Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez wiolka 13 paź 2007, 22:10
Ja miałam ITS ze względu na to, ze pracowałam głównie za granicą. Studiowałam filologie na Uniwerku Gdańskim i poległam.Nie miało to sensu, nie nadrobisz sam etnolingwistyki czy translatoryki z książek, pomimo, ze kierunek niby nie jest praktyczny.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

Avatar użytkownika
przez Jovita 13 paź 2007, 22:24
ja studiuje fizjterapie , musze dac jakos rade MUSZE , a jak nie dam to trudno sie mowi zyje sie dalej.. a raczej w moim przypadku wegetuje sie dalej..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez wiolka 13 paź 2007, 22:45
Jovita napisał(a):Czesto trace wiare i mam ochote skonczyc ze soba bo od 4 miesiecy jest tylko coraz gorzej


Jovita ja też mam silny nawrót od 5 miesięcy i jedna z rzeczy, które mnie trzymały przy życiu było m.in. czytanie tego forum w tym Twoich postów. Naprawdę jesteś bardzo silną osobą i swietnie dajesz sobie radę.Jeśli leczenie szpitalne ma Ci pomóc to dlaczego nie??? Poza tym póki jesteś samodzielna, docierasz na zajęcia to chyba nie ma co panikować (nasze ulubione słowo :lol:
Wielu z nas izoluje sie całkowicie na jakiś czas, ja tak zrobiłam, bo boje się leków i zaszufladkowania jako "psychiczna", ale dziś umówiłam się z moim mężem, ze jak po świętach wciaż będę się bała iść do pracy, to pójdzie ze mna do lekarza po seroxat.Wolę być na lekach niż wegetować...
Z tą depresją to Ci, kochana, nie zazdroszczę, jakby nerwicy było mało, ale wierzę, ze jesteś dzielna dziewczyna i nie dasz się!!!
W każdym razie ja będę trzymała za Ciebie kciuki, powodzenia
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 14 paź 2007, 19:59
dziekuje wiolka , to mile co napisalas. Jesli chodzi o studia to zawozi mnie na nie mama i przwozi tez , na razie nie zdecydowalabym sie na autobus.. dzis kolejne zajecia za mna i weszcie wolne , jestem padnieta!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

studia

przez Agataxxs 24 paź 2007, 14:19
Kto z Was ma indywidualne nauczanie na studiach ? Jak to załatwić?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:20 pm ]
Agataxxs



:( :(
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
09 lip 2007, 20:06
Lokalizacja
Rzeszów

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez socjopatia 24 paź 2007, 17:30
Pisałam na forum już nieraz,ale nie każdy zna "moją historię",więc opowiem ją od samego początku.
Moje problemy z nerwicą zaczęły się w 6 klasie szkoły podstawowej (pod koniec).Zaczęłam się denerwować przed lekcjami,ale było to zdenerwowanie lekkie.Rówieśnicy byli mi obojętni,nie udzielałam się w klasie.
W 1 klasie gimnazjum było ok,połowa mojej klasy to byli koledzy i koleżanki z klasy w podstawówce.
Czułam się osamotniona,bo moja koleżanka,z którą siedziałam poszła do innej klasy i straciłyśmy kontakt.
Rówieśnicy zaczęli mi dokuczać,ale nie brałam tego do siebie.
Zawsze byłam nieśmiała i zamknięta w sobie.Mało się odzywałam.
Zaczęli mi bardziej dokuczać w 2 klasie gimnazjum.Wtedy się tym przejęłam.Cała byłam w nerwach na lekcjach.
Ale jakoś wytrzymałam do końca 2 klasy.W wakacje wyjechałam do Stanów do swojej Cioci.Było super,wyluzowałam się,poprawił mi się nastrój.
Początek 3 klasy to koszmar..
Cała się trzęsłam,miałam drgawki,nerwicę lękową,depresję.Płakałam przed pójściem do szkoły.
Doszły do tego b.widoczne tiki głowy.
W 2 semestrze dostałam nauczanie indywidualne po tym jak wykończyło mnie chodzenie do szkoły.
Było lepiej,ale wciąż ciężko.
W tym roku poszłam do LO.
Miałam iść z kuzynką,ale nie poszłam na rozpoczęcie ze strachu (zemdlałam w aucie z tatą w drodze do szkoły).Nauczyciele przekonywali,zachęcali.Nie dałam rady.
Rodzice złożyli wniosek o nauczanie indywidualne.
Okazało się,że tamto LO nie wyraża zgody,bo nauczyciele nie będą tak daleko dojeżdżać (podobno nie mogę chodzić sama do szkoły,tylko nauczyciele mogą przychodzić do domu).
Przepisałam się z tamtego LO oddalonego od mojego domu o 1,5h jazdy autobusem.
Jestem teraz w LO blisko mojego domu (pół godziny dojazdu).
Mam nauczanie indywidualne.
Z początku chciano abym chodziła z klasą na religię i g.wychowawczą.To był warunek.
Jakoś udało się z religią i mam indywidualnie.
Z g.wychowawczą było gorzej przez wychowawczynie,ale po rozmowie z dyrektorką już jest ustalone,że nie chodzę w ogóle z klasą.
Ale teraz mam problem z chodzeniem do szkoły na nauczanie indywidualne.
Bardzo stresuję się twarzą w twarz z nauczycielem.Nauka nie za dobrze mi idzie.
Boje się,że dostane złą ocenę.Ale nie chce mi się uczyć.
A wiadomo,że nie wszyscy są przychylni.
Dodam,że chodzę do psychologa i psychiatry.Leki mało pomagają,teraz mam zmianę.
Jak mam pokonać tą fobię?
Myślałam o systemie nagród,że np.idę do szkoły,a później za to idę np.na kółko jazdy konnej 1h.
Jeszcze tego nie wypróbowałam.
W dodatku nie wiem skąd u mnie niechęć do nauki.Zawsze dobrze mi szło.
Poza tym stresuję się w drodze do szkoły.
:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

przez graffka 24 paź 2007, 22:14
hej. ja teraz poszłam do liceum. no i zaczęło się właśnie teraz. za pierwszym razem zwiałam z lekcji z płaczem. nikt nie wiedział o co chodzi itd. zaczęłam chodzić do psychologa szkolnego. przypuszczam, żę nie byłą to nerwica, bo biorę już dużo słabsze leki i mniej się denerwuję. ale dalej mam problemy z koncentracją jak się wyłączę na lekcji, to koniec, nie czuję kompletnie co się wokół mnie dzieje, do tego pocenie rąk, zaciskanie zębów, bóle żołądka i nieprzyjemne burczenie w brzuchu :( co mogę ci poradzić? poproś psychologa czy psychiatrę o takie dziwne terapie antystresowe, które pozwolą ci się uspokoić. są dziwaczne, ale pozwalają się uspokoić troszeczkę...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:39

Avatar użytkownika
przez Hell_ena 24 paź 2007, 23:02
ja tez chodze do liceum (do 2 klasy) i od tego roku zaczelam cierpie na "fobie szkolna" . czesto uciekam z lekcji, nie umiem na nich wysiedziec, bo wydaje mi sie ze zwymiotuje, albo ze sie udusze... poprostu czuje ze musze wyjsc. mam nudnosci... slabo mi... to naprawde utrudnia mi zycie. im blizej weekendu tym lepiej sie czuje.. a w weekend nic... zero mdlosci, zawrotow glowy, wszystko jest ok. ale juz w poniedzialek rano znowu to samo... w najblizszym czasie wyberam sie do psychologa szkolnego, moze to cos da... :roll:
A chill runs up your spine,
It crawls into your brain...
The freezing touch of FEAR...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 lip 2007, 23:17
Lokalizacja
Chorzów

przez sebcio 25 paź 2007, 08:51
Teraz jestem po studiach(uff wreszcie), ale przyznam sie bez bicia ze 2 razy powtarzalem 1 klase w szkole sredniej(czyli 3 lata robilem1 klase).
Moje problemy wynikaly z czego innego, ze wzgledu na swoj wyglad i sposob bycia czesto padalem ofiara kolegow???(bandytow).
Doszlo do tego ze codziennie bylem bity, w domu ciagle mialem awantury ze wagaruje, ale ja sie potwornie balem chodzic do szkoly,jednoczesnie balem sie powiedziec rodzicom jaki jest powod moich wagarow nauczycieli wogole nie obchodzilo co sie dzieje na lekcjach (szczegolnie WF i warsztaty), wynikly oczywiscie problemy z nauka ktorych nie dalo sie juz nadrobic, musialem zmienic szkole na zupelnie inna(spoleczna gdzie jest 12 osob w klasie) wiem ze trudno w to uwiezyc ale do znecania czy wysmiewania nie raz przylaczali sie nauczyciele
przez to wyrobilem sobie straszny strach przed szkola i przed kontaktami z rowiesnikami
sebcio
Offline

Avatar użytkownika
przez luthien 25 paź 2007, 14:05
graffka napisał(a):ale dalej mam problemy z koncentracją jak się wyłączę na lekcji, to koniec, nie czuję kompletnie co się wokół mnie dzieje


ja mam tak na wykładach, nie umiem sobie z tym poradzić...
z objawów fizycznych: było mi diabelnie zimno i dostawałam drgawek, miałam zimne ręce, nieprzyjemne w dotyku, więc jak ktoś mi na przywitanie uściśnął dłoń, to miał dziwny wyraz twarzy...
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez socjopatia 25 paź 2007, 14:31
a w dodatku jak już jestem po lekcjach to czuje się wykończona..i psychicznie,i fizycznie :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

przez graffka 25 paź 2007, 15:17
mi zawsze robi się gorąco, ale mam zimne ręce, ale jednak spocone. dlatego staram się nie dotykać nikogo, bo mam wrażenie, że ta osoba od razu się do mnie zniechęca przez takie coś ;/ słabo nawiązuję kontakty, a wiadomo na powitanie podaje się rękę :| do tego często mam wrażenie, że nie panuję nad swoim ciałem, często wymyka mi się spod kontroli i zdarza mi się robić coś, czego nie zamierzałam ;/
ciąglę marzę o tym, by już mieć za sobą naukę... ale wolę nie myśleć, co to bedzie w pracy.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:17 pm ]
mi zawsze robi się gorąco, ale mam zimne ręce, ale jednak spocone. dlatego staram się nie dotykać nikogo, bo mam wrażenie, że ta osoba od razu się do mnie zniechęca przez takie coś ;/ słabo nawiązuję kontakty, a wiadomo na powitanie podaje się rękę :| do tego często mam wrażenie, że nie panuję nad swoim ciałem, często wymyka mi się spod kontroli i zdarza mi się robić coś, czego nie zamierzałam ;/
ciąglę marzę o tym, by już mieć za sobą naukę... ale wolę nie myśleć, co to bedzie w pracy.
co do wyokńćzenia fizycznego i psychicznego-w piątki cały dzień potrafię odsypiać. mam wrażenie, że mózg chce mi rozwalić czaszkę :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:39

przez sebcio 25 paź 2007, 16:24
Ja za to przed wyjsciem do szkoly dostawalem wymiotow, mialem kule w gardle czasem organizm tak sie buntowal ze potrafil symulowac objawy powaznych chorob
sebcio
Offline

przez graffka 25 paź 2007, 17:03
a macie na to jakies sposoby? jakie leki zazywacie? mi psycholog mowil o jakis terapiach antystresowych... przygotuje mi je w przyszlym tygodniu, ciekawe, czy takie cos pomaga...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 28 gości

Przeskocz do