Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Saraid 05 mar 2013, 03:05
Saiga napisał(a):"Samotność wśród ludzi"...męcząca,bywa męcząca..

To rodzaj klatki w której tkwimy poniekąd na własne życzenie.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 05 mar 2013, 19:06
Ja najbardziej współczuję tym samotnym, którzy muszą codziennie iść do pracy
i odpierać różnego rodzaju ataki, manipulacje...itd. kontakt z wrogim środowiskiem,
będąc samotnym indywidualistą musi pachnieć piekłem. Współczuję bo domyślam
się, że są tu tacy ludzie.

To samo tyczy się tych, którzy uczęszczają do szkoły i mają wymuszony
kontakt z innymi, ehh.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

przez zmienny 05 mar 2013, 19:10
zaqzax tez takim ludziom wspolczuje.


ja sie nie czuje samotny, tylko wyobcowany.
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Sophia S. 06 mar 2013, 00:16
Od kilku dni starałam się zagłuszyć uczucie samotności, ale dzisiaj wieczorem już nie dałam rady. Mam wrażenie, że nic nie jest sprawiedliwe. Chciałabym po prostu mieć kogoś, kto by zrozumiał, porozmawiał, wsparł.
Sophia S.
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 06 mar 2013, 10:09
A ja ostatnio powychodziłam trochę do obcych ludzi, zawarłam parę znajomości i czuję się mniej samotna. :smile: Z tym, że te znajomości z pewnością nie przetrwają długo i będą raczej powierzchowne, bo już od samego początku zaczęłam robić coś, co je po jakimś czasie najprawdopodobniej spieprzy.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez omeeena 06 mar 2013, 14:32
zaqzax-3, a co ma do tego samotność? Jak ktoś wrażliwy pracuje wśród żmij, to status cywilny nie zmniejszy urazów
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4410
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 08 mar 2013, 15:42
Saiga napisał(a):"Samotność wśród ludzi"...męcząca,bywa męcząca..

mnie już wykańcza.
Nikt mnie nie widzi.
Poza tym, okazuje się, że jak zwykle mój "przyjaciel" okazał się nim nie być. Zawsze kończę sama, załamana, z ręką w przepełnionym nocniku.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez 20StepsToNowhere 09 mar 2013, 13:39
Wiem, że jestem bardzo dziwna, ale nie mam przyjaciół. Mój telefon milczy odkąd pamiętam, wszelkie doświadczenia skończyły się na przyjaciółce z szkolnych lat, która "znormalniała" i uciekła do wesołego świata, barykadując przede mną drzwi. Ja próbuję otworzyć swój za pomocą klucza w postaci mężczyzny, klucz może i pasuje ale drzwi są chyba żelazne, cholernie ciężkie...
Posty
23
Dołączył(a)
07 mar 2013, 22:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez omeeena 09 mar 2013, 13:47
20StepsToNowhere, od takich kluczy można dostać uczulenia....
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4410
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez smutek81 09 mar 2013, 14:53
Witam wszystkich,wydaje mi sie ze jestem osoba lekliwą,ciagle przeżywam smutek i gorycz.Ludzie maja mnie za smiecia i nic nie wartą osobeę:bezradny: .Nie mam komu powiedziec nawet o sobie,jest mi bardzo żle z samym sobą :oops: .Mój tele nie dzwoni,no bo kto by', mial zadzwonić,jak nie mam nikogo.Boli mnie to jak widze zakochane pary, spacerujace i rozmawiajace z sobą.A ja caly czas sam bez oparcia w kim kolwiek ehhhhh.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 mar 2013, 13:00

Samotność

przez medela 09 mar 2013, 15:05
Wiesz, to może banał ale dopóki się siedzi samemu nikt cię nie znajdzie, nie odkryje, nie nawiąże kontaktu i koło się zamyka. Może zapisz się na jakieś zajęcia cokolwiek językowe, taniec, gotowania może spacerki z pieskiem -można łatwiej zacząć rozmowę, nawiązać kontakt z innym "właścicielem. Niestety sam nikt nie zapuka do drzwi nie zadzwoni (ja też nie mam przyjaciół, ale trzeba niestety samemu stwarzać okazję...)
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

Samotność

przez Gebu 09 mar 2013, 15:41
smutek81, jestem w takiej samej sytuacji jak Ty. Czasem już nie wiem co mam robić, każdy weekend spędzany w domu bo gdzie samemu iść, pogadać też nie ma z kim. :cry:
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
04 lis 2012, 13:27
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 09 mar 2013, 15:50
chyba niema nic gorszego niż samotność.jest gorsza od śmierci bo trupowi już gancegal czy sie nad nim rozczulają czy zakopują w gnojówce
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8675
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Samotność

Avatar użytkownika
przez natrętek 09 mar 2013, 18:15
Też łączę się z Wami w bólu samotności. Znajomi z lat edukacji już dawno się wykruszyli, Większośćma poukładane życie rodzinne, a ja zostałem sam. W rodzinie brak oparcia, zresztą brak w kimkolwiek oparcia bo nikogo obok nie ma. Oczywiście mam tu na myśli oparcie w dobrym znaczeniu tego słowa, czyli możliwość rozmowy, czasem wyżalenia się i po prostu świadomości, że ktoś po prostu jest. Na mnie niestety nikt nie czeka a kolejny weekend spędzony samotnie po prostu zabija, tak więc wiem co czujecie.
Teraz pytanie co zrobić, by zmienić tą sytuację ?
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
736
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do