Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam ciepło - ciagle denerwuje sie pracą


pusia12

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich ciepło.. jestem DDA terapie zakonczyłam jakies 3 lata temu, a do marca tego roku brałam z przerwami Paxtin, przy którym czułam, że żyje przestałam brać bo chcialam zajśc w ciążę. ale mój problem powrócił a mianowice bardzo przezywam każdy błąd w pracy, który popełnię do tego bardzo przejmuje się co inni w pracy o mnie pomysla tak mnie to wszystko paraliżuje ze nie potrafie myslec mam pustke w głowie najprostrze zadania sprawiaja trudnosci, teraz jestem na urlopie i ciagle mysle o pracy o moim powrocie - jestem ksiegową. wiem ze ludzie, którzy nic nie robia nie popelniaja bledów ale ja nie potrafie z tym życ, okropnie paraliżuje mnie wspołpraca z Pania, z ktora pracuje ciagle ma do mnie pretensje co sprawia ze moje poczucie wartości spada a ja się dołuje i boje. do tego czuje, że ona to wszystko wykorzystuje. wiele osób z otoczenie mowi, ze ona czuje sie zagrozona przeze mnie w pracy ale ja tego tak nie odbieram. nie wiem jak radzic sobie mam wrazenie ze nie nadaje sie do tej pracy chce uciekać. Nie potrafię sie zrelaksować ciagle sie boje - co moge z tym zrobic poradźcie prosze!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pusia12, witam ale niestety za duzo ci nie pomogę, bo sam mam tego rodzaju problemy. Chyba przedwczoraj o tym pisałem. Niestety u mnie zawsze kończy sie odejściem/ucieczka z pracy z nadzieja, ze w nowej będzie inaczej. Później okazuje sie, guzik prawda i jest to samo. Jedyne co moge doradzic to wróc na terapie i tam pracuj nad nauka popełniania błędów. Tzn zeby je celowo robic i sie z nimi oswoic ;) ja nawet teraz sie ucze, np rozpoczynajac zdania z malej litery, nie uzywajac polskich liter itd, itp. Kiedyś spalilbym sie ze wstydu, ze inni widza jak piszę jakies "koslawe" zdania :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HEY!!! wczoraj byłam pierwszy dzień w pracy uffffff. mineło i przeżyłam. Postanowilam wrzucić na luz i nie przejmowac sie opinią innych ludzi a do tego na mojej buzi gości usmiech - do twarzy mi z nim ;-) jak sie usmiecham czuje sie lepiej i inni tez sie uśmiechają. Jest jedno ale czuje, że nie chce tu juz pracować buuu w sumie po ponad 6 latach w jednym miejscu już mam przesyt otoczenia i atmosfery. Może to przejdzie....

no tobaczymy dzisiaj drugi dzien w akcji. pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Także przesadnie denerwuję się pracą. Pracuję w jednym miejscu od 10 lat i zawsze uwielbiałam swoją pracę. Niestety, byłam typem pracoholika i miałam status osoby niezastąpionej. Do czasu, aż zachorowałam i trafiłam do szpitala. Obecnie pracuję tam na część etatu i każdy dzień w pracy jest koszmarem. Nie mogę się skoncentrować, a w głowie mam pustkę i wydaje mi się, że wszyscy to widzą. Najchętniej zakopałabym się na resztę życia w łóżku, ale przecież tak nie można. Pozdrawiam i życzę powodzenia w pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam taki sam problem. Chociaż dotychczas miałem prace niemal tylko fizyczne (w fabryce np.), to wychodząc stamtąd ciągle rozpamiętywałem miniony dzień, moje mysli w 80% były o pracy - czy czegoś źle nie zrobiłem, że sie nie sprawdzam i inni to widzą. Dodam, że miałem tam paskudną atmosferę, co pogarszało sprawę. Niemniej jednak się zwolniłem i już minimalnie żałuję, bo nie mam perspektyw na co innego, zresztą tak jak piszecie - wszędzie będzie to samo. :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×