Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez little_A 22 lut 2011, 02:06
enen daleko od domu, szkoły i pod czas wolnego po prostu uciekamy od tego, co jest dla nas złe i przytłaczające. Po prostu to nasza swoista ucieczka. Potem nadchodzi czas szkoły, która jest utrapieniem, koszmarem i tak oto pojawia się nasz największy lęk przed przekroczeniem progu szkoły....
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 gru 2010, 18:05
Lokalizacja
Chorzów

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 22 lut 2011, 10:30
To jest jak zupełniej normalne, ja też tak mam, że jak są ferie, albo inne wolne dni to tez jestem spokojniejszy i nie denerwuję się tak bardzo, ale jak jest nauczyciele zaczynają do mnie przychodzić to znowu zaczyna się. Ostatnio myślałem o skończeniu z nauką teraz, a później do liceum zaoczne pójdę. Wyczytałem, że mogę iść do 3-letniego. I tam mi się podoba system nauczania. W trakcie semestru nie odpytują tylko na koniec semestru piszę się pracę kontrolną w domu, a potem z kilku przedmiotów jest taka jakby sesja, a maturę też mogę spokojnie tam zdać. Nie wiem, co o tym myślicie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez little_A 24 lut 2011, 11:56
speedy13

To na pewno jest jakieś wyjście, ale jesteś pewien, że potem będziesz chciał iść do tego liceum zaocznego? Tzn. że znajdziesz siłę i wgl?
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 gru 2010, 18:05
Lokalizacja
Chorzów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 24 lut 2011, 12:59
No tak bo potem chciałbym iść na studia, a żeby iść na studia muszę skończyć szkołę średnią i zdać maturę. Iść na pewno bym chciał, ale teraz może jeszcze się uda dotrwać do końca roku. Jeśli bym zdał z wszystkich przedmiotów to na razie bym został tu gdzie jestem i dalej się męczył w tej szkole.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez carola 01 mar 2011, 14:48
Witajcie w kolejnym fobicznym dniu... speedy13, jestem ciekawa co bardziej wywołuje u ciebie strach przed szkołą - to, że nie zaliczysz, czy to jak zareagują nauczyciele, ich osobowości itp.? Po dwóch tygodniach ferii i jednym dniu nieobecności wróciłam do szkoły i muszę przyznać, ze choć wczoraj pacyfikowałam się lekami, w obawie przed tym, co mnie czeka, gdy ujawnię na swoich zajęciach indywidualnych, że moje feryjne starania co do nadrobienia zaległości zakończyły się klapą, to przekonałam się, że jednak żyć bez tej szkoły nie mogę. Oblatuje mnie strach i mętlik zagęszcza się mi w głowie jak tylko otwieram książkę, ale jak siedzę w domu bez sensu to ulegam jeszcze większemu rozkładowi. Od kiedy nie mam problemu ze znajomymi to nawet mimo porażek w nauce z chęcią tam chodzę. Wczoraj obawiałam się reakcji konkretnych nauczycieli, tymczasem nie spotkała mnie dziś żadna przykrość z ich strony. Precz z paranojami, będę walczyć z tym ustrojstwem :)
http://nieproszony-gosc.blog.onet.pl/ - mój blog o NN w moim życiu. Zapraszam

'Kiedy życie daje ci cytryny, nie rób lemoniady! Wścieknij się! "Nie chcę twoich głupich cytryn!"'
Avatar użytkownika
Offline
Samodestruktorka
Posty
394
Dołączył(a)
03 sty 2009, 22:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 02 mar 2011, 10:14
carola Wszystko po trochu to wywołuje, ale co więcej to ciężko powiedzieć. Ale teraz muszę się Wam pochwalić, że moje morale ostatnio jakby się podniosły trochę, a dokładniej dowiedziałem się od mojej wychowawczyni, że jestem chwalony przez panią od polskiego, że bardzo dobrze się uczę i jestem sumienny. To samo powiedziała pani od biologii, że jej się dobrze pracuje ze mną. Powrót wiary w siebie :?: . Oby.

-- 08 mar 2011, 10:21 --

Jutro zaliczam pierwsze półrocze z historii. Zaliczyłem jedną część, ale jeszcze jutro czeka mnie druga. Strasznie się boję tego, oby jakoś dobrze poszło. Byłem na kolejnej wizycie w psychologa, ale nie czuję się po niej lepiej. Dalej kazał mi brać Persen który i tak mi nie pomaga.

carola napisał(a): Oblatuje mnie strach i mętlik zagęszcza się mi w głowie jak tylko otwieram książkę, ale jak siedzę w domu bez sensu to ulegam jeszcze większemu rozkładowi


Niestety też mam taki problem. Całymi dniami siedzę w domu. Sam, nie ma z kim pogadać czy się pośmiać. W piątek i sobotę wieczorem tata zawozi mnie do kolegi i tam trochę się "uczłowieczam" z ludźmi. Mam swój świat. Kolegów mam z gimnazjum kilku i ze 3 kolegów z podwórka w tym jeden przyjaciel, ale w roku szkolnym nikt nie ma też tak bardzo czasu, bo nauka itp. Więc siedzę sam jak kołek. Mogę śmiało powiedzieć, że teraz nie mam swojej klasy w liceum. Ja ich nie znam prawie, a oni już są zgraną paczką więc w ich oczach jak pojawię się w szkole będę po prostu intruzem. Zauważyłem też, że mam więcej kolegów i koleżanek z internetu co powodem do dumy raczej nie jest, ale z nimi można chociaż trochę popisać nie raz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 mar 2011, 20:27
Znów czuję strach i wstręt do szkoły. To jest okropne, codziennie to samo, iść wcześnie spać, wstać, dojść tam, siedzieć tam, wrócić z powrotem. Jestem już tym wszystkim bardzo zmęczony :cry: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Red92 30 mar 2011, 20:29
Sorrow, mam tak samo tylko, że ja mieszkam sam. Powinienem być z siebie dumny, że pojawiam się w tej szkole :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
26 mar 2011, 01:32

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 01 kwi 2011, 13:26
A mnie ciary przechodzą na samo wspomnienie o szkole .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16584
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 03 kwi 2011, 11:57
Ja się teraz boję nadchodzącego tygodnia i chyba już do końca tak zostanie. Do zakończenie roku zostało jakieś 2 miesiące, a z chemii mam 2 jedynki i półrocze tez nie zaliczone. Z matematyki to jest trochę lepiej, ale na koniec roku może być różnie. Strasznie się boję zakończenia roku, że nie zaliczę i będę musiał mieć poprawkę w sierpniu, albo co gorsze nie zdam do kolejnej klasy. Z innych przedmiotów to można powiedzieć, że już chyba będzie dobrze, bo mam sporo pozytywnych ocen, ale matematyka i chemia najgorsze. Niektórzy nauczyciele nie lubią mnie i nie chcą pomóc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 05 kwi 2011, 13:30
Na mnie się uwzięła w podstawówce nauczycielka matematyki . Nie mogła pojąć ,że mam już problemy z nauką .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16584
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 kwi 2011, 22:14
Właśnie objechałem rektora mojej uczelni. Ciekawe, czy mnie wywalą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 06 kwi 2011, 09:02
Ja nie miałem odwagi by w szkole , przeciwstawić się dręczycielom (kolegom)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16584
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 06 kwi 2011, 10:07
Dziś pisałem sprawdzian z historii. Był łatwy przygotowałem się na niego i uwaga uwaga dostałem piękne 1. I teraz myślę czy by nie złożyć jakiejś skargi na tego nauczyciela bo jest naprawdę dużo zastrzeżeń co do jego pracy. Ten dzisiejszy sprawdzian był na 6 punktów ogólnie. Początkowo dostałem 2,5 bo faktycznie na dwa pytania nie potrafiłem odpowiedzieć, ale na resztę bez problemu napisałem odpowiedzi. Dwa były dobre, ale w trzecim już powiedział, że mu się nie podoba sformułowanie i nie da punktu, a w kolejnym dał mi 0,5 punkta bo stwierdził, że nie podoba mu się regułka. I powiedział, że jedynkę dostałem, ale ja patrząc na punktacje 2,5/6 już widzę, że to jest chociaż dwójka. I powiedziałem to, a on sprawdził i faktycznie po czym skreślił moje 0,5 punkta za jedno zadanie i wyszła już jedyna. I co z takim czymś zrobić? Wydaje mi się, że u niego jedynie oceny to 1 i 5 bo u mnie się tak przeplatają. Mało tego każe mi samemu opracowywać tematy, a lekcje prowadzi, że tak powiem na poziomie klasy podstawowej. Uczymy się jedynie z zeszytu, książka to jedynie dodatek dla niego jak by coś zapomniał. W gimnazjum wyniosłem o wiele szerszą wiedzę z historii niż to co się uczę teraz. Co do ocen wstawia je tez nie obiektywnie co przykładem jest mój dzisiejszy sprawdzian. I co może napisać donos na niego do dyrektora?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do