Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia szkolna

przez Keji 27 lis 2013, 19:23
Moja impulsywność aż mnie bawi. Weszłam dziś do szkoły o 8:57. O 9 zaczynała się matura próbna z matematyki. Drzwi od klasy otworzyłam o 9:01, nauczycielka wypchnęła mnie z niej, burknęła coś i zamknęła mi drzwi przed nosem. Dyskusja "Pani tu już nie wchodzi, żegnam" "Przykro mi, ale.." 'Mi też przykro', odwróciłam się na pięcie i wyszłam. Popłakałam się w kiblu, bowiem ostatnio dzieje się tylko źle i takie proste wydarzenie spowodowało, że wszystko wybuchnęło. Jeszcze ta nienawiść w jej głosie i czysta złośliwość, chociaż starałam się niczym nie podpaść w tym roku. Co robię ja? Od razu wkurzona lecę do drugiej szkoły i jeszcze z rozmazanym makijazem pytam, czy mnie przyjmą. Niechętnie. "Widze, że pani jest impulsywną osobą, proszę to jeszcze przemyśleć". Wróciłam, poddenerwowana, poszłam do dyrekcji, ale stoję przed dylematem, czy - ledwo zdajac z jej przedmiotu - rzucać się o chamskie potraktowanie mnie, czy nie. Oczywiście od poniedziałku zacznie się sprawa, że pewnie to ja byłam dlań bezczelna i zua.
Keji
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Indifference1 27 lis 2013, 19:29
O kurcze ;/ U nas mnóstwo osób się spóźnia i nikt nic nie mówi. Mi nawet telefon wibrował w torebce 4 razy aż babka kazała mi go w końcu wyłączyć
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Fobia szkolna

przez Keji 27 lis 2013, 20:48
Tak samo było u nas wczoraj. Dzisiaj jednak, jak wspomniałam, miałam do czynienia z bardzo zawziętą babą. Gadałam z paroma osobami w szkole i jeszcze nie zdarzyło się nie wpuścić kogoś na próbną, acz nic nie zrobią, bo miała takie prawo. Najpiękniejsza dyskusja na matmie... "Tak proszę pani, tylko ja nie pisałam." "Dlaczego?" "Spóźniłam się. Minutę" "Minutę?" "Tak".
Keji
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Indifference1 27 lis 2013, 21:43
A to miałaś lekcje jeszcze później? Ja na szczęście nie :P
A jak poszedł polski tak w ogóle? Generalnie to ja chyba nie zdałam i maty i polskiego jak tak czytam odpowiedzi... Najśmieszniejsze jest to, że moja najgorsza ocena z matematyki to 4- a tu matura możliwe, że nie zdana :(
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Fobia szkolna

przez Keji 29 lis 2013, 16:17
Co ja mam powiedzieć? Na tę chwilę z matmy w ogóle nie zdaję, jak zawsze od 5 lat. Może w sumie lepiej, że nie pisałam ;) Domyślam się, bo cała moja klasa zawaliła, jeden znajomy rzucił się nawet na rozszerzenie i totalnie, jak to ujęła nauczycielka, skompromitował.
Angielski rozszerzony- chyba spałam na słuchaniu. Po porównaniu odpowiedzi, wychodzi, że z całości będę miała około 80%. Polski podstawa- wypracowanie pewnie w porządku, czytanie ze zrozumieniem i pytania doń były jakąś totalną grafomanią, trochę poległam. Polski rozszerzony- poszłam dziś totalnie zaspana, myśląca o wszystkim, tylko nie o tym. Wybrałam temat o "Dzidzi"- zaczełam dobrze, po czym jakoś przy trzeciej zabazgranej stronie (Ciekawe, czy w ogóle mi pismo uznają) stwierdziłam, że bohaterka to totalna, pełna paradoksów kretynka i pisałam co popadnie, z powtórzeniami. Chyba najgorsze wypracowanie mojego życia.
Keji
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Indifference1 29 lis 2013, 21:13
Ja za to dzisiaj pisałam biologie podstawy i wydawała mi się strasznie łatwa a wyniki pokazały inaczej. Łącznie z tego co sprawdzałam sobie sama z całej matury 54/56% bo co do jednego nie jestem pewna czy mi zaliczy a po odjęciu działów których nie przerobiliśmy 61/64% Niby dobry wynik, w maju z takim wynikiem bym się dostała na studia spokojnie ale jestem zła bo popełniłam głupie błędy. Nie doczytałam na przykład, że mam zaznaczyć dwie odpowiedzi i zaznaczyłam jedną... Trzeba być debilem ;/ Ale ogólnie łatwa, jakbym miała powtórzone i przerobione wszystkie działy byłoby lepiej. Mogłaby być taka w maju :105:
Polski i mata jak mówiłam tragedia. Dobrze jest wiedzieć, że inni też zawalili :D
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 01 gru 2013, 11:30
Ja pamiętam tylko jedną akcję na maturze próbnej z geografii (pisałam 2 lata temu). Ta matura była już po tych obowiązkowych, siedzimy na sali i piszemy i nagle włącza się alarm przeciwpożarowy. :? Kretyni postanowili zrobić sobie ćwiczenia akurat o 8 czy 9 rano w trakcie naszej matury no i my też musieliśmy wyjść, w dodatku na mróz bez kurtek, bo mieliśmy w szatni. :x Próba próbą, ale nas mogli oszczędzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4515
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Gleek 02 gru 2013, 15:03
Muszę gdzieś to napisać, bo zaraz zwariuję (znaczy, de facto już zwariowałam, kwestia nazewnictwa). Nie wiem co robić... mam okropne lęki przed szkołą. Poza tym nęka mnie chyba depresja, generalnie albo jestem zdołowana albo wpadam w apatię i praktycznie bez przerwy się stresuję. Całą poprzednią klasę miałam coś podobnego (tylko te lęki nie były tak nasilone) i często mnie nie było dzień lub dwa, bo nie dawałam sobie z tym stresem rady, a mijał choć na trochę gdy robiłam sobie krótkie wolne.. w tym roku miało być tak samo, ale tak się boję, że nie mogę spać, jeść i na niczym się skupić, nawet jak próbuję nieobecność wykorzystać jakoś produktywnie i się uczyć w te dni żeby nie narastały zaległości to nie jestem w stanie, czuję się ciągle strasznie zmęczona i zdołowana, chciałabym zniknąć. A planowana jedno lub dwudniowa nieobecność przeobraziła się w prawie 4 tygodnie nieobecności ;(... od trzech nocy nie śpię, jestem wykończona. Dzisiaj znowu nie dałam rady wybrać się do szkoły, strasznie się boję. Teraz się dowiedziałam, że nauczyciele zaczynają liczyć mi już nkle, nie wiem co zrobić, nie umiem sobie z tym poradzić. Czuję, że zawalam sobie właśnie całe życie i nie mam nad tym kontroli.. wizytę u psychologa mam dopiero za tydzień, bo psycholożka chorowała i przełożyli wizytę, która miała się odbyć już 2 tygodnie temu.. chcę koniecznie do tej psycholog, ponieważ dużo ludzi ją bardzo chwali i twierdzą, że jest kompetentna, a nie chcę iść do kogoś niesprawdzonego i się zrazić, bo nigdy jeszcze nie byłam u psychologa. Od gimnazjum jakoś radziłam sobie ze stresem i stanami depresyjnymi, które dopadały mnie naprawdę często. Próbuję się uczyć, ale strach mnie już paraliżuję, potrafię tylko czytać w internecie o podobnych do mnie przypadkach, o tym co mogę zrobić jeżeli nie zdam, jak poradzić sobie z lękami itd... Poza tym wstydzę się tego, że tyle mnie nie było, boję się, że psycholog jak większa część znajomych i rodziny uzna, że udaję i dramatyzuję i że nauczyciele pomyślą, że sobie wszystko olewam i nie dość, że dadzą kapy to jeszcze nagadają na mnie przed całą klasą albo po prostu będą okropnie niemili, a mnie każda krytyka strasznie stresuje i dołuje.. czy ktoś z was miał podobną sytuację? Długo nie chodziliście do szkoły przez te lęki? Czy komuś przez to zdarzyło się nie zdać?

Przepraszam, że to wszystko tak nieskładnie napisane, ale nie jestem teraz w stanie się uspokoić i napisać to jakoś bardziej przystępnie, przepraszam też za ewentualne błędy..
Even breathing seems worthless right now.
It is worthless, it is small, it is miniscule.
It is nothing.
Breathing might break the quiet. Breathing might break the spell.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 lis 2013, 19:30

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 02 gru 2013, 21:33
rzygam tym wszystkim, nie wyrabiam, na lekcjach praktycznie mnie nie ma (duchem, rzecz jasna, bo z obowiązku muszę siedzieć i wegetować w ławce wśród oskarżycielskich spojrzeń), matka w kółko opowiada jaką idiotką jestem i że nie zdam matury, nauczyciele się uwzięli, że się w nauce opuściłam, rodzice zresztą też, w kółko lecą wyzwiska, obelgi, a ja po prostu nie mam sił... wszyscy wobec mnie tylko wymagają, tylko być najlepszym, być w ogóle, a ja najchętniej już teraz złożyłabym się w grobie.
dla świętego spokoju
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

przez Lola Rose 20 gru 2013, 16:46
Co tam u Was? Jak rok szkolny? Ja cieszę się, że w końcu się zaczęła przerwa świąteczna i będzie można od tego wszystkiego odpocząć.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 22 gru 2013, 01:04
Jak mysle o moich projektach to sie az trzęsę. W szkole źle, w domu źle. Do tego nienawidze świąt!!!
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez rX_ 22 gru 2013, 03:11
Gleek, nie martw się, psycholog na pewno Cie zrozumie i spróbuje pomoc, obowiązuje każdego lekarza tajemnica lekarska więc nie ma szans żeby komuś poszła wypaplać Twoje problemy. Jeżeli zależy Ci na dobrej pomocy musisz się otworzyć i mówić o wszystkim, jeżeli nie czujesz zaufania do danego psychologa od razu go zmień bo nie ma co chodzić na siłę. Mnie psycholog po kilku sesjach wysłała do psychiatry bo stwierdziła, że moje problemy już się za bardzo zakorzeniły w głowie i potrzeba tutaj leczenia farmakologicznego(lekami). U mnie lęki zaczęły się w 3 klasie liceum, przed maturą, dużo opuszczałem i byłem pewny, że nie dopuszczą mnie do egzaminów ale na szczęście się udało i jestem na trzecim roku studiów. Co do studiów to wybrałem prywatną uczelnie bo nie daje rady wysiadywać wszystkich wykładów i ćwiczeń, w tym roku rekordowo opuszczam już zajęcia a przede mną egzamin licencjacki, masakra. Daj znać jak po wizycie bo to już 3 tygodnie jak pisałaś.
koszykova, u mnie na szczęście w domu lęki nie występują, to moja wyspa na którą nikt nie ma wstępu i nikt nie może mi nic na niej zrobić. A w szkole czuję się jak na terenie wroga który celuje na mnie z daleka.
Avatar użytkownika
rX_
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
18 lis 2013, 05:54

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 25 gru 2013, 22:26
rX_, ja w domu sama się nakręcam, myśli typu co będzie jak wrócę na uczelnie, z czym sobie nie dam rady, itd., itd. Najgorsi są jednak ludzie, bardziej boję się studentów niż wykładowców.

Wiesz nie zostaniesz na tej 'wyspie' całe życie, kiedyś w końcu trzeba wyjść do ludzi...

Za niedługo wybieram temat do obrony... Rownież jestem przerażona. Aż nie mam sił o tym pisać.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez rX_ 25 gru 2013, 23:45
koszykova, ja planuje się wybrać do psychiatry po nowym roku bo za dużo opuszczam ostatnio, lęki wróciły i z dnia na dzień są gorsze :/ wczoraj wyszedłem na pasterkę i myślałem, że wyjdę z siebie, marzyłem o jak najszybszym powrocie do domu ale wypiłem dwa piwa i ustały.
Avatar użytkownika
rX_
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
18 lis 2013, 05:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do