Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

Subforum tematyczne związane ze schizofrenią. W tym miejscu można dyskutować na tematy związane z zaburzeniami schizofrenicznymi, psychozami etc.

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

przez Anna Maria 23 mar 2013, 18:15
Jestem ciekawa czy pomimo choroby udaję się Wam podołać obowiązkom i realizować się zawodowo.Zapraszam do dyskusji.




Ja mam schizofrenię niezróżnicowaną i kończę w tym roku szkołę florystyczną.Do tego kończę staż w tym miesiącu.Wcześniej nie było tak wesoło.Liceum ukończyłam tokiem indywidualnym przez co nawet nie pochodziłam do matury bo nie było sensu i tak bym oblała.Całe liceum się nie uczyłam.nauka idzie mi opornie zwłaszcza stres na egzaminach bardzo mnie ogranicza.W pracy ok ale przez leki które muszę brać mam problemy z porannym wstawanie pomimo,że kładę się wyjątkowo wcześnie.
Anna Maria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 23 mar 2013, 18:24
kasiątko, :papa:
Fajnie że jakiś temat w dziale o schizofrenii się pojawił. Ja objawów typowo schizofrenicznych nie mam aktualnie, jedynie co, to rzeczy które się określa mianem objawów negatywnych. Ze szkołą miałem problemy, głównie z odnalezieniem się w grupie, dojazdami i samą nauką. Udało się zdać maturę, ale psychoza pokrzyżowała skończenie studiów. Potem jakoś się podkurowałem, ale nie potrafiłem tak od razu wtrybić się w tę maszynę, przez co zrezygnowałem. Podjąłem decyzję o uczeniu się w szkole policealnej. Coś robiłem i nie stałem w miejscu, a jednocześnie nie robiłem czegoś ponad swoje siły. Myślę, że było to optymalne wyjście. Ale szkołę kiedyś skończę i wtedy wypadałoby iść do pracy. Dlatego dobrze żebym przyspieszył proces zdrowienia, bo zostało mi jeszcze 1,5 roku do zrobienia szkoły. Jedyna zaleta bycia chorym na schizofrenię jest taka, że traktuje się ją jako poważniejszą chorobę, przez co można liczyć na przychylniejsze traktowanie. Z drugiej strony nie jest łatwo żyć z tą chorobą, tym bardziej jeśli ktoś nie ma w nią wglądu. Ja na szczęście mam go od 1,5 roku i od tamtego czasu, małymi kroczkami staram się coś robić. Średnio wychodzi, ale innego wyjścia nie ma.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8370
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

przez Lukrecja. 23 mar 2013, 18:42
Szkołe średnią skończyłam bez problemu, mature zdałam.
W pracy sobie radze, ale czesto ja zmieniam.
U mnie choroba pojawiła sie dopiero 2 lata temu i nie wiem jakby teraz wyglądała nauka.
Lukrecja.
Offline

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

Avatar użytkownika
przez GUUL 23 mar 2013, 20:17
Nie jestem w stanie ani pracować ani się uczyć ze schizofrenią. Tyle w temacie.
"Poczucie zdrowia zdobywamy tylko przez chorobę."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
09 cze 2012, 18:28

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

przez Fear. 01 kwi 2013, 21:01
Niestety mam duże problemy ze szkołą (jestem w LO). Przez natrętne myśli jest mi bardzo trudno skupić się na nauce. Mam też ogólnie problemy z wysiedzeniem w klasie, czy na korytarzu, bo mam wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą i rozmawiają o mnie. Dlatego co chwilę, nawet podczas lekcji, muszę wyjść np. do łazienki, zamknąć się i przez jakiś czas spokojnie pooddychać, żeby się uspokoić. Najgorzej jest z wychowaniem fizycznym. Z powodu dysmorfofobii mam problemy z przebraniem się w strój i z wykonywaniem ćwiczeń. Wtedy najbardziej nasila się u mnie przeświadczenie, że wszyscy mnie obserwują i naśmiewają się ze mnie. Gdy muszę wykonać jakieś trudniejsze ćwiczenie dostaje skurczów brzucha, drgawek albo sztywności i mam problemy z oddychaniem. Nawet biegać nie potrafię, bo mam wrażenie, że moje ciało się rozlatuje i obejmuję się rękami, żeby to zakryć. Próbuję to jakoś ukrywać, ale jest ciężko. Zwykła rozmowa z kimś na korytarzu sprawia mi trudności. Nie mogę znieść gdy ktoś dłużej na mnie patrzy, nie mogę się wogóle wtedy skupić na tym o czym mówię i staram się jak najbardziej zasłonić.

Ja jak na razie nie mam zdiagnozowanych żadnych problemów psychicznych, bo jeszcze nie byłam u lekarza.
wychodząc z siebie nie trzaskaj drzwiami
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 sty 2013, 18:40

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 04 kwi 2013, 20:46
mi udaje się podołać na dwóch kierunkach z moją schizofrenią, chociaż bywały chwile gorsze (zwłaszcza na początku choroby).
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
814
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

przez vifi 04 kwi 2013, 22:49
Fear. napisał(a):Ja jak na razie nie mam zdiagnozowanych żadnych problemów psychicznych, bo jeszcze nie byłam u lekarza.
Chyba najwyższa pora się wybrać.
Offline
Posty
1422
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

przez Flymo 18 kwi 2013, 19:42
1 semestr drugiej LO jakoś przetrwałem, objawy psychotyczne dołączyły pod jego koniec. Schizofrenikiem jestem od 2 miesięcy. Nie jestem w stanie się w ogóle uczyć, całe szczęście mogę pracować, choć jestem na rencie.

Mam 20 lat i brak wizji na jego resztę.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
02 mar 2012, 12:30

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

przez Rafka 07 cze 2013, 21:19
kiedys oglądałam taki program o ludziach chorych na schizofrenię którzy pracują w hotelu ''U pana Cogito'' w Krakowie
Rafka
Offline

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

Avatar użytkownika
przez amelia83 07 cze 2013, 21:29
czytałam artykuł własnie o tych ludziach, wywiady z nimi, bardzo ciekawe rozwiązanie, miejsce pracy wyłacznie dla osób chorych, ciekawa jestem czy to działa nadal... Rafka,
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13360
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

Avatar użytkownika
przez Nah 22 cze 2013, 07:18
Ja obecnie dobrze się uczę. Biorę leki na pamięć i staram się zwalczyć chorobę.
Powietrze, które wdycham jest zanieczyszczone tym, co wydycham.
Avatar użytkownika
Nah
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 cze 2013, 06:49

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

przez kokon 26 cze 2013, 16:43
U mnie ostatnio schizofrenik rodziców nożem dźgnął....
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 cze 2013, 16:04

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

przez efef 02 sty 2015, 21:46
Już raz zrezygnowałem ze studiów przez fatalne wahania nastroju, zmęczenie, brak motywacji i nadziei na poprawę. Nie było trudno, ale wystarczyło, żebym nie dał rady. Na krótko przed rezygnacją zestawienia osiągnięć z kilku przedmiotów wyglądały tak, że aby myśleć o przekroczeniu progu zaliczenia musiałbym pomnożyć liczbę punktów 10-krotnie. Kierunek był "wymarzony", ale nawet to nie pozwalało mi się zmobilizować. Potem odstawiłem leki, początkowo miałem dość dziwne "napady" euforii, ale później wszystko się ustabilizowało.

W tej chwili studiuję gdzie indziej, ale przez ostatnie 2 miesiące wszystko się posypało. Nic mnie nie interesuje, dni zlewają się w jeden, jestem w stanie tylko obserwować, nie jestem zdolny do działania. Przebywanie wśród dużej liczby ludzi wywołuje takie przerażenie, że niczego gorszego nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Prędzej kupię coś w automacie oddalonym o kilkaset metrów niż zmuszę się do kontaktu z kimś. W tej chwili zmuszam się do "ubrania" swoich myśli w jakieś słowa, ale na co dzień zupełnie mi to nie wychodzi. W głowie kompletna pustka, chociaż nie mam depresji - chyba. Świat postrzegam jak przez szybę, a od niedawna nawet moje ciało i umysł są mi "obce". Gdyby ktoś mnie zapytał, o czym myślę, musiałbym odpowiedzieć "nie wiem" albo skłamać. Od paru tygodni nie jestem w stanie nauczyć się czegokolwiek. We wszystkim widzę swoje błędy, a przy tym paraliżuje mnie to na tyle, że nie jestem w stanie ich naprawić. Biorę znów leki, jak na razie pomagają na tyle, że przynajmniej śpię, wstaję i jem dość regularnie, natomiast na pustkę w głowie chyba już nic nie pomoże, po lekach jest jeszcze gorzej. Stałem się taką maszynką do spania, jedzenia i patrzenia tępym wzrokiem na otoczenie. Chciałbym albo uczyć się dalej, albo pracować, ale nie wychodzi mi ani jedno, ani drugie. A przecież nie mogę tak po prostu brać renty, są ludzie, którzy bardziej zasługują.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 gru 2014, 16:22

Schizofrenia a szkoła/studia/praca.

Avatar użytkownika
przez rikuhod 02 sty 2015, 21:59
wiesz czasem w przerwaniu nerwicy, depresji czy nawet schizofremi pomaga, robienie nowych rzeczy złamanie rutyny

sry skopiuje to

wiesz czasem na pozbycie się nerwicy nie trzeba dużo. W życiu pomocne jest łamanie rutyn, łamanie robienia tego co robimy codziennie. Choć mamy przeczucie że robienie całczas tych samych rzeczy daje nam poczucie bezpieczeństwa, tak naprawdę to łamanie rutyn daje nam doświadczenia a to daje gigantyczne szczęście. Łamanie rutyn robienie czegoś całkowicie innego niż to co nacodzień sprawia że doznajemy takiego odczucia bycia nowo narodzonym co jednocześnie potrafi uwolnić od natręctw. Dlatego rób tak, łam rutyny, szukaj nowych doświadczeń to pozwala się jakby wyzwolić z tego co dręczy nacodzień.


nawet na takie rzeczy jak koncentracja czy praca to pomaga, ponieważ pozwala wyzwolić się od stresu, daje takie uczucie bycia jakby nowo narodzonym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do