Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Szkoła, studia

Avatar użytkownika
przez Ania 26 paź 2005, 09:05
Mam pytanko. Jak sobie

radzicie ze studiami? Jak Was dopada lęk, to co robicie? Jestem pierwszy rok na studiach wieczorowych, ale wykłady mam od

poniedziałku do piątku. Dojeżdżam pociągiem po 70 kom w jedną i drugą stronę codziennie. Dzięki proszkom jest lepiej. Bardzo

rzadko popadam w panikę. Ale czasami na zajęciach dopada mnie lęk i nie wiem co ze sobą zrobić. Wyść raczej nie mogę bo mam

prawie same ćwiczenia. Napiszcie jak radzicie sobie w takich sytuacjach. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
28 sie 2005, 18:36
Lokalizacja
Skierniewice

Avatar użytkownika
przez cicha woda 26 paź 2005, 09:24
Ja studiuję dziennie, zajęcia mam średnio 4 razy w tygodniu.

Raz dopadł mnie atak na ćwiczeniach, nie wyszłam i po paru minutach minął. Myślę że bardzo ważny jest kontakt z ludźmi na

uczelni, rozmowa lub chociaż zwykły uśmiech. Bardzo lubię moją grupę i przez to czuję się bezpiecznie na zajęciach, tłumaczę

sobie że tutaj napewno nic mi się nie stanie. Myślę że jak poznasz lepiej swoją grupę, zaprzyjaźnisz się z ludźmi będzie

wszystko ok.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

:)

Avatar użytkownika
przez Olka 26 paź 2005, 09:28
oooooo to dopiero ciekawy temat poruszyłas!!! Ja na

licencjacie prawie wcale nie chodziłam na cwiczenia, a później miałam ogromne problemy zeby wszystko pozaliczac! Nie ze

względu na brak wiedzy......ale przez te nieobecności! Zazwyczaj na cwiczeniach sprawdzali liste! Ale teraz jest juz

spoczko......ostatnio nawet cos bąknełam jak mnie zapytano!!!!:))) W zasadzie nie myśle juz w ogóle o atakach

iiiiiii.......poprostu przestałam je mieć!! To efekt pracy z moim psychologiem:)))))......ale i oczywiście wszystkie sukcesy

przypisuję tylko sobie:))) hehe:)))) Wiesz Aniu....najlepiej zacznij od tego by czasem sama rzucic choc jedno zdanie na

głos, gdy naprzykład pada pytanie do całej grupy, na dobry początek to wystarczy! hehe......pamietam jak kiedys na

licencjacie probowałam tak zrobic....iiii zanim sie namysliłam czy powiedzieć to juz padło inne pytanie i znowu lipa! Ale

jescze wtedy było to zadanie zbyt straszne.......zeby je zrobić!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez mloda 26 paź 2005, 14:53
Radze sobie ciezko...zeby nie powiedziec wogole. Ja mam lek

przed otwarta przestreznia i wychodzeniem z domu, a moj atak wyglada tak, ze miekna mi nogi i nie trzymam rownowagi, slabne,

trzesa mi sie rece i nogi. Jak mam atak to zaczynam sie stresowac i wszystko jesczez bardziej sie nasila....a mam je

codziennie i za kazdym razem jak wyjde z domu. Na uczelnie nie dojezdzam sama, po uczelni staram sie zawsze z kims

chodzic...a z powrotem przyjezdza po mnie ojciec :( mam to dopiero od miesiaca i mam nadzieje, ze szybko mina mi takie silne

objawy tej choroby, bo nic nie moge robic :(
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
26 paź 2005, 14:43

Avatar użytkownika
przez sad_girl 26 paź 2005, 15:04
ja sobie radze srednio na jeza ze wskazaniem na jeża:/...w

ubiegłym roku zawaliłam studia a teraz wrociłam i ...jest ciezko ale nie mam zamiaru znow sie poddac..dostałam sie na moje

wymarzone studia i musze podkreslam MUSZE sobie dac rade!!!!!!!bo chcialabym spełnic swoje marzenia i kiedys zostac sławna

dziennikarka :P pozdrawiam wszystkich i zycze powodzenia w walce z tą "cholerą"... :lol:
" Nawet jeśli jestes idiotą to staraj się nie byc głupi..." Forrest Gump
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 paź 2005, 12:52
Lokalizacja
dreamland

:)

Avatar użytkownika
przez Olka 26 paź 2005, 15:04
Młoda jedyne co możesz zrobić to wybrać sie do

psychologa:))) nie zwlekaj im szybciej tam sie udasz tym szybciej z tego wyjdziesz:) a jesteś "świerza" wiec powinno sprawnie

pójsć:))))))) Nie licz na to, że przejdzie samo, bo zazwyczaj jest odwrotnie.....lęki zataczają coraz szersze kręgi......i

przenoszą sie na inne sytuacje. Tak wiec zachęcam:)) Zycze powodzenia:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez osia nie dam sie pokonac! 26 paź 2005, 21:41
mi studia nie sprawiaja problemu bo mam tam inne mysli musze

pisac zrozumiec bardzo pomaga kontakt z ludzmi zreszta mam fajnych znajomych i caly czas jakas mala szydke wytoczymy i caly

czas prosza nas o cisze :oops: :lol:
tylko raz ucieklam z zajec jak zegraly mi sie z 1 tabletka effectinera wykrecila

mnie na maksa nic nie rozumialam i wiedzialam ze to nie ma sensu :!: i sobie poszlam..............


DAMY RADE

hehhehehehe :twisted:
Posty
110
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 18:11
Lokalizacja
3city

Avatar użytkownika
przez Ania 26 paź 2005, 22:18
Dzięki za spostrzeżenia :) jeśli chodzi o psychologa, to ten

etap mam już za sobą. Jeżeli chodzi o znajomych to mam naprawdę fajną grupę i nawiązałam już przyjaźnie, więc nie jest źle.

Chodzi mi tylko o to, że czasami podczas zajęć zaczynam się źle czuć. Dopada mnie lęk, że coś mi się stanie i nie wiem co

zrobić. Na zajęciach pogadać nie mogę, bo zwracają na to uwagę a potem się uczepiają. Nasza grupa liczy tylko 15 osób, więc

to dlatego. Ale na pewno nie zamierzam się poddawać. Dostałam się również na wymarzone studia. Jest ciężko, bo są to studia

językowe, ale staram się . Pozdrawiam wszystkich. trzymajcie sie ciepło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
28 sie 2005, 18:36
Lokalizacja
Skierniewice

STUDIA/ogólnie szkoła/

Avatar użytkownika
przez KOREK 05 gru 2005, 12:06
Założyłem ten temat,bo widze że jest

dużo studentow i uczniow na tym forum.Nawet bardzo dużo.Ja co prawda nic nie studiuje,ale to już inna sprawa.Czy wy nie

powinniście zmienic troche podejścia do ogólnie mówiąc tematu"studiowania"Zauważyłem,że bardzo chcecie pomimo

"Nerwiczki"ukończyc je,i bardzo dobrze.Ukończone studia otwierają przed Wami całkiem nowe perspektywy.Ale zauważyłem też

niestety,że niektorzy po jakiejkolwiek "porażce"/np.opuszczonych zajeciach/mają"doła"i mówiąc ogólnie reagują bardzo

nerwowo.Wiem,ze to sie łatwo pisze ale proponuję nabrac do tego tematu większego dystansu.Takie emocjonalne podejście

pogłebia tylko wasze zaburzenia nerwowe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez Olka 05 gru 2005, 13:54
Koreczek jak tu sie nie zdołować, kiedy czasem choroba

uniemozliwia przebywanie na zajęciach? a studiowanie polega równiez min na uczeszczaniu na niektóre przedmioty! Podczas

robienia licencjatu miałam naprawde duze problemy z zaliczeniem, ze względu na moje nieobecnosci na ćwiczeniach, na kotrych

obecnosc była obowiazkowa. To była tragedia! W sali umierałam ze strachu.......a tu trzeba było chodzic! ale to juz

historia:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez cicha woda 05 gru 2005, 20:24
Ja staram się nie opuszczać zajęć i zazwyczaj to się

udaje.
Odczuwam lęk przed wyjściem na zajęcia, chodzi tutaj o dojście na przystanek i jazdę autobusem, w szkole jest już

ok.
Kiedy boję się wyjść z domu tłumaczę sobie że nic mi się nie stanie jeśli opuszczę zajęcia ale zawsze wychodzę.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez marlow 05 gru 2005, 21:11
ja się poważnie zastanawiam nad wzięciem urlopu

dziekańskiego(na 1 rok) bo cieżko mi wyrobić z chorobą,ale jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji bo za 3 tygodnie mam

pierwsze egzaminy i licze naiwnie że mi się poprawi...
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Re: STUDIA/ogólnie szkoła/

przez reirei 06 gru 2005, 11:20
KOREK napisał(a):Założyłem

ten temat,bo widze że jest dużo studentow i uczniow na tym forum (...) zauważyłem też niestety,że niektorzy po jakiejkolwiek

"porażce"/np.opuszczonych zajeciach/mają"doła"i mówiąc ogólnie reagują bardzo nerwowo.Wiem,ze to sie łatwo pisze ale

proponuję nabrac do tego tematu większego dystansu.Takie emocjonalne podejście pogłebia tylko wasze zaburzenia

nerwowe.

q2 ale trafiłeś :!: Jak sobie przypomne ile szkół nie kończyłem wszystkie mnie w jakiejś

kategorii zniszczyły . Najgorsze były szkoły muzyczne :shock: przedmioty instrumentalne są prowadzone 1vs1 z nauczycielem i

naprawde wykańczają, nie ma wykrętu ani od nieobecności, ani nie pracowitości.
I to co napisałeś jest oczywiście bardzo

mądre ale czysto teoretyczne :( gdyby ludzie nie przywiązywali ogromnej wagi do wykształcenia to by nam się system nie kręcił

:?
Najbardziej mnie boli taka akcyja, zawsze na wszystkie sposoby wykręcam się żeby tylko nie iść na zajęcia/coś

załatwić, odkłądam przekładam a potem mam takie cholerskie wyrzuty sumienia że po 100 razach nadal nawet nie próbuje "z tym"

walczyć :cry:
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

...

Avatar użytkownika
przez KOREK 06 gru 2005, 14:34
reirei to nie jest czysto teoretyczne.Przeciez ja nikogo

nie namawiam do porzucenia studiow,w życiu!!!Wykształenie w dzisiejszych czasach to podstawa.Tylko do spojrzenia na to

wszystko"z dystansu"Wie,ze to trudne.Czasami ogromnie trudne.W zyciu to rozne moze sie stac.A jak nie znajdziesz po

ukonczeniu szkoły odpowiadajacej Ci pracy.A moze,przez dlugi okres,nie znajdziesz żadnej.Tez tak moze sie stac.Niestety.To co

dołowac sie masz zamiar?Ze tu 5 latek"meki" i na darmo poszło.My naprawde musimy troche zmienic nasz stosunek do zycia.Na

wszystko spojrzec z "dystansem".Inaczej ta "Nerwiczka" nas zniszczy.SWIATA NIE ZMIENIMY,ALE NASZE PODEJSCI DO NIEGO MOZEMY

ZMIENIC.Ps.Mi sie wszystko "zawaliło" na dwa miesiace przed maturą w"zaocznej"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do