Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Samookaleczenia.

Wiadomości w tym temacie: 7075


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 506  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 506  Następna strona

Reklama




Autor

Samookaleczenia.

Samookaleczenia
Post 15 paź 2006, 16:04 
Avatar użytkownika

Od: 15 paź 2006, 15:28
Posty: 24
Lokalizacja: Częstochowa
Jak sobie radzic z samookaleczeniem...???
Ja sie tne jak mam zły dzień, a czasami to juz nawet nad soba nie panuje...

Na rękach mam mnóstwo blizn i będzie ich coraz więcej...

Czasem robie to po prstu z przyzwyczajenia...

Ja nie chce.... ale nie potrafie sie powstrzymać....

______
"Czekam na dzień, w którym to co mam rozwali się...
Nie w blasku gwiazd, nie w blasku świec... Tylko śmiech..."

I znowu się kur....cze wszystko popsuło ;(

Już mi się chyba nigdy nie uda zerwać z moim "nałogiem" :(


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
 Zobacz profil  
 
Samookaleczenia.
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Post 15 paź 2006, 21:00 
Avatar użytkownika

Od: 07 wrz 2006, 00:09
Posty: 44
Lokalizacja: ten swąd ?
To przecież jest takie proste... Pisałem na innym forum kiedyś całe wypracowanie na temat "cięcia siebie i wszystkie niepotrzebne głupoty z tym związane" i nie chce mi się ponawiać tego.
Moge tylko zagwarantować sobą, i dać rade. Nie ma głupszej rzeczy niż to. Jak już naprawde masz ochote się zrelaksować to znajdź sobie inny nałóg. Nie wiem... Narkotyki, alkhol, seks. Jest mnóstwo tego typu rzeczy i są o wiele przyjemniejsze.
Każdy nałóg ciężko zwalczyć, ale ten jest wyjatkowo denny. Sry, że mówie ci to wszystko ale może prędzej zrozumiesz. Widocznie nie masz zajęcia i w dodatku jakaś porcje problemów. Znajdź sobie faceta, któremu jak to powiesz to nienazwie cię "idiotką", może weź nadgodziny w pracy, spróbuj jeszcze się na coś zapisać. Ten problem można rozwiązać przynajmniej stopniowo zajmowaniem sobie czasu. Spróbuj. No chyba, że lubisz blizny tak jak ja. Wtedy jesteś nienormalna...

______
You see, I believe some darkness reached out to you. And I believe you told it yes.

Civil War !? Nah, honestly i just wanna stab somebody...


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 16:53 
Avatar użytkownika

Od: 15 paź 2006, 15:28
Posty: 24
Lokalizacja: Częstochowa
Antagonist napisał(a):
Jak już naprawde masz ochote się zrelaksować to znajdź sobie inny nałóg. Nie wiem... Narkotyki, alkhol

Spoko... może kiedyś skorzystam....
Antagonist napisał(a):
Wtedy jesteś nienormalna...

Myślałam, że chociaż tutaj nie uznacie mnie za nienormalną... ale cóż... chyba się przeliczyłam... :( :( :(

______
"Czekam na dzień, w którym to co mam rozwali się...
Nie w blasku gwiazd, nie w blasku świec... Tylko śmiech..."

I znowu się kur....cze wszystko popsuło ;(

Już mi się chyba nigdy nie uda zerwać z moim "nałogiem" :(


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 17:09 
Jedyna debilna wprawdzie,ale praktyczna rada,to skoro już to robisz,rób to w miejscach,które nie są,że tak powiem odsłaniane zbyt często.Nie na rękach.


 
   
 
Post 16 paź 2006, 18:05 

Od: 24 lip 2006, 10:57
Posty: 38
Lokalizacja: Puławy
Jestem zaskoczony potraktowaniem przez urzytkowników w ten sposób problemu Samary.
Skoro ona to robi to znaczy że jest to dla niej problem i takie złote rady to są nie na miejscu, a szczególnie odsyłanie w inne nałogi.
Samaro jestem w stanie zrozumiec , Twóje problem, ponieważ robiłem kiedyś tak samo ( od paru lat już nie robie) chociaż od czasu do czasu mam ochotę to jeszcze zrobić.
Niestety nie potrafie Ci poradzić nic więcej jak tylko to żebyś porozmawiała o tym ze sprcjalistą - psychotrapeutą.
Samookaleczenie jest rodzajem autoagresji, której podłoże może być bardzo różne.Możesz poczytac o tym w internecie.
Jak byś chciała porozmawiać ze mną to zapraszam na gg 859368.bo TUTAJ z braku zrozumienia nie odważe sie opisac swoich doświadczeń.
Pozdrawiam


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 18:13 
Przyjaciel forum

Od: 03 sty 2006, 23:29
Posty: 1781
Baniak79 napisał(a):
TUTAJ z braku zrozumienia nie odważe sie opisac swoich doświadczeń.


A szkoda..Być może zjawi się kolejna osoba z podobnymi doświadczeniami,szukająca pomocy i nie znajdzie informacji..Dobrze byłoby rozwinąć ten wątek..Kiedyś była na forum poetka,która miała identyczny problem. Jedyną radą jaką mogła otrzymać było "idż do specjalisty"..Nikt nie potrafił jej pomóc.


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 18:22 
Avatar użytkownika

Od: 22 wrz 2006, 14:30
Posty: 58
Witaj Samaro. Calkowicie rozumiem Twoj problerm, poniewaz ze mno jest podobnie i calkowicie nie wiem co z tym mam zrobic :(


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 19:34 
Avatar użytkownika

Od: 08 wrz 2006, 17:22
Posty: 263
NIE!! Przestańcie straszyć dziewczynę! Żałuję, że wcześniej nie czytałam tego tematu.
Ten temat jest naprawdę delikatny! Mój post niewiele wniesie, ale w najlepszym przypadku zmieni sposób patrzenia na tą sprawę, ale może jedynie się przeliczam.
Samara napisał(a):
Antagonist napisał/a:
Jak już naprawde masz ochote się zrelaksować to znajdź sobie inny nałóg. Nie wiem... Narkotyki, alkhol

Spoko... może kiedyś skorzystam....

Więc Samaro.
Ani mi się waż, po prostu! Antagonist może nie miał tego dosłownie na myśli, ale niektóre nałogi rzeczywiście są mniej groźne od ciągłego kaleczenia się. Po prostu to jest przejaw autoagresji, dzięki bólowi czujesz się lepiej. Ale zastanów się, czy przez wyżywanie się na sobie i przeżywanie za każdym razem takiego bólu prowadzi do czegoś? I na dodatek te blizny...
Ja przestałam się ciąć (cyrklem, naturalnie) bo miałam przed sobą wizję BLIZNY NA BLIŹNIE. Że kiedyś nie będe miała się gdzie ciąć (autentycznie!) I rzeczywiście, gdy teraz mam całą poharataną rękę i czasem mam ochotę sobie coś nowego zrobić, patrzę na swoje "PIĘKNE" blizny. Od razu wybijam sobie z głowy taki pomysł.
Jeśli naprawdę ból przynosi Ci ulgę, to spróbuj... No nie weim, nawet walnąć pięścią w ścianę albo coś równie twardego.
Zrobisz, co zechcesz, ale w przyszłości, gdy będzie u Ciebie wszystko ok (a napewno tak będzie) zauważysz, jaki błąd popełniałaś.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że odpiszesz, jak tam u Ciebie.

______
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 19:53 

Od: 21 kwi 2006, 12:12
Posty: 120
Ja często mam ochotę się samookaleczyć jak jestem bardzo zdenerwowana, nie mogę sobie poradzić z emocjami...czasami byle błahy powód wyprowadza mnie z równowagi, moje niedowartościowanie, złość na świat i ludzi i poczucie winy...staram się nad tym zapanować i myślę że potrafię są jednak momenty gdy całkowicie się rozpadam i muszę to zrobić bo mój ból psychiczny jest nie do wytrzymania...Co do używek to osobiście myślę że są złym sposobem na zrelaksowanie się...w niczym nie pomagają a tylko gorzej niszczą...też mam czasami ochotę o tym zapomnieć uwolnić się, bo wiem że nikt mnie nie rozumie ale...ale tabletki czy inne używki niczego nie zmienią nie pozwolą zapapomnieć ani się zrelaksować... :(


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 20:05 
Avatar użytkownika

Od: 01 paź 2006, 15:49
Posty: 2998
W walce z samookaleczaniem się najskuteczniejsza jest psychoanaliza zachowań z dzieciństwa, bo to najczęściej w dzieciństwie nastąpiły takie zachowania, które "potrzebują" samookaleczania się.
Dużą rolę odgrywa też wsparcie bliskich (czasem konieczna bywa terapia rodzinna), przyjaciół. A także forumowiczów w Waszych przypadkach.
Wspólnie można pokonać wszystko, samookaleczanie się też.
Wierzcie w to !

______
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 20:22 

Od: 06 wrz 2006, 14:23
Posty: 16
Po części rozumiem Cie, co prawda nie podajesz jasnego powodu czemu to robisz, sam dawno temu zrobiłem głupstwo (nożem kuchennym) tylko, że powodem była wściekłość na siostrę i rodziców, którzy przyznali jej rację a cała wina poszła oczywiście na mnie. Nie mogłem znieść tego i stało się..i teraz żałuję, żałuję coraz częściej, nawet gdy jestem w sklepie i płacę przy kasie, to używam lewej ręki, a prawą staram się przykleić do ciała, żeby nie było widać tych blizn. To był pierwszy raz w moim życiu, w którym sam siebie okaleczyłem, zdarzyło się to później drugi i trzeci raz, jednak czułem, że zaczynam panować nad sobą i powoli zwalczać to okropne uczucie bezsilności i wściekłości, czego skutkiem było całkowite zaprzestanie robieni tych rzeczy. Ale pracowałem na to. Nie wiem czy jakiekolwiek znaczenie będzie miał ten post, bo mój problem z samookaleczeniem trwał dość krótko, ale jeśli naprawdę chcesz sobie pomóc, to przestań przejmować się tak błachymi rzeczami jak chociażby nowe przezwisko w szkole, które mógł wymyślić(oczywiście nie sam, do tego potrzebna mu byłaby cała armia jego debilkowatych koleszków, wartych siebie nawzajem) - świata nie zmienisz, na świecie jest DOBRO, ale niestety jest też zło, a jego przykładem są właśnie takie mendy jak dresy, kibole, blokersi i inne gnidy dworskie, których jest pełno min. w szkołach.
Nie daj się sprowokować, pasożyty tylko czekają żebyś zaczęła się denerwować, denerwując się, dajesz im jeszcze więcej frajdy i to się ciągnie. Staraj się ignorować głupotę.
Tak jak pisałem, nie znam pełnego powodu czemu to robisz, więc nie bede pisał książki na ten temat. Nie pomożesz sobie, dopuszczając do sytuacji w których jak napisałaś, cięcie sie stało sie przyzwyczajeniem. Jeśli żałujesz tego co robisz, to znaczy, że masz wciąż szansę się z tego wycofać. Zrób to zanim będzie za późno. I walcz.

Pozdrawiam.


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 21:26 
Avatar użytkownika

Od: 15 paź 2006, 15:28
Posty: 24
Lokalizacja: Częstochowa
Moteuchi Yota napisał(a):
co prawda nie podajesz jasnego powodu czemu to robisz
Bo ja sama nie wiem czemu.... ze złości(?).... jak mam zły dzień.... jak sie potne czuje sie po prostu lepiej...
God's Top 10 napisał(a):
Dużą rolę odgrywa też wsparcie bliskich (czasem konieczna bywa terapia rodzinna), przyjaciół.
Tylko, że ja nie mam nawet nikogo bliskiego.... Jedyna osoba na której mogłam polegać wyjechała niedawno na studia do innego miasta :cry: ... O "rodzinie" to już nawet nie wspominam :(

A co do psychologa... to raczej tam nie pójde.... może niektórym wyda się to dziwne.... Ale ja nie mogłabym tak z kimś rozmawiać mając świadomość tego, że ta osoba mnie słucha dlatego, że jej za to płacą... :cry:

______
"Czekam na dzień, w którym to co mam rozwali się...
Nie w blasku gwiazd, nie w blasku świec... Tylko śmiech..."

I znowu się kur....cze wszystko popsuło ;(

Już mi się chyba nigdy nie uda zerwać z moim "nałogiem" :(


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 22:20 
Avatar użytkownika

Od: 08 paź 2006, 19:10
Posty: 583
Może musisz się poprostu wyżyć i z tąd te cięcie, moze idź na trening kyokushin, kickbox czy coś podobnego gdzie się walczy i tam swoją zgromadzoną energie wyładujesz na innych, albo kup sobie worek i nap******aj?


 
 Zobacz profil  
 
Post 16 paź 2006, 22:38 
Avatar użytkownika

Od: 01 paź 2006, 15:49
Posty: 2998
Anonim, samookaleczenia nie są takie takie proste do zwalczenia. Nie zawsze wynikają z potrzeby rozładowania stresu.
Samara, PW dostałaś ?

______
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 7075 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 506  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap