Psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez ela 26 lut 2006, 16:09
Pogarsza sie...za chwile jest lepiej...potem jeszcze gorzejA my w dalszym ciagu czujemy sie okropnie i nie mozemy zrozumiec o co chodzi.Glowa boli, bierzemy tabletke i przechodz a tu.... :!: :!: I po pewnym czasie(roznym dla kazdego)zaczyna sie cos pomalutku zmieniac.Juz n.p.do sklepu na ta druga strone moge juz isc sama,do tego dalszego jeszcze nie...i tak dalej.Ale terapia dla mnie to byla jedyna pomoc!
Kielbasa!Faktycznie dziwne, ze Twoje spotkania sa tylko raz w miesiacu. Ja "musialam"tam bywac raz w tygodniu!!! :lol: :lol:
Pozdrowienia :lol: :lol:
ela
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 lut 2006, 01:45

przez snaefridur 26 lut 2006, 19:42
Beznadziejnie samopoczucie to w terapii rzecz normalna w zasadzie.Wywleka się na wierzch wszystkie złe wspomnienia,przeżywa na nowo i to niestety nie jest zbyt przyjemne.Ja czułam się na tyle źle ,że przerwałam terapię.Czułam się upokorzona.Teraz żałuję,bo mze tak było trzeba,może byłam blisko przekroczenia tej granicy,za którą zaczyna się proces zdrowienia?
snaefridur
Offline

przez cleo27 26 lut 2006, 23:06
witam wszystkich :D !Jestem nowa,mam27 lat i od 4 miesiecy ataki nerwicy lękowej.Ci,ezko mi z tym zyć,poszlam do psychologa i od jutra rozpoczynam psychoterapię.Bardzo liczę na to,ze pomoże,ale liczę też na to,ze Wy też będziecie mnie wspierać bo nikt tak naprawde nie wie co to znaczy mieć takie ataki...
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez bibi 26 lut 2006, 23:19
cleo27 witaj na forum!:D
cieszę się, że się na to zdecydowałaś. :D
teraz bedzie juz z górki....a przynajmniej nie pod. :D
doskonale cię rozumiem.
nam również z tym cięzko życ...chodź niektórzy juz powoli zdrowieją :)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez cleo27 26 lut 2006, 23:27
powiedzcie czy to prawda,ze psychoterapia moze czasami być bardzo przykra..nie bardzo rozumiem o co chodzi,czy to ta p.psycholog walnie prosto z mostu co o mnie mysli? :D
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez kikut 26 lut 2006, 23:52
Psycholog nie będzie Cię oceniać. Psychoterapia jest trudna bo samemu trzeba dotknąć tego, co najbardziej boli. Mówią że na dłuższą metę to dotyk uzdrawiający - ale to musi potrwać. Długo. Powodzenia!
Sponsorem mojego powrotu do życia jest NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
25 lut 2006, 19:02

przez Sonia 27 lut 2006, 10:21
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

Avatar użytkownika
przez paula 27 lut 2006, 10:54
U mnie terapia przebiega na razie powoli, ale juz po pierwszym spotkaniu wysszły ze mnie takie emocje, że płakałam prawie przez tydzień. to było okropne wciąż przezywałam na nowo emocje , które kiedys zepchnęłam do podświadomości. Także myslę, że terapia jest ciężka, ale chodzimy na nią, żeby sobie pomóc. To bywa bardzo trudne, ale warto, to jest jedyna droga do wyzdrowienia!
cokolwiek tu wymienisz, zdarza sie to wielu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez cleo27 27 lut 2006, 12:10
Sonia napisał(a):Poczytaj sobie ten wątek
http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=971


Dzieki Sonia....a czy mozecie powiedzieć mi ,gdzie mozna nabyć taką ksiązkę o nerwicy o ktorej mowa w w/w wątku?
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez Sonia 27 lut 2006, 13:56
Tytuł książki " Psychoterapia - poradnik dla pacjentów" napisana przez prof.Aleksandrowicza.
Ja ją kupiłam na Allegro, jest naprawde warta polecenia dla wszystkich, którzy sa na terapii lub sie wybierają, wiele rzeczy wyjasnia. W końcu autor to wielki autorytet w dziedzinie nerwic, psychoterapii itd.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

To długa i często męczšca praca...

przez Kamil.S 27 lut 2006, 18:29
Hey,

Ja na terapie chodze 8 miesiac i mysle, ze jeszcze troche pochodze. Poczatkowo nie widzialem zadnych zmian, poza deliktanym uspokojeniem, ze obajwy, nawet te najbardziej irracjonalne pochodza z psychiki, a nie sa wynikiem chorob somatycznych. Samo uwierzenie tez nie bylo natychmiastowe i trwalo okolo 3 m-cy, w ktorych przebadalem sie bardzo dokladnie. Pozniej w sumie bylo roznie, raz gorzej raz lepiej, ale zawsze staralem sie powtarzac sobie, ze to tylko emocje i to mnie nie zabije. Pierwsze 8 tygodni wspomagalem sie lekiem w jakiejs smiesznie malej dawce, ale wiedzac, ze wystepuje silne ryzyko uzaleznienia odstawilem. Dzisiaj jestem 6 m-cy na terapii bez lekow i czuje sie niezle, choc niepokoje i leki pojawiaja sie u mnie raz, dwa razy na tydzien, glownie w postaci objawow typu dretwienie jezyka i zawroty glowy. Ostrych napadow lekowych; walenie serca, pocenie sie, bezsenne noce nie mialem juz dawno i raczej nie bede mial. Tempo zdrowienia w terapii jest uzaleznione od szybkosci ustalenia konfliktu lekowego oraz wyparcia go z nieswiadomosci. Czasem trwa to miesiac, czasem kilka lat, ale niemal zawsze prowadzi do calkowitej rownowagi emocjonalnej!!! Jesli mialbym cos doradzic, to proponuje terapie indywidualna i minimum raz w tygodniu.
Pozdrawiam i zycze wytrwania
Nerwica to nie choroba tylko zaburzenie i pamiętajcie, że można z niej wyjść, ale potrzeba wiary w siebie i konsekwencji w działaniu.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
22 lut 2006, 13:44

Avatar użytkownika
przez kikut 27 lut 2006, 19:16
niekoniecznie. moja psycholog mnie ocenia. niegdy nie głaszcze po główce. gdy jej mówie, że piłam, to dostaję straszny opieprz, a terapeutka mówi mi: z czym do ludzi...
ale mi odpowiada taka forma, potrzebuję czasem kopa w dupe.

Nie o taką ocenę mi chodziło. Terapeuta raczej nie powie Ci, że to co dzieje się w Twoim wnętrzu jest złe, głupie, niedorzeczne i że powinnaś "wziąć się w garść". Mnie też (i zapewne nie tylko mnie) terapeutka nie głaszcze po głowie, często czuję się po sesji jak po szychcie w kopalni, ale chcę wierzyć, że wie co robi.
Sponsorem mojego powrotu do życia jest NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
25 lut 2006, 19:02

Avatar użytkownika
przez dalilah 27 lut 2006, 19:23
moja psychoterapia trwala 2 lata i okazalo sie ze to nie ona byla skuteczna tylko leki ktore w czasie niej bralam (po odstawieniu lekow wszystko wrocilo). Po kilku latach wybralam sie na terapie do innego psychologa (trwala rok) i niestety nic to nie dalo. To spowodowalo ze w psychoterapie nie wierze, tylko leki pomagaja
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do