Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: problemy z porannym wstawaniem

Wiadomości w tym temacie: 70


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 5  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Reklama




Autor

problemy z porannym wstawaniem

problemy z porannym wstawaniem
Post 26 sie 2008, 21:40 
Avatar użytkownika

Od: 22 paź 2007, 16:29
Posty: 141
Lokalizacja: ŁorsoŁ
Witam, z problemem porannego dziarskiego wstawania borykam się od dawna. Najpierw nie dawałem rady, bo miałem depresję, później była to wina lekarstw. Teraz już lekarstw niet, bo się skończyły i wg lekarza być już nie muszą, depresji też już chyba niet, pani od terapii namówiła mnie do życia i czerpania zeń pełnymi garściami. Zatem każdego dnia chciałbym zacząć czerpać od rana. I nic! Nawet z jednej pracy musiałem zrezygnować, bo szef spóźnień nie tolerował. Jak zmienić się z sowy w skowronka?

______
Jezus uzdrawia, serio.


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
 Zobacz profil  
 
problemy z porannym wstawaniem
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 27 sie 2008, 20:39 

Od: 10 sie 2008, 23:24
Posty: 153
nie wiem czy to w jakakolwiek rada ale ja z porannym wstawaniem radze sobie zawsze tak samo:dzwoni budzik-zrywam sie energicznie zl ozka chocby nie wiem jak chcialo mi sie spac.podczas choroby i zazywania lekow-tak samo.


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 27 sie 2008, 22:41 
Avatar użytkownika

Od: 22 paź 2007, 16:29
Posty: 141
Lokalizacja: ŁorsoŁ
Co to znaczy: "zerwać się energicznie"? Zazwyczaj wyłączam budziki nieświadomie, nawet jeśli rozłożę je w różnych miejscach pokoju... Swego czasu byłem w stanie zaspać na wykład, który zaczynał się o godz. 13, mimo, że położyłem się spać przed północą. Nie chcę przespać całego życia!!!
Tu nie chodzi o silną wolę, moim zdaniem, przecież ja nie chcę spać, chcę działać. Tu raczej występuje jakaś autodestrukcja - zobaczymy, co się stanie, jak czegoś ważnego nie zrobię i gdzieś nie pójdę i z kimś się nie spotkam. Alternatywą jest sen, który wyłącza świadomość. W innym wypadku robiłbym coś innego, na co mam ochotę, a tu ciągle sen. Na szczęście sny mam kolorowe i pełne akcji - ostatnio byłem złodziejem i podczas kłótni przy podziale łupu zabiłem człowieka krzesłem, później uciekałem przed policją. Sen był wyraźny i kolorowy, również głośny. Ale szkoda mi życiorysu na sny.

______
Jezus uzdrawia, serio.


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 28 sie 2008, 07:47 

Od: 10 sie 2008, 23:24
Posty: 153
to znaczy:dzwoni budzik a ja wstaje,nie wyłaczam go nie nastawiam drzemki etc.


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 28 sie 2008, 10:22 
Avatar użytkownika

Od: 22 paź 2007, 16:29
Posty: 141
Lokalizacja: ŁorsoŁ
ty tak masz?

______
Jezus uzdrawia, serio.


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 28 sie 2008, 10:58 
Avatar użytkownika

Od: 05 sie 2007, 02:21
Posty: 261
Lokalizacja: Fantazja
mysle ze te problemy sa dlatego iz gdy spimy, nasz umysl jest tak jakby kierowany przez cos, przewaznie nie potrafimy kierowac naszym snem, nie jestesmy tego swiadomi, tak jak bysmy ogladali film...w snach jest inaczej, nie mamy depresji, nic nas nie neka, podswiadomie chcemy tam zostac, postarajcie sie zrobic tak, na mnie to dziala jak mam dola, wstaje mimo woli, sterczac nad umywalka w lazience patrze sobie w oczy i mowie, "dla kogos takiego jak ja, dzien bedzie piekny", plucze twarz zimna woda, (poranna higiena typu zeby, wlosy itp.) ogole sie wychodze do miasta na maly obchod, tak bez powodu, i mysle ze jest pieknie, to daje wiele satysfakcji.....postarajcie sie tak zrobic choc raz, wbrew sobie, nawet jak wam sie nie chce :) pozdrawiam wszystkch :)

______
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 28 sie 2008, 12:56 

Od: 10 sie 2008, 23:24
Posty: 153
tak mam tak bo to jedyna metoda zeby nie zaspac


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 28 sie 2008, 13:18 
Avatar użytkownika

Od: 09 lip 2008, 22:45
Posty: 1550
Lokalizacja: Łódź
Coltrane napisał(a):
Tu raczej występuje jakaś autodestrukcja - zobaczymy, co się stanie, jak czegoś ważnego nie zrobię i gdzieś nie pójdę i z kimś się nie spotkam. Alternatywą jest sen, który wyłącza świadomość.


Taka autodestrukcja na życzenie. Im jest wiecęj sytuacji, które zmuszają do działania, tym bardziej atrakcyjne wydaje się życie. Przez kłopoty ze wstawaniem, opóźnia się mój postęp w leczeniu. Nie mogę zmusić się do wstania, otwieram oczy z wielkim bólem, że to już następny dzień, że coś muszę robić wbrew własnej woli. To trwa już kilka miesięcy, doprowadza do dysharmonii mojego życia, czasami o drugiej w nocy aż żal mi iść spać, bo wtedy naprawdę dobrze się czuję, ale o 8 trzeba wstać i zaczynają się aktaki paniki, że się nie wyśpie. I tak chodze jak niewyspana, ciągle zmęczona, nawet sen mi nie pomaga, a potrafie spać czasami pół dnia, po to tylko by resztę nieciekawgo poranka mieć za sobą i obudzić się w dogodnych dla mnie porach. Sny, ostatnio rzadko i przepełnione strachem.

morpheus napisał(a):
wstaje mimo woli, sterczac nad umywalka w lazience patrze sobie w oczy i mowie, "dla kogos takiego jak ja, dzien bedzie piekny", plucze twarz zimna woda, .....postarajcie sie tak zrobic choc raz, wbrew sobie, nawet jak wam sie nie chce :)


zimna woda pomaga, szczerze spróbujcie od rana się chlapnąć nawet chłodną wodą, efekt nie jest wieczny, ale ....

______
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 30 sie 2008, 00:10 

Od: 05 kwi 2007, 20:57
Posty: 166
MOCca napisał(a):
Im jest wiecęj sytuacji, które zmuszają do działania, tym bardziej atrakcyjne wydaje się życie. Przez kłopoty ze wstawaniem, opóźnia się mój postęp w leczeniu. Nie mogę zmusić się do wstania, otwieram oczy z wielkim bólem, że to już następny dzień, że coś muszę robić wbrew własnej woli. To trwa już kilka miesięcy, doprowadza do dysharmonii mojego życia, czasami o drugiej w nocy aż żal mi iść spać, bo wtedy naprawdę dobrze się czuję, ale o 8 trzeba wstać i zaczynają się aktaki paniki, że się nie wyśpie. I tak chodze jak niewyspana, ciągle zmęczona, nawet sen mi nie pomaga, a potrafie spać czasami pół dnia, po to tylko by resztę nieciekawgo poranka mieć za sobą i obudzić się w dogodnych dla mnie porach.


normalanie jakbym o sobie czytala... mam dokładnie ten sam problem, który opisujecie. Mogłabym spać cały dzień, a w nocy z kolei nabieram sił i chęci do działania i jak mOCca napisała to aż żal wtedy iść spać - bo myśle sobie, może warto zostać i zrobić coś konstruktywnego, bo rano pewnie znów nie wstane:|
a jeśli chodzi o autodestrukcje to myśle, że same w sobie spanie to może nie do końca tak - co najwyżej autodestruktywni jesteśmy wobec siebie w momencie kiedy mamy do siebie pretensje, że tak robimy. A robimy tak, bo pewnie nie widzimy w naszej podświadomości w danej sytuacji nic bardziej atrakcyjnego niż sen i dlatego sobie śpimy, chyba właśnie uciekamy od rzeczywistości w sen jak napisała Polina.


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 30 sie 2008, 02:40 
Avatar użytkownika

Od: 22 paź 2007, 16:29
Posty: 141
Lokalizacja: ŁorsoŁ
"A może jakieś braki w organizmie? "

Kupiłem dziś magnez i zacząłem pobierać dawki profilaktyczne, może pomoże...
mam podobnie jak MOCca i yeti - w nocy działam jak zegarek, tyle, że cały świat śpi i nie ma słońca. Dziś znów budzik wyłączyłem o 6.30 i wstałem o 11. Dochodzi teraz w pół do czwartej, a ja układam plan, co zrobię rano, o 8. Ciekawe, czy wstanę. Boję się iść spać, jedynym plusem są wyraźne i realistyczne sny pełne przygód. Chyba faktycznie uciekam od rzeczywistości.

______
Jezus uzdrawia, serio.


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 30 sie 2008, 11:17 
Avatar użytkownika

Od: 09 lip 2008, 22:45
Posty: 1550
Lokalizacja: Łódź
Coltrane, a jak z zasypianiem, widzisz łóżko i już śpie? Po tej nocnej aktywności mój mózg i tak sobie jeszcze pracuje, bez mojej zgody. Kiedy mam zamiar położyć się o 2 to on i tak ze dwie godziny będzie wizualizował, więc zasypiam zdecydowanie później a co za tym idzie później wtaje. Plany też są czasami, wiem że jeśli nic mnie do nich nie zmusi, że rano to ostateczny termin ich realizacji będę spać dłużej, czasami wolę zrezygnować ze snu jeśli wiem, że mam mało czasu, bo bardziej straszne dla mnie jest wybudzenie się po krótkim śnie, niż nie spanie:(

______
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 30 sie 2008, 23:17 
Avatar użytkownika

Od: 22 paź 2007, 16:29
Posty: 141
Lokalizacja: ŁorsoŁ
Tak, mam problem z zaśnięciem, fakt. Długo rozmyślam, fantazjuję, szybuję. Przez dwa lata wracałem z pracy o 22 i miałem tylko tyle siły, by się umyć i coś zjeść i zasypiałem na stojąco. Praca ta jednak polegała na kłamstwie i wprowadzaniu ludzi w błąd, co zaowocowało histeriami i ujawnieniem się depresji. Od maja jestem wolny, nikomu nie ściemniam, chyba, że chcę - bo nie muszę i nikt mnie nie zmusza. Jednak mam problemy z zasypianiem. Zawsze jednak staram się zasnąć i zawsze postanawiam przespać nawet 4 godziny. Zawsze jednak przesypiam więcej niż 8 i mam kłopot, bo zawalam terminy. Nigdy nie decyduję się na to, by nie spać następnej doby, boję się zmęczenia i zaśnięcia w trakcie robienia czegoś, np, za kierownicą. Ze zmęczenia udało mi się kilkakrotnie jechać pod prąd i wyczyniać różne niebezpieczne ewolucje na jezdni, szczęśliwie w nocy, przy małym ruchu i nikomu nic się nie stało. Boję się zmęczenia, bo kojarzy mi się z niebezpieczeństwem.

______
Jezus uzdrawia, serio.


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 30 sie 2008, 23:58 
Avatar użytkownika

Od: 27 wrz 2006, 23:34
Posty: 691
Ze zmęczenia udało mi się kilkakrotnie jechać pod prąd i wyczyniać różne niebezpieczne ewolucje na jezdni, szczęśliwie w nocy, przy małym ruchu i nikomu nic się nie stało. Boję się zmęczenia, bo kojarzy mi się z niebezpieczeństwem.[/quote]

to akurat zdrowy objaw. nie jeźdź zmęczony, bo kogoś zabijesz.a na wstawanie mam sposób. wstan oosmej rano, przepracuj solidnie cały dzien, a potem poloz sie spac. po kilku takich dniach rytm sie zmieni. ja do niedawna nie moglam sie zerwac przed 10, a teraz nie mam z tym problemow. i padam juz o polnocy. sprobuj.

______
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?


 
 Zobacz profil  
 
Re: problemy z porannym wstawaniem
Post 30 sie 2008, 23:58 

Od: 05 kwi 2007, 20:57
Posty: 166
no ja też nie moge długo zasnąć w nocy, leże i nie mogę, najgorzej jest jak mam świadomość, że musze rano wstać, np. na zajęcia i stresuje się, że nie śpie a to tylko nasila problem z zaśnięciem... też mam strasznie realistyczne sny, chociaż czasami nawet troszkę dziwaczne, przynajmniej jest się z czego potem pośmiać ;) I fajnie to okręśliła MOCca "Im jest wiecęj sytuacji, które zmuszają do działania, tym bardziej atrakcyjne wydaje się życie." Tu chciałam zwrócić uwagę, że tu nie chodzi raczej o silną wolę, bo ta wola jest, ale wówczas gdy mamy coś konkretnego do zrobienia, ja np gdy mam zajęcia wcześnie, albo jakiś egzamin itp to jestem w stanie wstać, ale jeśli mam rozpocząć dzień bez narzuconego, że tak powiem konkretnego zadania, mam wstać, żeby poprostu żyć to już chce mi się tak bardzo spać, że możliwość wstania z łóżka rano wydaje się nierealna, ciągle przestawiam budzik:/


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap