Zanim zdiagnozujemy nerwicę...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez cleo27 20 sty 2008, 18:27
takitam napisał(a):nerwice wiem ze mam tylko nie wiem czy z powodow chorobowych czy z powodow zdrowotnych ... pisale ze mozliwe ze mnie zle zdiagnozowano w sprawie bilirybiny dlatego ide do innego "dojca" i "znawcy" tylko tym razem chce wiedziec i jakie badania od niego wyciagac bo juz jestem lekko zdesperowany nie jest latwo jak naciska nas czas a u mnie tak sie wlasnie dzieje ... dlatego szukam konkretnych porad i czekam na tomakina bo moze on cos poradzi jak nie to sam bede brnal przez to blotko a co oczu to uwierz ze to nie jest kwestia wyspania juz to zbadalem sam ze tak powiem o silowni tez nie do konca niedoczytalas ale ... zaczelo sie to przed moja pseudokariera wiec wiesz... nie mam oczu podpuchnietych tylko siwe nie mam worow takich typowych tylko czesto siwe pod oczami i troche przy gruczolach lzowych u gory czasem mam tak ze potrafie miec wiecej zaciemnione nie wiem jak to wyjasnic ... to mnie irytuje brak odpowiedzi nie chce tu nikogo obrazac ani nic tylko czasem rece mi opadaja :) a pozatym dlugotrwala nerwica moze powodowac rozne choroby ... np refluks ja taki przeszlem i stwierdzono nerwice zoladka ... nie wiem co mi moze pomoc ale cos musi :/ pozdrawiam


takie siwe zacienienie pod oczmi moze oznaczac anemie albo problemy z zelazem,nie wiem czy sie na to badałeś ale jak nie to zrób te badania.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez takitam 20 sty 2008, 20:58
moge tu wkleic moje wyniki badan z tego pewnie wynika czy mam niedobory jakis witamin ... ale lekarz stwierdzil ze nie zreszta morfologie mam podono ksiazkowa a zelaza nie badalem
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez cleo27 20 sty 2008, 21:46
takitam napisał(a):moge tu wkleic moje wyniki badan z tego pewnie wynika czy mam niedobory jakis witamin ... ale lekarz stwierdzil ze nie zreszta morfologie mam podono ksiazkowa a zelaza nie badalem


Koniecznie zrób badania na poziom ferrytyny i poziom zelaza w surowicy.
Ja mam tez idealna morfologię,a ferrytyny prawie wcale a zelazo w surowicy w dolnej normie i musze brac sorbifer.
Ojciec mój miał takie zasinienia pod oczmi i to było właśnie z żelazem związane.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez takitam 20 sty 2008, 22:19
ale czy te objawy albo chociaz ktorys z nich jest powiazany z tym co ty mowisz ... ? zreszta jutro wkleje wszystkie wyniki nie wiem czy to narobi syfu na forum ale je po prostu przepisze troche tego jest ale moze komus cos ulatwi bo mi to juz nic nie mowi ... dzieki cleo27 za ta sugestie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:23 pm ]
i w czym ci pomaga ten preparat ? czy w ogole jakies zmiany bo nie chce sobie robic kolejnej zajawy na poprawe ... ale i tak zrobie te badania o to mi chodzilo w tym temacie mniej wiecej :) o takie wskazowki a nie wytykanie mojej choroby ... jeszcze raz dzieki :)
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez tomakin 26 sty 2008, 17:57
Sorki że nie odpisywałem, komp mi zdechł na parę dni.

Bethi, opisujesz zdaje się typowy atak migreny - to się bardzo łatwo obecnie leczy, są doskonałe leki na migrenę. Zdaje się, że choroba jest dziedziczna i raczej pozostaje tylko objawówka, ale to już lekarz powinien ocenić.

Czy może to być przyczyną fobii społecznej... teoretycznie może, ale ogólnie fobia społeczna bierze się z ciągłego stanu napięcia, który po pewnym czasie przeradza się w stan ciągłego zagrożenia. Raczej nie łączył bym tego z migreną, tylko z czymś innym. Ale może, może...

Takitam, pierwsza i najważniejsza rzecz - nie trawisz jak należy. Ciągłe wzdęcia i jazdy w jelitach to objaw tego, że po prostu pokarm nie jest trawiony w całości. Zaczyna być zjadany przez bakterie, które wydzielają przy okazji całkiem sporą ilość toksyn - a to już nie jest dobre. Teraz trzeba ustalić, co jest przyczyną złego trawienia. Może być słabe wydzielanie kwasów żółciowych (bilirubina wyszła całkiem niezła), może być trzustka, może być zbyt szybka praca jelit - tu mogą być niestety setki rzeczy.

Przypuszczam, że właśnie z tym wiążą się pozostałe problemy - brak trawienia to brak połowy składników odżywczych, co w konsekwencji powoduje niedobory - a co za tym idzie, stany lękowe związane z odczuciem zagrożenia (masz pełen żołądek, ale organizm "czuje" że umiera z głodu i boi się). To taka tylko teoria, ale myślę że warto w tym kierunku poszukać.

Biegunki masz? A jeśli tak, to czy są to biegunki tłuszczowe (nasilają się po zjedzeniu czegoś tłustego, a po spuszczeniu wody w toalecie pływają krople tłuszczu)? Nie masz przypadkiem problemów ze stanami zapalnymi stawów i zapaleniami spojówek (co by mogło wskazywać na np wrzodziejące zapalenie jelita grubego)? No, takie pytania powinien zadać raczej lekarz prowadzący nie ja.

Moja propozycja - wylecz to, co masz z układem trawiennym, solidnie "nabij" organizm odpowiednią dawką suplementów aby uzupełnić niedobory, jeśli dalej będziesz miał objawy nerwicy - martw się nimi. Póki co całą "nerwicę" możesz spokojnie zrzucić na karb choroby układu pokarmowego i się nią nie przejmować.

Luk33, jak tam samopoczucie? Trochę duże dawki suplementów bierzesz, więc jakby coś było ze stanem zdrowia nie tak - krzycz głośno :) Zwłaszcza cynku bierzesz dużo, to może wypłukać miedź z organizmu.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez takitam 26 sty 2008, 21:06
Witam :)
biegunki tluszczowe ... nie miewam takich jakie opisales ... nie mam problemow ze stawami i zapalenia spojowek ... jedyne co zauwazylem to jestem bardzo podatny na zmiany temperatury np jak jest zimno to ja strasznie szybko marzne i nie jest to moj jakis wymysl bo jak wszyscy wygladaja normalnie ja juz jestem blady z zimna (moze to zelazo ? albo ta cala ferytyna czy jakos tam ... sugestia kolezanki byc moze trafna ale to sprawdze :) ) i np jak probowalem pracowac gdzies gdzie jest przeciag albo cos takiego to od zaczyna sie od zziebniecia potem przychodzi katar i uporczywe pociaganie nosem wiadomo :/ i potem zaczynaja lzwaic oczy ... naprawde tych objawow jest w cholere ... postaram sie dzisiaj wkleic wyniki badan a moze lepiej ci przeslac na pm? zeby syfu nie robic a to co istotne to wkleimy tu ... moze komus pomoze ... i ostatnie pytanie juz nie mecze jakie suplementy masz na mysli ? ja teraz spozywam omege 3 w dawce 1000 mg 2 razy dziennie wiec razem 2000 mg :) suplementow nie biore zadnych obecnie bo jadlem widaminy mineraly i nic :/ poradz cos proszee :) pozdrawiam:)
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez tomakin 26 sty 2008, 21:13
Witaminy i minerały takie jak wypisałem Lukowi, ale może bez takiej ilości kwasu foliowego, bez żelaza i bez b12 - zwłaszcza że masz coś z wątrobą. No i oczywiście mniejsze dawki.

Tutaj naprawdę nie ma co radzić, musi to obejrzeć dobry specjalista od spraw przewodu pokarmowego, obejrzeć z bliska - i wyleczyć, cokolwiek to jest. Marznięcie może być sprawą zaburzeń hormonalnych (zwłaszcza gdy masz niską temperaturę ciała), może być ze złej gospodarki tłuszczami, a może być po prostu z niedożywnienia spowodowanego złym trawieniem.

Tak czy tak, ani ja się na tym nie znam specjalnie, ani też nie powinno się tego badać przez internet. Wylecz wątrobę, przewód pokarmowy, posuplementuj solidnie, po miesiącu zobaczysz że zniknie 80% objawów. Wtedy dopiero można zająć się tymi 20% które zostaną, o ile w ogóle coś zostanie.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez takitam 26 sty 2008, 21:49
a moze byc tak ze te moje objawy nerwicowe sa spowodowane niedoborami jakimis ? bo niektore sytuacje naprawde wydaja sie byc takie smieszne ze juz mysle ze wariuje samo np stanie w kolejce ... stopniowo dostaje swira bez powodu ... to jest chore ale dzieki za rady sprobuje z ta suplementacja na pewno ... wg hepatologa mam zespol gilberta bo niby bilirubina jest podwyzszona i tak juz jest ponoc ... pozdrawiam :)
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez tomakin 27 sty 2008, 00:12
Nie tyle mogą, co niemal na pewno są. Z takim trawieniem musisz mieć bardzo duże niedobory, a każdy jeden niedobór kończy się jakąśtam nerwicą (zależy jakie kto ma do nerwicy predyspozycje). Jak się nawarstwi kilka niedoborów, wtedy dopiero masz jazdę.

Dlatego mówię - wylecz układ pokarmowy, uzupełnij niedobory, zobaczymy czy zostanie chociaż jeden problem do rozwiązania.

//edit

@takitam

Sprawdź maila, z morfologii jak byk widać, że masz bardzo duży niedobór, albo kwasu foliowego, albo witaminy B12 (minimalna szansa że przyczyny krwinek makrocytowych są inne). Stawiam, że to niedobór B12 spowodowany złym wchłanianiem na skutek przedłużającego się stanu zapalnego błony żołądka (taka sytuacja sprawia, że nie jest wydzielany czynnik konieczny do przyswojenia witaminy). Ale może to też być co innego.

Zrób badania B12, kwasu foliowego, jak wyjdzie niedobór B12 - machnij test wchłaniania. Jak się okaże że nie wchłaniasz, krok do pełnego wyzdrowienia (a dokładniej jeden zastrzyk + parę dodatkowych zaleceń, spytaj mnie o szczegóły jeśli to wyjdzie) Twoja nerwica i depresja na 99% wynika właśnie z tego niedoboru.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez Luk33 30 sty 2008, 14:13
Witam :smile:
U mnie po steremu, czyli ból nóg,szyi, .......itd
Zjadam wszsytkie suplementy o jakich była mowa, z wyjątkiem koenzymu Q10 i żelaza. Q10 pani farmaceutka nie chciala mi sprzedać :lol: Powiedziała bym się z lekarzem skonsultował, bo to nie jest dla takich młodych jak ja :lol:, a po innych aptekach nie chciało mi się ganiać. I tak wyszedłem na glupka kupujac takie ilość :lol: Żelaza nie jem, bo w badaniach jakie robiłem wcześniej miałem go sporo, TIBC też ok, no i jem duzo sałaty :lol:
Jeśli chodzi o teraźniejsze badanie krwi to jeszcze go nie zrobiłem. Nie mam kiedy iść, ale postaram się zrobić w piątek.
Co do lekarza. Byłem u tej dermatolog , która zna sie niby na borelce, a przy okazji widzi, że coś jest ze mna nie tak(albo udaje, że widzi :lol: ) Dała mi skierowanei na Elise :lol: Tłumaczyłem jej, ze to zbytnio nie ma sensu, ale nie słuchała. Mam się zjawić z wynikami i pomyslimy co z tym zrobić. Dodała, że tak mnie nie zostawi,postara sie pomóc :lol:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 12:44

przez tomakin 30 sty 2008, 18:30
No, są dobrzy lekarze w Twoim mieście :)

Koenzym Q10 w ogóle nie jest lekiem tylko suplementem, kupisz to w każdym supermarkecie, stoi tego parę kilogramów na półkach. Zwykłe rozpuszczalne tabsy tak jak wapń czy witamina C

I uważaj z cynkiem, on jako chyba jedyny suplement w tym zestawie może być dość łatwo przedawkowany, zwłaszcza że bierzesz spore dawki. Jeśli wypłucze miedź z organizmu, może być niewesoło - spada wtedy odporność. Najlepiej jakbyś regularnie robił badania krwi wraz z rozmazem. W tym preparacie co poleciłem (i tak go pewnie Ci nie sprzedali, hehe) jest wszystko dość ładnie na ulotce wyjaśnione.

Jak co, dużo miedzi ma m.in. fasola i orzeszki ziemne.

A właśnie, taka jeszcze prywatna prośba - jak będziesz robił badania krwi, zrób przy okazji rozmaz (wyliczenie ile jakich białych krwinek jest w osoczu). Przyda się z 2 powodów.

Mi, żebym wiedział jak wygląda rozmaz krwi przy boreliozie :D U każdego wygląda trochę inaczej, kolekcjonuję te badania hyhy

Tobie - bo jakby kiedyś objawy nawróciły, właśnie z rozmazu najłatwiej będziesz mógł się dowiedzieć czy to nie jest przypadkiem nawrót boreliozy.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:43 pm ]
O, a w sumie to jeszcze mam taką ciekawostkę.

Kilkakrotnie słyszałem już o bardzo dużej poprawie stanu zdrowia chorego na boreliozę po podaniu dużych dawek witaminy C. W sumie ma to jakieś skutki uboczne, ale ma też swoje zalety. Pytanie, czy nie czujesz się chętny zostać podmiotem eksperymentu medycznego? :D

Z jednej strony możesz sobie lekko zdrowie tą witaminą uszkodzić (co prawda zdarza się to tysiące razy rzadziej niż przy zażywaniu antybiotyków, ale zdarza się), z drugiej - parę osób chorych na boreliozę miałoby pewnie jakiś odnośnik do tego, czy warto w siebie witaminę pakować.

Dawki o jakich mowa wynoszą powyżej 5000 mg / dzień. Jak co, to chętnie popatrzę z boku jak to będzie w Twoim wypadku wyglądać :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez Luk33 03 lut 2008, 20:25
Jeszcze nie zrobiłem badania krwi :cry:
Co do witaminy C. Mogłbym spróbowac, tylko pamietam, że 6 lat temu miałem sporo szczewianów w moczu :). Jak zaczne się nią objadać skończe z kamieniami :)
Co ma dać taka dawka, skoro pobierze się z tego niewiele, a reszte wysiusiam?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 12:44

przez .Tomek 03 lut 2008, 22:00
Albo mi się zdaje albo niektórym z was to odbija :mrgreen: Po co się obżerać witaminami etc.? Toż to tylko zaszkodzi zamiast pomóc. Kupuje się multi i się żre tyle ile wynosi dawka dzienna i będzie ok ;)

tomakin możesz nie triplować postów? xD

Pozdrawiam.

aaa ps. mam problem ze stawami już kilka lat, można coś kupić co wspomoże wytwarzać ten płyn w stawach czy cuś w ten deseń? Czy iść do lekarza po coś czy jak?
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez tomakin 03 lut 2008, 22:43
Luk33, no jak masz problemy ze szczawianami to faktycznie może być niewesoło. A co da taka dawka? Pobierzesz bardzo dużo, będziesz miał przez jakiś czas - niezbyt długo, może godzinę, nie pamiętam teraz szczerze mówiąc - bardzo wysokie stężenie w osoczu, potem dopiero wysiusiasz. I o te właśnie bardzo duże stężenie we krwi chodzi. Jak to dokładnie działa - nie wiem, niektórzy uważają że w ogóle nie podziała, ale faktem jest, że zdarzały się po takich kuracjach niemal natychmiastowe, w ciągu kilku dni "uzdrowienia". Daje do myślenia, zwłaszcza jeśli weźmiesz pod uwagę, że antybiotykami będziesz musiał to cholerstwo leczyć niestety ale długie, długie miesiące - nawet ponad pół roku. Do ustania reakcji herxheimera (objaw obumierania bakterii) i jeszcze trochę na wszelki wypadek.

Tomek, przy zaawansowanej boreliozie niestety dzienną dawkę to można sobie w buty wsadzić, a Luk ma właśnie takie schorzenie - co wyszło dopiero w testach, lekarze mu nerwicę diagnozowali.

Na problemy ze stawami to ja bym radził poszukać ich źródła, to może być np początek cukrzycy, ale u nerwicowców najczęściej jest to po prostu skrajny niedobór magnezu, po którym nadchodzi niedobór potasu (jak nie ma magnezu, organizm nie potrafi przyswajać potasu i nim gospodarować). Jeśli chcesz po prostu "zamaskować" objawy, to najlepsza jest glukozamina, bez recepty, najzwyklejszy w świecie suplement.
Ja bym jednak radził przyjrzeć się czy nie masz objawów niedoboru magnezu połączonego z niedoborem potasu.

Jeśli uważasz, że obżeranie się suplementami tylko zaszkodzi, przejrzyj wątki o magnezie, tam wypowiedziało się kilkanaście już chyba osób u których parę tabletek z Mg+B6 w ciągu kilku czy kilkunastu tygodni całkowicie wyleczyło nerwicę i/lub depresję. Brzmi może niewiarygodnie, zwłaszcza gdy ktoś próbuje leczyć za pomocą psychotropów i przez parę lat mu się nie udaje, ale nie wymyśliłem sobie tamtych ludzi.

ps. co to znaczy triplowanie postów?
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do