Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 26 gru 2013, 00:32
rX_, ja poza 'wypadami' na uczelnie to nigdzie nie wychodze, raczej unikam. W sumie to cały dzien staram sie przespać żeby potem nocą siedzieć. W sumie tez by mi sie przydalo (w końcu) iść, mam ambitne plany na przyszły rok, znając zycie na planach sie skonczy.

Odliczam tylko ile jeszcze do końca studiów :/
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez rX_ 26 gru 2013, 01:36
koszykova, ja w tym roku bywam rzadko na uczelni i przez to też wykładowcy trochę krzywo na mnie patrzą ale przecież nie powiem im, ze mam stany lękowe bo mnie wyśmieją. Też mam wiele planów, chciałem się wyprowadzić do waw ale brak mi odwagi. Ogólnie to też gdyby nie moi znajomi siedziałbym pewnie cały czas w domu ale nie umiem bez nich żyć więc nawet lęki mi nie przeszkodzą żeby się z nimi spotkać
Avatar użytkownika
rX_
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
18 lis 2013, 05:54

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 26 gru 2013, 21:39
rX_, może ktoś ze znajomych wyniósł by sięz Tobą? Ja wolę siedzieć w domu niz wyjść 'do znajomych'.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 01 sty 2014, 20:46
Mam takie poczucie beznadziejności... Dopiero co rok się zaczął, a tyle obowiązków, ciągle jakiś przybywa, a ja najzwyczajniej nie mam sił nic zrobić, nawet książki otworzyć, wiedza z grudnia mi całkiem wyleciała, o innych miesiącach nie wspominam, nie mam pojęcia co ze sobą zrobić
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

przez Lola Rose 01 sty 2014, 22:15
Też tak mam. Niby po 2 tygodniach w domu powinnam być wypoczęta itp, ale na nic nie mam siły. Wszystko mi zwisa, za jakiś tydzień może więcej próbne egzaminy gimnazjalne, mam je gdzieś. Wszystko jest takie beznadziejne.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 01 sty 2014, 22:45
Ja tak nie chcę wracać do ludzi, już kontakt sms z nimi powoduje, że wpadam w mega stres...
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 01 sty 2014, 22:59
też zupełnie nie mam siły. dwa dni w tym tygodniu to była wielka walka o telefon do korepetytorki. :roll: tylko i wyłącznie durną rozmowę, na którą nie miałam ani sił, ani ochoty.
Panicznie boję się lekcji u nauczycielek otwarcie mnie hejtujących, bo z tego stresu zapomniałam nawet podstaw. Nie przeczytałam lektury, więc wpadam w panikę, że mnie jutro spyta. I tak dalej i tak dalej... :roll:
a tak w ogóle to rzygam na samą myśl, że jutro spotkam tyle nielubianych twarzy, że to wszystko znowu się zacznie, że znowu będą opowiadać o wielkich sylwestrowych przeżyciach, o zajebistych świętach w zajebistej atmosferze i o zajebistych prezentach, będą się witać z piskami w nowym roku jakby się z pół wieku nie widzieli, a w rzeczywistości dopiero co rzygali do jednego kibla. Jakby jeszcze tego było mało, sama będę musiała znowu odpędzać swojego Wokulskiego. ugh
No i zaraz koniec semestru, grożą mi dwie-trzy trójki, nigdy nie miałam trójki, czuję jak się staczam (choć nie powinnam), boję się, że rodzice mnie zbesztają, że wszyscy skreślą i inne takie pierdoły.

ech, musiałam to z siebie wyrzucić
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez aishiteru 10 sty 2014, 03:14
Cieszę się, że w googlach wpisałam o fobii szkolnej i trafiłam tutaj,
Ogólnie cierpię na depresje od około 2-3 lat, a potwierdzono to dopiero miesiąc temu na terapii,
Nie wspomniałam o szkole, więc opowiem moją historię.
3 lata temu byłam uczennicą 2kl gimnazjum, depresja zaczęła się rozwijać wraz z fobią szkolną,
Z dnia na dzień coraz częściej opuszczałam szkołę, mniej rozmawiałam ze znajomymi,
Byli oczywiście też tacy, którzy robili wszystko by mi było przykro...
Nawet jedna nauczycielka, której nienawidzę, lecz wychowawczyni i pedagog zaczęły się martwić o mnie, za dobrych ocen nie miałam w końcu prawie w ogóle tam nie chodziłam,
Na samą myśl o szkole płakałam, wymyślałam każdą wymówkę by nie iść, na szczęście rodzice nie są surowi, ledwo co przeszłam do kolejnej klasy, akurat w 3kl fobia prawie znikła, lecz codziennie opuszczałam pierwszą godzinę lekcyjną, gdyż zaczęłam mieć zaburzenia snu, kładłam się na łóżko około 22 a zasypiałam o 3 albo prawie w ogóle, tak przechodziłam cały rok.
A gdy wyszłam z gimnazjum, pochodziłam z miesiąc do liceum, do którego lubiłam dojeżdżać, byli bardzo fajni ludzie, lecz jak zaczęłam myśleć o nauce to przestałam nagle chodzić, opuściłam tydzien i już bałam się tam powrócić ze względu na zaległości, nie chodziłam jeszcze 3 tygodnie postanowiłam szkołę zmienić, wybrałam zawodówkę, nie zależy mi na jakichś wyższych wykształceniach ani na nauce,
Myślałam, że będzie fajnie nawet znałam z trzy osoby z tej klasy, w pierwszy dzień uciekłam bo nie mogłam wytrzymać i opuściłam kolejne dni, ale musiałam iść, poszłam z myślą że może będzie lepiej, myliłam się dziewczyny z klasy zaczęły puszczać różne plotki, które były dla mnie prykre i to aż tak bardzo, że już nie chodzę do szkoły od prawie 2 miesięcy, też do mnie wypisywały obraźliwe rzeczy... nie mogłam dłużej wytrzymać, pojawiły się myśli samobójcze, z moich przyjaciół nikt nie rozumie mojego bólu mówiąc, bym szła do szkoły, nie rozumieją jakie to dla mnie jest wyzwanie, nawet teraz nie wyobrażam sobie do niej iść, a klasa? Na początku mnie obrażali, a teraz codziennie głupio pytają się dlaczego mnie nie ma i że mam przyjść..
Ja nie potrafię i nie wiem co mam robić, wydzwaniają też ze szkoły do rodziców i mama przed chwilą powiedziała mi, że muszę iść do szkoły, popłakałam się....

Ulżyło mi po napisaniu tutaj, mam nadzieję że chociaż wy mnie rozumiecie...
Seronil 30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 sty 2014, 02:55

Fobia szkolna

przez Lola Rose 14 sty 2014, 16:56
Moje wrażenia po pierwszym dniu próbnych egzaminów gimnazjalnych, historia i WOS całkiem spoko, polski masakra, zwłaszcza wypracowanie. Nigdy nie napisałam czegoś co by było równie bez sensu :bezradny:
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Spierdalailama 15 sty 2014, 02:11
Witam wszystkich.
Bardzo cieszę się, że trafiłam na to forum i ten wątek.
Po przeczytaniu Waszych historii trochę mi się rozjaśniło w głowie. Uświadomiłam sobie, że mam bardzo podobny problem i nie radzę sobie z nim sama, ale wciąż do końca to do mnie nie dochodzi...

Początkowo naskrobałam ze 200 linijek, ale przecież nikt nie będzie chciał tego czytać xD
Maksymalnie streszczam:
Od dziecka nie mogłam znaleźć miejsca w klasie. Z nauką nie miałam problemów nigdy. Nigdy też nie kujoniłam. Na palcach jednej ręki mogę zliczyć okresy, kiedy z przyjemnością chodziłam do szkoły, na ogół króciutkie. Nie jestem nieśmiała, a mimo to moje związki są bardzo powierzchowne (nie wliczając najbliższej rodziny i garstki osób). Często robię/mówię coś co powinnam i czuję się z tym nienaturalnie, pali mnie od środka. To samo z chodzeniem do szkoły. Często sobie odpuszczam bez powodu, a potem jest jeszcze gorzej. Gdy już jestem w szkole nie jest tak źle. Najgorzej jest mi tam pójść. Rano często mam mdłości, czuję lęk, ogromną chęć powrotu do łóżka, przeważnie dlatego, że z czymś zalegam. Przed samym wyjściem toczę batalię wewnętrzną, czasem płaczę, czuję chęć zrobienia sobie krzywdy i ukarania się za to, że jestem niewydolna.
Ostatnio nie chodziłam do szkoły ponad miesiąc (z przerwą świąteczną), mam 5 zagrożeń, obawiam się, że nie zdam. Straciłam kontrolę... w dodatku przez ten miesiąc przestawiłam się na nocny tryb życia. Nie chce mi się wychodzić ani z nikim spotykać, nie chcę odpowiadać na pytania "co u ciebie?", wstydzę się. Telefon leży wyłączony, przez długi czas nie wchodziłam nawet na tego głupiego facebooka. Chciałam się po prostu rozpłynąć.
Teraz jestem w 2 LO, w zeszłym roku na 2gi semestr załatwiłam sobie nauczanie indywidualne i jakoś zdałam. Tylko dlatego, że w 1szym miałam stypendium - zbiegło się to z rodzajem manii.
Podejrzewają u mnie CHAD. Brałam leki, ale skutki uboczne mnie przeraziły i odstawiłam. Byłam wrakiem i nie miałam ochoty na nic.
Kiedyś podwyższałam sobie poprzeczkę, teraz ciągle ją obniżam i nie mogę tego znieść. Wolę już nic nie robić niż robić minimum, ciągle jeszcze się łudzę, że może być tak dobrze jak było...wiem jakie mam potencjał, nie rozumiem czemu nie mogę go wykorzystać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 sty 2014, 00:25

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 15 sty 2014, 18:58
W konkursie, w którym biorę udział (z nieswojej woli) ostatnim etapem jest pięciominutowa prezentacja swojej pracy. oczywiście wszystko na pamięć itd. Jestem pewna, że się nie dostanę tak wysoko (a jeśli będzie mi dobrze szło, to się POSTARAM, żebym odpadła). Nauczyciel jednak wymyślił, że w ramach treningu powinniśmy przedstawić owe prezentacje na forum klasy. Aż mi wstyd mojego nagłego ataku paniki, lęku i wybuchu ... złości? Nie wiem jak to opisać, ale w tym momencie niemalże byłam w furii...
Ja pierdzielę, jaki wstyd
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 15 sty 2014, 19:09
Vett, Kto Cię zmusza do tego konkursu? Konkursy są dla chętnych przecież.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Fobia szkolna

przez 30082013 16 sty 2014, 22:29
Ehh... beznadzieja.
Codziennie ledwo wstaje z łóżka, jestem taki senny, zmęczony, zimno mi jest. Jak już wstanę to muszę z 30min siedzieć w wc, bo mam codziennie rozwolnienie :/ Czasami zdążę coś zjeść, a częściej bywa, że jestem głodny do 15 godziny. Potem idę do szkoły, często wchodzę z dzwonkiem do szkoły. W szkole ledwo daje rady wysiedzieć na lekcjach, nie mogę się skupić, od pewnego czasu mam po prostu dość szkoły. Przychodzę ze szkoły i już do końca dnia siedzę i nie mam na nic siły. Nawet już nie chcę mi się przygotowywać do sprawdzianów, po prostu czuje taką bezsilność, nic mi się nie chce :(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 sie 2013, 20:32

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 21 sty 2014, 16:23
Dziś sama się przyznała, że będzie robić mi na złość, że będzie mi podcinać skrzydła, że będzie mi dopieprzać.
Ale nie, przecież nie istnieją źli nauczyciele, są tylko uczniowie, którym się to wszystko wydaje. :roll:
Gdybym ją wtedy nagrała, to praktycznie nie miałaby nic do gadania, powiedziała to wprost, przy ludziach. W końcu sobie coś zrobię, specjalnie na jej oczach albo wrzucę się jej pod samochód, niech ma choć trochę kłopotów :roll:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 28 gości

Przeskocz do