Skocz do zawartości
Nerwica.com

Blagam niech mi ktos pomoze :((


Gość teniskaa

Rekomendowane odpowiedzi

Tytuł posta nie bez przyczyny dramatyczny.. otóż moje cierpienie trwa już 3 miesiąc. Raz bywało lepiej, raz totalnie źle. Uczyłam się do matury poprawkowej z matematyki (oblałam swoją w maju, później poprawkę w sierpniu) kolejną szansą był maj tego roku.. tak zaczęłam się uczyć że dostałam tej okropnej obsesji na punkcie zadań, których z całej siły nienawidzę bo doszło do tego że nie potrafię żyć normalnie, tylko istnieję i mam już przez nie depresje, nie wiem co to normalne życie.. Nauczyłam się na pamięć zadań z kilku arkuszy i ich rozwiązań do tego jeszcze parę przykładów z notatek. One cały czas siedzą mi w głowie muszę je powtarzać w kółko, nie dają mi spokoju, czuję przed nimi lęk, że znowu będę je musiała powtarzać i że będą mnie meczyć, to jest błędne koło, ja już nie potrafię normalnie żyć, kiedy gdzieś wychodzę muszę zabierać ze sobą te notatki i arkusze do torebki żeby czuć się bezpieczniej.. błagam powiedzcie mi że są na to leki które razem z terapią poskutkują bo chyba się wykończę.. mam już myśli samobójcze i czuję że wszystko dookoła przestaje dla mnie cokolwiek znaczyć, mam wspaniałego chłopaka, znajomych, rodzinę a wydaje mi się że chociaż jestem z nimi związana to nic do nich nie czuję.. jest mi w tej chwili wszystko obojętne a rzeczywistość to ponury sen z którego tak pragnę się obudzić..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podarłam je i wyrzuciłam ale co z tego kiedy te wszystkie zadania dalej siedzą w moich myślach, a co gorsza jeśli któregoś nie pamiętam ogarnia mnie lęk :/ i zaraz musze sobie je przypomnieć.. to mnie tak już zniewoliło, że boję się gdziekolwiek wychodzić..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podarłam je i wyrzuciłam ale co z tego kiedy te wszystkie zadania dalej siedzą w moich myślach, a co gorsza jeśli któregoś nie pamiętam ogarnia mnie lęk :/ i zaraz musze sobie je przypomnieć.. to mnie tak już zniewoliło, że boję się gdziekolwiek wychodzić..

 

wyluzuj:) napij się browarka, bo mecz się zaczyna, zajmij czymś głowę;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znam przypadek,ze laska , która studiowała na biologi nauczyła sie z chemii wszystkich reakcji na pamięc, jak pisała przy tablicy to od razu gotowe reakcje zamiast je rozwiązywac jak mi to koleżanka opowiadała to cała grupa z niej ryła po prostu na głos a profesor ja pytał przez dwie godziny i kazda reakcje waliła z pamięci, ale jak rozwiązac nie wiedziała ,

była za głupia zeby to zrozumiec, ale była pracowiata i miała dobra pamięc, tym własnie różni sie inteligencja od pracowitości inteligentny człowiek rozumie a ten z dobra pamiecia na pamiec kuje nie zawsze rozumie co, i musi byc pracowity jeszcze bardzo i obwiązkowy bo nie kazdemu by sie chciało na pamiec wykuc wszystkie reakcje chemiczne, profesor jej z litosci postawił 3,0 poniewaz nawet na nim to ,ze wykuła na pamiec wszystkie reakcje zrobiło wrazenie, lepiej zrozum mechanizm rozwiazywania tych zadań bo uczenie sie zadan na pamiec nic Ci nie da a myslisz o tym cały czas bo wiesz ,ze nie rozumiesz i ,że znowu moze byc kiepsko jak bedzie tak dalej, usiądz i rozpracuj mechanizm najlepiej sama

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co Wy Ty wszyscy za glupoty wypisujecie? Piszecie ze stres, zeby napic sie browarka a dziewczyna ma problemy z obsesyjnym zamartwianiem sie , co pewnie podchodzi pod nerwice natrectw. Teniska jak nie mozesz w spokoju zyc z tymi myslami to wybierz sie najpierw do psychologa albo i psychiatry. Byc moze masz powazniejsze problemy natury psychicznej i byc moze masz tez i inne obsesje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj tak matematyki się nie ucz. To trzeba rozumieć i a nie wkuć. Bo za jakiś czas wyjdzie ci to z głowy a stres tym większy.

Nie bierz wszędzie notatek. Mam wrażenie że tylko nakręcasz się i rosną wtedy ''natręctwa''.

Przedmiot nie jest wcale taki straszny tylko trza zmienić podejście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj odebrałam wyniki i okazało się że zdałam tę matematykę.. trochę mi ulżyło ale i tak nie mogę się cieszyć tym w pełni jakoś jestem przybita tymi myślami ciągłymi.. dokładnie to jest tak że jak coś się robi przez dłuższy czas to ciężko to po prostu ot tak wyrzucić z głowy.. chciałabym czasami żeby mnie ktoś uderzył w głowę, żebym zapomniała o tym okropieństwie.. zauważyłam że nie tylko liczb i zadań się uczę na pamięć ale też zdjęć, zapamiętuje je i potem sobie muszę wszystkie przypominać.. wiem, że muszę myśleć pozytywnie i nie dołować się tym, odganiać te myśli, zajmować sobie głowę czym innym, cały czas mam wrażenie, że moje życie jest inne niż kiedyś i jestem przybita, jakby nie mam już sił.. a do psychiatry się wybieram w niedługim czasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

teniskaa,

zdałaś to pewnie niedługo wszystko wróci do normy, dostałas wkretów w temacie bo oblałaś rok temu i sie tym zamartwiałaś co w sumie jest normalne i pod nerwicę bym tego jeszcze nie podciągała, odczekaj a moze samo przejdzie, najwazniejze ,ze zdałaś a na pamieć tego nie ma co sie uczyć, moze wzorów ewentualnie ,ale wzory czesto mozna mieć na egzaminach różnych więc luz, bedzie dobrze tylko odreaguj ten stres związany z matmą

 

-- 29 cze 2012, 17:25 --

 

lubudubu,

pod nerwicę natręctw bym tego nie podciągnęła, NN to jak wykonujesz głupie czynności zupełnie nie związane z racjonalizacją, a tutaj typowy stres rok temu oblanie matury, częste myśli czy jestem na tyle dobra by sie nauczyć ego i zdać, coraz bliżej matura stres narasta, rozwiązywanie ciągle zadań nauka i strach ,ze znowu nie zdam, teraz dziewczyna zdała to naturalnie powinno się samo unormować, fakt czasem taki mocny stres moze wywołać nerwice , ale czy natręctw to nie wiem , wydaje mnie się ,ze bardziej jakieś lęki, które sie uaktywnia w głowie i mogą już pozostać,

stres może potęgować NN i jej objawy ,ale wywołać chyba nie bardziej lęki, poza tym uczenie sie szczegółowo matematyki do matury i może oglądanie jeszcze zdjęć to za małe objawy bo odpuścić te matmę to zostają tylko zdjęcia, w takiej sytuacji doradzałabym bardziej psychologa może pomóc w stresie pourazowym po maturze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie że zdałaś. Ta obowiązkowa matma spędza sen z wielu oczu. Nie jestem specjalistą, być może te objawy już podchodzą pod nerwicę czy depresję. Jeśli te objawy zamiast mijać się "rozrastają" i zaczynasz liczyć coraz więcej rzeczy to dobrze się wybrać do psychologa, który by ci pomógł zrozumieć dlaczego tak na to zareagowałaś. Przecież jeszcze nie jeden egzamin przed tobą.

Dobrze że (z tego co piszesz) masz dobry kontakt z chłopakiem i rówieśnikami. Nerwica lubi rosnąć w samotności (i na odwrót), a taka rówieśnicza "perswazja" podobnie jak rady powyżej pomagają wyjść z tego zamartwiania.

Leki mogą pomóc w wyjściu ale zasadniczo tylko łagodzą objawy dlatego, jeśli możesz, polecałbym rozmowę z psychologiem. Może się okazać że nie będzie potrzebna jakaś długa terapia tylko kilka spotkań.

Pozdrawiam i ciesz się życiem :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×