Psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Lusi 22 sty 2007, 12:17
Niedobory jakich rzeczy?
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

proszę o konkretną odpowiedż-jak działa psychoterapia?

przez weronika 30 sty 2007, 11:25
Jestem już prawie zdrowa , z miliona objawów została mi tylko depersonalizacja, leki akurat u mnie na to nie działają , wiec pomyślałam,że pójde na psychoterapie.Nie ukrywam,że wasze chwalenie tej formy leczenia zachęciło mnie to spróbowania tego. Ja osobiście nie mam pojęcia na jakiej zasadzie działa psychoterapia i czy ja na pewno jej potrzebuje.Ciągle słyszę jakieś sprzeczne zdania na ten temat np wiele osób pisało że nerwica powstaje na skutek konfliktu emocjonalnego i psychoterapia ma pomóc go odkryć i rozwiązać, tylko co jesli ja nie mam konfliktu? potwierdza to moja lekarka, moja nerwica jest po prostu skutkiem pewnych przeżyć i wydarzeń, mówiono mi również że psychoterapeuta zostosuje jakieś triki psychologiczne żeby zmienić mój punkt widzenia, co mi się nie spodobało, moja lekarka temu zaprzeczyła. Czy możecie mi powiedzieć jak to jest możliwe że przez rozmowe z terapeutą przestane np wydawać się obca sama sobie, jak on ma mnie przekonać, na jakiej zasadzie działa psychoterapia i czy ja jej potrzebuje skoro nie mam konfliktu, mam ogólnie cudowne życie, w którym wszystko jest tak jak być powinno: cudowny chłopak, rodzice, szkoła, praca.Wiem że może upraszczam ale to dlatego ze nikt mi jeszcze nie udzielił odpowiedzi na moje pytania, na jakiej zasadzie działa psychoterapia, pytam bo sie po prostu boje że strace czas i pieniądzę, duuużo pieniędzy, a moja lekarka jeszcze powiedziała ,że teapia wcale nie gwarantuje wyzdrowienia.Sorry za chaos w moim liscie mam nadzieję że zrozumiecie mniej więcej o co pytam
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez vince 31 sty 2007, 12:14
dolaczam sie do prosby czy moze ktos kto uczestniczyl to opisac bo rowniez sie zastanawiam nad zapisaniem na terapie

:):)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 sty 2007, 11:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Justynka 31 sty 2007, 15:46
Witam! mam na imię Justyna i stwierdziłam, że przyjemnością dla mnie będzie podzielenie się z Tobą moimi odczuciami związanymi z psychoterapią. Może mój staż nie jest zbyt długi, bo leczę się dopiero rok(faktycznie kasy idzie dużo, ale nie żałuję!!). Może zacznę od tego, że nie można niestety powiedzieć jak działa psychterapia :cry: Każdy ma inną historię życiową, inne doświadczenia i problemy. Psychoterapia to bardzo indywidualna sprawa, trzeba ją dostosować do danej osoby i przebiega ona bardzo różnie, nawet terapeuta nie jest wsanie Ci powiedzieć jak to będzie, ile będzie trwało i nie zagwarantuje Ci żadnych sukcesów. Może to, co piszę jest zniechęcające, ale to prawda. Jednak najważniejsze jest w tym wzystkim to, czy dana osoba kwalifikuje się do psychoterapii (bo nie w każdym przypadku jest to wskazane). To powinien stwierdzić terapeuta. Jeśli okaże się, że w Twoim przypadku psychoterapia byłaby dobra należy wybrać jaj rodzaj (bo jest tego trochę). W Twojej wypowiedzi zastanawia mnie jedno, jeżeli piszesz, że generalnie masz cudowne życie, jesteś zadowolona, to skąd pomysł na psychoterapię? Myślę, że jesli udasz się do psychologa na jakąś wstępną rozmowę to on może Cię zapytać właśnie o to, co chcesz zmienić w swoim życiu, z czym czujesz się nie tak, i jaki jest problem. Zachęcam żebyś odpowiedziała sobie na te pytania i wybrala do terapeuty na takie wstępne spotkanie, nic nie tracisz, to nie oznacza,że zaczynasz chodzić na psychoterapię, ale może wyjaśnić Twoje wątpliwości. życzę powodzenia!! :D Justyna.
P.S. Może powiem jeszcze tyle, że pójście na psychoterapię uważam za najlepszą rzecz, jaką zrobiłam w swoim życiu (mam 23 lata), i nigdy nie będę żałowała tych pieniedzy, które musiałam wydać. Psychoterapia bardzo rozwija, poszerza świadomość siebie, rzeczywistości. Można powiedzieć, że kocham to i jednocześnie nienawidzę, bo momentami jest bardzo ciężko i nie mam nadziei...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

przez weronika 31 sty 2007, 16:02
no to mnie zachęciłaś justyna,. skoro tak wszyscy wychwalają terapie to zakładam że może coś w tym jest, tylko właśnie nie wiem czy mi jest to potrzebne, moja nerwica powstała na skutek pewnego traumatycznego przeżycia ale mam je dawno za sobą, już o tym nie myśle i nie dręczy mnie to, teraz wszystko jest w moim życiu w 100% cudowne tylko tej depersonalizacji, której nabawiłam się w nerwicy nie mogę się pozbyć, justyna czy myślisz że po prostu rozmowa z terapeutą moze zmienić moje dziwne przekonania? bo jeśli to ma polegac na tym że gadam po to żeby niby coś z siebie wyrzucić to ja w to nie wierze, juz gadałam o tym z milion razy z różnymi lekarzami i nic to nie zmienia.
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Avatar użytkownika
przez Justynka 31 sty 2007, 17:00
Wiesz co...najlepiej to przestań chodzić do lekarzy! Nie..żartuję :lol: A tak poważnie, to sama próbowałam znaleźć odpowiedź u lekarzy, w różnych lekach itp. ale przestałam, bo nic to nie daje. Mam pytanie jeśli mogę...jaki lekarz powiedział ci, że to depersonalizacja i na jakiej podstawie? Możesz napisać coś więcej na ten temat?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

przez Rafcio 01 lut 2007, 01:35
Cześć Weronika! Psychoterapia to bardzo głębokie pojęcie i tak jak pisała poprzedniczka bardzo indywidualne... Z forum nie dowiesz sie jak to jest, w żadnej książce, ani gazecie o tym nie przeczytasz... Dopuki sama nie doświadczysz, nie będziesz wiedziała jak to jest. Ja jestem po terapii, która trwała ponad pół roku, nadal mam kontakt z moją Panią psycholog, nie żałuje żadnej wydanej złotówki, a troche mnie to kosztowało. Dużo się o sobie dowiedziałem, nie byłem świadom tego, że pewne sytuacje z dzieciństwa mogą wpływać na nieświadomą zmianę zachowania u dorosłego człowieka, generalnie temat rzeka. Powiem tylko tyle, że rozmowa z dobrym psychologiem, to nie jest taka zwykła pogawędka jak z mamą, tatą, czy znajomymi. To zupełnie co innego, inne doznania, inne myślenie, inne analizowanie itd. Nie ma sensu też porównywać zwykłych lekarzy i to co mówią bo oni nie bardzo mają o tym pojęcie:) Dodam tylko, że psychologia to świetna sprawa i chcę wiedzieć więcej i więcej... Właśnie zaczynam 2-gi semestr studium psychologia-socjologia i bardzo mi się to podoba! Gdyby nie moja nerwica, pewnie bym na to nie zwrócił nawet uwagi:) A tak wiem więcej, i chce jeszce i jeszcze... Pozdrawiam!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 maja 2006, 21:18

Avatar użytkownika
przez gusia 01 lut 2007, 10:00
Dzisiaj pierwszy raz idę......kurcze...mam stresssssa :cry:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez LuC 01 lut 2007, 10:14
gusia napisał(a):Dzisiaj pierwszy raz idę......kurcze...mam stresssssa :cry:
nic się nie martw też bym miał, o ile bym się wogóle zdecydował :]
mam nadzieję Gusiu, że podzielisz się wrażeniami ...
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

Avatar użytkownika
przez gusia 01 lut 2007, 10:17
LuC napisał(a):mam nadzieję Gusiu, że podzielisz się wrażeniami ...


Ano...pewnie,kurcze sama nie wiem czy będzie się czym dzielic,mam nadzieję że tak...brrrr..ja chcę już 16-tą.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez LuC 01 lut 2007, 10:55
gusia napisał(a):
LuC napisał(a):mam nadzieję Gusiu, że podzielisz się wrażeniami ...


Ano...pewnie,kurcze sama nie wiem czy będzie się czym dzielic,mam nadzieję że tak...brrrr..ja chcę już 16-tą.
na pewno będzie, trzymam kciuki !
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

przez weronika 01 lut 2007, 11:33
Justynka ja nie moge przestać chodzić do lekarzy bo biore leki potrzebuje recept, poza tym jeszcze jest za wcześnie dla mnie żeby zrezygnować z nich, nie czuję się do końca zdrowo, mam depersonalizacje na 100% męczę sie już z tym kilka lat i wiem o tym wszystko, powiedz mi czy naprawde rozmowa z terapeutą może zmienić moje chorobliwe przekonania, których żadne siły nie wypędziły ze mnie przez 3 lata?czy on jakoś odziałowuje na podświadomość czy co, jakies pranie mózgu robi(w dobrym znaczeniu) bo wiesz dla mnie to jest kompletnie nie do uwierzenia że ja sobie pogadam, nawet może zrozumiem lepiej mój problem i poszerze swoją świadomosć i przez to przestanę mieć jakieś konkretne schorzenie w samopoczuciu jakie teraz mam, nie moge uwierzyć że to zniknie po prostu dzięki spowiedzi , sory,że tak może uprasczam, ale to dlatego że nie mam w sumie pojęcia o tym jak działa terapia
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Avatar użytkownika
przez blackwitch 01 lut 2007, 14:48
Witam, psychoterapia to nie zadna magia (choc w pewnym sensie moznaby bylo powiedziec ze tak...), i nie chodzi tu o dzialanie na podswiadomosc. Daje ona raczej szanse na spojrzenie na swoje emocje z wiekszym zrozumieniem i dystansem. Uwazam ze przyczyna kazdej nerwicy, depresji (poza tą wynikającą ze złego działania neuronów), depersonalizacji, są jakies wydarzenia z przezlosci, konflikt, nierozwiązane i zasklepione emocje, żal, tęsknota itp. Psychoterapia pomaga je sobie zlokalizowac i lepiej swiadomic. W moim wypadku jest to duzy krok na przód. Uważam to za jedno z najbardzij wzbogcających wewnetrznie przeżyć jakie miałam. Samo mówienie o rzecach o których zykle nie rozmiawia sie z nikim jest terapeutyczne. Jeśli ddatkowo jestes na tyle swiadom ze zaczynasz umiejetnie nimi kierowac (jakkolwiek banalnie by to nie brzmialo to dla mnie jedna z najtrudniejszych rzeczy) to jest super. Aha, a jesli chodzi o objawy, jak np. poczucie bycia ocenianym, obserwowanym, ciągle spięcie, stres, brak umiejętnośi cieszenia sie życiem (to akurat te które miałam ja:))- są one tylko skutkiem czegoś głebszego. Ja odczuwam pozytywne efekty, czuje sie juz znacznie lepiej niz kiedys, czesc z moich objawow zniknela prawie całkiem, czesc ujawnia sie rzadziej. Wiec jestem zdania ze na pewno pomaga. Pozdrawiam i ysyłam wszystim troche swojego optymizmu.:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
21 lis 2006, 22:50

przez weronika 01 lut 2007, 15:03
dzięki za wasze opinie, blackwitch, ale czy chcesz mi powiedzieć, tzn czy dokładnie tak było że poprzez rozmowe z terapeutą zniknęły ci jakieś konkretne objawy np lęk, bo ja rozumiem że uzyskałaś lepszy wgląd w swoje dolegliwości ale czy to się przekłada jakos konkretnie na funkcjonowanie na codzień?czy terapeuta może coś radzić, bo ja kiedyś byłam na takiej niby terapii to ja tylko mówiłam baba tylko pisała i zadawała pytania, ja nie widziałam w tym sensu, bo jak już pisałam to,że ja sobie o tym poopowiadam w niczym mi nie pomaga, napisz jeszcze jak długo chodziłaś na terapie i jak często
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 44 gości

Przeskocz do