Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój problem


tomekk

Rekomendowane odpowiedzi

Mam na imię Tomek i mam 22 lata. Cierpię na nerwice natręctw. Moje objawy głównie dotyczą dbania o czystość i perfekcjonizmu. Na szczęście dzięki pewnemu terapeucie poradziłem sobie z tymi problemami w 90 %.

 

Niestety jest jeszcze coś. Około trzech lat przed pojawieniem się objawów z czystością, zaczęły mnie drażnić odruchy mojego taty, głównie pociąganie nosem, ale również chrząkanie czy też jego czasami impulsywne zachowania. Moją reakcją na te odruchy było duże rozdrażnienie, duże napięcie mięśniowe, ból całego ciała, pieczenie ciała od środka, niekiedy duszności. Mimo tego, że jestem już u trzeciego terapeuty moje objawy nie zmalały, dużo zrozumiałem jednak nie poczułem ulgi. To cierpienie trwa już 6 lat. Bardzo kocham swojego tatę i chciałbym z nim przebywać, niestety nie mogę. Tato zahamował dla mnie swoje odruchy prawie w 100 % niestety dalej w jego obecności czuję się tak jak opisałem powyżej. Cały problem doprowadził do tego, że musiałem się wyprowadzić z domu. Bardzo chciałbym jakiejkolwiek poprawy by móc cieszyć się z życia rodzinnego.

 

Czy ktokolwiek z Was ma podobny problem? Czy chociaż trochę sobie z nim poradził? Jeśli tak to w jaki sposób? Serdecznie proszę o pomoc.

 

Z góry dzięki za odpowiedzi.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomekk ehh... ja mam nerwy na Babcię...aż mi wstyd o tym pisac ale pytałeś oto,czy ktoś ma podobny problem.Moja Bunia ma 83 lata jest bardzo chora ale jeszcze jakoś stara się chodzic po domu chociaż po pokoju i do wc.Mój "problem" to właśnie Jej zachowanie w toalecie (pozwól, że nie opiszę tego dokładniej :( ) ja mam nn i takie coś wkurza mnie do tego stopnia,że mam ochotę dac Babci klapa na goły tyłek...oczywiście powstrzymuję się ale moje pyskówki nie są kulturalne...Holender no moja psychiatra zapisała mi fluksemed 20 może pomoże?

A Tobie życze także cierpliwości,bo wiem co przechodzisz...Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za poprawkę tak źle napisałam nazwę-przepraszam,to nie było celowe :smile:Fluxemed 20 teraz już jest dobrze napisane :smile: Czytałam w necie ulotkę i okazuje się, że to prozac tylko nazwa zmieniona. O fluoksetynie czytałam na Wikipedii i mniej więcej wiem czego mogę się spodziewać jeśli chodzi o tzw. "skutki uboczne"

Mad_scientist może teraz uda Ci się coś znaleźć? Bellatrix Dziękuję za szybkie wyjaśnienie :)

Tomku stwierdziłam,że bardzo boję się tych skutków ubocznych,bo biorę carbamazepine (Neurotop retard 600) -choruję na epilepsję, dlatego na początek zacznę od połówki tabletki Fluxemed. Napiszę jak się będę po nim czuła.

 

-- 22 mar 2012, 19:45 --

 

Tomekk jeśli czasem przeglądasz forum to mam już pierwsze spostrzeżenia co do mojej osoby- od 4 dni biorę ten Fluxemed 20mg i moje samopoczucie zmieniło się o tyle.że nie mam natrętnych myśli o jakichś nieszczęściach itp., powoli znikają inne natręctwa...w ciągu tych paru dni brania I to nartabletek (biorę calą bo kapsułki nie podzielę) zdarzają się takie momenty jakbym była "wypruta" z jakichkolwiek uczuć... I to na razie tyle...Pozdrawiam.

 

-- 22 mar 2012, 20:21 --

 

ups cos mi sie w poście pokręciło... :(:hide::hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okultyzm? Szczerze to o hipnozie wiem bardzo niewiele ale aż tak mocnych komentarzy się nie spodziewałem. Sam nie wiem co o tej metodzie sądzić. Niby piszą, że jest ona bezpieczna i podobno przynosi bardzo dobre efekty a z drugiej strony takie komentarze. Najlepiej jakby wypowiedział się ktoś kto hipnozy spróbował. Na tą chwilę jestem bardzo ostrożny i na nic się nie decyduję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety też mam ten problem. Już nie mogę znieść mojego współlokatora, który głośno oddycha. No po prostu nie mogę. Nie wiem czy ma coś z przegrodą nosową, czy co, no ale chłopakowi nie zabronie oddychać. W ogóle jest "głośny". Głośno przeżuwa, głośno pije, szepcze do siebie komentarze w stylu "muszę pozmywać" itp. Aaaaa tragedia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam te same problemy z ludźmi i własnie tego typu zachowanie doprowadzają mnie do przesadnego szału wewnętrznego irytacji czasem chrząkanie czasem oddech a najbardziej mlaskanie , tak az do przesady , hamuje się,ale wiecie jak jest.

 

-- 02 kwi 2012, 21:27 --

 

michal23,

mnie tez ktoś namawiał na psychoterapię przez chipnozę , oczywiście odmówiłam nie chce żeby ktoś grzebał w mojej świadomości bez mojej świadomości, jeszcze mi coś narobi i zupełnie mi odbije,zadnych takich,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Mefiboszet - Cital 10 mg? skoro tak mówisz chyba będę musiał spróbować. Rozumiem Wasze problemy. Zdaję sobie sprawę jak tego typu zachowania potrafią być denerwujące. Tylko właśnie najważniejsze jest jak sobie z tym poradzić? Co mogło by nam przynieść ulgę? Czy ktoś się z tego wyleczył?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tomekk,

 

ja w przeciwieństwie do tych co krytykują hipnozę spróbowałam jej i byłam zadowolona z efektów. Nie miało to nic wspólnego z grzebaniem w mojej głowie kiedy byłam "wyłączona". Byłam w pełni świadoma tego co się dzieje /chyba ze o czyms nie pamiętam, bo mnie tak zaprogramowano - he he/. Ale nie wszyscy sa podatni na hipnoze, niektorzy bardziej, inni mniej. Aha, ten Pan wyleczył tez za pomocą jednej sesji hipnozy moja znajoma z nałogu nikotyny / paliła koło 20 lat/. A jeśli chodzi o "okultyzm" to pomógł mi także bardzo regresing niehipnotyczny. Ale nikogo nie namawiam, bo jak już pisałam na tym forum to kontrowersyjne metody. No i to co mi pomogło, nie musi być dobre dla innych. Niech każdy robi, co mu pasuje i z czym się czuje bezpiecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cudak - dzięki za odpowiedź. Ja w związku z niepoprawiającą się sytuacją kiedy przyjeżdżam do domu właśnie co raz poważniej myślę o hipnozie. Dobrze słyszeć pozytywny komentarz na jej temat. Ja osobiście zainteresowałem się trochę tematem i myślę, że strach przed

nią wywołują stereotypy, że to niby okultyzm itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tomekk,

 

a myślisz konkretnie o jakiej formie hipnozy ? masz kogoś poleconego, sprawdzonego ? czy może psychoterapeuta który też zajmuje się hipnozą ? ja słyszałam taką krytykę hipnozy, że usuwa skutki, nie przyczyny problemu ... u mnie np złagodziła objawy stresu... ale żeby się pozbyć przyczyny stresu musiałam po prostu odejść z toksycznego miejsca pracy... oczywiście nie namawiam Cie żebyś odszedł od rodziny ;) podejrzewam, że trzeba dotrzeć do powodu, dlaczego właśnie na Tate reagujesz tak a nie inaczej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cudak - jeśli chodzi o formę hipnozy to się jeszcze nie zastanawiałem bo za mało wiem w tym temacie. Jestem z Wrocławia, także zamierzam zgłosić się do Pana Andrzeja Kaczorowskiego. Z tego co się zorientowałem jest to znany i ceniony specjalista w naszym kraju. Nie mam zamiaru się decydować bez wcześniejszego omówienia problemu z tym Panem. Na sesjach z moim terapeutą staramy się dotrzeć do powodu problemu jednak póki co nie przynoszą mi one żadnej ulgi i nie gwarantują jej. Dlatego myślę o tej hipnozie, tym bardziej że przeszedłem już można powiedzieć dwie terapie. Dużo na nich zrozumiałem, mimo to dalej jest mi bardzo ciężko przebywać w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tomekk Parę lat temu również zauważyłem identyczny "problem" także skierowany przeciwko ojcu. Niestety z tą różnicą, że ja dawałem upust emocjom i wylewałem je na niego, oczywiście subtelnie, bo w końcu jestem tylko "pasożytem i w każdej chwili mogę się wyprowadzić". Sytuacje te same:

-chrząkanie głównie przy jedzeniu jakby robił to na złość

-bieganie w gaciach po kuchni właśnie gdy robię sobie posiłek- a mam szczególne natręctwo higieny etc

-prostackie teksty i błędy fleksyjne

-z czasem także sam widok "mordy" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapytany na pw przez Lukrecją28 o to jak poradziłem sobie z natręctwami postaram się odpowiedzieć tutaj. Mam nadzieję, że to nie tylko Jej pomoże.

Tak jak pisałem moje natręctwa dotyczyły głównie typowej czystości i perfekcjonizmu. Mój przypadek można było też czasami określić jako dążenie do ekstremalnej estetyki. Przede wszystkim muszę napisać, że trafiłem pod oko dobrego specjalisty. Duże znaczenie również miały wielokrotne rozmowy z rodzicami, którzy starali mi się to wszystko przetłumaczyć. Można powiedzieć takim ważnym momentem w moim leczeniu były słowa mojego terapeuty. Mniej więcej brzmiało to w ten sposób: "twoje natręctwa to jest tylko niepokój i lęk a nie prawdziwe zdarzenia". Niby proste słowa, ale myślę, że pokazujące istotę naszego problemu. Miałem takie sytuacje że gdy przechodząc koło zamka w drzwiach lub zawiasów wydawało mi się że brudzę się smarem. Miałem tego świadomość, że niczego nie dotknęłem mimo tego myślałem że się ubrudziłem. I wtedy gdy pomyślałem o słowach mojego terapeuty powoli zmieniałem swoje myślenie. Bardzo ważna jest świadomość absurdu. Trzeba sobie uświadomić że natręctwa to tylko natręctwa a nie coś realnego. Musimy sobie również uświadomić że nic nie ma od razu. Na prawdę, żeby wyjść z tego zaburzenia potrzeba czasu. Wszystkie rozmowy z terapeutą czy też w moim przypadku z rodzicami miały sens. U mnie było tak, że z biegiem czasu zmieniałem swoje nastawienie do obsesji i niektóre czynności stawały się odruchowe i nie kontrolowane. Czyli w przypadku przechodzenia przez drzwi nie myślałem już czy się pobrudzę. Człowiek niepewny i pełen lęku stara się wszystko kontrolować. Bardzo ważne jest uświadomienie sobie że w życiu nie można wszystkiego kontrolować i tak nie da się żyć. Chciałbym również napisać, że ważne jest robienie wbrew temu jak kierują nami natręctwa i przekonywanie się że nic się z tego powodu nie dzieje. Idąc za tym starajcie się czymś zajmować co przynosi Wam satysfakcję, wychodzić z domu i spotykać się z przyjaciółmi i bliskimi. Te wszystkie działania sprawią, że Wasze poczucie wartości się zwiększy i natręctwa staną się nie istotne. Dlatego bardzo namawiam do działania i przełamywania natręctw. Życzę cierpliwości, wytrwałości i powrotu do zdrowia.

 

Pozdrawiam

 

Tomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje Ci Tomku, ze odpowiedziales to bardzo wazne co napisales.

Mi terapeutka z kolei mowila, ze musze nauczyc sie ignorowac swoje natrectwa.

Mam czasem takie urojenia, ze to jest silniejsze ode mnie. Ale jest lepiej w porownaniu z tym co kiedys bylo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tomekk, a bierzesz też leki na natręctwa??

Bo są ludzie np. tacy jak ja, że bez nich nie dałabym sobie rady, majac nawet świadomość że to nie ma sensu tak się przejmowac, duzo tez czytałam na ten temat i mimo wiedzy nic mi to nie pomagało.Kiedy próbowałam wprowadzic te dobre wskazówki w czyn. Dopiero leki tamują myśli i wtedy pojawia się do tego wiekszy dystans i tak nami nie rządzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie u mnie dopiero z lekami, kiedy natężenie tych objawów trochę ustąpiło dopiero mogłem zacząć pracować, chociaż nie za bardzo mi się chce zabrać bo jak problem mija albo się zmniejsza to chcę jak najszybciej o tym zapomnieć jakby nic się nie zdarzyło.

Co do hipnozy to nie jest okultyzm tylko technika lecznicza (może nie tylko lecznicza), zdaje się początkowo stosowana do przeprowadzania operacji i jest dość dobrze zbadana. Może ktoś kiedyś trafił na hipnotyzera, który dodatkowo interesował się jakimś spirytyzmem, ale to nie znaczy że cała hipnoza jest zła.

W internecie można znaleźć dużo artykułów o okultyzmie pisanych przez osoby, które go widzą niemal wszędzie. Trzeba zachować zdrowy rozsądek albo znaleźć lepsze źródło informacji.

Mam nadzieję że nie zacznę offtopa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×