Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez little_A 01 cze 2012, 22:46
No tak, ja też muszę wrócić we wrześniu do szkoły normalnie, chociaż moja klasa niekoniecznie się z tego cieszy.. Wiecie 'ktoś znów będzie im zawyżał poziom'..
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 gru 2010, 18:05
Lokalizacja
Chorzów

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 02 cze 2012, 14:39
little_A, co za głupia klasa :shock: moi się bardzo cieszą, ostatnio byłam w szkole i z nimi gadałam ;)
I wiecie co...? Przyznali mi w końcu te indywidualne, po MIESIĄCU czekania :D od poniedziałku wracam. To dobrze, bo za 3 tygodnie wystawiają oceny...
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez little_A 05 cze 2012, 19:48
Lady Em., u mnie zostały tylko dwa tygodnie, a ciągle wypadają mi lekcje, z których nie mam ocen.. Będzie ciężko.
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 gru 2010, 18:05
Lokalizacja
Chorzów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia szkolna

przez Keji 20 lip 2012, 02:01
Z roku na rok staram się jakoś przeżyć każde 10 miesięcy w szkolnej ławce- pomimo ataków paniki, objawów somatycznych (nudności, bóle, ostatnio chroniczne zapalenie jelit, lecz to uzasadnione medycznie akurat) i trudności z pewnymi czynnościami... Czasem każda godzina jest męczarnią, czasem idzie przeżyć, i tak od lat. Najgorzej było w drugiej klasie gimnazjum, gdy po 45 minutach historii wychodziłam blada i trzęsąca się, bo ataki miałam jeden za drugim, teraz pod koniec 1 liceum znowu zwiększyły mi się lęki na maksa i zastanawiam się, jak to będzie w drugiej klasie. Jakoś musi. Nigdy nie myślałam o wzięciu indywidualnych na serio, po pierwsze ciężko w małym mieście, ale przede wszystkim mam zbyt duży pęd od samodzielności i robiąc to czułabym się jakbym stoczyła się o sporo stopni w dół. Tym bardziej, że widzę, jak moją znajomą z fobią społeczną to przygniotło i zamknęło w czterech ścianach na wiele, wiele lat. Swoją drogą doszłam do wniosku, że naprawdę nie ma się co tak przejmować opinią innych i tym, że zobaczą, że z Tobą coś nie tak...skoro przez tyle lat przetrwałam każdy pojedynczy dzień z tymi wszystkimi atakami i nikt niczego nie zauważył, to ludzie naprawdę muszą mieć "słaby wzrok" ;)
Keji
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Werty 20 lip 2012, 09:45
Keji. Bardzo krzepiące konkluzje w twoim poście :D

No ale do rzeczy. Wielu z aktywnych użytkowników w tym temacie pisało już o tym, ale nic nie stoi na przeszkodzie przypomnieć jeszcze raz.
Nauczanie indywidualne to nie jest najlepsze wyjście póki jesteś w stanie wytrzymać w szkole, klasie w przyzwoity sposób. Patrząc całościowo nauczanie indywidualne - czy to w szkole czy w domu - ssie.
Jeżeli jednak - mocno hipotetycznie - doszłoby u ciebie do "eskalacji" tego problemu... że aż do wagarowania i opuszczania zajęć to wtedy powinnaś się przynajmniej dobrze zastanowić czy wziąć indywidualne. Choćby tylko po to by nie tracić semestru/roku.
Oczywiście życzę tobie jak najlepiej i obyś nie musiała stanąć przed tym problemem, ale mówię czysto hipotetycznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez socjopatia 20 lip 2012, 13:37
mi indywidualne pozwoliło skończyć liceum i zdać maturę.chodziłam do szkoły na zajęcia i to jest lepsze niż zajęcia w domu (przy nerwicy zawsze zalecają chodzić do szkoły i dobrze).dla mnie to było dużym ułatwieniem w chorobie.z tym,że trzeba sobie zdawać sprawę z faktu,że później będą studia lub/i praca,wtedy indywidualnego nie będzie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Fobia szkolna

przez Keji 20 lip 2012, 13:55
Werty, myślę, że skoro przetrwałam tyle lat z nerwicą u boku i jakoś przechodziłam, to te ostatnie dwa lata mojej edukacji jakoś już tam się przemęczy od biedy, mam nadzieję. Jakoś to zawsze będzie. Teraz miałam bardzo ciężki okres, ponieważ lęki zwiększyły się także z powodów czysto fizycznych, organizm mi szalał od kuracji retynoidami i tak wyszło, bite miesiące przesiadywałam w ławce z zapaleniem jelit, mdłościami (Już nie wiedziałam, czy one "rzeczywiste" czy mają podłoże psychiczne), osłabiona i zalękniona jak jasna cholera, stało się to, czego się bałam kiedyś tak bardzo, to znaczy, żeby nie wylatywać pędem z lekcji wskutek napływu mdłości. W sumie pierwszy raz miałam tak silne wrażenie, że za chwilę zwymiotuję i dopiero siedząc w autokarze i mając to któryś raz z rzędu zaczęłam rozpoznawać, że to pic na wodę również. Muszę jakoś zredukować lęk, może poprzez aktywność fizyczną, się zobaczy. Momentami to aż masochistycznie ciekawa jestem, co mój organizm nowego wymyśli... Gdyby rzucanie się na głęboką wodę coś dawało, to pewnie bym już całkowicie zdrowa była :P Co nie zmienia faktu, że nie ukrywam,przed każdym kolejnym rokiem szkolnym jestem posrana ze strachu, jak to będzie.
Keji
Offline

Fobia szkolna

przez kafka 20 lip 2012, 14:34
Ja sie zastanawiam jak przeżyję studia po 2letniej przerwie w szkole :hide:
kafka
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Werty 22 lip 2012, 21:48
Keji, Kafka trzymam za was kciuki jak jasna cholera. :D

Sam od tego roku na poważnie wracam do liceum zaocznego. Miałem na dobrą sprawę 3 lata przerwy... a fobia szkolna pewno nadal gdzieś we mnie jest, ale nie ma co tracić życia :)

-- Wt lip 31, 2012 12:24 pm --

Pozwólcie, że przypomnę z szacunkiem.
Za miesiąc szkoła :D
Jak nastroje? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Fobia szkolna

przez Keji 23 sie 2012, 21:13
sezon paniki przed wrześniem uważam za otwarty...

Z łezką w oku czekam na te ataki lęku na co drugiej godzinie lekcyjnej, to bicie serca, żołądek podchodzący do gardła, nieumiejętność wyduszenia ani jednego słowa, brak oddechu, no stęskniłam się od ostatniej podróży busem! Zapewne zwariuję tam, zacznę płakać, zarzygam się, ośmieszę do cna, prawda, kochany mózgu?
I to wykłócanie się, że ja czytać nie będę, uciekanie przed czytaniem najmniejszych partyjek tekstu, przed referatami... JUŻ NIEDŁUGO <3
Keji
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez adam_s 23 sie 2012, 21:35
Ja mam fobię przed październikiem - studia, podejście drugie. ;)

Keji, kurde, jak ja Ciebie rozumiem... Całe liceum przechodziłem to samo. Skończyłem na zaocznym, no bo się nie dało (zresztą moje zajebiste perypetie można poczytać w tym temacie w postach z roku 2008 i chyba też 2009 ;)). Dlatego szacun za to, że w ogóle dajesz radę! Pozdrawiam i 3mam kciuki mocnooo! :)
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez halenore 23 sie 2012, 21:38
Ech. Współczuję Wam. Straszne, że szkoła i studia wywołują taka reakcję. :-|
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Fobia szkolna

przez Keji 23 sie 2012, 22:09
Keji, kurde, jak ja Ciebie rozumiem... Całe liceum przechodziłem to samo. Skończyłem na zaocznym, no bo się nie dało (zresztą moje zajebiste perypetie można poczytać w tym temacie w postach z roku 2008 i chyba też 2009 ;)). Dlatego szacun za to, że w ogóle dajesz radę! Pozdrawiam i 3mam kciuki mocnooo! :)


Dzięki :* No daję, od wielu lat. Ale na wsparcie czy pomoc nie można tu liczyć, chyba dopiero jak sfiksujesz i przyniesiesz tryliard papierów od psychiatrów. Będzie ciężko, ale trzeba dać radę. Z jednej strony boję się jakiegoś momentu takiego załamania, że wreszcie ktoś by zobaczył, iż coś jest poważnie nie tak, z drugiej chciałabym go. Najpiękniejsze lata życia mi się marnują przez nerwicę i najważniejsze decyzje są podejmowane pod jej wpływem ;)

Pozdrawiam wszystkich srających w portki przed kolejnymi miesiącami :D
Keji
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Werty 28 sie 2012, 09:39
Jeszcze 3 dni.
Będzie dobrze jakoś wytrzymamy :D
Najprawdopodobniej jutro idę zapisać się do zaocznego liceum, a co mi tam. Najwyżej...
Wato by było jednak po 7 latach od rozpoczęcia zrobić to w końcu :smile odebrać ten pieprzony dyplom maturalny

Najpiękniejsze lata życia mi się marnują przez nerwicę i najważniejsze decyzje są podejmowane pod jej wpływem ;)


Keji. Najpiękniejsze lata to się zaczynają wtedy, gdy na swoją zabawę możesz sama zarobić - wierz mi!
U nas w kraju (ale chyba wszędzie) panuje kult beztroskiego czasu do 18/19. Tymczasem prawda jest taka, że dla mało kogo są to udane czasy :smile:
Nie tylko nerwicowo-depresyjni "fobiści" mają przesrane w tym okresie.
Też miałem takie loty, iż biadoliłem o tym jak tracę młodość, ba całkiem niedawno jeszcze jęczałem, że "straciłem lata"... Iluzja... ciągłe ograniczenia, brak większej kasy, niepewność wszystkiego, buzujące hormony itd.
Za pięć lat spojrzysz na te lata inaczej.

Adam_S również pozdrawiam. Swego czasu pisałeś do mnie na gg jak sobie przypomnę.
Zaocznie czy nie, ale jakoś udało Ci się skończyć szkołę średnią i to jest ważne. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot] i 36 gości

Przeskocz do