Skocz do zawartości
Nerwica.com

Proszę o pomoc .


Hayleyy

Rekomendowane odpowiedzi

Założyłam konto akurat tutaj bo muszę coś tym zrobić ,ale nie wiem jak uznałam że zacznę od takiego forum . Mam 17 lat chodzę do liceum i interesuję się muzyką gram na gitarze ,skrzypcach i śpiewam , czasem maluję portrety kiedy jest mi bardzo źle . Moje problemy zaczęły się 4 lata temu kiedy poszłam do gimnazjum zamknęłam się w sobie , w 2 klasie zaczęłam się ciąć kiedy działo się coś złego nie potrafiłam inaczej wyobrażałam sobie krew robiłam zdjęcie pociętych nóg i rąk żeby na to czasem patrzeć wtedy nie było aż tak źle . w 3 klasie miałam próbę samobójczą podcięłam sobie żyły ,ale żyje jak widać to było 15.12.2010 mój chłopak zadzwonił wtedy do mojej mamy że coś się ze mną dzieje i ona wtedy przyjechała z pracy do domu i zastała mnie zakrwawioną na kanapie gdyby nie przyjechała pewnie bym już tego nie pisała wtedy jeszcze też moje zachowanie było do zniesienia . Ale teraz jestem w pierwszej klasie licealnej co dzień nie ma nocy abym nie płakała boję się wychodzić do ludzi boje się ciemności nie słucham ludzi co do mnie mówią bardzo boję się chodzić do szkoły przed wyjściem do szkoły zawsze wymiotuję . Już 2 razy zasłabłam w szkole a raz wymiotowałam , trzęsą mi się strasznie ręce , czasem wpadam w szał i odgrywam się na mamie lub chłopaku kiedy płaczę bardzo boli mnie tył głowy nie wiem co to może być w nocy miewam dziwne sny jak ktoś próbuję mi zabrać różne rzeczy lub ukochane mi osoby znikają i jestem sama . Czasami zdarza mi się budzić około 2 w nocy z jakimś lękiem chociaż wcale mi się nic nie śniło boję się wtedy ruszyć, myślę nadal o samobójstwie lub o rezygnacji ze szkoły przeglądam fora w których napisane jest jak zrobić sobie krzywdę . Mniej więcej opowiedziałam co mnie niepokoi .

Boję się że jestem psychicznie chora ,albo że ludzie mnie tak spostrzegają moja mama twierdzi że mam za dobrze w życiu ,ale tak nie jest mój ojczym się na mnie wyżywa dziadkowie mają za jakiegoś szatana nie jest mi z tym łatwo .Proszę o jakąś odpowiedź co mogę z tym zrobić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hayleyy, nie jestem psychologiem, ale moim zdaniem, najlepszym wyjściem byłoby spotkanie ze specjalistą. Skierowanie do niego/ psychologa/ może wypisać lekarz rodzinny.

Myślę też, bo jestem matką, że poważna rozmowa z Mamą przydałaby się. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy Rodzic potrafi rozmawiać na tematy związane z cierpieniem duszy swoich dzieci, ale warto próbować!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że to co się dzieje w twoim życiu, przynajmniej z tego co napisałaś, nie jest związane z nerwicą lękową. Też nie jestem specjalistą i nie chcę Cię wprowadzać w błąd, ale myślę że jak najszybciej powinnaś sięgnąć po pomoc psychologa. Jestem niewiele starszy od Ciebie i przeżywałem i chyba dalej przeżywam "dojrzewanie". Trochę już patrze na to z innej strony niż kilka lat temu jak chodziłem jeszcze do szkoły i bardziej rozumiem swój bunt i to dlaczego tak się we mnie gotowało gdy miałem 15-16 lat. Świat nie był doskonały, a ja to zaczynałem obserwować i próbować naginać go pod swój wyidealizowany obraz. Nie trzeba tu mówić, że to trochę walka z wiatrakami, ciągłe porażki i sprzeczki też często doprowadzały mnie do stanu gdzie wszystko wydawało się bezsensowne i pewnie dlatego wtedy dopadła mnie właśnie nerwica. Z tobą może być podobnie, tylko objawiło Ci się to w inny trochę bardziej niebezpieczny sposób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×