Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Skurcze dodatkowe komorowe

Wiadomości w tym temacie: 31


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 3  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Reklama




Autor

Skurcze dodatkowe komorowe

Skurcze dodatkowe komorowe
Post 17 mar 2009, 18:48 
Avatar użytkownika

Od: 15 mar 2009, 22:50
Posty: 10
Lokalizacja: Przemyśl
Skurcze dodatkowe komorowe towarzyszą mi od 17- tego roku życia a mam 40 lat nigdy nie przyzwyczaiłem się do nich choć lekarze mówią mi ciągle że to ni jest groźne, 2 lata temu zmarła mi matka od tego czasu bardzo nasiliły mi się skurcze dodatkowe komorowe, zażywam na nie Rytmonorm i coś na uspokojenie i tak żyję teraz są bardzo dokuczliwe, czuję je jako szarpnięcia w gardle brak chwilowy tętna i zaraz wraca wszystko do normy , ale jak jest ich więcej to jest koszmar.
Leżałem na nie w szpitalu miałem założonego nie raz holtera robioną echokardiografię, ekg niby jestem zdrowy ,ale nie do końca moim zdaniem, jeżeli ma ktoś podobne przypadki lub chce się podzielić jakimiś radami to bardzo chętnie poczytam.

______
Jest coś czego nie mogę zatrzymać - to czas.


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
 Zobacz profil  
 
Skurcze dodatkowe komorowe
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 23 mar 2009, 17:13 

Od: 23 mar 2009, 16:41
Posty: 44
Lokalizacja: zielona góra
Witam

Ja tez mam skurcze nadkomorowe.Chodziłam tez do kardiologa tam dali mi propranolol i skurcze ustały.Do tego mam jeszcze wysoki puls ale propranolol ulecza wszystko:)Jedz jeszcze duzo magnezu


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 23 mar 2009, 17:49 

Od: 12 lip 2008, 18:13
Posty: 306
Witaj!
Napisałeś, że masz dodatkowe skurcze komorowe... Czy napewno? Czy może masz nadkomorowe?
Bo są dwa rodzaje skurczów dodatkowych:
-komorowe (ktorych źródłem jest serce)
-nadkomorowe (które powstają jakby poza sercem - ich przyczyna leży poza sercem)

Przyczyną pierwszych może być wada serca, przyczyna drugich stres, zmęczenia, problemy z hormonami, zbyt mała ilość magnezu, potasu, czy nawet żelaza...

Z tego co ja wiem, pierwsze się jednak leczy, drugie - nadkomorowe lekarze kardiolodzy zupełnie bagatelizują... ma to też aspekt psychologiczny. Jesli serce jest zdrowe a tylko człowiek z nerwicą, staraja się dla dobra pacjenta je zlekceważyć, ale biedny nerwicowiec nie badał sobie non stop pulsu i nie wczuwał sie non tsop czy bije mu rytmicznie czy też nie...
Ja mam od wielu lat dodatkowe skurcze serca - nadkomorowe, jak to u nerwicowca...
Kilka razy lądowałam z nimi na dyżurze bo bylam przekonana, że to juz mój koniec...
Generalnie mam bardzo nieprzyjemne odczucia z nimi związane (brałam kiedyś też propranolol, isoptin, teraz biorę w razie czego kawałek metocardu)...
Zauważyłam, że częściej pojawiają się przy wahaniach ciśneinia, po stresach, po zmęczeczeniu, przed miesiączka, po kawie...

Jesli zostałeś dokładnie obadany, nic Ci nie grozi, ale wiem, jak fatalne to może być uczucie:(
A ile sztuk na Holtrze Ci wychodziło tych skurczy?
Bo jest tak, że niektóre oosby mają ich duzo i w ogóle nie czuja a inni (np. ja) czuję każdy dodatkowy skurcze...
MOjej mamie z powodu nieksiego poziomu potasu wyszło na Holterze 3.000 skurczów dodatkowych w ciagu doby a ich w ogóle nie czula...

pozdrawiam sredecznie
Katarzynka35

[*EDIT*]

A dodam tylko, że od ponad pół roku jestem na efectinie - antydepresancie - z powodu silnych zawrotów glowy (nerwica lękowa) i zauważyłam, że ilość skurczów od pół roku radykalnie się u mnie zmniejszyła... organ izm się wyciszył więc skurcze też:)
pozdr.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 23 mar 2009, 18:07 

Od: 12 wrz 2008, 00:39
Posty: 2243
ja tez miewam dodatkowe skurcze , bylam u kardiologa, kazel brac magnez i uzupelniac potac sokami pomidorowymi i/lub marchewkowymi troche mi to pomoglo tzn skurcze miewam dalej ale sa mniej dokuczliwe i nieco rzadziej


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 23 mar 2009, 20:08 
Avatar użytkownika

Od: 18 gru 2005, 20:51
Posty: 78
Lokalizacja: małopolska
A ja mam skurcze dodatkowe od 6 lat,miałam wykonywane echo serca i wyszło mi wypadanie płatka zastawki mitralnej I stopnia (wada kosmetyczna niegroźna dla zdrowia i życia), ale szlag mnie trafia jak je mam,nie wyrabiam z nimi i kiedyś przez nie zeświruje.Nic na nie nie pomaga,metoprolol ani propranolol nie eliminuje ich-nie ma na nie lekarstwa.Po prostu męka pańska,

______
Tunia


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 23 mar 2009, 21:03 

Od: 12 lip 2008, 18:13
Posty: 306
Tunia!
Przy wypadaniu to częsty objaw - dodatkowe skurcze... ale wiesz... moja siostra ma stwierdzone wypadanie płatka, moja przyjaciółka też i jeszcze bratowa... i a ja nie mam tej kosmetycznej wady - tak rzeczywiście ja nazywają kardiolodzy - i ja najbardziej odczuwam te skurcze... więc to też niekoniecznie jest powod... są tacy co mają wypadanie płatka i cudownie sie czują i zerow skurczu... pewnie nerwicowcy są w jakis sposób predysponowani by odczuwac to gorzej...no a jeszcze jak nerwicowiec pomysli, że to serce... że może stanąc itp. to panika gotowa...

POdobno są jakieś srodki oprócz leków typu metodardy czy isoptiny, ale sa dość silne... mi dr mowiła, że neistety mają paskudnie dużo skutków ubocznych...

pozdrawiam serdecznie!
MI jeszcze swego czasu na dodatowe skurcze serca pomagał lek homepatyczny...


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 24 mar 2009, 16:14 
Avatar użytkownika

Od: 18 gru 2005, 20:51
Posty: 78
Lokalizacja: małopolska
Ja mam wypadanie płatka zastawki plus nerwica serca więc mixtura wybuchwa. Odczuwam je tylko podczas spoczynku czyli wtedy kiedy powinnam sie relaxować zaczyna się jazda i koniec z relaxem. Możesz podać Katarzynko nazwę tego leku homeopatycznego?

______
Tunia


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 28 mar 2009, 21:20 
Avatar użytkownika

Od: 15 mar 2009, 22:50
Posty: 10
Lokalizacja: Przemyśl
Ja jak pisałem odczuwam skurcze dodatkowe komorowe stwierdzone i zapisane w badaniu holterowskim, oraz wypadanie płatka mitralnego - wychodzi za każdym badaniem echokardiograficznym , leżałem specjalnie na to w szpitalu zażywam Rytmonorm, kardiolog powiedział że mam brać tylko pół tabletki dziennie oraz coś na uspokojenie, po Rytmonormie skurcze zanikają i mam tylko 2 lub 3 dziennie , miałem w badaniu 109 pobudzeń, ale ja je odczuwam bardzo mocno, jestem do tego nerwicowcem, najgorzej jest jak wpadam w okres nerwicy to wtedy odczuwam więcej i nic nie pomaga żaden lek , natomiast kiedy się nie denerwuje to jest jak pisałem, na uspokojenie początkowo tym razem neurolog kazał mi wziąść Sedam 3, 2 tabletki dziennie przez 2 tygodnie później przez tydzień po 1 tabletce, obecnie biorę Spamilan codziennie jedną tabletkę ten lek nie do końca wycina nerwicę lekową jest taki sobie. Jak bardzo już mi nerwica i skurcze się nasilają to wtedy biorę Sedam, i tak muszę z tym żyć, pytałem kardiologów na temat ablacji powiedzieli że na razie nie jest mi wcale potrzebna bo z taką ilością skurczy nie ma mowy o takim zabiegu.
Zażywam potas i magnez to tez trochę czasem pomaga że skurcze nie są takie mocne, dodam że nigdy nie wzywałem karetki, ani nie straciłem przytomności, więc myślę że jeszcze nie jest tak źle.
Dodam jeszcze że te skurcze dodatkowe komorowe zmieniły mnie bardzo psychicznie, nie mam ochoty przebywać w towarzystwie, szukam ciszy i spokoju raczej, czytam dużo książek jestem raczej od tej chwili domatorem, mam żonę i syna natomiast moja żona twierdzi że jestem zdrowy, ale ja ciągle mówię jej że nie do końca i na tym tle czasami różnimy się bo jak ktos tego nie odczuwa to nie zrozumie drugiego.
Pozdrawiam skurczowców.

______
Jest coś czego nie mogę zatrzymać - to czas.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 28 mar 2009, 23:23 

Od: 12 lip 2008, 18:13
Posty: 306
Tuniu!
Szukam nazwy tego leku - jest to chyba Spigelia 15 CH, ale sprawdzę jeszcze! Mam cała szufladkę homeopatycznych i troszkę się w nich czasami gubie, ale faktem jest, że przez dlugi czas bardzo mi pomagały...
i na serce i na nerwy - jak zazylam po silnym stresie - Ignatię, to nastepnego dnia czułam, jak stres doslownie spływa ze mnie i juz było ok...

Ropi!
Czyli masz komorowe a nie nadkomorowe? Czyli przyczyna leży pewnie w tej kosmetycznej wadzie... o ablacji nie mysl, oni to robią jak ktos ma po 20.000 skurczów dodatkowych w ciagu doby a nie 100!

Generalnie, tgo takie skurcze trudno zarejetsrować.... moja znajoma, ktora ma podobny problem kilka razy miała Holtera i od razu wiedziala, ze duzo nie wykryje bo czuła sie dobrze i w ciagu akyrat tego dnia nie miala skurczów... a tylko jej ten sprzęt zabrali, wraca do domku i serce znowu zaczyna.... może jakby ktos miał np. zapis tygodniowy to by dało już zdecydowanie lepszy obraz...
Bo ja miewałam czasem cale tygodnie bez jednego skurcze, potem przychodził jeden dzień i makabra... po kilka na minutę i tak cały dzień:(

pozdrowienia


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 29 mar 2009, 10:07 
Avatar użytkownika

Od: 15 mar 2009, 22:50
Posty: 10
Lokalizacja: Przemyśl
Katarzynka35, masz rację miałem założonego holtera niedawno i nie wyszło żadno pobudzenie dodatkowe lekarka patrzyła na mnie jak na wariata, natomiast w 2 dni później znów odczuwałem skurcze, tylko raz w szpitalu na holterze mam to zapisane i mam całą dokumentację skserowaną ze szpitala bo inaczej by mnie nie uwierzyli, czasami jak robię ekg to zdarza się skurcz, ale lekarze machają na to ręką i mówią że skurcze dodatkowe komorowe mają zawodowi piloci i z tym się żyje i nie zagraża to życiu, są oczywiście przypadki gorsze gdzie trzeba interwencji szpitalnej ale w mim przypadku mówią żebym dał sobie spokój, są dni kiedy można zaświrować z tych skurczy, a są dni kiedy jest wszystko ok, staram się nie przemęczać bo później też je odczuwam.
Może spróbuję ten lek homeopatyczny wraz z tym Rytmonormem bo muszę napisać że zauważyłem że ten jedyny lek mi pomaga. Pozdrawiam skurczowców.

______
Jest coś czego nie mogę zatrzymać - to czas.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 08 paź 2010, 16:15 
Avatar użytkownika

Od: 13 lut 2006, 21:49
Posty: 111
Witam,

dostałem - ze wzgledu na skurcze :/ - na początek 5mg Elicei rano + 3x dziennie po 5 mg Frisium (benzo).
Jak na dziś to jedynie kręci mi się w głowie od tych leków, a kołatanie serca pozostało.
Te dodatkowe skurcze komorowe mnie wykończą... :(
Kiedy będzie jakaś poprawa... :(
Pozdrawiam!

______
There are always two paths you can go by - but in the long run there's still time to change the road you're on.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 08 paź 2010, 16:37 
Też mam takie, nie pamiętam tylko czy komorowe czy nadkomorowe. Ktoś z Was potrafi powiedzieć ile razy dziennie (mniej więcej) takie coś się zdarza? U mnie pewnie będzie z kilkaset:) U mnie te skurcze są powiązane z problemami gastrologicznymi. Nie przejmuję się nimi, choć czasem są dyskomfortem dla mnie.


 
   
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 08 paź 2010, 17:02 
Avatar użytkownika

Od: 13 lut 2006, 21:49
Posty: 111
kilkaset to bankowo.
Na Holterze wyszło mi ok 300 na dobę.

______
There are always two paths you can go by - but in the long run there's still time to change the road you're on.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Skurcze dodatkowe komorowe
Post 15 paź 2010, 19:54 

Od: 15 paź 2010, 18:28
Posty: 1
Witam
Dodatkowe skurcze komorowe odczuwam od 20-lat(mam 43). Na początku miałem ich kilkaset na dobę. Obecnie mam ok. 7000(7 tys.). To wykazał Holter, wrzesień 2010. Zawsze to było dla mnie uciążliwe, czasami odechciewało mi się żyć, lekarz mówił mi że jest wszystko w normie, że leczenie rozpoczyna się od 10 tys. arytmii na dobę. Leki: na początku propranolol, później bisocard, obecnie od miesiąca bisocard + rytmonorm. Według mnie rytmonorm to ostateczność, gdy nie ma innych możliwości leczenia, można na nim pociągnąć max 20 lat, jest to po prostu trucizna( tak mi powiedział lekarz do którego obecnie chodzę). Lekarz zaproponował mi zabieg ablacji, który w 100% usunie moje dolegliwości.
Tak ogólnie opisałem swoje 20 lat z arytmią.
Zapraszam do dyskusji. Moje 20-letnie doświadczenie w "arytmii" może się komuś przydać.
Pozdrawiam
Mark


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap