Skocz do zawartości
Nerwica.com

AGORAFOBIA - można z nią wygrać!


lenka20

Rekomendowane odpowiedzi

Mam 25 lat i około 4 m-cy temu zachorowałam na agorafobię. Zaczęło się nawet nie wiedziałam kiedy. Byłam po prostu na zakupach i zrobiło mi się słabo, mąż musiał ze mną wyjść ze sklepu, a potem szukaliśmy toalety po całym mieście, bo do tego dopadła mnie biegunka. Myślałam, że to tylko jeden raz, ale jakiś czas później znów jechałam do miasta i tak bardzo się bałam, że znów spotka mnie to samo, że niestety wszystko się powtórzyło:-( Za trzecim razem nie chciałam już jechać i tak się zaczęło. Poszłam do lekarza, powiedział, że to agorafobia. Zapisał mi Afobam ale tylko na miesiąc, bo uzależnia i jeśli mi nie przejdzie, to skieruje do psychiatry. Poczytałam o tym w necie i powiedziałam sobie: Nie! nie będę siedzieć całe życie w domu! Będę z tym walczyć! Moją motywacją była i jest moja córeczka. Nie chciałam, żeby przeze mnie też siedziała w domu. Zaczynałam małymi krokami. Do miasta jeździłam tylko z moim mężem (przy nim czułam się bezpiecznie) i tylko jego skuterem:)Nie wiem dlaczego, ale tak wolałam. Brałam lekarstwo, najpierw trzy, potem dwie i na końcu jedną tabletkę dziennie. Pewnego dnia odważyłam się pojechać do miasta samochodem i z kolegą męża. Bałam się, że narobię sobie wstydu, ale dałam radę!:-) byłam z siebie dumna! A potem wielka próba - piknik rodzinny w zakładzie męża. Bardzo daleko od domu. DAŁAM RADĘ!!! Dlatego teraz tu piszę, aby pokazać, że można to pokonać! Trzeba tylko walczyć od samego początku! Już nie biorę lekarstwa! Cieszę się i chcę prosić wszystkich, którzy cierpią na agorafobię: nie dajcie się tej chorobie, to nawet nie choroba, bo to wszystko siedzi tylko w naszej głowie. Grunt, to nie myśleć o tym, nawet jak gdzieś jesteśmy i poczujemy, że coś się zaczyna, to nie mówić o tym, natychmiast wyrzucić to z głowy! Da się - ja jestem tego przykładem:-) Pozdrawiam Was gorąco! Jeśli ktoś chce o coś zapytać, to bardzo proszę:-)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może dla Ciebie nic nadzwyczajnego, ale dla ludzi cierpiących na agorafobię to coś wielkiego. Trudno z nią walczyć. Ekspozycja - puste słowa. Trzeba się samemu przekonać co to jest.

Uwierz mi, że bardzo dobrze wiem czym jest m.in. agorafobia. Patrząc na Twój wpis, to za wiele jeszcze nie przeżyłaś, aby mówić o rzeczach wielkich i naprawdę poważnych zaburzeniach. Ale cieszę się, że tak szybko udało się z tego wydostać i że tylko to Ciebie dręczyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się cieszę. Lekarz może i nad wyrost zdiagnozował agorafobię, ale gdyby nie on, to ja do tej pory siedziałabym w domu ze strachu. Dzięki niemu poczytałam o tej chorobie i bojąc się, że objawy się nasilą zaczęłam z tym walczyć już na samym początku. Rozumiem, że są osoby, które mają większy z tym problem, ale właśnie dlatego tu piszę, żeby walczyć z tym OD SAMEGO POCZĄTKU! Bo wtedy łatwiej to pokonać. Zwlekając z tym można tylko bardziej się pogrążyć...

 

-- 23 cze 2012, 12:14 --

 

Candy 14 masz rację trzeba się z tym mierzyć, przyzwyczajać i przekonać się samemu, że tak na prawdę nic nam się nie stanie, że to tylko nasza wyobraźnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lenka20, ja tak walczylam z lekiem wysokosci... kiedys mdlalam stojac na balkonie... kiedy tylko spojrzalam w dol od razu zawrot glowy o bach. Teraz balkony juz pokonuje..mam jeszcze problem z przeswitujacymi schodami ..miekna mi kolana i nie daje rady isc... ale caly czas probuje. W porownaniu z tym co bylo to i tak jest super

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie często nie są świadomi rozwoju nerwicy, agorafobii. Nawet takich pojęć nie znają i nie wiedzą czego szukać, bo i nawet powodów nie mają - nie widzą, że coś nie tak się dzieje. Tak w nich się rozkręca, rozkręca i dopiero w krytycznym momencie idą do psychiatry, psychologa, psychoterapeuty, który ich o tym uświadamia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×