Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

Wiadomości w tym temacie: 45


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 4  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Reklama




Autor

Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!
Post 08 lip 2007, 11:27 

Od: 08 lip 2007, 10:55
Posty: 5
Kochani Cierpiacy,

Chce sie podzielic z Wami moimi przezyciami, bo byc moze komus dadza one do myslenia i stana sie pierwszym krokiem na drodze do uzdrowienia...
Cierpialam przez wiele lat na depresje, nerwice, mialam koszmarne leki, plany popelnienia samobojstwa, omamy, wizje, meczaca podejrzliwosc, drgawki, hustawki emocji...i wiele innych,....przez to obnizona odpornosc i gro przeroznych dziwnych chorob...Uratowala mnie wiara! Jestem katoliczka. Ktoregos dnia Bog uslyszal moj placz i rozpaczliwy krzyk wolajacy o pomoc.... i tak sie zaczelo. BOg zaczal stawiac na mojej drodze ludzi, ktorzy w cudowny i delikatny sposob pomagali mi w moich dolegliwosciach. Trafilam na piesza pielgrzymke, potem dowiedzialam sie o Klasztorze, gdzie 24 godz na dobe, 7 dni w tygodniu odbywa sie Wystawienie Najswietszego sakramentu- jezdzilam tam nawet w srodku nocy, kiedy tylko poczulam ataki depresji. Nastepnie trafilam na seminarium Odnowy w Duchu Swietym- gdzie po spowiedzi z calego zycia i otrzymaniu Sakramentu Namaszczenia Chorych, zostalam uwolniona na ciele, duszy i umysle z depresji, lekow itd Poczulam wielka milosc, radosc i laske wybaczenia...Oddalam swoje zycie i wole Jezusowi calkowicie. Odtad jestem radosna i silna. Odlozylam leki antydepresyjne (Lexapro)w dniu uwolnienia- nie bylo zadnego efektu odstawienia jakie mialy miejsce przy wczesniejszych probach! Mijaja miesiace i nic!!!
W wielu miastach POlski dzialaja Grupy Odnowy w Duchu Swietym, odbywaja sie tez Msze Sw. o Uzdrowienie- uwierzcie kochani- Jezus leczy i podaje pomocna dlon wolajacym! Jest wiele nawrocen, uzdrowien i mnostwo swiadectw.
Teraz pragne ze wszystkimi dzielic sie tym, co przezylam i pocieszyc, ze jest dla Was ratunek: zaufajcie Jezusowi!!!! Wielka bronia jest Koronka do Ducha Sw., ktora codziennie modlil sie Nasz Papiez Jan Pawel II, a ktora dodawala mu sile i dary Ducha Swietego na kazdy jeden dzien!!!!

Chce przy tej okazji uczulic Was, uwrazliwic i przestrzec przed nastepujacymi, niebezpiecznymi i zdradzieckimi silami: kursem Reiki, otwieraniem czakramow, noszeniem talizmanow i pierscienia atlantow, chodzeniem do wrozek, bioenergoterapeutow, wrozeniem z kart a nawet czytaniem horoskopow i homeopatia... Przeszlam przez to, przezylam koszmary i tortury, kiedy zaczelam sie od tego uwolniac- czulam walke zlych duchow o mnie, ktora bolala!!!! Jezus jednak zwyciezyl!

Trzymam za kazdego z Was!
Veronika


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
 Zobacz profil  
 
Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Post 08 lip 2007, 19:46 

Od: 24 cze 2007, 09:39
Posty: 241
zgadzam sie Jezusowi warto zaufać on nas kocha i myśle że nie pozwoli nas skrzywdzić ja codzieńnie modle sie do Boga może da mi wyzdrowienie zobaczymy


 
 Zobacz profil  
 
Post 09 lip 2007, 11:08 
Avatar użytkownika

Od: 24 mar 2007, 11:31
Posty: 58
Lokalizacja: polen
Ja sie boje wejść do koscioła bo tam jest pełno ludzi i boje sie ze bede miał tiki nerwowe głowy (takie trzęsienie). Zawsze stoje przed kosciołem za wszystkimi ludźmi zeby nikt mnie niewidział, do kościoła wchodze jak widze ze jest mniej ludzi i stoje na samym tyle zeby nikt mnie niewidział gdyby zatrząsła mi sie głowa. Wierze ze Bóg moze mi pomóc ale niewiem jakie podjąc kroki. W komuni świetej byłem ostatnio 1,5 roku temu bo iść przez cały kosciół to dla mnie niewyobrażalny stres, cały się trzęsę, po 4 piwach dałbym rade ale tak niezabardzo było by iść z procentami do koscioła.

Poradźcie mi co mam robić.

P.S. Mój kolega wogóle niechodzi do kościoła a żyje normalnie, więc często sie zastanawiam czy to że ktoś jest religijny coś daje.


 
 Zobacz profil  
 
Post 09 lip 2007, 19:51 

Od: 24 cze 2007, 09:39
Posty: 241
twoja wiara nie polega na tym że chodzisz do kościoła chodzi o to aby wierzyć i aby starać sie być dobrym jeśli nie możesz chodzić do kościoła ja mam podobnie to nie znaczy że jest z tobą coś źle. Bóg daje różne próby ten kto nie zaznał cierpienia na ziemi nie bedzie w niebie


 
 Zobacz profil  
 
Post 10 lip 2007, 05:48 

Od: 08 lip 2007, 10:55
Posty: 5
Czlowiecze, ktory nazwales siebie "nieudacznikiem",

Doskonale rozumiem, co to lek przed duza iloscia ludzi i tiki nerwowe- Jesli nie jestes w stanie wejsc do kosciola- nie przejmuj sie. Bog wynagradza juz za dobre checi. Sam fakt, ze tego chcesz, dla Niego znaczy juz wiele.

Ludzie nawet nie zdaja sobie sprawy z wagi Eucharystii, jak wiele daje sily uczestnictwo w niej. Latwiej jest jednak to zrozumiec, kiedy jest sie blizej Boga.

Popros moze kogos bliskiego aby zamowil Msze Sw w Twojej intencji, o Twoje uzdrowienie- to bardzo wazne- im wiecej ludzi sie modli, tym lepiej.
PAmietam, ze moja znajoma zamowila dla mnie Msze wieczyste u Misjonarzy Werbistow- codziennie odprawianych jest 7 Mszy w intencji danej osoby na wszystkich kontynentach. Popros moze rowniez, aby zyczliwa CI osoba poszla na Msze o uzdrowienie i modlila sie za Ciebie.

Sprobuj rowniez poczytac literature na ten temat. POszukaj informacji o cudownym dzialaniu Ducha Swietego. Ja pamietam, nagle zaczelam ogladac filmy - biografie swietych, np. o Ojcu Pio!!!!

Dobrze jest rowniez znalezc jakiegos madrego i zyczliwego przewodnika duchowego i zarazem spowiednika. Jesli chcesz, moge CI pomoc kogos takiego polecic, podaj tylko miasto , w ktorym mieszkasz a dowiem sie kto moglby CI pomoc. MOzesz byc z taka osoba w kontakcie bezposrednim - osobistym , telefonicznym lub mailowym.

poczytaj rowniez swiadectwa ludzi, ktorzy zostali uzdrowieni na stronach katolickich. Polecam: www.katolik.pl i na stronie Odnowy w Duchu Swietym.

I mysle, ze to, co napisal: "staram sie " , badz dobrym i zyczliwym czlowiekiem, traktuj innych tak jakbys sam chcial byc traktowany:-) To pomaga. Kochaj ludzi, bo kazdy przyszedl na swiat w jakims celu...

I jesli powiesz Bogu: TAK, zaufasz mu calkowicie tak aby wzial Twoje zycie w swe rece i zgodzisz sie na wszystko, co On CI przyniesie- zobaczysz, ze bedzie cudnie. Wiem, jednak, ze nie jest to latwe. Ja do takiego calkowitego oddania dojrzewalam pare dobrych lat:-) Ale efekt jest:-) Zycie jest teraz piekne! A pomyslec, ze jakis czas temu chcialam odebrac sobie zycie:-)..........

NIe zniechecaj sie jednka, jesli nie zoabczysz zmian od razu. Bog ma swoje drogi dla kazdego, jednia dostaja szybciej, inni musze poczekac dluzej, ale ma to dany sens i cel.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:03 pm ]
"Staram sie "- zgadzam sie z Toba, ludzie cierpia czesto nie bez powodu. Czasem choroba moze byc nawet laska. Cierprenie mozemy oddawac w intencji zmarlych lub kogos nam bliskiego, wtedy ma ono wiekszy sens.

Jakis czas temu zaczelam odwiedzac charytatywnie kobiete w osrodku rehabilitacyjnym, ktora jakies 5 lat temu ulegla wypadkowi samochodowem i od tamtej pory lezy sparalizowana, nie moze sie ruszac, jest karmiona rurka. Najgorsze dla niej jest to, ze mozg pracuje i wszystko rozumie. Z poczatku nie moglam sobie poradzic sama ze soba po kazdej wizycie u niej, nie moglam patrzec na jej cierpienie. Z czasem zrozumialam, ze ona obecnie zyje juz w innym swiecie i niekoniecznie cierpi... ale z drugiej strony byc moze Bog trzyma ja tutaj na ziemi w jakims celu tyle lat:-)
I jeszcze jedna mysl mi w trakcie przyszla do glowy. Czlowiek, ktory zaangazuje sie w niesienie pomocy innym, ktorzy sa w gorszej sytuacji , niz my sami bardzo pomaga nam nie myslec o naszym cierpieniu i bardzo nasze problemy umniejsza. Polecam, jesli jest ktos komu w jakikolwiek sposob moglbys pomoc, to juz krok do Twojego wlasnego uzdrowienia:-)
Rozgladnij sie dookola, moze znajdziesz kogos chorego obloznie, albo inwalide... kto potrzebowalby pomocy, zrobienia zakupow, pogadania, poczytania ksiazki.....itd
Przed Bogiem bedziemy rozliczani nie tylko ze zla ktore uczynilismy, ale rowniez z dobra, ktore moglismy, ale nie uczynilismy...


 
 Zobacz profil  
 
Post 19 lip 2007, 14:30 
Avatar użytkownika

Od: 18 sty 2007, 13:09
Posty: 23
ja też się codziennie modle o uzdrowienie i siłe. mam nadzieję z nadejdzie takli dzień ze wszystko ustapi raz na zawsze a Bóg mi w tym pomoze :D


 
 Zobacz profil  
 
Post 22 paź 2007, 01:05 

Od: 07 paź 2007, 16:23
Posty: 4
Veroniko: Jesteś niedoinformowana. Naukowcy kilka lat temu odkryli, że silne przeżycia religijne powodują wzrost poziomu kortyzolu w organizmie. Czym zaś jest kortyzol każdy tutaj chyba wie.

Polecam basen zamiast kościoła skoro nie boisz się przebywać wśród setki ludzi.

Jeśli zaś wierzycie w Boga z Nazaretu to możecie go wielbić na wiele sposobów sam o tym mówił i z tego co pamiętam nie często chadzał do kościoła. Pomagał za to łowić ryby co pewnie bardzo wzmacnia cierpliwość.

Pozdrawiam.


 
 Zobacz profil  
 
Post 24 lis 2007, 11:19 
zbanowany
Avatar użytkownika

Od: 24 lis 2007, 09:53
Posty: 10
Lokalizacja: szczecin
jak wyglada ATAK depresji? rozumiem atak natrectw, atak nerwicy, atak paranoi ale depresji?

jak na moj gust to wpadlas w stan maniakalny, gdy twoj umysl podswiadomie wyswietlil projekcje na temat twojego rzekomego uzdrowienia. nie wierze w takie cos.

______
ludzie...mam ich tysiace...

poznaj schizofrenie:
www.astral-projection.blog.onet.pl


 
 Zobacz profil  
 
Post 24 lis 2007, 20:05 

Od: 06 lut 2007, 17:18
Posty: 273
Kaszel napisał(a):
nie często chadzał do kościoła


no on to raczej do synagogi chadzał :smile:


 
 Zobacz profil  
 
Post 20 sty 2008, 17:22 

Od: 26 gru 2007, 21:34
Posty: 102
bog bog bog i ciagle to samo kiedys wierzylem i zmadrzalem ale jak to komus pomaga to spoko niech jedzie na tym wozku naiwnosci kazdy ma jakas religie :) nikt mi nie wmowi ze fakt ze chodze do kosciola albo inne egzorcyzmy koscielne i ta cala "pieniezna" szopka sprawi ze kiedys tam bede w niebie a nie w piekle ... wiem co to jest byc dobrym czlowiekiem i widze codziennie tych zlych ktorym sie wiedzie jak w bajce takie zycie a to ze sie komus cos udaje badz nie i zwala to na boga bo tak latwiej powiedziec to jest po prostu przyzwyczajenie od dziecinstwa i juz widze reakcje na tego posta ze mnie kazdy pojedzie za swoje poglady ale szczerosc przedewszystkim ... droga veroniko ( weroniko jest po polsku ale taki lans kumam troche haa ) twoj post wydal mi sie troche przereklamowany bo od razu zalaczylas na dole czego robic nie wolno ? jak by bog mial pomagac to by to robil proste a to ze go nie ma i ze trzeba liczyc na siebie i na szczescie bo tez sie kiedys trafia nieraz i pomaaga jest faktem :) ... zjedzcie mnie teraz

______
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.


 
 Zobacz profil  
 
Post 21 sty 2008, 11:45 

Od: 26 gru 2007, 21:34
Posty: 102
modlitwa ciekawa ... ze tez chcialo ci sie nad nia myslec :D z jednym sie zgodze na 100 % "Błogosławieni ci którzy nie widzieli, a uwierzyli" heh dobre stwierdzenie ;)

______
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.


 
 Zobacz profil  
 
Post 15 lut 2008, 12:17 

Od: 29 sty 2008, 14:53
Posty: 11
Witam wszystkich.Ja wierzę w siłę modlitwy.Chciałabym wyspowiadać się z całego życia i przyjąć sakrament Namaszczenia Chorych.Czy mógłby mi ktoś doradzić gdzie mogłabym to uzyskać,chodzi o województwo podlaskie(Białystok).


 
 Zobacz profil  
 
Post 15 lut 2008, 19:31 

Od: 26 gru 2007, 21:34
Posty: 102
jak mi zaplacisz 500 stowek to sie dla ciebie nawet za ksiedza przebiore :D ( oczywiscie zart bo zaraz ktos powie ze dla pieniedzy zrobie wszystko :) ) ale tak na powaznie to n/c

______
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.


 
 Zobacz profil  
 
Post 19 lut 2008, 19:15 
Avatar użytkownika

Od: 18 lut 2008, 23:23
Posty: 20
Neuroticus powiedział wszystko... Chociaż chciałbym wierzyć,może wtedy by mi przeszło,niestety nie potrafie :( Swoją drogą jak jakiś bóg może stawiać ludzi na naszej drodze,skoro każdy ma własny rozum i robi to co chce?Czy mną też teraz kieruje bóg i piszę to by umacniać Waszą wiarę i byście mogli mnie nawrócić?


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap