i każdy mówi nerwica? To są dwie możliwości:

1. gość faktycznie ma nerwicę
2. gość był u samych lekarzy z NFZ

Jak mniemam, u Ciebie prawdziwy jest drugi punkt :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez takitam 14 lut 2008, 20:41
zabawna jest jedna rzecz ... caly ten cyrk jaki jest w tej Polsce ( nie tylko ) cale to gowno te terminy ... ostatnio dostalem juz skierowanie do nefrologa ... iternista ( w porzadku przynajmniej powiedzial ze nie wie co mi jest i na prawde rozklada rece wiec nie bedzie mowil nic ) poszedlem tam jedyna wskazowka bylo to ze kolo szpitala i okragly budynek ... daje do myslenia... ale co tam poszedlem, budynek zajebiscie odjebany jakas kamerka, gadajaca winda, biuro juz nie mowie bo jakis kosmos ... i juz nie mowie o sobie ze dostalem termin na lipiec ... ale patrze na tych starych ludzi ktorzy tam siedza i oni nie moga zrobic nic bo sa ciezko chorzy nie maja pieniedzy kto im pomoze ? zal mi ich ale wiem ze nie da sie im pomoc bo tu winien jest caly system tych ktorzy chcieli zarobic i zarabiaja na cudzym nieszczesciu :/ ... pewnie dlatego jak ktos mowi mi ze jest patriota w takim kraju to patrze na niego jak na durnia ... do czego zmierzam a wlasnie do tego ze to nie powinno tak byc ze jak ktos jest chory to leczy sie sam nie powinny istniec takie fora i jakies rady ... przeciez to oni studiuja medycyne i jeszcze teraz strajkuja ze chca podwyzki a ja sie pytam ... za co !!?? taka mala refleksja bo juz czasem brak mi sil bo poszlak jest tak wiele a czasu brak i srodkow :) pozdrawiam
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez tomakin 14 lut 2008, 21:13
Bo usługa medyczna to taka sama usługa jak każda inna, tylko polacy (celowo z małej litery) nie potrafią tego zrozumieć, chcą żeby ktoś całe życie studiował, uczył się a potem robił coś dla nich ZA DARMO, bo polacy mają taki kaprys.

A takiego. Jak ktoś coś robił dla innych, płacili mu za to, ma kasę, stać go na leczenie. Jak ktoś nic dla innych nie zrobił przez cale życie, czemu inni mają teraz robić coś dla niego? Zresztą prywatne ubezpieczenie jest 5 razy tańsze przy wyższym standardzie usług od naszego, socjalistycznego.

Dobra, offtop się robi :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez takitam 14 lut 2008, 23:04
sorry za offtopa taka refleksja mi sie nasunela tylko ... ale co do uslugi to wlasnie ta usluga jest jedyna w swoim rodzaju (przynajmniej powinna byc) bo przeciez tu chodzi o ludzi ich zdrowie i zycie to nie jest fryzjer czy kiosk tylko lekarz szpital i cala masa ludzi ktorzy w zasadzie tak samo chca cos od zycia a marnie im placa ... ale i tak wychodze z zalozenia ze po co szli na medycyne ... po to zeby sie zarobic czy po to zeby pomagac innym takie pytanie trzeba sobie zadac a to jest chyba jedyna specjalizacja ktora powinna zobowiązywać ... w ogole wszdzie jest jakis cyrk na kolkach jakis bajzel ktorego sie nie da ogarnac dluzej nad tym myslac ... ja jednak pojde do psychiatry bo mi juz chyba odbija :D
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do