Skocz do zawartości
Nerwica.com

Problemy z mężem


Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich bardzo serdecznie.Pisze tutaj bo wiem ze za pewne jest tu dużo dobrych osób które podzielą się ze mną swoim doświadczeniem i doradzą co mam robić??!! Chodzi o mojego męża który zupełnie nie radzi sobie z problemami a w życiu mamy chyba wszyscy ich bardzo dużo .Robi mi awantury o wszystko co sie wydazy oczywiście naweto sprawy w któych nie mam wpływu żałuje tego potem ale nie chce iść do lekarza albo do jakiegoś psychoterapeuty . Do tego jest zaborczy strasznie od dwunatu lat małżeńśtwa robie tylko to na co on mi pozwala .Ja nie jestem idealna wiem ale co mam począć jak postępować.Już dawno bym dała nam przerwe ale nie mam możliwości a mając dwójkę dzieci nie chce burzyć im prawdziwego domu tym bardziej że one go bardzo kochają zawsze przedstawiam im go w najlepszym świetle on dla nich nigdy nie ma czasu nie zajmuje się nimi wcale nawet gdy ma czas wolny leży i ogląda telewizje lub śpi a jak one sie głośno bawią lub płaczą krzyczy ze nie ma spokoju .On nie idzie na żadne kompromisy to ja zawsze ulegam nawet w sprawach które wymagają ode mnie ogromnego poświęcenia .Zdarzają się miłe chwile i dla nich żyje ale marze by był on inny .......Pomóżcie ,doradżcie

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasia++, a ile lat mają wasze dzieci? Czasem lepiej jest jak rodzice żyją oddzielnie niż jak ciągle skaczą sobie do gardeł.

Jeśli chcesz ratować związek to może spróbujecie jakiejś terapii małżeńskiej? Nie musi iść tam przecież sam. Możecie spróbować oboje.

Pytanie jednak, czy Ty nadal go kochasz i chcesz walczyć o związek. Bo z tego co piszesz, wynika, że jesteście razem głównie ze względu na dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasia++,

wiesz jęsli myślisz ze dzieci niew idza tego wszystkiego to sie mylisz, nawet małę dzieci nie śa głupie, nie wszystko moze rozumieją ,ale wyczuwają napięta atmosferę, widzą ze rodzic esie nie dogadują,czasem warto wziaśc rozwód, by dzieci sie wychowuywały w zdrowej nie nierwowej atmosferze, takie napiecie w domu musi źłe wplywac na psychikę człwoieka, jak ja słyszę tekst nie wezme rozwodu ze względu na dizeci to to jest po prostu wymowka, dzisiaj to nie sredniowiecze sa rozwody wąłśnie po to ze ja sie ludzie nie dogadują by nie marnowali sobie życia,ale to moje zdanie , które jest jakie jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasia++, witaj to jest zwyczajnie toksyczny związek...dzieci w tym żyja odbieraja to doskonale co sie dzieje..miedzy Wami....Ty jestes w tym zwiazku w roli ofiary...skoro mąz nie chce sie leczyć... to nie wiem czy trwanie w tym ma sens...

Ty sama powinnas iśc na terapie pomyśl o tym...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi .Nie wiem czy nie walczyć o małżeństwo tak naprawde bardzo ciężko mi jest sobie wyobrazic rozstanie to wiąze sie z wyprowadzką i tu jest problem ze zmiana szkoły i to następny i jest wiele wiele innych powodów .Ja sama jestem chętna na terapię często go namawiałam i prosiłam on nie widzi problemu .Problem jest wtedy jak sie nie zgadzam z tym co on chce. Nigdy mnie nie uderzył juz kiedys mu zapowiedziałam ze wtedy bym sie nie zastanawiała tylko odeszła. Dzieci staram się chronić przed jakimi kolwiek złem tego świata i widze że one to odbieraja ze musi tak byc ze tata krzyczy na mame bo on zazwyczaj na nie nie krzyczy tylko posługuje sie mną czyli nawet jak one coś zrobią to mnie sie obrywa bo on nie umie im tłumaczyc ze tak nie można albo mu sie nie chce .On naprawde nie radzi sobie z kontrolowaniem swoich emocji wierzcie mi ile przykrych sytuacji mnie spotkało umiem wiele zniesc ale czy tak ma wyglądać zycie ??!! Mam wiecznie udawać ze jest dobrze nawet moja teściowa nie umie z nim rozmawiać mówi ze wie że jest źle ale ona nie bedzie sie wtrącać bo on na nią się denerwuje jak wchodzi na temat jego nerwowego zachowania.Czy nie próbować nam pomóc tylko odrazu myślec o rozwodzie.Czy ma sens abym sama chodziła do psychoterapeuty ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:bezradny: hej wszystkim chcialabym podzielic sie ze wszystkimi ktorych spotkal ten sam problem co mnie jest on bardzzo podobny do tresci kasi .Moj maz tez jest [inny] tzn nie umiem zrozumiec co tak naprawde mu jest .Nasze problemu trwaja juz kilka lat maz ciagle zapomina -zakupy musze mu napisac co i jak po pierwsze zeby kupil to co jest potrzebne dla nas po drugie on sam nie ma pojecia ze nie ma w domu np owocow dlw dzieci czy chleba czy masla cay tez mydla proszku itd sa to drobne rzeczy ale zapomina rowniez gdzie polozyl swoje kluczyki 5 min temu .zapomina ze mamy synka 9 mies ma i ze spi jak szuka czegos np tych kluczy to powstaje halas ,wtedy ja mu musze "przypominac" o tym ze spi maly dzidzia.dwa lata temu odeszlam od niego zalozylam sprawe o rozwod ,robil wszysto zeby do tego nie doszlo m.i.n nie odbieral wezwan ,odwiedzal dzieci mnie dalam mu druga szanse na poczatku tez zapominal nie intertes sie dziecmi za bardzo jak juz maluchy sie poszarpali i byl placz wtedy cos tam zareagowal ,ale on nie umie czy nie ma pojecia jak sie wychowuje dzieci nie wiem co o tym myslec ...

teraz mnie to wszysto przeraza zaczely sie problemy w sypialni bo ja poprostu stracilam checi .do tego zmeczenie bo to ja musze zajmowac sie rachunkami itp dziecmi domem jak mu nie powiem zrob to czy to to nie ma nic czy ktos spotkal sie z taka sytuacja ,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

annamaria1301,

On po prostu tego nie umie zachowuje sie tak bo muwygodnie i nie przejmuje sie tym co dokoła, jak mały zacznie pąłkac to powiedz ze pąłczę,ze tez moze sie zajac, uczyąłś go jak dziecko było małe ,z ema tez czasem wsctac w nocy przewijac . Robiłas coś od pocżatku zeby Ci pomagał mowiłaś popatrz teraz nie ma tego w lodówce warto kupic, , moze w domu mama go tego nie nauczyła a Ty zamiast od poczatku tworzyć związek partnerski chciałaś wszystko załatawiać sama i nagle bec bo poczułaś sie zmeczona, bo on nie uwaza, nie wiem ale takie rzeczy załatwia sie dyplomatycznie i jsą to rzeczy ważne juz na początku zwiazku by to rozwiązywac z głową i z miłoscia a nie krzykiem lub wymuszaniem tylko wspólnym załatwianiem tych rzeczy .Teraz trzeba ddelikatnie zacząc przełamwać lody i tak to wszystko prowdzić by dosżło do fajnego układu miedzy wami gdzie jest szacunek do drugiej osoby, pozwól mu czasem załtwić to i tamto a jak czegoś nie ma w lodówce to sie tak tym nie przejmuj jak sam zauwazy ze nie ma to i sam kupi, faceci to w końcu dorośli ludzie a nie dzieci tylko kobiety z nich czesto dzieci robia same apóźniej mają pretensję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CZASEM STARAM SIE GO NAPROWADZIC NA TO I MU MOWIE NIE MA TEGO CZY TEGO A ON I TAK ZAPOMNI SA TO RZECZY POWTARZANE KILKA RAZY NA MIES ALE NIE DOCIERA ,CHODZI DRZE SIE O BYLE CO DZIECI SPIA ALE ON NIE ZWRACA NA TO UWAGI OSTATNIO ZROBIL AWANTURE O 12 W NOCY BO JA NIE MIALAM OCHOTY NA SEX DZIECI SPALY A ON WLACZYK EROTYKI NA CALY GLOS

DLA MNIE TO JEST JAKIES CHORE ZACHOWANIE NASZA CORECZKA TEZ NIE UMIE Z NIM ROZMAWIAC BO ON JEJ NIGDY NIE DA POWIEDZIEC DO KONCA STALA SIE B.NERWOWA PRZEZ TAKIE ZACHOWANIE TATY

CO TY MYSLISZ O TAKIM CZYMS JAK GO PRZEKONAC DO TEGO ZE ON TEZ MA OBOWIAZZKI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

annamaria1301,

przestań mu usługiwac zajmij sie dziecmi anie nim w końcu miłośc jest duzym szacunkiem i zroumieniem z obu stron, no czasem mozna nie mieć ochoty na seks i tyle, zobaczy ze musi zrobić sam koło siebie to po prostu bedzie musiał to zrobic, to o czym piszesz to kompletny brak szacunku , po prostu pewne zasady kultury obowiazuja szczególnie z zwiaku z druga osobą, mozna to tłumaczyć i zaburzeniami ,ale ja bym jednak skłaniał sie do braku kultury i szacunku, moze jakś terapia by mu sie przydała i diagnoza psychiatry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam dzis juz nie usluguje lecz jest czasemi tak ze on wymusza na mnie pomoc w znalezieniu czy zrobieniu tego czy tamtego ze mnie robi winna ,nawet inne osoby tlumacza mu co robi zle ale to on uwaza ze ma racje ostatnio byla klotnia ze godz 20.00 nasza corka ma juz spac ale on uwaza ze cisza nocna jest od godz 22.00 takze moze siedziec mala razem z nami bo ma jutro wolne (sobota)inni mu radzili ze robi zle ale on zaczal sie drzec jak durny ze to on ma racje.jest takich przykladow mnostwo .Juz nie wiem co robic nie chce sie roztawac ale jak tak nadal bedzie to nie wiem co zrobie ,wolalabym znalesc sposob jakis inny na to ,ale co mu pomoze lekarz watpie zeby sie zgodzil na to.

 

-- 13 mar 2012, 18:20 --

 

:?:

 

-- 13 mar 2012, 18:20 --

 

:?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×