Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia szkolna

przez milady 06 paź 2013, 20:59
Właśnie bez niczego powinnaś czuć się dobrze, bo te rzeczy to tylko dodatek. Siedzimy sobie na tej ziemi, "musimy" coś robić, prowadzić jakieś życie w durnym społeczeństwie, ale nie zapominaj, że to wszystko Cię nie definiuje. To sobie jest, ale ma znaczenie tylko w realnym, materialistycznym świecie. Poza nim, w głębi samej siebie, nic nie musisz, nie ma miejsca na żadne dziwne emocje . Możesz po prostu być. Więc nie przywiązuj się za bardzo do tego wszystkiego ;).
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 06 paź 2013, 21:03
Swoim ja wewnętrznym, swoimi odczuciami i uczuciami nie wyżyje. Będąc bez dodatków, czymże jesteśmy?
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

przez milady 06 paź 2013, 21:21
Niczym i to jest dobre. Bez mydlenia sobie oczu. Możemy sobie funkcjonować jako ot taki byt, jedyny w swoim rodzaju, mimo braku dodatków, i to jest fajne. Może ja jestem jakaś dziwna, ale mnie się podoba taka koncepcja.
Dodatków się nie odrzuca, tylko traktuje je z dystansem. Okej - żyję w tym świecie, coś tam się musi pojawiać na mojej tablicy <ewentualnie można się wynieść hen daleko i wtedy tabliczka będzie mogła być czysta:)>. Ale nie przywiązuję się do tego za mocno. Nie traktuję tego, ani innych ludzi nader poważnie. Bo i po co? To tylko takie iluzje, która próbują nam namieszać w głowie.
Żeby nie było - ja tego jeszcze nie osiągnęłam. Ale znam osoby, które tak sobie żyją. I żyje im się bardzo dobrze.
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez monk.2000 06 paź 2013, 21:30
milady, podobne podejście mam ja. Tylko ja staram się osiągnąć ten stan poprzez dodawanie do siebie nowych rzeczy. Liczę, że osiągając różne rzeczy w życiu poczuję, że zrobiłem co mogłem i będę mógł wrócić to takiego własnie stanu "tylko bycia". Na razie jestem na etapie podróży.

Odnośnie fobii szkolnej. Nie mam żadnych rad. Edukacja w cywilizowanym kraju jest niezbędna, żeby wszystko funkcjonowało. Ale, że kraj nie jest idealny, to i edukacja jest tym skażona. :(
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 06 paź 2013, 21:38
Nie potrafię być niczym. Muszę czymś łechtac ego. Żyję dla wygranych. A że one nic nie znaczą i pamiętam tylko porażki to inna kwestia
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

przez Lola Rose 08 paź 2013, 15:51
Wuefistka mnie dziś rozwaliła. We wtorki mamy w-f na siódmej ostatniej lekcji. Mam zwolnienie na cały rok i nie muszę na tej lekcji zostawać tylko sobie mogę jechać do domu. Ale wtedy jest kółko geograficzne, no to skoro mam wtedy wolne to sobie na nie chodzę. Dziś trochę szybciej się skończyło i poszłam pod salę gimnastyczną poczekać na koleżanki. Wychodzi wuefistka takie oczy na mnie i z pyskiem na mnie co ja teraz miałam. A ja, że kółko geograficzne a ona się zaczyna drzeć, że jak to, czemu ja na kółko chodzę, że powinnam być u niej na lekcji.Ja jej mówię, że przecież nie muszę być u niej na lekcji i że sama mi to mówiła przecież a ona taki wzrok jakby mnie zabić chciała i sobie poszła.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 08 paź 2013, 19:08
Lola Rose, pewnie skleroza ją dopadła i dlatego się rzucała, a później głupio jej było przeprosić czy przyznać rację ;)

Moja fizyczka chyba coś o mnie wie. Coś od pedagog, która wie od polonistki. Kiedy nauczę się, by nikomu NICZEGO o sobie nie powiedzieć?
Coś jest nie tak, czuję się jak na cenzurowanym...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

przez fanny 09 paź 2013, 13:04
Kto dzis nie poszedl na uczelnie? :?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 16:08

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez vespertine 09 paź 2013, 13:23
Moja historia zaczyna się banalnie od strachu dziecka przed szkołą po wagary, w 6 klasie szkoły podstawowej kiedy to wybrałam się na 2 miesięczne "wolne"... pierwsze i tak długie. A potem poszło z górki, poradnia psychologiczna, masa testów, pytań, psychologów, lekarzy i diagnoza fobia szkolna... Pierwsza klasa gimnazjum była koszmarem, męką okraszoną strachem dziecka przed przeprowadzką do nowego miasta. Na ironię nowa szkoła i klasa okazała się cudowna a fobia zniknęła na 3 kolejne lata by powrócić pod koniec 1 klasy liceum i dopaść mnie potężnym atakiem w 2. Druga klasa była już moim sprzeciwem, nie mogłam usiedzieć nawet 45 minut w klasie. I znów po 3 latach pojawiłam się u mojej lekarki, tym razem znów ta sama diagnoza: fobia i tym razem indywidualne nauczanie. Było to dla mnie błogosławieństwo, zawsze lubiłam się uczyć a taka forma była jak marzenie. I tak do końca liceum + matura w indywidualnej sali (ach, tylko ja i komisja <3 ). Następnie przyszedł czas na studia...zaoczne aby odciążyć mój organizm. 2 lata spokoju od fobii. By znów zaatakowała mnie pod koniec 2 roku. Przemęczyłam, ograniczając sobie i tak już małą ilość zajęć do minimum. Obroniłam się i zapragnęłam iść na studia dzienne...Dostałam się, dostałam akademik. W akademiku, w dzień zameldowań dostałam ataku paniki i wróciłam do domu. Zrezygnowałam ze studiów dziennych i wróciłam na macierzystą uczelnię. Wytrzymałam pół roku. Znów zrezygnowałam. W między czasie dostawałam coraz mocniejsze leki (obecnie Xetanor i od czasu do czasu Xanax). Myśląc, że już po mojej fobii znów zapragnęłam dziennych studiów...powtórka z rozrywki, atak paniki tym razem nastąpił w domu, w dzień wyjazdu. Rok przerwy tym razem bez studiów, ale za to w pracy-w której czułam się tak jak w szkole (duszności, mdłości, ból brzucha itp). Wytrzymałam niewiele ponad miesiąc. Obecnie znów zapisałam sie na studia tym razem, w formie e-learningu ze zjazdami ograniczonymi do minimum. Tak, uparłam się na tego magistra, ale może to moja chora ambicja albo chęć pokazania rodzinie, że coś poza nad przeciętną inteligencją (po serii wizyt u psychologów tyle się tylko dowiedziałam :P ) mogę osiągnąć
Bo póki co czuje się jak nieudacznik, pasożyt który zawodzi rodzinę, siebie i psychologów którzy chyba już nie mają pomysłu jak pokonać mój lęk przed szkołą.
Gdziekolwiek jestem, bądź będę niebo należy do mnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 paź 2013, 12:07

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 09 paź 2013, 13:56
fanny, JA ;)
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia szkolna

przez fanny 09 paź 2013, 14:36
koszykova, moge Cie przytulic? ;)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 16:08

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 09 paź 2013, 15:16
fanny, ja sie wstydze ;) czemu nie poszlas dzis na uczelnie?
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia szkolna

przez Makabra 09 paź 2013, 20:07
koszykova napisał(a):Makabra, a byłaś kiedys juz w pracy, że tak bezposrednio spytam? W robocie jest o wiele gorzej niz Ci sie wydaje, a jeśli juz jest sie pod sciana i trzeba zarabiac zeby utrzymac sie - bo inaczej nie ma sie gdzie mieszkac, itd - to szkoda gadac.


Wiem, co to znaczy praca i wiem, że trzeba porządnie zapierdzielać, żeby się utrzymać :)
Makabra
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 09 paź 2013, 20:25
Makabra, no własnie, szkoła to przymus do 18 r zycia. Potem mozna z niej uciekac. Ale w robocie jest dopiero dramat, musisz MUSISZ znosic pracodawce, innych pracownikow, tam juz rozliczają za konkrety, umiejetnosci i wiedze, do tego patrza na rece caly czas czy tego chcesz czy nie, no chyba ze jest frajer, który utrzyma...
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do