Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia szkolna

przez snobistyczna_dusza 05 paź 2009, 13:59
Witajcie!

Piszę tutaj, aby uzyskać poradę, jakieś słowa otuchy, albowiem nikt nie zrozumie mnie tak, jak wy, ludzie cierpiący na tę samą przypadłość...

Obecnie jestem uczennicą liceum ogólnokształcącego.
Od sześciu lat borykam się z nerwicą natręctw, której towarzyszy paniczny lęk przed szkołą...
Przez cztery lata miałam nauczanie indywidualne w domu.. W tym roku zdecydowałam się na takie samo nauczanie, z tą tylko różnicą, że w pustej klasie, w budynku szkolnym.. Czwartek; to był mój pierwszy dzień... Wstałam bardzo wcześnie, uszykowałam wszystko, porobiłam porządki w plecaku, ubrałam się i czekałam do godziny ósmej.. Mama poszła ze mną, aby dodać mi otuchy.. Ale ja, gdy tylko zobaczyłam budynek szkoły, wraz z roześmianą młodzieżą, poczułam paniczny lęk, tak paniczny, że nie byłam w stanie wejść do środka, uciekłam...
Na drugi dzień nawet nie próbowałam wstać, to mnie przytłaczało...
Jakoś przeżyłam weekend, oczekując poniedziałku, miałam wielką nadzieję, że tym razem mi się uda.. Rano w niedzielę spakowałam się, uszykowałam ubrania i czekałam.. Czułam, że dam radę, czułam się silna, jak jeszcze nigdy.. Ale kiedy nadeszła noc, nie byłam w stanie zasnąć, mimo szczerych chęci.. Znacznie utrudniał mi to natłok natrętnych myśli, nie mogłam ich przegonić ze swojego umysłu, sprawiały, że dusiłam się od środka, miałam wrażenie, że mój mózg za chwilę eksploduje.. Zasnęłam koło 3 nad ranem, odpowiednio wcześniej nastawiłam sobie budzik.. Ale, gdy nadszedł ten moment; moment wstania z łóżka; dopadła mnie bezlitosna niemoc, zaczęłam się bać.. Wyobraziłam sobie, jak wchodzę do szkoły, jak odczuwam lęk, jak pałętam się po korytarzu, szukając odpowiedniej klasy, jak pozostali uczniowie dziwnie się na mnie patrzą, aż w końcu; jak staję przed znienawidzoną nauczycielką.. To był koszmar..
Mama przestała się do mnie odzywać, nie odbiera moich telefonów, twierdzi, że w szkole jestem już skreślona i nie mam po co do niej wracać.. A ja chciałabym spróbować raz jeszcze; komuś, patrzącemu z boku może się to wydawać łatwe, coś na zasadzie: pstryknę palcami i lęk mnie opuszcza.. Ale wcale tak nie jest.. Czuję się parszywie, naprawdę czuję, że jestem skreślona, tylko dlatego, że się w życiu pogubiłam.. Wiem, że pokpiłam sprawę, bo powinnam chociaż wejść, spróbować, zachowałam się jak nieodpowiedzialna, leniwa małolata, narażając mamę na nieprzyjemności, ale ja po prostu do niczego się nie nadaję.. Co ja mam robić? Czy naprawdę już nie ma dla mnie szansy?
Posty
1
Dołączył(a)
05 paź 2009, 13:50

Re: Fobia szkolna

przez shadow_no 05 paź 2009, 14:27
snobistyczna_dusza, ja miałem indywidualne na podobnych zsadach jak Ty w III kl. gimnazjum. Sam nie zgodziłem się na nauczanie w domu, bo nie chciałem się zamykać. Chciałem mieć kontakt z ludźmi, chociaż taki minimalny. Bywało bardzo ciężko. Często nie przychodziłem na lekcje, lub wychodziłem w trakcie. Później poczułem się na tyle pewnie, że od I do III kl liceum chodziłem 'normalnie' do klasy. W klasie maturalnej znów miałem nawrót nl ale jakoś dobiłem do końca i obecnie szkołe mam za sobą. Wiem co czujesz, wiem jaki to lęk, i jakie głupie uczucie bezradności czasem ogarnia człowieka. Pamiętaj, że jest dopiero początek roku szkolnego, a na indywidualnym toku nauczania inaczej patrzą na ucznia. Patrzą na jednostke, nie szufladkują Cię jako klase. Postaw wszystko na jedną kartę, wybierz co będzie dla Ciebie dobre. Jeżeli uważasz, że sama chcesz skończyć szkołę - wizualizuj sobie to jak udaje Ci się ją skończyć. Jeżeli jednak wolisz skupić się na czymś innym (praca), oddaj się temu w 100%.
I nie zamykaj się!!! Miej kontakt z ludźmi, poznawaj nowe osoby, przebywaj wśród znajomych. Najgorsze co możesz teraz zrobić to siedzieć w domu.
Pozdrawiam
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez scrat 06 paź 2009, 04:44
snobistyczna_dusza napisał(a):Ale ja, gdy tylko zobaczyłam budynek szkoły, wraz z roześmianą młodzieżą, poczułam paniczny lęk, tak paniczny, że nie byłam w stanie wejść do środka, uciekłam...

Przypomniało mi się jak miałem coś załatwić w jakimś ogólniaku (już długo po zdaniu matury) - wchodzę, 20 sekund, panika, wychodzę prawie biegnąc, uspokajam się wchodzę, znowu mija chwila i muszę wyjść... W końcu nie załatwiłem :D

I nawet nie chodzi o ludzi, to była taka godzina że już i tak dzieciaków tam nie było.

Także... Nie jeteś sama.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia szkolna...

przez icetea 05 lis 2009, 22:47
Hej!
Jestem tutaj nowa.Cieszę się,że znalazłam to forum:)

Mam problem.Chodzę do 2 klasy gimnazjum.W podstawówce wszystko było ok.Lubiłam chodzić do szkoły,zawsze było mnóstwo śmiechu,lekcje były prowadzone na luzie.Jak poszłam do gimnazjum wszystko się zaczęło.Pierwszy tydzień był fajny,praktycznie znałam całą swoją klasę jeszcze z podstawówki,nauczyciele wydawali się mili itp.Po tygodniu coś zaczęło się ze mną dziać.Przed pójściem do szkoły prawie wymiotowałam,trzęsły mi się ręce,wiele razy było mi tak słabo,że prawie zemdlałam,na lekcjach robiło mi się nagle gorąco...
Po półroczu nie poszłam w ogóle do szkoły.Przyszła do mojego domu wychowawczyni z pedagogiem szkolnym.Gadały coś,że mnie na siłę z łóżka wezmą i zawiozą do szkoły itp.Jak rodzice zobaczyli,że to nie poskutkowało zawieźli mnie do psychologa (nie odezwałam się u niego ani słowem).Stwierdził fobię szkolną i miałam przydzielone nauczanie w domu.Pierwsze kilka dni było normalnie,ale potem miałam te same objawy co w szkole,biegunka,atak paniki.Rodzice i nauczyciele myśleli,że wykorzystuję sytuację.Wcale tak nie było...
Teraz jestem w 2 gim i od poniedziałku mam mieć nauczycieli w domu.JA NIE CHCĘ!Problemów z nauką nie mam żadnych,jestem jedną z najlepszych uczennic.Najgorsze jest to,że ja nie wiem czego się boję.Jak jestem pewna,że nauczyciel nie przyjdzie i że ja nie pójdę do szkoły jest wszystko ok,ale jak tylko pomyślę o ich przyjściu wpadam w histerię.Ostatnio jak usłyszę o szkole lub nauczycielach mam niekontrolowany atak agresji,nie potrafię nad sobą zapanować.Był ktoś w takiej sytuacji? Ja już sobie nie radzę,próbowałam iść do szkoły,starałam się nie myśleć o tym,że zaraz mi się zrobi słabo itp.Nic nie pomaga. :(:(
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 lis 2009, 22:28

Re: Fobia szkolna...

Avatar użytkownika
przez linka 05 lis 2009, 22:53
Moim zdaniem powinnaś udać się do psychiatry po diagnozę i możliwe, że po leki oraz rozpocząć terapię z psychologiem.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Fobia szkolna...

przez shadow_no 05 lis 2009, 23:24
Był ktoś w takiej sytuacji?

Był, w podobnej.
Mniej więcej w tym samym czasie co Ty (3 kl gim) miałem nauczanie indywidualne w związku z nerwicą która nie przejawiała się tylko na punkcie szkoły, ale w ogóle jeżeli chodziło o wyjście poza dom.
Żeby nie zamykać się całkowicie w domu, wybrałem nauczanie indywidualne, ale w szkole. Codziennie przychodziłem do szkoły, ale lekcje miałem sam na sam z nauczycielami. W razie ataku mogłem w każdej chwili wyjść.

Popieram zdanie Linki, powinnaś udać się do specjalisty i możliwie jak najszybciej rozpocząć terapie. Nie możesz dopuścić do zamknięcia się całkowicie w domu, bo wtedy będzie Ci bardzo ciężko wyjść z tego.
Przekartkuj sobie jeszcze obszerny temat o fobii szkolnej:
fobia-szkolna-t10833.html
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Fobia szkolna...

Avatar użytkownika
przez scrat 05 lis 2009, 23:27
Terapia behawioralno-poznawcza ci pomoże. Ważne to trafić do odpowiedniego specjalisty. Nie masz chyba za dużego wsparcia w rodzinie, co?

Długa droga przed tobą icetea, powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna...

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 19:37
Tak, ja tak mam. Wszystko przez nerwicę... Dzis bylam w szkole- studiuję zaocznie, i w szkole jest ok, rzadko mam ataki paniki, ale zanim tam pojdę -wymioty, panikia itd
A tez nie mam problemow z nauką, jestem jadną z najlepszych.
Idz szybko do lekarza. Ja mam zajecia raz na dwa tygodnie, raz na miesiac.. ale jak Ty masz codziennie to ragicznie moze sie to skonczyc.
magdalenabmw
Offline

Re: Fobia szkolna...

przez icetea 06 lis 2009, 21:26
Chodzę do lekarza.Tyle,że psychiatra stwierdził zaburzenia kompulsywno-obsesyjne i dał mi papier na cały rok nauczania w domu.Szkoła naciska,dyrektor ma gdzieś to czy jestem chora czy nie.Myślałam,że dadzą mi leki i jakoś powoli będę przestawała się bać szkoły i nauczycieli.A ja jestem wręcz zmuszona siedzieć z nauczycielami,bo straszą mnie ośrodkiem.
Myślałam,że może ja się będę uczyła sama w domu,a np.raz na miesiąc szkoła da mi testy z całego materiału i za to będę miała oceny,ale to niestety nie jest możliwe.
Ja wiem,że poniedziałku nie wytrzymam.Nie wiem ucieknę do pokoju,ale to tylko pogorszy moją sytuację.Nawet psychiatra nie potrafi zrozumieć,że ja się tej cholernej szkoły i nauczycieli boję :( :( Pomocy :(
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 lis 2009, 22:28

Re: Fobia szkolna...

Avatar użytkownika
przez scrat 06 lis 2009, 21:45
A ja jestem wręcz zmuszona siedzieć z nauczycielami,bo straszą mnie ośrodkiem.

Zawsze mnie zastanawiało co się tym ludziom w głowach rodzi żeby straszyć chorego ośrodkiem i mu grozić w taki sposób. Co oni chcą osiągnąć? Myślą że jak cię przestraszą to ci przejdzie?

Myślałam,że może ja się będę uczyła sama w domu,a np.raz na miesiąc szkoła da mi testy z całego materiału i za to będę miała oceny,ale to niestety nie jest możliwe.

Za dobrze by było. Może na studiach by przeszło, ale nie w gim... Ja tam bym to dopuścił. No ale ja nauczycielem nie jestem...

Słuchaj, a może da się z każdym nauczycielem osobno coś dogadać? Że np. zrobisz coś w domu i za to dostaniesz oceny, zamiast chodzenia, tak żeby klasa też widziała że coś robisz - jakieś prace do szkoły, wypracowania itd.

Ja wiem,że poniedziałku nie wytrzymam.Nie wiem ucieknę do pokoju,ale to tylko pogorszy moją sytuację.Nawet psychiatra nie potrafi zrozumieć,że ja się tej cholernej szkoły i nauczycieli boję :( :( Pomocy :(

Ciężko o dobrego specjalistę. Czasami trzeba trafić na odpowiedniego...

Dostałaś jakieś leki?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna...

przez icetea 06 lis 2009, 22:11
scrat napisał(a):Dostałaś jakieś leki?

Tak.Dostałam lek Asentra,ale to na te zaburzenia kompulsywno-obsesyjne.Na zmniejszenie lęku przed szkołą nic nie dostałam.
Jeśli chodzi o te zadania i prace domowe to rozmawiałam na ten temat z mamą,ale ona wątpi żeby nauczyciele się na to zgodzili.Chciałam,żeby zostawili mi zadania i tyle,ale w końcu muszą przesiedzieć 45 bo za to im płacą :(
A tak w ogóle to chciałam wam,a w szczególności tobie scrat podziękować :) Nie sądziłam,że będziecie tak często odpisywać i w ogóle czytać ten temat.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 lis 2009, 22:28

Re: Fobia szkolna...

Avatar użytkownika
przez scrat 06 lis 2009, 22:20
icetea napisał(a):
scrat napisał(a):Dostałaś jakieś leki?

Tak.Dostałam lek Asentra,ale to na te zaburzenia kompulsywno-obsesyjne.Na zmniejszenie lęku przed szkołą nic nie dostałam.

Asentra działa też przeciwlękowo ale to lek kumulujący się więc musisz go trochę pobrać (ze 2 tygodnie) żeby zaczął działać.

Jeśli chodzi o te zadania i prace domowe to rozmawiałam na ten temat z mamą,ale ona wątpi żeby nauczyciele się na to zgodzili.

Pogadaj z nimi, powiedz jak jest... Jak podejdziesz jak do człowieka to może niektórzy się zgodzą.

A tak w ogóle to chciałam wam,a w szczególności tobie scrat podziękować :) Nie sądziłam,że będziecie tak często odpisywać i w ogóle czytać ten temat.

Nie dziękuj bo nie masz za co... To samo miałem, ledwo skończyłem przez to wszystko szkołę - studiów już nie dałem rady.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna...

przez magdalenabmw 07 lis 2009, 02:06
Kurcze Asentra długo sie 'buja' zanim zacznie działać. Wiem bo sama jadłam. Ale mi pomoglo :smile: Chcialam nawet na Majorkę do roboty jechac wtedy. Lekarz powinien Ci cos doraznego przepisac az Asertin zacznie dzialac, niewiem benzo jakies czy co... Moze powiedz o tym lekarzowi :? .

I sprobuj zagadac z kazdy, nauczycielem osobno, moze da sie cos zrobic.

Rozumiem Cie doskonale, ja to samo przezywalam w polowie ostatniej klasy liceum i teraz, na drugim roku studiow znowu.
Ale to da sie wyleczyc :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Fobia szkolna...

przez shadow_no 07 lis 2009, 15:10
magdalenabmw, nie radził bym brać jej benzo w młodym wieku. Benzodiazepiny szybko uzależniają. Asentra/Asertin jeżeli jest odpowiednim lekiem dla Ciebie, po około miesiącu powinnaś poczuć ulgę. Jaką dawkę bierzesz? Początkową czy już docelową (50-100)?
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do