Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak sobie poradzic z zyciem...


zagubiona377

Rekomendowane odpowiedzi

Pomocy! juz nie daje rady kazdy dzien to koszmar. wieczorami czasem bywa lepiej a rano nie moge sie podniesc z lozka, mam natlok mysli, nie jestem w stanie zrobic najprostrzych czynnosci:(

obolala, zalamana. wybieram sie do lekarza bo mam niedlugo komisje a nie mam sil.. nie spie, prawie nie jem. biore od jakiegos czasu antydepresanty Lustral narazie niewidze skutkow. jestem zupelnie sama w domu (z ludzmi zupelnie mnie nie rozumiejacymi wynajmuje dom, ale ja siedze w pokoju wciaz sama i stronie od nich bo mnie wszyscy i wszystko drazni, mam lęki). na majlu kontaktuje sie z psychologiem i ludzmi ktorzy mnie probowali wspierac ale nic to nie pomoglo.. mam wrazenie ze wariuje chce mi sie plakac wciaz i zasnac pozadnie i wstac "soba" ale to nie wychodzi... co robic zeby zycie znow odzyskalo sens. dodam ze boje sie ze podniose alkohol a to by mnie calkiem zrujnowalo bo jestem niepijaca alkoholiczka :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak samo, nienawidzę, że taka sytuacja spotkała mnie i wielu wielu młodych ludzi.

Kiedyś ludzie nie chorowali tak często na depresję, ba! na pewno nie młodzi ludzie...

Mnie się chce tylko spać i do nikogo nie odzywać

Jeszcze nie ogarnęłam, co zrobić, by normalnie żyć i boję się, że to nigdy nie nastąpi :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo smutne i niestety prawdziwe a wydaje sie chwilami ze to zly sen... nie poznaje sie. nigdy tak nie mialam, teraz jest pozny wieczor i mysli mam jakies lepsze a rano jest to samo nie ogar w glowie, mysli mecza spac nie moge i nic nie moge , nie umiem, nie mam sil... nie jestem soba :( kiedy to minie....

chce wstac radosnie i funkcjonowac jak normalny czlowiek jak jeszcze kilka tygodni temu :/

JAK????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie jesteś sama,wielu ma tutaj podobnie, ja na przykład za pół godziny wychodzę do pracy ,ręce mi się już pocą,żołądek ściśnięty,jak pomyślę że znowu mam spotkać tych wszystkich ludzi,a jest ich sporo i z racji wykonywanego zawodu muszę z nimi rozmawiać to aż mnie...no ale co zrobić z czegoś trzeba żyć,a pozatym wole chociaż te patologiczne znajomości i głupie gadanie niż siedzenie w ciemnym pokoju ze swoimi myślami,już nic nie pomaga nawet filmu nie dam rady obejrzeć do końca bo się rozkojarze po chwili i głubie wątek ,dlatego przerzuciłem się na sitcomy ;) czasem nawet mnie rozbawią trochę,tak jak ty chciałbym wiedzieć co się ze mną stało,kiedyś...znaczy ładne parę lat temu dusza towarzystwa,teraz samotnik z brakiem chęci do czegokolwiek,co tu poradzić :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nawet tv juz nie wlaczam.. dopiero sie zebralam ze komputer wlaczylam :( caly dzien skulona pod koldra ;(

 

-- 10 maja 2012, 19:40 --

 

ja nawet tv juz nie wlaczam.. dopiero sie zebralam ze komputer wlaczylam :( caly dzien skulona pod koldra ;(

 

-- 10 maja 2012, 19:40 --

 

ja nawet tv juz nie wlaczam.. dopiero sie zebralam ze komputer wlaczylam :( caly dzien skulona pod koldra ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zagubiona377,

nie pij bo kopa, wiesz ,ze jak zrobisz chociaz łyka to mozesz sie juz nie odłaczyć aż ktoś zadzwoni po karetkę albo sie zapijesz?

chociaz decyzja należy do Ciebie jak zawsze zresztą,

 

-- 10 maja 2012, 21:40 --

 

zagubiona377,

skoro masz tak i rozumiem,ze do pracy raczej nie pójdziesz a 3 tygodnie wstecz to zwolnienia nikt ci nie wystawi , pare dni to mozna jeszcze kombinować, to zbierz sie chociaż na tyle i zadzwon do pracy, pogadaj i powiedz,że zdajesz sobie sprawe ze zawaliłaś,ale bardzo ci zalezy zeby sprawe rozwiązac za porozumieniem a nie chciąłabyś dyscyplinarki, która wali w papierach, to chyba najważniejsze by sie ochronić przed dyscyplinarnym zwolnieniem a później lekarz i leki , które w miare szybko postawią cie na nogi rejestracja w urzedzie pracy by miec ubezpieczenie jakbyś nagle dostał ataku wyrostka robaczkowego i żeby poźniej nikt Ci za to rachunku nie wystawił, a poza tym lezęc i gapić sie ściane bo raczej na więcej sie teraz nie nadajesz

 

-- 10 maja 2012, 21:42 --

 

sorki zleprzeczytałam 3 tydzien jak trzeci dzien to moze jeszcze da się to załatwić jakoś

 

-- 10 maja 2012, 21:43 --

 

marcin1976, skoro w depresji potrafisz iść do pracy to nie jest z Tobą jeszcze tak źle....ja chciałabym pracować ale moja choroba mi na to nie pozwala, wszystko jest dla mnie wyzwaniem, wszystko!!

tu akurat sie zgadzam, to juz jest lżejsza depra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja o piciu nic nie puisalam.. nie pije na szczescie! do pracy nie chodze juz od grudnia wiec sprawa tez zalatwiona, teraz mialam tylko wyniki zalatwic bo mam za kilka dni komisje i decyzje. musze w koncu jakos zaczac dzien mam niby plany ale jak wstaje to poprostu do najprostrzej czynnosci sie nie nadaje i jak temu zaradzicccc?? ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dodam ze boje sie ze podniose alkohol a to by mnie calkiem zrujnowalo bo jestem niepijaca alkoholiczka :(

 

skoro sie boisz to chyba dobrze napisałam zebys nie zaczęła pić, ja nie napisałam ze pijesz tylko,że jak zaczniesz to mozesz juz nie przestać,

a jak długo leki bierzesz czasem dopiero skutek widac po dwóch miesiącach, moze zmien lek jak ten jest nieskuteczny

 

jak trzeci dzien leze skulona pod koldra to chyba raczej tam nie pracuje :( (nie chodze do pracy)

o to chodzi ze dla mnie tez wszystko jest mega trudne. wieczorem widze jasniej a rano ubrac sie nie potrafie :(

można wywnioskowac ,ze lezysz dopiero trzeci dzien

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak dzieki! ja wiem ze nie moge pic bo lyk bylby dla mnie zabojca. a tak naprawde 3ci tydzien jak eksplodowalam i popadlam w tego mega dola dostalam tabletki ale nie bralam od pocz\atku, dopiero od 2tyg biore i tamten tydzien mialam juz jakis "normalniejszy" a teraz od trzech dni leze i rozpaczam nad soba jakby w moim ciele byl ktos obcy;(

(przepraszam to ja tak haotycznie pisze ale to przez ten nieogar chociaz teraz jest o niebo lepiej jak rano i tyle lekow co dzis zjadlam uspok) a najdziwniejsze jest to ze wieczorem czuje sie soba bardziej a ranka znow sie boje bo se obiecuje ale jak niepodolam to rozwale sie calkiem ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zagubiona377,

dwa tygodnie dopiero bierzesz i moze to byc normalny efekt pogorszenia po rozpoczeciu leczenia lekiem, poczekaj jeszcze , bo to za, krótki okres by mowic o działaniu leku , musi sie rozkręcić, a co bierzesz?

i nie pij szczególnie,ze mieszkasz sama i nawet nie miałby kto po karetkę zadzwonić, pisz na forum , może jakoś bedzie Ci łatwiej przetrwać z nami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

biore Lustral.. a mieszkam z ludzmi u ktorych wynajmuje pokoj ale to juz dluzsza historia. ci ludzie dzialaja mi na nerwy i ten klimat tez mi nie sprzyja ale puki co musze tu zostac.

o alkoholu nawet nie mysle to bylby "zloty strzal" samoboj wiec wiem...

a co ztym porankiem?

dziekuje za dobre slowo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×