Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez nitka 09 lut 2007, 23:43
tak..czerwone paski. teraz to ja moge miec na dupie jak zacznę sie biczowac za wszystkie moje niepowodzenia. Kiedyś byłam dobra, cały regał zastawiaony ksiązkami - nagrodami. a teraz? dno. juz dawno po sesji a ja nawet nie odebrałam indeksu!!!!! bo nie mogłam ustać w wiecznej kolejce do dziekanatu :cry: dogadałm się z opiekunem roku i pomaga mi. ale ja nie wiem jak sobie poradzę. niedługo zaczną się zajęcia i paraliżuje mnie to. boję się ze znow zacznie się koszmar, zanim wyjdę z domu, potem posiedzę 3 godziny na zajęciach i nie wytrzymam bólu....tego skołowania, otumanienia, odtępienia i rozedrgania.. ucieknę do domu i zasnę wyczerpana. boję się ze zawalę studia. dziś jest straszny dzień. nie chce mi się życ. czuję się nikim, nie jestem twardą babą. nie jestem optymistka. nie mam juz sily udawac ze jestem wesolkiem!!!!!!!!!!! mam dosc tej maski. jest mi zle, w srodku, tak bardzo głeboko i na zewnątrz. mam gdzieś co pomyśla bliscy. niech sobie gadają. niech mają mnie za dno. bo jestem na dnie.......
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 lut 2007, 00:19
nitka, faktycznie wyglądałaś mi na wesołą (nie na wesołka bo to coś innego). Smutno się robi, jak się słyszy, że kolejna sympatyczna osoba na tym forum się załamuje... jednak wierzę w Ciebie, że masz na tyle siły, że dasz sobie radę z tym wszystkim... nie jesteś na dnie, choćby dlatego, że jesteś na studiach, ważne, żebyś się nie poddawała. Pozdrawiam cieplutko i przesyłam uściski i uśmiechy :D :D :D żebyś się trochę rozweseliła :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nitka 10 lut 2007, 00:29
dzieki Piotruś ;) nawet sie usmiechnęłam ;) ale to przez tego twojego potwora z zębami co sie szczerzy. i łapy, czycha za nas za rogiem z rozbrajającym tekstem. ty chyba zostaniesz chochlikiem roku ;)
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 lut 2007, 00:36
nitka napisał(a):dzieki Piotruś Wink nawet sie usmiechnęłam Wink ale to przez tego twojego potwora z zębami co sie szczerzy. i łapy, czycha za nas za rogiem z rozbrajającym tekstem.

miło coś takiego czytać, ale... chochlikiem ??? :lol:

...a ten potwór to Pokemon, zajrzyj tu: http://www.forum.nerwica.com/forum-zaat ... t6537.html
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 lut 2007, 01:52
Fajnie teraz jak nie zdam z biomedyki<biomedyczne podstawy rozwoju i wychowania> to wylatuje z roku,a wszystko wyjaśni się w poniedziałek i chyba aczej stanie się to czego się boje :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez nitka 10 lut 2007, 02:07
jeny chłopie....powinienes byc dumny, że w ogóle sie na to dostałeś. dla mnie sama nazwa "biomedyki<biomedyczne podstawy rozwoju i wychowania" przeraza. brrrrr Mam nadzieję że jednak sie uda. trzymam kciuki!!
A PIOTRKU!!!! dobrym chochlikiem takim ;) w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;)
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 lut 2007, 20:31
człowiek nerwica, ja też trzymam za Ciebie kciuki, uwierz mi, w takich przełomowych sytuacjach los jednak sprzyja, czasem nawet wtedy, gdy to graniczy z cudem. 3maj się, poczekasz, zobaczysz, myślę że będzie ok.

Nitka, to twoje foto? Bardzo... artystyczny avatar, fajny :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Nerwica a...matura

Avatar użytkownika
przez Amy18 11 lut 2007, 13:19
Są tu jacyś maturzyści na forum?

Mam problemy z uczeniem sie...niby powinnam sie uczyć, tylko jak sie uczyć skoro myślę o jakichś chorobach? Jakie macie sposoby?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

przez phobos 11 lut 2007, 13:47
Siemasz ja w tamtym roku zdawalem mature ale wtedy juz mialem nerwice no i niebylo latwo ustny z polaka zdawalem po Ataraxie (hydroxyzynie) bo ciezko bylo zachowac spokoj uczyc sie uczylem wlasnie tylko do ustnego z pola reszte spontanicznie zdawalem na szczescie wszystko dobrze poszlo wierz mi ze jak sie postarasz to bedzie dobrze staraj sie niemyslec o chorobach zajmij sie czymkolwiek bo nuda i ciagle myslenie o tym pogarsza sprawe a co do uczenia to ciezko powiedziec ja sie nieumialem zbytnio skupic ale pozniej juz trzeba bylo bo termin sie zblizal, sprobuj sie skupic na uczeniu to i o chorobach zapomnisz wiem ze niejest latwo ale jak bedziesz chciala dasz rade ewentualnie sprobuj wziasc cos ziolowego na uspokojenie i potem sie ucz powodzenia


pozdro
"Wolność zaczyna się tam gdzie kończy się strach"
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 lip 2006, 13:28

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 lut 2007, 14:24
Witaj, Amy18 też jestem maturzystą. I mam również problemy typu nerwica-matura. U mnie to objawia się niemal zerową koncentracją, ciągłym zmęczeniem. Właśnie dziś kończą mi się ferie, na których miałem napisać prezentację z polskiego i przerobić sterty zadań z fizy i matmy. No i co? G****. Mi czasem pomaga próba uspokojenia, ale to raczej wyższa szkoła jazdy, bo mi nie za bardzo wychodzi. Trzeba słuchać swojego wnętrza, poznać siebie, co cię doprowadza do tego, co nie pozwala Ci się uczyć. Staraj się nie myśleć o tych chorobach, jeśli już myślisz, to staraj się przerwać taką gonitwę myśli, bo im dłużej, tym ciężej będzie Ci ją przezwyciężyć. Podobno pomaga regularny sen o określonych godzinach od-do którejś godziny, tak jak z snem tak samo z nauką, znajdź sobie jakieś fajne miejsce do nauki i ucz się tylko w tym miejscu. To są techniki, jakie kiedyś dostawałem mailem - jak się efektywniej uczyć. Może to pomoże. Tak naprawdę ciężko na to coś poradzić, ale może akurat to zadziała. Trzeba próbować wszystkiego. Pozdrawiam serdecznie!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 lut 2007, 16:59
Ja maturę mam już za sobą, ale mogę się przyznać, że na pisemne egzaminy sama zwiększyłam sobie dawkę leku(było ryzyko, że zasnę, ale było na całe szczęście było idealnie-byłam skupiona wyłącznie na maturze). A co do nauki to kiepsko mi to wychodziło, w ogóle mi się nie chciało uczyć w domu, więc pozostawała mi tylko wiedza z kursów i lekcji (w domu zasypiałam nad książkami), ale udało mi się zdać i to najważniejsze :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 12 lut 2007, 01:54
Ja co prawda maturę mam już za sobą, ale niedawno skończyła mi się sesja i az sama się dziwie, ale tak się zawzięłam, że nie myslalam ani razu o jakieś tam nerwicy.. po prostu postawiłam sobie taki cel- zdać. I się udało, może jak się wkręcisz w naukę to juz będzie łatwiej.Powodzenia:)
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

przez chodek 12 lut 2007, 02:06
No cześć, również jestem maturzystą!
Dziś mój kolega ma na opisie gg, że do matury zostało 81 dni! To mi otworzyło oczy,bo przez większość czasu w ferie zbijałem bąki i najzwyczajniej w świecie się leniłem, ale gdy poczułem na własnej skórze oddech matury to żarty się skończyły!
Nie wiem jak inni, ale gdy gonią mnie terminy mocno się mobilizuję do pracy bo tak naprawdę nie ma wyjścia, trzeba zapomnieć o choróbskach i nie pozwolić im z nami wygrać, trzeba walczyć!Więc głowy do góry maturzyści!
" Ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem "
"Z tylu różnych dróg przez życie każdy ma prawo wybrać źle"
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
21 gru 2006, 21:37

przez Deunia 12 lut 2007, 14:19
Moi drodzy maturzyści !!!
Ja też miałam nerwicę w trakcie matury, ale wyszystko przebiegło bez większych problemów. Po pierwsze na wszelki wypadek miałam ze sobą AFOBAM - na wypadek ataku oczywiście. Po drugie mój psychiatra napisał mi takie "usprawiedliwienie" gdybym musiała wyjść w trakcie egzaminu - dałam je swojej wychowawczyni. Nic się na szczęście nie przydało. Dziś jestem na 5 roku studiów i żyję. Wy też to przeżyjecie. TYLKO UCZYC SIĘ NERWUSKI !!!
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do