Skocz do zawartości
Nerwica.com

Prosze o przeczytanie tego


element

Rekomendowane odpowiedzi

Mam taki problem.... A wiec jestem studentem mam problemy od okolo 2 lat... Nie bede sie rozpisywal co mi jest jakie sa moje objawy nerwicy i depresji ale mam pytanie. Bylem prywatnie u psychiatry 2 razy ale nie mam na tyle kasy zeby chodzic do niego regularnie bo jak wiecie to droga sprawa. A wiec mam takie pytanie jestem z Kielc jest tutaj Szpital Psychiatryczny i Przychodnia psychiatryczna " poradnia zdrowia psychicznego " na sama mysl o tym pierwszym mnie przerazilo.... a w tym drugim mam wizyte dopiero 25 maja.... Darmowo... na NFZ. Chcialem sie zapytac czego sie spodziewac po takiej wizycie - nie prywatnej... Boje sie ze lekarz wtedy postawi wszystko z gory ze bede mu obojetnym a zalezy mi na tym zeby byc pod stala opieka i teraz pytanie do Was. Czy jezeli pojde tego 25 maja panstwowo na wizyte to pozniej bede moglbyc pod stala opieka tego lekarza? czy znow bede musial czekac tyle czasu.... Zalezy mi na tym zeby byc stale leczonym i zalezy mi na lekach glownie na LĘK z ktorym sobie nie radze i otepienie umyslowe ktore przez lęk mnie ogarnia.... Jak wygladaja takie wizyty, czego sie mam spodziewac? Czy jest szansa ze lekarz skieruje mnie darmowo na psychoterapie pozatym bede sie z nim spotykal dosc czesto i przepisze mi leki i postawi mnie na nogi? Czy bedzie mnie traktowal za gorszego bo nie przyjde prywatnie? I czy mam isc do tego szpitala psychiatrycznego..... teraz na czasie czy czekac do 25 maja? dodam ze odstawilem wlasnie elicee po 6 miesiacach i depresyjnie postawil mnie na nogi ale LĘKi nawet w malym stopniu nie ustapily co robic?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bartowicztbg, lekarz przyjmujący na nfz i lekarz przyjmujący prywatnie powinni Cię traktować tak samo.

 

Sama wizyta u psychiatry nie podstawi Cię na nogi... Musi najpierw rozpoznać Twój przypadek, zapisać ewentualnie leki i - jeśli Twój stan tego wymaga - wyśle Cię na terapię.

Oczywiście, że są terapie na NFZ. tyle że na terapię kieruje psycholog raczej - a psychiatra wcześniej kieruje do psychologa, aby ten stwierdził jaka terapia byłaby najodpowiedniejsza dla pacjenta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bartowicztbg, lekarz przyjmujący na nfz i lekarz przyjmujący prywatnie powinni Cię traktować tak samo.

no wlasnie powinni ale nie zawsze tak jest znam osoby ktore wielu lekarzy zmienily zanim trafily na tego wlasciwego ktory im pomaga, zycze powodzenia i trafienia za pierwszym razem.

 

ps. taki zarcik :co interesuje lekarza najbardziej-kasa chorych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co z tym szpitalem psychiatrycznym? jak uwazasz powinienem sie tam zglosic na rozmowe? Czy poczekac do 25 maja na ta wizyte na ktora sie umowilem w przychodni bo tutaj sa tylko 2 tego typu placowki. A co do psychologa to jest mozliwosc ze sam sie do niego zglosze?? Co do tego co mi jest to najbardziej opisuje moje dolegliwosci nerwica lekowa. Tylko wszyscy pisza tutaj o uciskaniu w klatce i takie tam a ja takiego czegos nie mam nieraz mnie kuje w sercu ale ogolnie Boje sie doslownie wszystkiego.... Ten strach budze sie rano z Lekiem tak ogromnym ze mnie paralizuje ide na uczelnie boje sie z kims porozmawiac nawet nie wiem jak mam sie odezwac uczucie pustki w glowie mam wrazenie ze jestem glupi. Wracam klade sie spac przewaznie o 22 zasypiam kolo 4 bo nie moge usnac przez LĘk ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten strach budze sie rano z Lekiem tak ogromnym ze mnie paralizuje ide na uczelnie boje sie z kims porozmawiac nawet nie wiem jak mam sie odezwac uczucie pustki w glowie mam wrazenie ze jestem glupi.

bartowicztbg, mnie lęk tak paraliżował, że nie byłam w stanie dotrzeć na uczelnię. Też bałam się z kimkolwiek porozmawiać, a najgorsze było to, że oni bardzo chcieli rozmawiać ze mną. Podchodzili, zagadywali, a mój lęk narastał. Ciężko było mi wydusić z siebie zdanie bardziej złożone, więc chyba pomyśleli, że ich nie lubię albo że jestem niesympatyczna. Odpuścili, a ja zmieniam studia i zaczynam psychoterapię behawioralno-poznawczą. Mam nadzieję, że w pół roku się pozbieram i będę jako-tako funkcjonować.

 

dodam ze odstawilem wlasnie elicee po 6 miesiacach i depresyjnie postawil mnie na nogi ale LĘKi nawet w malym stopniu nie ustapily co robic?

Bo to lek, który właśnie rewelacyjnie działa na depresję, ale lęków nie rusza. U mnie też lęki się nie zmniejszyły, ale byłam przeszczęśliwa i pełna energii. Do czasu, aż musiałam z kimś pogadać... Wtedy werwa ustępowała miejsce lękom. Może spróbuj paroksetyny (Seroxat). Ponoć jest dobra na fobię społeczną, ale nie próbowałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki wszystkkim za zainteresowanie Badziak Tobie szczegolnie bo to cieszy jak sie czyta ze ktos ma podobne objawy wiem ze to glupie co pissze ale naprawde ciesze sie ze nie jestem z tym sam.... Powiedz mi jaka Ty masz opieke medyczna? Jestes stale leczona? na NFZ? masz stala opieke? leki i te sprawy psych9terapia... ja mam dopiero 25 maja wizyte na NFZ a do tego czasu boje sie ze sobie nie dam rady nie mam zadnego leku a lęk narasta ze zdwojona sila.... Jest tutaj szpital ale boje sie tam isc.... szpital dla czoobkow ;) Studiuje geografie i moim mazeniem tak jak Twoim chyba jest studiowanie psychologi i pomaganie ludzim ;) vNigdy sie nie odwroce od osoby chorej na depresje czy nerwice ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×