Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Mamre 02 wrz 2013, 00:09
A typ C jest nikim :P.
Ostatnio edytowano 02 wrz 2013, 12:03 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto dubel
Wenla: 150 mg
Lamo: 50 mg

Od rana nie mogę myśleć
Nie mogę ruszyć się z łóżka
Nigdy nie byłem Napoleonem
Na głowie tylko poduszka

Luxtorpeda
Avatar użytkownika
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 20:44
Lokalizacja
W-wa

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 02 wrz 2013, 00:14
Mamre, nie chciałam tego pisać, bo jestem stronnicza i mogłabym kogoś urazić :P
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Mamre 02 wrz 2013, 00:15
Oj tam oj tam :P. Wiadomo, że tylko o sobie tak myślę.
Wenla: 150 mg
Lamo: 50 mg

Od rana nie mogę myśleć
Nie mogę ruszyć się z łóżka
Nigdy nie byłem Napoleonem
Na głowie tylko poduszka

Luxtorpeda
Avatar użytkownika
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 20:44
Lokalizacja
W-wa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 02 wrz 2013, 00:20
Mamre, takie samo pojęcie mam o sobie - człowiek może i mieć zadatki na Nobla, ale jeśli jest słaby psychicznie...
ugh.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

przez Keji 02 wrz 2013, 00:56
Ja rzadko kiedy się uczę. Wychodzę z założenia, że albo pewne rzeczy umiem sama z siebie, albo wcale, taka forma prokrastynacji. Wolę spudłować, niż nauczyć się na tę trójkę. Dobre wyniki mam zaledwie z polskiego i angielskiego, bowiem świetnie piszę, a z kolei wymieniony język jest dla mnie bliższy i przyjemniejszy niż sam polski. Do tej pory nie wiem, jak na bardzo dobrym poziomie, miarkując na Uniwerek Warszawski, zdam rozszerzenie z filozofii i polskiego oraz podstawię z matmy, z której ledwo zdaję od czterech lat. Niestety sytuacja ma też swoje minusy, a mianowicie, wszyscy nauczyciele zbytnio się wciągają w moją osobę i uważają, że jak parę z tych rzeczy robię dobrze, to powinnam zaraz być prymuską, jeno się nie staram. A tu nie dość, że kujonem nie jestem, to na co dzień okropną, szokującą osobą. Ale nie pozwolę, żeby mnie ktoś ustawiał według swojego widzimisię. Mam nadzieję wyrobić tylko na lepsze wyniki, żeby świadectwo z trzeciej klasy wyglądało dobrze i zamienić zachowanie nieodpowiednie na bardzo dobre, co z moją impulsywnością będzie trudne, bo w którymś momencie i tak będę musiała pewnie się postawić w jakiejś kwestii, jak to ja. Nie wiem zresztą, czy nie zmienię szkoły na ten ostatni rok, żywię straszną zawiść do kadry nauczycielskiej. Do starych panien, które podkablowywały wszystko co zobaczyły i usłyszały poza szkołą, a co mnie tyczyło, do wychowawczyni z tego względu angażującej się w moje sprawy z obsesyjną wściekłością, do młodych nauczycielek komentujących mój wygląd i "brak kobiecości" za moimi plecami, za wszystkich, którzy mieli do mnie pretensje o to, że nie jestem taką, jaką w ich mniemaniu powinnam być. Tamten rok był straszny, wszyscy pokazali, jak bardzo nie warto we mnie wierzyć tylko dlatego, że ujawniłam specyfikę swojego charakteru.
Keji
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 02 wrz 2013, 08:53
I się zaczęło. "to może idź do roboty, skoro do szkoły ci się NIE CHCE?!" .
Zapamiętajcie - przecież mi się po prostu nie chce, z czystego lenistwa...

-- 02 wrz 2013, 08:56 --

Przecież mam tam znajomych, nikt mnie nie dręczy, ludzie mnie szanują, nauczyciele również, przecież tu jest tak rodzinna atmosfera (no porównując do mojej rodziny moze i jest rodzinna), przecież wszystko jest cudownie, czuję się tam znakomicie, przecież jest cudownie...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

przez Ramanujan 02 wrz 2013, 08:57
Vett, ja jestem rodzinnym nierobem, to wiem co masz na myśli. :(
Ramanujan
Offline

Fobia szkolna

przez Siddhi 02 wrz 2013, 11:29
Siddhi
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 02 wrz 2013, 11:49
Resort odpowiedział, że w ramach takich zajęć jak przyroda, biologia czy w-f prowadzi edukację zdrowotną, dodatkowo szkoły mają obowiązek dbać o bezpieczeństwo uczniów i diagnozować problemy występujące wśród nich.

?!?!?!?!
Na przyrodzie czy biologii nauczyciele mają problem z wyrobieniem się z normalnymi tematami i nie pamiętam, żeby jakieś były o zdrowiu psychicznym. Jedynym wspomnieniem, było w pierwszej klasie liceum napomknięcie na Edukacji dla bezpieczeństwa, że terrorystami często są ludzie psychiczni.
Ludzi aspołecznych próbują prostować wciskając je do towarzystwa rówieśników. Choć nie powiem, na mnie raz w moim życiu zwrócili uwagę. Byłam w mega dołku i w szkole zapanował alarm, że chcę się zabić. A gdy w wakacje ktoś z mojej rodziny skoczył z okna, próbowali się jakoś dowiedzieć czy żyję i co mi jest :pirate:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

przez Ramanujan 02 wrz 2013, 11:53
Siddhi napisał(a):Zimbardo to mądry gość, więc wstawiam.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-uczniowie-w-objeciach-depresji/434m0
Mój idol w końcu. :mrgreen:
Ramanujan
Offline

Fobia szkolna

przez Keji 02 wrz 2013, 12:17
Dobra! Opatrzność chciała dla mnie dobrze w tym roku i pomijając fakt, że mam osiem godzin w tygodniu z najbardziej stresującą kobietą ever najbardziej stresującego przedmiotu (z którego paradoksalnie jestem cholernie zdolna, ale nie znoszę panującej na lekcjach atmosfery, czytania na głos, kłócenia się o nieczytanie, występów publicznych i innych), jest okej. Wtorek i środa- 4 godziny lekcyjne, więc jakoś przeżyję. Uff puff.
Keji
Offline

Fobia szkolna

przez Dżejmson 02 wrz 2013, 12:24
Dzisiaj rozpoczęcie roku o 16, w szkole policealnej. Od rana mam rozstrój żołądka i ciekaw jestem, czy się obędzie bez zażycia benzo.
Dżejmson
Offline

Fobia szkolna

przez Siddhi 02 wrz 2013, 13:10
Vett napisał(a):?!?!?!?!
Na przyrodzie czy biologii nauczyciele mają problem z wyrobieniem się z normalnymi tematami i nie pamiętam, żeby jakieś były o zdrowiu psychicznym. Jedynym wspomnieniem, było w pierwszej klasie liceum napomknięcie na Edukacji dla bezpieczeństwa, że terrorystami często są ludzie psychiczni.
"ludzie psychiczni" ;) i wszystko jasne...
No bo to wszystko ma pięknie wyglądać na papierze, "programy zapobiegania przemocy, problemów wśród uczniów w szkołach", łooo, jak dumnie to brzmi, a praktyce wiadomo jak jest, jak ze wszystkim w tym kraju.

Choćby przedmiot pod tytułem "godzina wychowawcza", przecież tam nikt nikogo nie wychowuje, ba, nawet nie próbuje się robić niczego więcej, jakiś rozmów z uczniami, dyskusji o poglądach, itp. (chyba, bo teraz nie wiem jak jest), wszystko to wielka ściema nie wiadomo po co, bo skoro oni tylko udają, że coś robią to powinni zrezygnować całkowicie, a nie podtrzymywać iluzję, że coś się dobrego dzieje.
Siddhi
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 02 wrz 2013, 13:21
Siddhi, w podręczniku było inaczej napisane, ale... już nie miałam ochoty wdawać się w dyskusje na temat szacunku i innych takich.
I owszem, widziałam temat o "chorobach cywilizacyjnych", jednak był upchnięty w formie "pigułki" na ostatnich stronach. A jak wiadomo, mało kto tam dociera ;)


Z roku na rok moje rozpoczęcie roku jest gorsze. Dziś pierwszy raz otwarcie przed rodziną wyłam, próbowałam się bronić, matka nawyzywała mnie od nierobów, oczywiście poskarżyła się ojcu jakim złym dzieckiem jestem, kazała przepisać mi się do zawodówki i opowiadała jakieś bajki, jakby żyła w innej rzeczywistości. (a bo wcześniej ceniłaś, lubiłaś i chwaliłaś [osoby, które mnie dręczą i nieraz wracałam ze szkoły z płaczem. I ranami, których ona nie widziała. Ale tego jej nie wypominam - nikt ich nie widział, one są tylko moje...])
Z roku na rok także rówieśnicy mnie nie zauważają - dziś praktycznie byłam dla nich powietrzem.

-- 02 wrz 2013, 13:22 --

Ja takie prawdziwe "godziny wychowawcze" mogłabym liczyć na palcach jednej dłoni, zazwyczaj to była kolejna lekcja z fachu wychowawcy.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do