Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 paź 2007, 23:21
nie rezygnuj , ja tez tak mam ja do tego mam natretne mysli ktore wogole mi wizje zycia krzyzuja , nie jestes sam i pamietaj co ma byc to bedzie i nie wsluchuj sie w swoje cialo tylko w slowa wykladowcy , zreszta jak sie zle poczujesz zawsze w kazdej chwili mozesz wyjsc , bo to studia a nie ogolniak !
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 paź 2007, 02:19
Stary nie rezygnuj może jeszcze rzeczywiście się da to odkręcić,poza tym napewno dałbys sobie rade ze studiami
Prosze Cie przemyśl to dobrze.i zmien decyzje.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Aga1 02 paź 2007, 06:41
Ej glowa do gory, nie poddawaj sie. Pomysl o urlopie dziekanskim. Szybko bierz sie za leczenie, bo szkoda zycia. Jestes mlody i zycie przed Toba. Z nerwicy da rade wyjsc i zyc normalnie. Mnie duzo starszej od Ciebie osobie sie udalo , to co dopiero Tobie. Chce zauwazyc ze ja wogole przestalam wychodzic sama z domu. Myslalam ze moje zycie to juz tylko 4 sciany i nic wiecej. A tu taki psikus - wyszlam z nerwicy, jestem samodzielna i pracuje do tego na zmiany.Najwazniejsze ze nerwica sobie poszla. A teraz to tylko moge Ci powiedziec - leczyc sie bo warto. Nie czekac az nerwica zniszczy zycie. Mnie sie udalo to dlaczego ma sie nie udac Tobie. Serdecznie pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez scrat 02 paź 2007, 07:58
No, coś w tym kierunku na pewno trzeba będzie zacząć robić - dzisiaj zapisuję się do studium pomaturalnego (darmowego, tylko po to żeby ZUS nie położył mi łapy na kasie, nie zamierzam chodzić), na dniach mam zamiar wynająć mieszkanie, przestać mieszkać z matką, trochę się usamodzielnić... Bo mam wrażenie, że jej dominujący charakter też się przyczynił do problemów. No i myślę o jakiejś terapii, ale to będzie bardzo ciężkie i trudne, bo trzeba będzie wrócić do tego wszystkiego, o czym najchętniej bym zapomniał...

A studia? Jak terapia okaże się skuteczna, jak pozbędę się lęków, to czemu nie.

Dzięki...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Soffia 02 paź 2007, 18:58
Jeśli chodzi o przeprowadzkę scrat, to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza, że z tego co piszesz, Twoja mama jest osobą dominującą. Ja największy kryzys miałam mieszkając z rodzicami. Moja mama również jest osobą autokratyczną. Kiedy się wyprowadziłam było już tylko lepiej. Wstyd się przyznać ale do tej pory niechętnie jeżdżę do rodziców. Praca jest dla mnie stresująca, może nie aż tak, żeby drżały ręce, ale 8 godzin jestem spieta i kiedy przyjdzie weekend marzę o tym, zeby się trochę zrelaksować, żeby puściło to napięcie. Nie mam ochoty jechać do rodziców, bo wiem, że nie będe tam w stanie "naładować akumulatorów", że po przyjeździe będę czuła sie gorzej, a przeciez kiedyś trzeba odpoczywać.

Ale przeprowadzkę polecam, od razu poczujesz ulgę
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 wrz 2007, 00:03

przez Anuśka7 02 paź 2007, 20:01
Zmina mieszkania na pewno zrobi Ci dobrze. Rozwiniesz skrzydła. Będziesz miał okazję docenić siebie za swoją samodzielność. A przede wszytkim w koncu weźmiesz życie we własne ręce...

Dobrze że myslisz o studiach. Napewno uda Ci sie je skonczyc. Jesli nie za rok to za dwa. I nie robisz tej szkoly dla kogos tylko DLA SIEBIE. Pewnie wybrales kierunek, ktory Cie interesuje, wiec czemu jakas glupia nerwica mialaby to popsuć?

Wierzę, że Ci sie uda i trzymam mocno kciuki - jak wiele osob na tym forum:)

Pozdrawiam
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
30 cze 2007, 16:48

Avatar użytkownika
przez Sorrow 02 paź 2007, 21:14
Ja od końca podstawówki cały czas jadę na dopuszczających i dostatecznych.
Jakoś nie mogę się skupić na nauce. Poza tym mam problemy ze snem i w związku z tym częśto nie zdążam na zajęcia.

Ostatnio zawaliłem studia z powodu tego, że zdegenerowani obcy spiskowali przeciwko mojej chwalebnej kulturze :/ .
Normalnie nie mogłem przestać o tym myśleć, pragnęłem, żeby wreszcie doszło do ostatecznego konflikty i bym mógł nałożyć bagnet na broń i wykończyć te bestie albo zginąć walcząc za wolność.
W trakcie ostatniego dnia studiów miałem minę jak gość z Postala XD .

Najgorsze było, że jedno z tych bydląt chodziło do mojej klasy :/ . Żałowałem, że nie jestem jakimś Satanistą, czy czymś w tym stylu, bo bym przynajmniej mógł rzucić jakąś klątwę :twisted: ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Lęk przed jutrem !

przez Agataxxs 02 paź 2007, 22:32
Boje sie Jutra! Wracam na uczelnie! kiedy to minie:(:(:(
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
09 lip 2007, 20:06
Lokalizacja
Rzeszów

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 paź 2007, 02:10
Ja sie boje Piątku<też uczelnia> :cry: :cry: :cry: :-| :-|
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 03 paź 2007, 10:03
Nie bójcie się Kochani :!: Czy macie aż tak złe wspomnienia z uczelni? Nie wierzę, że nie moglibyście przytoczyć parę miłych sytuacji ;) Więc Kochani skupcie się na tym dobrym z przeszłości, a o przyszłości myślcie pozytywnie, a Wasze nastawienie zmieni się i powrót na uczelnie nie będzie taki straszny :!: Pamiętajcie, że wszystko zależy od Was samych - Wy macie wpływ na siebie, na swoje nastawienie. W końcu uczycie się dla siebie :!:
Ściskam moooocno :D
Pstryk
Offline

przez staram się 03 paź 2007, 22:09
ja już od dwuch lat chodze do psychologa i psychiatry i łykam lekarstwa pierwszy tydzień udało mi sie przetrwać na wykładach czuje sie normalnie tylko na czwiczeniach jest mi źle jak będzie w nastepnym tygodniu bardzo sie boje zobaczymy
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

przez Agataxxs 03 paź 2007, 23:28
Mi nie chodzi o uczelnie w sensie, ze mam złe wspomnienia, czy nie lubię uczelni i sie uczyć . Tu chodzi o co innego o lek o to żeby jako to było zeby wysiedzieć te kilka godzin u mnie np. 4 godz. bez przerw. Bez tych ohydnych objawów!!! ;(;(
Zastanawiam sie nad indywidualnym tokiem!
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
09 lip 2007, 20:06
Lokalizacja
Rzeszów

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 paź 2007, 00:17
Kurcze jak ja sie boje,to już w piątek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!aaaaaaaaaaaaaa :( :( :( :( :( :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez staram się 04 paź 2007, 10:14
nie wiem jak ja to przetrwam mam już dość tego cyrku co dzieńnie sie boje poniedziałku bo od tego zależy cały los mojich studiów wytrzymać 2,5 godziny na zajęciach
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do