Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Amy18 12 lut 2007, 15:53
Mnie sie ferie dopiero zaczęły ale i tak mam kursy maturalne...to nawet dobrze, bo mam mniej czasu na myślenie :/ Z prezentacji mam bibliografię, plan, opisy lektur i w zasadzie już mogę zaczać pisać (jak wymyślę jakiś fajny wstęp, bo narazie same banały mi przychodzą do głowy).

Żeby tak tylko o tej sepsie w kółko nie gadali...póki choruje jakiś 3-4 latek to jeszcze sie nie przejmuję ale wpadam w niemalże panikę jak tylko ktoś wspomni o tej dziewczynie z Radzynia Podlaskiego :( Ona kurcze była w moim wieku...żeby tak ktoś wspomniał że ona ciężko chorowała, albo że paliła, albo coś w tym stylu pewnie bym sie lepiej czuła bo narazie jest koszmarnie.
Nowotworami już sie przestałam przejmować - patrząc na to że potrzeba co najmniej 10 lat by sie rozwinęły a ja robię badania co pół roku, mam słabe szanse. (jeden sukces ze przestałam sie nowotworami martwić.) A co do sepsy to usiluję sie pocieszać że samą sepsą sie człowiek nie zarazi, tylko musi mieć jakiś mocno wyczerpany organizm a mój chyba jest w dobrej formie skoro od początku zimy ani razu nawet kataru nie złapałam. Na wszelki wypadek - dużo witamin, dużo higieny, i unikanie ludzi chorych.

Chyba po prostu spróbuję sobie znaleźć jakieś dobre ziołowe tabletki na uspokojoenie i jakoś przeżyć tą maturę...chyba jednak byloby lepiej jakbym została przy Hydroxyzynie do matury :( Po pierwsze pomagała (po różnych kombinacjach z lekami, dopiero po Hydroxyzynie + Bioxetin jakoś normalnie funkcjonowałam na lekcjach, wcześniej to czasami albo wogóle nie przechodziłam do szkoły, albo uciekałam po 1 czy 2 lekcjach) a po drugie miałam świetną wymówkę dlaczego biorę leki w szkole : Hydroxyzyna działa przeciwalergicznie a ja przecież mam skazę atopową!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 lut 2007, 17:19
81 dni !? Obrazek I ja mam być cholera spokojny... :? Trzeba się ostro brać do roboty i nie ma innego wyjścia...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 12 lut 2007, 17:47
Widzę, że wróciłeś już ze szkoły!? I jak było, rzeczywiście tak strasznie jak myślałeś!? :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 lut 2007, 17:56
Ania1987 napisał(a):Widzę, że wróciłeś już ze szkoły!? I jak było, rzeczywiście tak strasznie jak myślałeś!? Confused

W pierwszy dzień nie jest strasznie... poza tym samą szkołą się nie przejmuję już - maturka jak coś mnie dręczy, ale dzisiaj po słowach otuchy w poście Magoszy nieco mi lżej (a nawet o wiele lżej). Dziękuję Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Justynka 17 lut 2007, 16:19
Wszyscy mi kiedyś mówili: "matura jest po to ,żeby ją zdać" albo "wszyscy zdają maturę"-to nie było zbyt pocieszające ;) Teraz jak patrzę na to z perspektywy 5 lat i ok. 30 egzaminów za sobą.........juz mnie to nie rusza, ale pamiętam, jak mnie przerażało kiedyś i nie chciałabym przez to drugi raz przechodzić. życzę wszystkim dużo spokoju, koncentracji i nadziei w to, że się uda. nadzieja jest bardzo ważna, zwłaszcza w takich chorobach, jak nerwica. pozdrawiam!

P.S. kiedyś wspomnicie to z uśmiechem i rozrzewnieniem :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

przez kacha18PK 05 kwi 2007, 23:58
Hej jestem z Tobą wrazie co pisz o kazdej porze siedze sobie do 5 wiec czasu mam duzo. Buzka
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
28 mar 2007, 19:47

Fobia szkolna?

przez koliberek 10 kwi 2007, 15:12
Witam.
Mam pytanie, albowiem zauważam u siebie niektóre objawy fobii szkolnej. Np.:
• co do objawów somatycznych: występują bez przyczyny, ostatnio coraz częściej, głównie w szkole: bóle brzucha, bóle głowy, a także ostatnio częste infekcje w postaci bezpodstawnej gorączki lub stanu podgorączkowego, a także liczne reakcje alergiczne.
• miewam napady płaczu, ostatnio zdarzyło mi się wpaść w panikę przed pójściem do szkoły, dosłownie wybuchnęłam bez określonej przyczyny.
• mam także trudności w koncentracji i niską samoocenę
• co do rodziny: mam dość trudną sytuację rodzinną, problemy finansowe, konflikty między rodzicami
• w szkole radzę sobie dobrze, wręcz bardzo dobrze, lubię naukę. Jednak odczuwam silny lęk przed wychowawczynią. Boję się mówić rodzicom o wywiadówkach, boję się choćby zgłaszać na lekcjach z wychowawczynią, ona sama ma do mnie jak sądzę złe podejście, uważam, że mnie nie docenia, publicznie prawi kazania, nie akceptuje mnie. Boję się z nią rozmawiać, żeby znowu nie powiedzieć czegoś, co by jej nie odpowiadało.
• ostatnio pogorszyły mi się oceny w szkole. Boję się myśleć co by było, jakby rodzice dowiedzieli się o tym, choć trochę wiedzą, dlatego boję się im mówić o moich ocenach. Mają względem mojej nauki duże oczekiwania.
• Jestem osobą nieśmiałą, trudno nawiązuję nowe kontakty. Nie jestem tez, jak mi się wydaje zbyt lubiana.
Proszę o pomoc... Może to jest fobia szkolna? Dodam, że mam 15 lat, jestem jedynaczką wychowaną przez matkę.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 14:58

przez kacha18PK 10 kwi 2007, 21:19
hej mi sie wydaje ze masz fobie szkolna mi to tez sie pojawilo jak bylam w szkole teraz sie lecze na depresje i nie chodze. Nie masz jakies przyjaciolki zeby z nia porozmawiac od serca? Pozdro buzka;*
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
28 mar 2007, 19:47

Avatar użytkownika
przez ashley 10 kwi 2007, 22:27
Shad oczywiście, że będzie wszystko ok. Trzymam kciuki ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Nie wiem juz co robic

przez Kuba 16 kwi 2007, 13:44
Szkoła... korytarze , nie mozna wyjsc... czuje sie jak zamkniety w klatce jak szczury... nie czuje sie bezpieczny, tłok , gwar. Od razu napady lęku a takie cos jak szkola im sprzyja bardzo... Po Prostu wiecie te napięcie od razu się boję a do tego dochodzi lęk na przyklad przed sepsą... Wiem ze to glupie ale na mnie słowa psychologa nie dzialja to tylko słowa...
Mama mowi ze nie ma sil ale co ja mam powiedziec jak to mi sie przytrafilo moze ona to przezywa ale co ja mam powiedziec. Chodzilem tyle czasu do szkoly tylko dla niej ale teraz ja juz nie mam sil za duzo argumentów przeciw jest w mojej podsiwadomosci i nie moge tego przelamac...
W szkole nie czuje sie bezpieczny , co chwile ktos cos gada.
A rodzice wiadomo na szkole uczuleni mysla ze mi juz wszystko przeszlo a kazda rozmowa sie koncy : no to co nie chcesz chodzic do szkoly??
OLE CO JA MAM PORADZIC LUDZIE JAK NIE MOGE JUZ WYTRZYMAC PO PROSTU NIE MOGE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MUSZE ODPOCZAC A JAK MOWIE MAMIE O NAUCZANIU INDYWIDUALNYM MOWI ZE NIE. Zostawiła mnie mama na lodzie , dowiedziala sie ze dzis nie bylem w szkole... jej słowa : Rob co chcesz ja juz nie mam sil nie wiem jak wyobrazasz sobie dalsze zycie. Nie dosc ze jeszcze mieszkam rzejsciowo u wujka na 40 metrach z mamą co mnie jeszcze przytalacza moj wujek to potwór... ma wyzsze wyksztalcenie ale pracy znalezc nie moze chodzi tylko po imprezach i ode mnie wymaga jakby problemu nie było... a jakl mu cos pruboje wytlumaczyc mowi : nie cwaniakuj.
Nie mam sił ludzie chyba sie stocze jak mi nie odejdzie nerwica...
Pozdrawiam was wiem ze polowa z waszych tekstów to takie na wywolanie paniki ale ja o tym wiem chce tylko powiedziec jak mi jest.
Pewnie juz sie nie wypowiem bo nie siade do komputera za to ze jestem chory na nerwice... pozdrawiam.

aha do szkoly chodzilem 9 miesiecy tylko po to zeby nie denerwowac mamy bo ja kocham bardzo ale juz nie moge tp chyba koniec naszego szczescia...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 kwi 2007, 19:46
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez ashley 16 kwi 2007, 15:52
Kuba napisał(a):Nie mam sił ludzie chyba sie stocze jak mi nie odejdzie nerwica...

Nic podobnego. Poradzisz sobie. Wiesz, rozumiem to co czujesz będąc w szkole, bo sama mialam podobnie, tylko moje lęki dotyczyly ludzi. Wiem, że to jest beznadziejne uczucie. Ale zdajesz sobie sprawę, że w rzeczywistości tak nie jest, tylko Twoja psychika robi swoje. W rzeczywistości jest inaczej, tylko my jesteśmy w pewnych przypadkach przwewrażliwieni na niektóre rzeczy. Postaraj się, żeby sytuacja malymi kroczkami poprawiala sie. Żeby powolutku bylo coraz lepiej. Musisz postarać się przemóc i przekonać swoją podświadomość, że jest inaczej. Jest to trudne, ale da się zrobić. Potrzeba wytrwalości i wiary. Zaufaj ludziom w szkole, zacznij myśleć o nich pozytywnie, tak, żebyś poczul się wśród nich bezpiecznie. Będzie lepiej. odnośnie psychologa, pójdź do jakiegoś innego, często jest tak że nie trafimy na tego, który nam pomoze od razu. Ale to jest ważne żeby pójść. I nie zalamuj się, jak się postarasz to się wszystko zacznie ukladać. Trzymam kciuki za Ciebie i za siebie też, bo też miewam podobne problemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez kacha18PK 25 kwi 2007, 21:53
hej kuba wiem co czujesz ten strach przed szkola az sie zimno robi ja mamie tez mowilam chce indywidualne a ona mi na to ze nie mam mowy bo nie ma czasu ze mna po lekarzach latac mowi wez sie w garsc- jak ja nie cierpie jak ktos tak mowi! pozdrawiam cie wrazie co pisz jak masz chec;
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
28 mar 2007, 19:47

Nowa szkoła

przez kacha18PK 27 kwi 2007, 00:11
Hej mam problem otoz od wrzesnia wybieram sie do nowej szkoly jeszcze sie zastanawiam gdzie isc i bardzo sie boje bo nkogo tam nie bede znala a w 2 klasie liceum to ludzie juz sie troche znaja i beda taka sama jak paluch pewno wysmiana nikt mnie nie polubi sorki ze was mecze tym ale co byscie mi poradzili?
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
28 mar 2007, 19:47

przez anx 01 maja 2007, 00:19
też tak zawsze myślę..
że mnie wyśmieją ..nikt nie polubi..
że zostanę sama..
do mojej klasy doszła po pewnym czasie dziewczyna która nikogo nie znała..
na początku nieśmiało spoglądała na ludzi spod ściany
teraz ma swoje grono koleżanek..
ja na początku tego roku też przyszłam do klasy gdzie wszystko było mi obce
...cholernie się bałam, myślałam podobnie do Ciebie.
Na szczęście znalazłam sobie kogoś przyjacielskiego z kim się trzymam..
ty też będziesz miała osoby które polubisz ..i one Ciebie polubią
oczywiście że wszyscy się już znają trochę..
ale nie zostaniesz przez to sama jak paluch
jak by to wyglądało? do klasy dochodzi nowa fajna dziewczyna.. nic o niej nie wiadomo..
i co? wszyscy z góry zakładają że nie warto z tobą gadać i Cię wyśmieją?
do mnie na początku sami podchodzili żeby się zapoznać i bardzo pozytywnie się zdziwiłam;]
no pewnie.. zdarzają się w takim stadzie osoby-głupki..
o nich chyba tylko tyle że nie warto się przejmować ich bezmózgowiem..

i wcale nie męczysz "tym"..
pozdrawiam;]
anx
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 mar 2007, 00:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do