Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 19 gru 2010, 15:55
Nie mi nie sprawi trudności zawarcie znajomości od nowa, bo ja nie mam problemu z otoczeniem. Tylko tata na razie nie chce się zgodzić na to. Może jak nie zaliczę roku albo kilku przedmiotów na półrocze. Ostatnio coraz częściej zaczyna mniej boleć w okolicach serca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Re: Fobia szkolna

przez strach14 19 gru 2010, 17:40
speedy13, Mnie również boli, byłem z tym u lekarza a on powiedział że to ze stresu. Że serce jest dobre
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 lis 2010, 14:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez little_A 19 gru 2010, 21:07
speedy13 Dasz sobie radę, a rodziców przekonasz. ;)

Co do bólu w okolicach serca... dziś cały ranek mnie bolało. A do tego miałam duszności w kościele.
Jutro mam dwa sprawdziany i dwie kartkówki, boje się, że nic nie potrafię... I jestem coraz bliższa podjęcia decyzji o indywidualnym nauczaniu...
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 gru 2010, 18:05
Lokalizacja
Chorzów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 20 gru 2010, 10:37
Dziś mam geografię i matematykę, jestem chory i może poproszę panią z matematyki, żeby przełożyła mi dzisiejszą kartkówkę. Wizytę u psychologa mam na przyszły rok dopiero bo nie ma już terminów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Angelika 20 gru 2010, 11:29
a ja dzisiaj dostałam informację że przyznali mi nauczanie indywidualne :D

nie wiem czy mam sie śmiać czy płakać... w środe mam wigilie klasową, idziecie na swoje wigilie? bo ja sie wlasnie zastanawiam... nie chce iść :/
"Niebo jest na wyciągnięcie ręki
Tylko ciągle nie wiesz jak tam dojść"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
16 lis 2010, 15:52
Lokalizacja
Katowice

Re: Fobia szkolna

przez strach14 20 gru 2010, 11:41
Ja nie ide na klasową wigilię
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 lis 2010, 14:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez speedy13 20 gru 2010, 11:49
Ja też mam w środę wigilie klasową , ale nikt mnie tam nie zapraszał więc nie idę chyba. Może wychowawczyni powie, żebym przyszedł, ale ja nie czuję się częścią klasy więc pewnie zostanę w domu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
04 paź 2010, 12:45

Re: Fobia szkolna

przez strach14 23 gru 2010, 12:19
Witam

Z okazji nadchodzących świąt, chciałbym życzyć wszystkim forumowiczom jak i osobom którzy zaglądają w ten oto temat, aby w końcu przełamali się, zwalczyli swój strach, lęk. Aby wszyscy cieszyli się życiem takim jakim powinni się cieszyć. Dzieki temu forum mam szanse porozmawiać z osobami które mnie zrozumieją i pomogą mi oczywiście psychicznie, i również się ciesze że mogę komuś pomóc. W każdym razie życze wszystkim wesołych świąt w gronie najbliższych bez spin i stresu i szczęśliwego nowego roku [Ten rok bedzie nasz!!! :)].

Najlepszego! :mrgreen:
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 lis 2010, 14:28
Lokalizacja
Warszawa

Re: Fobia szkolna

przez ATakaJedna... 29 gru 2010, 21:43
Nie wiem,czy mnie pamiętacie.
Jakiś czas temu tu pisałam.
Jak tam po świętach?
ATakaJedna...
Offline

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 gru 2010, 11:56
Pamiętamy, pamiętamy...

Ech, dostałem od lekarza zwolnienie z WFu ale mogą z tym być problemy bo nasza WFistka ma poczucie misji i robi wszystko by ludzie nie mogli się zwalniać jak w normalnych szkołach.
Nie wiem czemu prywatne szkoły zawsze mają jakichś dziwnych ludzi z poczuciem misji. Pewnie się w ten sposób leczą z kompleksów jakie mają wobec szkół państwowych.

Do tego mam trudności z nauką. Ze skupieniem na czymkolwiek co nie jest bardzo emocjonalnie pociągające albo bardzo proste. A niestety sesja za rogiem...
Nie no, po prostu, to wszystko jest bezsensu, mam takie przedmioty jak jakaś matematyka dyskretna, czy urządzenia techniki cyfrowej, gdzie ciągle są jakieś pieprzone cyferki, znaczki i wzory i jak sie w ogóle na czymś takim skupić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Fobia szkolna

przez ATakaJedna... 30 gru 2010, 14:48
Sorrow jeśli masz zwolnienie lekarskie to ona nie ma innego wyjścia,niż przyjęcie Go do wiadomości i zaakceptowanie.
Nie ma wyboru,musi Go uznać.

Jutro sylwester,a mi się wgl. nie chce iść :(
ATakaJedna...
Offline

Re: Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 gru 2010, 16:21
No właśnie coś wymyśla, że niby przyjmuje tylko od specjalisty, coś kombinuje z jakimiś egzaminami i tak dalej. Specjalnie żeby wszystkich zniechęcić. No, ale jak mi nie uzna, to pójdę z tym do dziekanatu i będę dalej walczył.

Ja chyba w ogóle nie będę czekał na sylwestra tylko pójdę spać o 21szej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Fobia szkolna

przez strach14 30 gru 2010, 18:06
Sorrow, Ona ma dużo do gadania, prywatna szkoła czyli Ty płacisz... Masz zwolnienie, dajesz jej i o reszte sie nie przejmuj, a jak nie wezmie to do dziekanatu skarge czy coś.
Jutro sylwester, jak co rok siedzieć w domu bede... eh dość smutne
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 lis 2010, 14:28
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed szkołą? Pomożecie?

przez icetea 02 sty 2011, 18:11
Cześć!
Kurcze już nie wyrabiam. Może w skrócie. Gdzieś był tutaj mój temat o fobii szkolnej. Pisałam, że boję się chodzić do szkoły. To się zaczęło w I kl gimnazjum (teraz jestem w III)
1,5 roku miałam nauczanie w domu. Teraz nie mam na to szans bo jak to powiedzieli " w trzeciej klasie się nie da"...
Od 7 grudnia, byłam w psychiatryku. Wiedziałam, że to mi tylko zaszkodzi. Bałam się najbardziej psychoterapii, bo nie lubię i nie umiem gadać o swoich problemach w grupie.
W Ogóle zastanawiałam się "co ja tutaj robię?"
Ludzie z natręctwami, próbami samobójczymi, uzależnieniami, anoreksją A ja? Zwykły lęk przed szkołą.
Miałam tam lekcję, bardzo dobre oceny. Nawet brałam udział w Jasełkach. Byłam taka szczęśliwa, jak miałam mieć wypis. Chęć do działania, siłę walki. Wiedziałam, że pójdę do szkoły. Tam nikt nie naciskał. Chciałam, szłam na lekcję, nie chciałam - nie szłam. Nikt mnie nie zmuszał.
Przyjechałam do domu, miałam ochotę iść. No właśnie... miałam. Ale mój kochany tatuś zaczął strasznie naciskać. "Idź przepisz zeszyty", "idź przygotuj ubranie", "masz się uczyć", " przepisz plan lekcji". No i zaczął w kółko gadać co będzie jak nie pójdę.
Kurcze tak chciałam iść, pokazać, że już wszystko dobrze. Ale dzięki mojemu ojcu, który odkąd przyjechałam ze szpitala zaczął mi trąbić o szkole cały czas, znowu pojawił się lęk. Było wszystko ok, dopóki nie zaczął mnie straszyć i gadać o szkole całymi dniami.
Teraz już czuję, że jutro nie pójdę. Nie powiem moim rodzicom o tym, bo mnie wsadzą do psychiatryka od razu. Oni myślą, że to takie łatwe i, że jak dostałam wypis to też jestem cudownie uzdrowiona.
Ja wiem, że gdyby nie gadali o szkole całymi dniami, dali mi się trochę "przyzwyczaić do rzeczywistości" po szpitalu. Gdyby dali mi trochę luzu, to ten lęk by się nie pojawił.

Macie może dla mnie jakieś rady?
Nie chcę przez gadanie ojca wrócić do psychiatryka...
Ostatnio edytowano 02 sty 2011, 18:13 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przyłączono do istniejącego tematu o fobii szkolnej.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 lis 2009, 22:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do