Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

przez Veronika 08 lip 2007, 12:27
Kochani Cierpiacy,

Chce sie podzielic z Wami moimi przezyciami, bo byc moze komus dadza one do myslenia i stana sie pierwszym krokiem na drodze do uzdrowienia...
Cierpialam przez wiele lat na depresje, nerwice, mialam koszmarne leki, plany popelnienia samobojstwa, omamy, wizje, meczaca podejrzliwosc, drgawki, hustawki emocji...i wiele innych,....przez to obnizona odpornosc i gro przeroznych dziwnych chorob...Uratowala mnie wiara! Jestem katoliczka. Ktoregos dnia Bog uslyszal moj placz i rozpaczliwy krzyk wolajacy o pomoc.... i tak sie zaczelo. BOg zaczal stawiac na mojej drodze ludzi, ktorzy w cudowny i delikatny sposob pomagali mi w moich dolegliwosciach. Trafilam na piesza pielgrzymke, potem dowiedzialam sie o Klasztorze, gdzie 24 godz na dobe, 7 dni w tygodniu odbywa sie Wystawienie Najswietszego sakramentu- jezdzilam tam nawet w srodku nocy, kiedy tylko poczulam ataki depresji. Nastepnie trafilam na seminarium Odnowy w Duchu Swietym- gdzie po spowiedzi z calego zycia i otrzymaniu Sakramentu Namaszczenia Chorych, zostalam uwolniona na ciele, duszy i umysle z depresji, lekow itd Poczulam wielka milosc, radosc i laske wybaczenia...Oddalam swoje zycie i wole Jezusowi calkowicie. Odtad jestem radosna i silna. Odlozylam leki antydepresyjne (Lexapro)w dniu uwolnienia- nie bylo zadnego efektu odstawienia jakie mialy miejsce przy wczesniejszych probach! Mijaja miesiace i nic!!!
W wielu miastach POlski dzialaja Grupy Odnowy w Duchu Swietym, odbywaja sie tez Msze Sw. o Uzdrowienie- uwierzcie kochani- Jezus leczy i podaje pomocna dlon wolajacym! Jest wiele nawrocen, uzdrowien i mnostwo swiadectw.
Teraz pragne ze wszystkimi dzielic sie tym, co przezylam i pocieszyc, ze jest dla Was ratunek: zaufajcie Jezusowi!!!! Wielka bronia jest Koronka do Ducha Sw., ktora codziennie modlil sie Nasz Papiez Jan Pawel II, a ktora dodawala mu sile i dary Ducha Swietego na kazdy jeden dzien!!!!

Chce przy tej okazji uczulic Was, uwrazliwic i przestrzec przed nastepujacymi, niebezpiecznymi i zdradzieckimi silami: kursem Reiki, otwieraniem czakramow, noszeniem talizmanow i pierscienia atlantow, chodzeniem do wrozek, bioenergoterapeutow, wrozeniem z kart a nawet czytaniem horoskopow i homeopatia... Przeszlam przez to, przezylam koszmary i tortury, kiedy zaczelam sie od tego uwolniac- czulam walke zlych duchow o mnie, ktora bolala!!!! Jezus jednak zwyciezyl!

Trzymam za kazdego z Was!
Veronika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 lip 2007, 11:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez staram się 08 lip 2007, 20:46
zgadzam sie Jezusowi warto zaufać on nas kocha i myśle że nie pozwoli nas skrzywdzić ja codzieńnie modle sie do Boga może da mi wyzdrowienie zobaczymy
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 09 lip 2007, 12:08
Ja sie boje wejść do koscioła bo tam jest pełno ludzi i boje sie ze bede miał tiki nerwowe głowy (takie trzęsienie). Zawsze stoje przed kosciołem za wszystkimi ludźmi zeby nikt mnie niewidział, do kościoła wchodze jak widze ze jest mniej ludzi i stoje na samym tyle zeby nikt mnie niewidział gdyby zatrząsła mi sie głowa. Wierze ze Bóg moze mi pomóc ale niewiem jakie podjąc kroki. W komuni świetej byłem ostatnio 1,5 roku temu bo iść przez cały kosciół to dla mnie niewyobrażalny stres, cały się trzęsę, po 4 piwach dałbym rade ale tak niezabardzo było by iść z procentami do koscioła.

Poradźcie mi co mam robić.

P.S. Mój kolega wogóle niechodzi do kościoła a żyje normalnie, więc często sie zastanawiam czy to że ktoś jest religijny coś daje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

przez staram się 09 lip 2007, 20:51
twoja wiara nie polega na tym że chodzisz do kościoła chodzi o to aby wierzyć i aby starać sie być dobrym jeśli nie możesz chodzić do kościoła ja mam podobnie to nie znaczy że jest z tobą coś źle. Bóg daje różne próby ten kto nie zaznał cierpienia na ziemi nie bedzie w niebie
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

przez Veronika 10 lip 2007, 06:48
Czlowiecze, ktory nazwales siebie "nieudacznikiem",

Doskonale rozumiem, co to lek przed duza iloscia ludzi i tiki nerwowe- Jesli nie jestes w stanie wejsc do kosciola- nie przejmuj sie. Bog wynagradza juz za dobre checi. Sam fakt, ze tego chcesz, dla Niego znaczy juz wiele.

Ludzie nawet nie zdaja sobie sprawy z wagi Eucharystii, jak wiele daje sily uczestnictwo w niej. Latwiej jest jednak to zrozumiec, kiedy jest sie blizej Boga.

Popros moze kogos bliskiego aby zamowil Msze Sw w Twojej intencji, o Twoje uzdrowienie- to bardzo wazne- im wiecej ludzi sie modli, tym lepiej.
PAmietam, ze moja znajoma zamowila dla mnie Msze wieczyste u Misjonarzy Werbistow- codziennie odprawianych jest 7 Mszy w intencji danej osoby na wszystkich kontynentach. Popros moze rowniez, aby zyczliwa CI osoba poszla na Msze o uzdrowienie i modlila sie za Ciebie.

Sprobuj rowniez poczytac literature na ten temat. POszukaj informacji o cudownym dzialaniu Ducha Swietego. Ja pamietam, nagle zaczelam ogladac filmy - biografie swietych, np. o Ojcu Pio!!!!

Dobrze jest rowniez znalezc jakiegos madrego i zyczliwego przewodnika duchowego i zarazem spowiednika. Jesli chcesz, moge CI pomoc kogos takiego polecic, podaj tylko miasto , w ktorym mieszkasz a dowiem sie kto moglby CI pomoc. MOzesz byc z taka osoba w kontakcie bezposrednim - osobistym , telefonicznym lub mailowym.

poczytaj rowniez swiadectwa ludzi, ktorzy zostali uzdrowieni na stronach katolickich. Polecam: www.katolik.pl i na stronie Odnowy w Duchu Swietym.

I mysle, ze to, co napisal: "staram sie " , badz dobrym i zyczliwym czlowiekiem, traktuj innych tak jakbys sam chcial byc traktowany:-) To pomaga. Kochaj ludzi, bo kazdy przyszedl na swiat w jakims celu...

I jesli powiesz Bogu: TAK, zaufasz mu calkowicie tak aby wzial Twoje zycie w swe rece i zgodzisz sie na wszystko, co On CI przyniesie- zobaczysz, ze bedzie cudnie. Wiem, jednak, ze nie jest to latwe. Ja do takiego calkowitego oddania dojrzewalam pare dobrych lat:-) Ale efekt jest:-) Zycie jest teraz piekne! A pomyslec, ze jakis czas temu chcialam odebrac sobie zycie:-)..........

NIe zniechecaj sie jednka, jesli nie zoabczysz zmian od razu. Bog ma swoje drogi dla kazdego, jednia dostaja szybciej, inni musze poczekac dluzej, ale ma to dany sens i cel.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:03 pm ]
"Staram sie "- zgadzam sie z Toba, ludzie cierpia czesto nie bez powodu. Czasem choroba moze byc nawet laska. Cierprenie mozemy oddawac w intencji zmarlych lub kogos nam bliskiego, wtedy ma ono wiekszy sens.

Jakis czas temu zaczelam odwiedzac charytatywnie kobiete w osrodku rehabilitacyjnym, ktora jakies 5 lat temu ulegla wypadkowi samochodowem i od tamtej pory lezy sparalizowana, nie moze sie ruszac, jest karmiona rurka. Najgorsze dla niej jest to, ze mozg pracuje i wszystko rozumie. Z poczatku nie moglam sobie poradzic sama ze soba po kazdej wizycie u niej, nie moglam patrzec na jej cierpienie. Z czasem zrozumialam, ze ona obecnie zyje juz w innym swiecie i niekoniecznie cierpi... ale z drugiej strony byc moze Bog trzyma ja tutaj na ziemi w jakims celu tyle lat:-)
I jeszcze jedna mysl mi w trakcie przyszla do glowy. Czlowiek, ktory zaangazuje sie w niesienie pomocy innym, ktorzy sa w gorszej sytuacji , niz my sami bardzo pomaga nam nie myslec o naszym cierpieniu i bardzo nasze problemy umniejsza. Polecam, jesli jest ktos komu w jakikolwiek sposob moglbys pomoc, to juz krok do Twojego wlasnego uzdrowienia:-)
Rozgladnij sie dookola, moze znajdziesz kogos chorego obloznie, albo inwalide... kto potrzebowalby pomocy, zrobienia zakupow, pogadania, poczytania ksiazki.....itd
Przed Bogiem bedziemy rozliczani nie tylko ze zla ktore uczynilismy, ale rowniez z dobra, ktore moglismy, ale nie uczynilismy...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 lip 2007, 11:55

Avatar użytkownika
przez ryba13 19 lip 2007, 15:30
ja też się codziennie modle o uzdrowienie i siłe. mam nadzieję z nadejdzie takli dzień ze wszystko ustapi raz na zawsze a Bóg mi w tym pomoze :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 sty 2007, 14:09

przez Kaszel 22 paź 2007, 02:05
Veroniko: Jesteś niedoinformowana. Naukowcy kilka lat temu odkryli, że silne przeżycia religijne powodują wzrost poziomu kortyzolu w organizmie. Czym zaś jest kortyzol każdy tutaj chyba wie.

Polecam basen zamiast kościoła skoro nie boisz się przebywać wśród setki ludzi.

Jeśli zaś wierzycie w Boga z Nazaretu to możecie go wielbić na wiele sposobów sam o tym mówił i z tego co pamiętam nie często chadzał do kościoła. Pomagał za to łowić ryby co pewnie bardzo wzmacnia cierpliwość.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 paź 2007, 17:23

Avatar użytkownika
przez bazooka deathcore 24 lis 2007, 12:19
jak wyglada ATAK depresji? rozumiem atak natrectw, atak nerwicy, atak paranoi ale depresji?

jak na moj gust to wpadlas w stan maniakalny, gdy twoj umysl podswiadomie wyswietlil projekcje na temat twojego rzekomego uzdrowienia. nie wierze w takie cos.
ludzie...mam ich tysiace...

poznaj schizofrenie:
www.astral-projection.blog.onet.pl
zbanowany
Posty
10
Dołączył(a)
24 lis 2007, 10:53
Lokalizacja
szczecin

przez cinnamon_inspiration 24 lis 2007, 21:05
Kaszel napisał(a):nie często chadzał do kościoła


no on to raczej do synagogi chadzał :smile:
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

przez takitam 20 sty 2008, 18:22
bog bog bog i ciagle to samo kiedys wierzylem i zmadrzalem ale jak to komus pomaga to spoko niech jedzie na tym wozku naiwnosci kazdy ma jakas religie :) nikt mi nie wmowi ze fakt ze chodze do kosciola albo inne egzorcyzmy koscielne i ta cala "pieniezna" szopka sprawi ze kiedys tam bede w niebie a nie w piekle ... wiem co to jest byc dobrym czlowiekiem i widze codziennie tych zlych ktorym sie wiedzie jak w bajce takie zycie a to ze sie komus cos udaje badz nie i zwala to na boga bo tak latwiej powiedziec to jest po prostu przyzwyczajenie od dziecinstwa i juz widze reakcje na tego posta ze mnie kazdy pojedzie za swoje poglady ale szczerosc przedewszystkim ... droga veroniko ( weroniko jest po polsku ale taki lans kumam troche haa ) twoj post wydal mi sie troche przereklamowany bo od razu zalaczylas na dole czego robic nie wolno ? jak by bog mial pomagac to by to robil proste a to ze go nie ma i ze trzeba liczyc na siebie i na szczescie bo tez sie kiedys trafia nieraz i pomaaga jest faktem :) ... zjedzcie mnie teraz
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez takitam 21 sty 2008, 12:45
modlitwa ciekawa ... ze tez chcialo ci sie nad nia myslec :D z jednym sie zgodze na 100 % "Błogosławieni ci którzy nie widzieli, a uwierzyli" heh dobre stwierdzenie ;)
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez agnieszka.k 15 lut 2008, 13:17
Witam wszystkich.Ja wierzę w siłę modlitwy.Chciałabym wyspowiadać się z całego życia i przyjąć sakrament Namaszczenia Chorych.Czy mógłby mi ktoś doradzić gdzie mogłabym to uzyskać,chodzi o województwo podlaskie(Białystok).
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
29 sty 2008, 15:53

przez takitam 15 lut 2008, 20:31
jak mi zaplacisz 500 stowek to sie dla ciebie nawet za ksiedza przebiore :D ( oczywiscie zart bo zaraz ktos powie ze dla pieniedzy zrobie wszystko :) ) ale tak na powaznie to n/c
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

Avatar użytkownika
przez Ehhh 19 lut 2008, 20:15
Neuroticus powiedział wszystko... Chociaż chciałbym wierzyć,może wtedy by mi przeszło,niestety nie potrafie :( Swoją drogą jak jakiś bóg może stawiać ludzi na naszej drodze,skoro każdy ma własny rozum i robi to co chce?Czy mną też teraz kieruje bóg i piszę to by umacniać Waszą wiarę i byście mogli mnie nawrócić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
19 lut 2008, 00:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Przeskocz do