Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Problem ze szkołą.

przez Cean 04 sty 2010, 13:30
vasques napisał(a):Witaj! Jestem Krzysiek i w gimnazjum miałem podobne problemy co ty lecz nie w takim stopniu zebym dostawal ataków paniki wiesz ja slabo gram w rozne rzeczy ale sie zapisalem w 3 gim na taekwondo moze u ciebie tez jest i sie mnie troszke bali a na sztuce walki gwarantuje ci ze nikt nawet cie nie wyzwie ani osmieszy bo tak jest trener i wszyscy tam chodza zeby sie nauczyc moze poszukasz u siebie w miejscowosci czegos takiego?? A co do sportu w co lubisz grac na jakiej pozycji??


No, sztuki walki może by mi podpasowały :). Co do sportu to bardzo różnie, ale na ogół lubię grać w siatkę, innych zespołowych po prostu nie lubię. Lubię działać sam, zdawać się wyłącznie na sobie. Czuję, że albo drużyna ogranicza mnie, albo ja ją.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:27

Re: Problem ze szkołą.

przez VasqueS 04 sty 2010, 14:12
Sluchaj jesli lubisz grac w siatke czego ja nienawidze to w obydwu przeypadkach mozesz sie pokazac bo jesli jestes lepszy to scinac robic asy serwisowe i wg a jak gorszy to postaraj sie nauczyc dobrze przyjmowac i po prostu nie wyrozniac zapewniam cie ze zazwyczaj w szkolach trzeba tylko umiec przyjmowac ja nie umialem i w siate nie gralem ale ja jej nie nawidzea skoro ty lubisz to odpisz jaka jest sytuacja i moze sprawdzisz jakie sa sztuki walki i cos ci doradze co??
VasqueS
Offline

Re: Problem ze szkołą.

przez Cean 04 sty 2010, 14:48
vasques napisał(a):Sluchaj jesli lubisz grac w siatke czego ja nienawidze to w obydwu przeypadkach mozesz sie pokazac bo jesli jestes lepszy to scinac robic asy serwisowe i wg a jak gorszy to postaraj sie nauczyc dobrze przyjmowac i po prostu nie wyrozniac zapewniam cie ze zazwyczaj w szkolach trzeba tylko umiec przyjmowac ja nie umialem i w siate nie gralem ale ja jej nie nawidzea skoro ty lubisz to odpisz jaka jest sytuacja i moze sprawdzisz jakie sa sztuki walki i cos ci doradze co??


Ogólnie sporty drużynowe mi nie podchodzą i ich nie lubię. Siatka to jakby "mniejsze zło". Sztuki walki w moim mieście są, na pewno jest aikido i karate, teakwondo raczej nie, co do judo nie jestem pewien.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Problem ze szkołą.

przez VasqueS 04 sty 2010, 16:22
A jakie karate?? no to w takim przypadku to sie po prostu sprobuj nauczyc przyjmowac pilke i jej unikaj :PP to wtedy niue bedzie ze skules a jak sie nauczysz juz dobrze no to jak juz przyjemiesz to nikt ci nie powie ze zle...
VasqueS
Offline

Re: Problem ze szkołą.

przez Cean 04 sty 2010, 16:32
vasques napisał(a):A jakie karate?? no to w takim przypadku to sie po prostu sprobuj nauczyc przyjmowac pilke i jej unikaj :PP to wtedy niue bedzie ze skules a jak sie nauczysz juz dobrze no to jak juz przyjemiesz to nikt ci nie powie ze zle...


Ja się obawiam, że to nic nie da. Prawdopodobnie ta szkoła to zbiorowisko hołoty, patologii i innego ścierwa. Najgorsze, że jestem w tym niemalże całkiem sam. "Niemalże" bo jest jeszcze kilka normalnych ludzi. Resztę bym chyba posłał do pieca. A zmiana szkoły nie wchodzi w grę. Z innych szkół, oprócz tej, w której chciałbym być, nie znam absolutnie nikogo. Jutro do niej idę. Wyleczyła mi się kostka, ale serio się obawiam, że podejdzie jakiś pacan i mnie w nią kopnie. Tu nie chodzi o pojedyńcze przypadki. Takich idiotów jest naprawdę sporo. Boję się tej szkoły, boję się jutro do niej iść.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:27

Re: Problem ze szkołą.

przez VasqueS 05 sty 2010, 01:24
Drogi Caen widzisz jest w niej ktos jeszcze tylko czy nie jest tak ze nie potrafisz nikomu zaufac a uwiez mi ze jezeli ktos cie nikgy powaznie w zyciu nie zawiodl to mozna sam mialem tak w gimnazjum jak ty czy moze przezywaja cie jakos albo uczepili sie ciebie za cos??P.S SZTUKI walki duzo daja tylko napisz cos o sobie o posturze i wg dzieki sztuka walki bedziesz pewniejszy siebie i naprawde bedziesz cos umial i w przypaadku gdy cie ktos zaczepi i oddasz mocno to gwarantuje ze drugi raz nie zaczepi ale ty pierwszy nikogo niegy nie zaxczepiaj bo przyjdzie z kolegami a tak sie bedzie wstydzil przyznac serio znam sie troche na tym bo najpierw ja bylem w pewnym sensie taki przynajmniej do tego dazylem a pozniej sie odwrocilem od moich kolegow i przezywali mnie od frajerow i do tego czasu od 2 lat nei wychodze sam z domu i mam nerwice...

[Dodane po edycji:]

Koniecznie napisz jak tam w szkole trzymam kciuki ja jestem z dolnegośląska a ty?
VasqueS
Offline

Re: Problem ze szkołą.

przez Cean 05 sty 2010, 18:33
vasques napisał(a):Drogi Caen widzisz jest w niej ktos jeszcze tylko czy nie jest tak ze nie potrafisz nikomu zaufac a uwiez mi ze jezeli ktos cie nikgy powaznie w zyciu nie zawiodl to mozna sam mialem tak w gimnazjum jak ty czy moze przezywaja cie jakos albo uczepili sie ciebie za cos??P.S SZTUKI walki duzo daja tylko napisz cos o sobie o posturze i wg dzieki sztuka walki bedziesz pewniejszy siebie i naprawde bedziesz cos umial i w przypaadku gdy cie ktos zaczepi i oddasz mocno to gwarantuje ze drugi raz nie zaczepi ale ty pierwszy nikogo niegy nie zaxczepiaj bo przyjdzie z kolegami a tak sie bedzie wstydzil przyznac serio znam sie troche na tym bo najpierw ja bylem w pewnym sensie taki przynajmniej do tego dazylem a pozniej sie odwrocilem od moich kolegow i przezywali mnie od frajerow i do tego czasu od 2 lat nei wychodze sam z domu i mam nerwice...

[Dodane po edycji:]

Koniecznie napisz jak tam w szkole trzymam kciuki ja jestem z dolnegośląska a ty?


Czy ktoś mnie kiedyś poważnie zawiódł. Tak myślę. W 1 klasie miałem inny problem, też związany z innymi ludźmi. Pewien gość z mojej klasy miał mi za złe, że się na niego (uwaga!) patrzę. Jako że jego brat był w 3 gimnazjum, wiadomo czego mogłem się spodziewać. No i tak, pewnego dnia przyszedł, zwyzywał mnie i kopnął raz. Podszedł do mnie ten gość i przeprosił za zachowanie jego brata. No dobra, myślałem, że będzie potem ok. Nie wyzywał mnie i trochę się zakumplowaliśmy. Nieco potem, przychodzę do szkoły i siedzę sobie przy sali. Podchodzi do mnie 2 moich kolegów i się śmieją, że przyjdzie brat tego gościa do mnie i sobie "porozmawia". Niby nic, ale ja poważnie się stresowałem na tej lekcji która była po tej przerwie. No nic. Druga przerwa mijała nieubłaganie, a ja zamiast stać i z kimś rozmawiać, siedzę zasłaniając się zeszytem. Podchodzi do tego gościa jego brat i pyta gdzie jestem. Ten gość się zaśmiał i nic nie powiedział. W końcu jego brat się pokapował i powiedział żebym wstał. Potem podeszłem do tego gościa, a jego brat mówi: "Przeproś go, no przeproś!". No dobra, podałem mu rękę. Od tamtej pory jest spokój, jego brata nie ma już w mojej szkole, a ja jakoś tego gościa polubiłem. Dlatego boję się każdego potencjalnego "cwaniaka", bo wiem, że może być nieobliczalny.

Co do mojej postury, jest dosyć "przysadzista", ale nie jestem gruby, ani też specjalnie umięśniony. A tacy koledzy, od których się odwrócisz, a oni zaczną cię wyzywać, nigdy nie byli prawdziwymi kolegami i nie warci są zaufania.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:27

Re: Problem ze szkołą.

przez VasqueS 05 sty 2010, 21:58
Wiesz jeśłi jest taka osoba ktora cie niegdy nie zwiodla to moze z nia sie zakumpluj ja mieszkam na nbajgorszym osiedlu w moim miescie ale zaufaj mi naprawde wszedzie sa dobrze ludzie tylko czy chcemy ich zauwazyc?? ja bym na twoim miejscu wybral karate ale jak chcesz a co do tego goscia przeciez nie musi byc twoim kolegom moze byc normalnie ze sie z nim witasz jesli w szkole sie witacie i nie musisz specjalnie z nim gadać
VasqueS
Offline

Re: Problem ze szkołą.

przez Joga 08 sty 2010, 16:28
Cean,
Mam podobny problem co Ty, jednak myślę, że psycholog, którego tak Ci ciągle zalecają inni użytkownicy, nie jest najlepszym pomysłem.
Zawsze źle czułam się wśród rówieśników i nigdy nie mogłam znaleźć z nimi wspólnego języka. Obecnie mam 15 lat i chodzę do drugiej klasy gimnazjum. Powtarzam ją, bo rok temu zdecydowałam się na edukacje domową(samodzielne uczenie się w domu i zdawanie raz na semestr egzaminów), ale nie przystąpiłam do egzaminów w drugim semestrze. Nie da się samemu nauczyć tego, co przekaże nauczyciel, niestety.
Już w 1 klasie miałam spore problemy ze szkołą. Byłam parę razy w poradni psychologicznej, jak zalecił pedagog szkolny, i wyniki miałam bardzo dobre. Dostałam całostronicowy opis mojej osobowości, wystawiony przez człowieka, który myśli, że zajrzał w moje wnętrze, robiąc parę idiotycznych testów. Ten sam psycholog wydał z resztą na piśmie swoją opinię, mówiącą o tym, że edukacja domowa w moim wypadku byłaby dobrym wyjściem.
Odwiedziłam w sumie ze trzech psychologów i żaden mi nie pomógł. Doszłam do wniosku, że oni nie starają się rozwiązać mojego problemu, a tłumią go, ukrywają w mojej podświadomości, poprzez przyzwalanie mi na przykład na edukacje domową. To tak jakbyś zakrył dziurę w ziemi stertą liści. Wszystko jest ok, póki nie nadepniesz na nią, nie wpadniesz do niej i nie skręcisz sobie kostki. Zaleczanie bez leczenia.
Od zawsze interesuje się psychologią i staram się sama dotrzeć do problemu, który tkwi we mnie. Doszłam do wniosku, że brak umiejętności komunikacji z rówieśnikami spowodowany jest tym, że w niektórych aspektach jestem od nich dojrzalsza, tak jak Ty. A tego nie da się wyleczyć żadną rozmową ani żadnym psychotropem. Wieloletni brak zrozumienia i więzi społecznych doprowadził do tego, że z osoby otwartej i wesołej stałam się osobą skrytą i nieufną wobec ludzi. To naturalna reakcja mózgu. Pozostaje chyba tylko czekać, aż i moi rówieśnicy nieco dojrzeją. A jeśli to nie w nich, a we mnie tkwi problem(co jest bardzo prawdopodobne), to zastanawiam się, czemu żaden psycholog tego nie odkrył i nie potrafił mi pomóc?
Pozdrawiam serdecznie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
08 sty 2010, 16:09

Re: Problem ze szkołą.

przez Cean 08 sty 2010, 20:18
Mi lęki związane z pójściem do szkoły głównie objawiają się przy jakichś przerwach (weekend, ferie, etc.). Wtedy mam jakiś niewytłumaczalny lęk, tak jakby miałoby mnie tam czekać coś strasznego. A i jeszcze o czymś muszę napisać. We środę miałem coś w stylu ataku paniki - najpierw pani z historii powiedziała mi, że na półrocze mam z niej 3 (historię bardzo lubię i do tego mam wysokie ambicje, więc to dla mnie było straszne). Najpierw zakryłem ręką twarz, potem zacząłem do siebie krzyczeć, żebym przestał, to zacząłem się jeszcze bardziej stresować. W końcu zaczęły mi się trząść ręce, serce podeszło mi do gardła. Położyłem głowę na ławce i wtedy trząsłem już się cały. Nie mogłem przez resztę lekcji się uspokoić. Ogólnie rzecz biorąc, ostatnio strasznie boję się o swoją przyszłość.

@Joga Nie myślałaś o przepisaniu się do lepszej klasy? (Jeżeli nauka takich dużych problemów ci nie stwarza, a ludzie są na wyższym poziomie, to czemu nie?)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:27

Re: Problem ze szkołą.

przez Joga 09 sty 2010, 21:45
Z tymi przerwami to mam to samo, im dłużej nie chodzę do szkoły tym później trudniej jest mi do niej wrócić.
Jeśli chodzi o klasę, to znam sporo osób z równoległych klas drugich i wszyscy są niestety tacy sami. Co do braku problemów z nauką, to dotyczyło to bardziej przedmiotów humanistycznych. Ze ścisłych jestem noga. Więc nie wiem jakby to było w klasie z (zapewne) wyższym poziomem.
Pozdrowienia.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
08 sty 2010, 16:09

Re: Problem ze szkołą.

przez Cean 11 sty 2010, 18:48
Ostatnio czytałem i o depresji, i o samotności, i o nerwicy lękowej tyle, że sam nie wiem co mi jest. Może po prostu jestem samotny. Dosyć rzadko spotykam się z ludźmi, jestem przygnębiony, mam uczucie o bezsensowności świata, czuję gniew albo lęk przed osobami odmiennymi ode mnie. Baaardzo często sobie wyobrażam, że rozmawiam z innymi na tematy, które mnie ciekawią.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:27

Re: Problem ze szkołą.

przez VasqueS 11 sty 2010, 20:07
Cean coraz bardziej dochodzę do wniosku że jesteś bardzo podobny do mnie ja bym na twoim miejscu poszedl do psychiatry żeby sie dowiedziec co ci jest a z jakiego województwa jesteś?
VasqueS
Offline

Re: Problem ze szkołą.

przez Cean 11 sty 2010, 22:25
vasques napisał(a):Cean coraz bardziej dochodzę do wniosku że jesteś bardzo podobny do mnie ja bym na twoim miejscu poszedl do psychiatry żeby sie dowiedziec co ci jest a z jakiego województwa jesteś?


Ja tam myślę, że raczej przesadzam, co do moich problemów. Województwo warmińsko-mazurskie. Nie pójdę do psychiatry czy do psychologa dlatego, że być może zaleci mi naukę prywatną. A jako że mam spore ambicje, przez które czasami tragizuję nad oceną dostateczną, nie wchodzi to w grę.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 28 gości

Przeskocz do