Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez adam_s 15 kwi 2009, 22:59
Witam wszystkich ponownie po długiej przerwie, znowu w moim ulubionym temacie. Fobia szkolna właściwie jest jedyną dolegliwością jaka mi pozostała. Zniszczyła mi życie jakby nie patrzeć. W tym roku już na 100% będę powtarzał klasę II LO ( 3,5 miesiąca frekwencji mam w tym roku szkolnym i więcej nie będzie). Miałem szansę na poprawę ale się oczywiście nie udało. Wiem że nie dam rady skończyć szkoły w najbliższych latach a boli mnie to tym bardziej że wiem że byłbym w stanie tego dokonać gdyby tylko nie pieprzona fobia szkolna. Nie narzekam. Bez pomocy psychiatry moja nerwica lękowa i fobia społeczna niemalże zanikły (teraz są niczym w porównaniu do tego co miałem np. rok temu). Co do szkoły to już raczej nigdy dobrze nie będzie ze mną. Nie jestem na tyle silny jak xCarmen (szczerze podziwiam!), żeby podnieść się z tego wszystkiego. Wiem, że jeżeli nie zdam to opuszczą mnie jakiekolwiek chęci. Przez ostatnie miesiące wielokrotnie planowałem ucieczkę z domu bo rodzice oczywiście uważają że to wszystko robię z lenistwa i stosują wszystkie możliwe kary ( odcięcie od neta, pieniędzy etc). Ostatnio znowu wydały się moje nieobecności więc czeka mnie zapewne to samo. Mam już dosyć, skoro uciekam tak od szkoły to co będzie, gdy będę pracował..?
Pozdrawiam wszystkich! :smile:
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez scrat 15 kwi 2009, 23:36
Moja rada jest taka - nawet jak nie chodzisz to postaraj się jakoś pokazać nauczycielom że ci zależy, robić coś ponad program itd. Jakieś wypracowania, może tablice do sali na matmę, może coś innego - pogadaj z nauczycielami, powiedz jak jest, że bardzo chcesz coś zrobić itd. Jak podejdziesz jak do człowieka to może się zgodzą, u mnie paru się zgodziło jak kończyłem szkołę.

A co do pracy - to wszystko zależy od jej charakteru. Motorniczym ani strażakiem nie będziesz ale praca biurowa, gdzie liczą się efekty a nie dyspozycyjność - czemu nie?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a szkoła

przez Autodestrukcja 16 kwi 2009, 20:42
A ja już nie myślę w szkole
nie umiem się wypowiedzieć, wyartykułować myśli, przestaje mówić logicznie spójnie, trace wątek, zapominam o czym mówię
Nie mogę sobie darować głupoty, nie moge usiedziecc w szkole bo albo nie mam siły i mam mętlik w głowie a przed oczami ,,kaszę" albo jestem pobudzona ,poddenerwowana, rozkojarzona tak samo...
nie wiem co czynic, jeszcze jakis czas temu wydawalo mi sie ze wiem ze rozumiem etc, teraz juz nie wiem nic. jestem na dnie bagna i tyle
moge nie zdac do III LO ... choc w podstawowce i gimnazjum nie musialam nawet sie uczyc bylam jedna z najlepszych uczennic... wydawalo sie ze beda ze mnie ludzie
teraz widze ze chyba nie
dno.
pozdrawiam
Autodestrukcja
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a szkoła

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 kwi 2009, 21:14
A ja jutro mam znowu zjazd na studiach....znowu będe pomijany,będe miał doła,będe czuł się odrzucony:(i oczywiscie wszystko z powodu leku i głupoty ludzkiej<mojej i innych ludzi z reala )
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nerwica a szkoła

Avatar użytkownika
przez scrat 17 kwi 2009, 04:10
mateuszzzz90 napisał(a):czy to wogole nerwica...

Raczej tak...

Odpisałem ci więcej w innym temacie: moj-dzisiejszy-dzie-t4411-13560.html

dobrze ze chociaz mam kategorie A :)

To dobrze?

Autodestrukcja napisał(a):moge nie zdac do III LO ... choc w podstawowce i gimnazjum nie musialam nawet sie uczyc bylam jedna z najlepszych uczennic... wydawalo sie ze beda ze mnie ludzie

Normalne, też tak miałem. Ale mi to akurat pomogło, była wtedy mniejsza presja - bo to od poczucia presji wszystko się zaczęło.

człowiek nerwica napisał(a):A ja jutro mam znowu zjazd na studiach....znowu będe pomijany,będe miał doła,będe czuł się odrzucony:(

To nie sprawia że czujesz się bardziej anonimowo a przez to bezpieczniej?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a szkoła

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 kwi 2009, 21:35
Nie,nie sprawia Scrat..
A teraz z cyklu dzisiaj w szkole:):
Dzisiaj starałem sie zachowywać inaczej niż zwykle w stosunku do ludzi:nie bać sie,rozmawiac z nimi itp...ale za cholere mi to nie wychodziło,podchodzilem do ludzi ale....nie umialem zagadać z powodu strasznego lęku i niechęci innych ludzi do mnie... w ogóle zauważyłem coś takiego dzisiaj,że zawsze na uczelni albo wśró ludzi to jestem przymulony,nic do mnie łatwo nie dociera,nie rozumiem tego.Jak mieliśmy przerwe to łaziłem sam po całej uczelni jak idiota:(<bo akurat wszyscy z grupy gdzieś poszli itp.tylko nieliczne jednostki pozostały na uczelni ale oczywiscie bałem sie pogadać z tymi osobami bo boje sie rozmowy w 4 oczy.Ogólnie nienawidze takich sytuacji jak np jestem w jakiejś grupie rozmawiającej a potem nagle mam zostać sam i gadać z kimśw 4 oczy,w takich sytuacjach albo ta 2 osoba ucieka ode mnie,albo ja od tej osoby:),:(
Ogólnie czuje ogromne poczucie winy w stosunku do siebie bo obwiniam siebie za to kim teraz jestem.
W ogole jak śmie myśleć teraz o jakiejkolwiek praktyce czy pracy skoro już na poziomie szkoły sobie nie radze w kontaktach międzyludzkich....nie mówiąc jużo tym że mam 2 lewe ręce i zawsze nie rozumiem tego co sie do mnie mówi<w sensie że głupi jestem>

[Dodane po edycji:]

Dzisiaj będzie zajebiście:)zaraz jade do szkoly,sie ciesze normalnie:)-nie niczego nie wziąłem:),po prostu jestem ciekaw czy dzisiaj też ktos mnie wyśmieje nie wiadomo za co:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez anonimowa 22 kwi 2009, 19:49
Hej. Długo mnie tu nie było na forum, ponieważ tylko szkoła i szkoła. Hej adam_s, jakoś utkwiłeś mi w pamięci, w sumie to znam (oczywiście z nicków) wiele osób, przeglądam różne posty, ale mało się wypowiadam.
Wiesz, trochę szkoda, bo II klasa jest chyba najgorsza (już nie mogę się doczekać wakacji). Nie umiem doradzać ludziom, ale nie powinieneś pisać "wiem, że nie dam rady" itp., to pogarsza sprawę. Zapewne ktoś da ci dobrą radę, ja niestety nie potrafię.

Nie mam fobii szkolnej (może kiedyś w podstawówce, z powodu pewnej nauczycielki), nie wiem jaki to jest lęk, ale naprawdę każdy może się załamać. Dążę do perfekcji, musi być idealnie, zawsze muszę być przygotowana. Już jestem zmęczona, ale dobrze, że mam w sobie jakby drugą osóbkę, która mnie wzmacnia, nie pozwala mi się poddać, nie mówi "a olej to wszystko, po co się starać, nie warto". W sumie nie mogę sobie na takie coś pozwolić, bo wszyscy uważają mnie za kujona (choć dla mnie jest to nieadekwatne do mojej osoby). Po prostu uczę się, bo? Bo zawsze chciałam być najlepsza i chcę coś osiągnąć. Nie kuję, tylko przyswajam nowe wiadomości.

Za to boję się niektórych osób, źle się czuję w ich towarzystwie. W szkole musisz, czy tego chcesz czy nie. Ostatnio dowiedziałam się bardzo przykrej dla mnie rzeczy. Niektórzy zaczęli mnie przezywać, ale na szczęście tylko między sobą, a jak? Może się wydać błahostką, ale dla mnie to najgorsza rzecz, jaką mogłam usłyszeć: "chomik"! Zawsze miałam kompleksy, nie cierpię swojego ciała, mojego wnętrza. Już było lepiej, a teraz to. Patrzę w lustro i mówię: "Mają rację!"

Tak, jeszcze w piątek jest zakończenie roku klas trzecich i muszę iść, ponieważ wybrano mnie do pocztu sztandarowego. Zapewne się pomylę, bo jeszcze do tego prowadzę, a potem będzie mi ta myśl, pamięć o tym spędzała sen z powiek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 20:05
Lokalizacja
Żory/Gliwice

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 22 kwi 2009, 22:16
Anonimowa!

Ja również byłam nazywana kujonem, ja również byłam perfekcjonistką, super ambitna, świetne oceny, olimpiady... Do psychologa chodziłam od podstawówki. Teraz wiem jedno - nie było warto tak się zadręczać! Liceum najlepsze w okolicy, szkoła muzyczna. Co z tego miałam? Klasa mnie nienawidziła, ja sama siebie nienawidziłam. Dziś jestem na medycynie i nawrót nerwicy... ale widzę światło! Trochę sobie odpuściłam, znalazłam mężczyznę moich marzeń :D, jest lepiej. W każdym razie wiem, że można wywalczyć lepsze życie! I nie warto się tak zadręczać nauką! Trzeba mieć oprócz książek...ŻYCIE. Pomyśl sobie, że potem, gdy będziesz się starać o pracę, nikt Cię nie zapyta jaką ocenę dostałaś ze sprawdzianu z dynamiki. Już to pisałam, ale jutro idę do psychiatry i jestem z siebie taka dumna, że w końcu się przed sobą przyznałam do tego, że moja ambicja jest chorobliwa i że potrzebuję.....żyć:) Ludzie, głowa do góry! Walczcie! Ja też zaczynam walkę i potrzebuję wsparcia :P Anonimowa, albo ktokolwiek z tym problemem, możecie popisać do mnie na priv. Jako weteranka ;) chętnie pomogę, doradzę, albo po prostu porozmawiam.
Buźka!!!
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

Re: Nerwica a szkoła

przez mateuszzzz90 01 maja 2009, 19:47
Hehe już w poniedziałek matura , a juz w tej chwili mam uczucie że ja wogole nic nie napisze ,bo reka bedzie mi sie tak telepac ze szok mam pytanie co z tym zrobic ,sa jakieś środki zeby to zneutralizowac ,i może ktos mi poradzi cos z włąsnego doswiadczenia z gory dzieki....

[Dodane po edycji:]

hehe dzieki za rady:)
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Re: Nerwica a szkoła

Avatar użytkownika
przez xCarmen 08 maja 2009, 20:38
Hej, witam wszystkich.

Nie było mnie tutaj sporo czasu i musze powiedzieć ze zdążyłam sie podleczyć z mojej nerwicy i fobii. Właśnie jestem w trakcie matur i sama sie sobie dziwie ze udało mi sie to przeżyć. ( zostały mi jeszcze 3 egzaminy) Niektorzy moze znaja moja sytuacje, była podbramkowa. Zmiana szkoly powtarzanie roku itd. Udało mi sie nie dzięki lekom, ani żadnym psychologom ( wczesniej juz zaliczylam terapie i farmakologiczne leczenie) W momencie gdy zaczełam nowy rok zrezygnowalam z lekarstw i do tej pory nie biore nic. Po fobii nie ma ani śladu, depresja też zniknęła.

Jak to sie stało. Zaczęłam, pracowac nad tym zeby nie miec powodow zeby bac sie isc do szkoły. Uczyłam sie i starałam sie być przygotowana i to wyeliminowało połowe stresu ( chciałam skonczyc to liceum i wiedzialam ze mam absolutnie ostatnia szanse to łaczyło sie z nieprzespanymi nocami bo miałam obsesje związana z nauka) Poznałam kilka osób z którymi postanowiłam sie trzymać i mogłam na nie liczyć, to wymagało odemnie wysiłu bo przecież gdybym odizolowała sie znowu od klasy byloby źle. O dziwo przed maturami nie czułam stresu, wiedziałam ze musze tam iść i napisać to co wiem. Koniec. Żeby sie nie stresowac poprostu nie myślałam. Poszłam mechanicznie i napisałam. Dało sie.
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Re: Nerwica a szkoła

Avatar użytkownika
przez offtopic 09 maja 2009, 13:22
xCarmen napisał(a):Hej, witam wszystkich.

Nie było mnie tutaj sporo czasu i musze powiedzieć ze zdążyłam sie podleczyć z mojej nerwicy i fobii. Właśnie jestem w trakcie matur i sama sie sobie dziwie ze udało mi sie to przeżyć. ( zostały mi jeszcze 3 egzaminy) Niektorzy moze znaja moja sytuacje, była podbramkowa. Zmiana szkoly powtarzanie roku itd. Udało mi sie nie dzięki lekom, ani żadnym psychologom ( wczesniej juz zaliczylam terapie i farmakologiczne leczenie) W momencie gdy zaczełam nowy rok zrezygnowalam z lekarstw i do tej pory nie biore nic. Po fobii nie ma ani śladu, depresja też zniknęła.

Jak to sie stało. Zaczęłam, pracowac nad tym zeby nie miec powodow zeby bac sie isc do szkoły. Uczyłam sie i starałam sie być przygotowana i to wyeliminowało połowe stresu ( chciałam skonczyc to liceum i wiedzialam ze mam absolutnie ostatnia szanse to łaczyło sie z nieprzespanymi nocami bo miałam obsesje związana z nauka) Poznałam kilka osób z którymi postanowiłam sie trzymać i mogłam na nie liczyć, to wymagało odemnie wysiłu bo przecież gdybym odizolowała sie znowu od klasy byloby źle. O dziwo przed maturami nie czułam stresu, wiedziałam ze musze tam iść i napisać to co wiem. Koniec. Żeby sie nie stresowac poprostu nie myślałam. Poszłam mechanicznie i napisałam. Dało sie.

Gratuluje! Bardzo dobre podejście,które jak widać zaprocentowało sukcesem.
Ja również w tym roku pisałem maturę, również byłem w takiej sytuacji w liceum co ty, ale ja nie potrafiłem, nie miałem siły walczyć i jak to było w moim zwyczaju wcześniej,uciekłem, nie podjąłem nawet próby.W końcu po roku przerwy poszedłem znowu do liceum tym razem zaocznego, skończyłem, miałem zdawać maturę wszystko było załatwione, a ja w ostatniej chwili przed wyjściem niemal spanikowałem.....
Poszedłem na terapię jedną druga następną,leczyłem się też farmakologicznie. W tym roku zastosowałem podobne podejście jak Ty, bez przymusu ale wiedziałem że muszę iść, wiedziałem że jestem jako tako przygotowany i udało się. Stres i lęk był ale można powiedzieć że w minimalnym stopniu, odnosząc się do tego jak silny był wcześniej. Jedynie przed ustnymi bardziej mnie przycisnęło.
Jeszcze raz gratuluję, wybierasz się na studia?
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Nerwica a szkoła

Avatar użytkownika
przez xCarmen 09 maja 2009, 16:36
Gratuluje! Bardzo dobre podejście,które jak widać zaprocentowało sukcesem.
Ja również w tym roku pisałem maturę, również byłem w takiej sytuacji w liceum co ty, ale ja nie potrafiłem, nie miałem siły walczyć i jak to było w moim zwyczaju wcześniej,uciekłem, nie podjąłem nawet próby.W końcu po roku przerwy poszedłem znowu do liceum tym razem zaocznego, skończyłem, miałem zdawać maturę wszystko było załatwione, a ja w ostatniej chwili przed wyjściem niemal spanikowałem.....
Poszedłem na terapię jedną druga następną,leczyłem się też farmakologicznie. W tym roku zastosowałem podobne podejście jak Ty, bez przymusu ale wiedziałem że muszę iść, wiedziałem że jestem jako tako przygotowany i udało się. Stres i lęk był ale można powiedzieć że w minimalnym stopniu, odnosząc się do tego jak silny był wcześniej. Jedynie przed ustnymi bardziej mnie przycisnęło.
Jeszcze raz gratuluję, wybierasz się na studia?


Ja również gratuluje.:) To jest chyba dowód ze mozna sobie z tym wszystkim poradzić jeśli sie naprawde chce. Ja mam bardzo duże ambicje i to dlatego, wcześniej one sie obróciły przeciwko mnie ale na szczęście udało mi sie nad tym zapanować. Poprostu zdałam sobie sprawe ze jeśli teraz nie skończe tej szkoły to nie zrobie tego nigdy.Odzyskałam wiare w siebie i wiem że mi sie uda.

Tak planuje iśc na studia, chociaż jeszcze nie mam sprecyzowanych planów, no i jeszcze zostało mi kilka egzaminów.. i to właśnie tych najbardziej stresogennych dla mnie. Oczywiście musze rozważyc co dalej z moja przyszłościa, ambicje kłóca sie troche z możliwosciami ( chodzi o obawe czy dam saobie rade) ale jestem dobrej myśli.
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Re: Nerwica a szkoła

Avatar użytkownika
przez scrat 11 maja 2009, 16:54
Nawet nie wiesz jak się cieszę że ci sie udało, xCarmen. W ogóle jakoś to wszystko odnoszę do siebie, wiem co czujecie (ty, offtopic, mateuszzzz90, ckod i inni) i dlatego tym bardziej się cieszę że wszystko idzie ku lepszemu.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez adam_s 19 cze 2009, 15:26
To ja chcę się "pochwalić" że przegrałem z samym sobą i nie otrzymałem promocji do III klasy LO. Muszę zmienić szkołę. Teraz czuję niby "kopa w dupę" który dodaje siły, ale kto wie co będzie w przyszłym roku? Sam juz nie wiem czy to jeszcze fobia czy już wymówka?
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do