Skocz do zawartości
Nerwica.com

[Głogów] woj.dolnosląskie


Niteczka

Rekomendowane odpowiedzi

Czesc Niteczka

 

Ja tez jestem z Glogowa, chociaz teraz czasowo mieszkam w Zielonej Gorze.

Czytalem twoje inne posty - i z tego co wyczytalem - bylas u psychiatry, mozesz napisac gdzie i u kogo (prywatnie czy skierowanie od lekarza ogolnego??)

Ja sie wybieram od okolo roku, ale jakos brakuje mi sily i zaparcia.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mozemy zalozyc taki nasz glogowski watek ludzi znerwicowanych :lol: - wiadomo, ze jezeli juz znalezlismy sie na tym forum to znaczy, ze kazdy ma jakies tam problemy, zawsze to razniej wiedzac, ze nie jestesmy sami z naszymi problemami - zawsze latwiej o rade, jakas pomoc...

 

pytalem niteczke o psychiatre ale chyba nas olewa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak praca ;) - jezeli pojdziesz do lekarza rodzinnego i powiesz o co chodzi to na pewno dostaniesz skierowanie (ale to zawsze dodatkowy stres), dlatego lepiej chyba isc prywatnie, bezposrednio do specjalisty ale to znowu trzeba placic - tak i tak nie dobrze 8) - ale w sumie ja juz zdecydowalem, ze jezeli pojde to prywatnie - podobno jezeli idzie sie "na kase chorych" to traktuja cie troche z gory, a prywatnie wiadomo - "klient nasz pan ;>"

 

a jezeli chodzi o glogow to nie mam pojecia do kogo mozna isc ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh ja też nikogo nie znam :( byłam u rodzinnego i mówiła mi o psychiatrze ale jakoś...

Chyba wole być nieszcześliwa i tkwić w tym wszystkim ;) Żartuje oczywiście, zobacze jeszcze troche i chyba sie wybiorę. Podobno jest w przychodni na sikorskiego poradnia zdrowia psychcznego, takze w poradni psychologiczno-pedagogicznej. To wiem na pewno bo czesto tam przebywam w zwiazku z pracą ;)

A ty Jacek81 studiujesz w Zielonej??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie, pracuje z dziecmi i czesto jestem na testach, pracuje w placówce opiekunczo-wychowawczej

 

[ Dodano: Pon Sty 29, 2007 7:56 pm ]

Prawdopodobnie jest psychiarta gdzieś w przychodni na Skłodowskiej, koleżanki mama tam chodziła. Tylko to nie na bank i musze sie jeszcze zapytac co to w ogólne za przychodnia bo nie słyszałam o niej w ogóle ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co konkretnie studiujesz??

- ja pracuje w jednej z zielonogorskich firm ;>, glownie siedze przed komputerem, branza mechaniczna - tajemniczo ;p - ale mam 'schize', ze ktos mnie jeszcze nakryje ;)

 

- pisalas, ze bierzesz zoloft - i, ze nie bylas jeszcze u psychiatry, wiec mam pytanie, skad wzielas recepte?? - od lekarza rodzinnego?

i jak nie jest to problemem - jak sie czujesz po tym leku?, ja myslalem o seroxtacie (z tego co wyczytalem, jest to lek z tej samej grupy), czy ten lek ci pomaga, ja mam troche obawy przed braniem - chociaz sa to antydepresanty i podobno nie uzalezniaja jak to moze byc w przypadku lekow psychotropowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dostałam ten lek od rodzinnego, i tez milam obawy przed jego braniem czy wiesz przypadkiem nic mi nie bedzie :( no i wzielam pare razy i w sumie tylko żerenice mialam rozszerzone ale oczywiscie wmowilam sobie ze nie moge sie po nim uczyc bo slaba koncentracje mam i przestalm ale serio czulam sie szczesliwsza wtym sensie ze milam ochote na wszytko tzn. nie dolowałam i ten stan trzymaj sie u mnie przezok ponad tydzien potym jak przestalm brac leki, a teraz juz znow jest tak kiepsko :cry: w paitek mam ostatni egzamin i zaczynam brac od nowa, tylko mam problem bo jesli cos to ja nie moge w pracy takich leków brac bo moga osłabiac koncentracje albo zwalniac reakcje a ja niestety musze byc czujna ;) ehh wszytko jestm w stanie sobie wkrecic, ale po leku nie milam prawie w ogole lęków oprócz tego ze cos moze mi byc po tym leku. Pozdrawiam

P.S. Kończe prace socjlna, robie studia dwustopniowe, najpierw dziennie robilam a teraz zaocznie w Opolu(nie ukrywam ze praca ogromnie mnie stresuje :( chyba za duzo odpowiedzilności :( )

P.S. Masz gg??bo moze lepiej bylo by pogadac przez gg ;)

 

[ Dodano: Czw Lut 01, 2007 10:25 pm ]

Ehh, mam kiepski dzień i doła... :cry: nic mi sie nie chce i nic nie robie... :cry: kiepsko... :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezeli temat nie uległ "przedawnieniu" to pozwole sobie go "odswiezyc" :D

Jezeli chodzi o lekarzy- psychiatrow na terenie Głogowa, to dr Wojtyła (osobiscie jestem pod Jego "opieka") i dr Jaworska (ktora mi odradzono) zainteresowanych odsyłam do strony http://www.rynekmedyczny.pl/pl/szpital/wroclaw/glogow/specjalnosci/psychiatria/psychiatria,0 moze akurat "cos" sie trafi

pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezeli temat nie uległ "przedawnieniu" to pozwole sobie go "odswiezyc" :D

Jezeli chodzi o lekarzy- psychiatrow na terenie Głogowa, to dr Wojtyła (osobiscie jestem pod Jego "opieka") i dr Jaworska (ktora mi odradzono) zainteresowanych odsyłam do strony http://www.rynekmedyczny.pl/pl/szpital/wroclaw/glogow/specjalnosci/psychiatria/psychiatria,0 moze akurat "cos" sie trafi

pzdr

 

Witaj,

A mozesz mi napisać gdzie oni przyjmują, bo ja wiem że na pewno w Głogowskim Centrum Medycznym przyjmuje i nie wiem gdzie indziej ;)

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ogóle to zaje-biście się cieszę że ktoś z Głogowa tu jest bo ja też jestem z G ale teraz mieszkam we Wrocławiu. Nie wiem co Ci jest ale z psychiatrami uważaj. To dobrzy ludzie tylko potrafią wiele spieprzyć. A Ty możesz im w tym pomóc, albo pomóc sobie. Generalnie trzymaj się swojego życia, nie wiem co robisz uczysz się czy pracujesz trzymaj się tego jak masztu na statku. Jak każą Ci wziąć prochy to je weź, jak nie ufasz psychiatrze to go zmień musisz mu wierzyć .Najlepszą terapią jest kompletne nie zajmowanie się terapią tzn zajmowanie się życiem codziennym. Aha z tego co wiem to w ogóle nie musisz iść do rodzinnego żeby Cię psychol przyjął. Od razu wal do niego . A jak nie znasz prywatnego to pewnie ten który leczy w przychodni też ma prywatnie więc można zadzwonić tam. Po za tym prochy jedz bo jak teraz nie weźmiesz to potem będziesz brał. Generalnie myśl nad swoją przypadłością tylko skup się na życiu.

To tylko parę inf. jak byś się pytał wiesz :), od weterana tej wojny, pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się ma życie do bani to raczej lepiej o nim nie myśleć. Co mi dolega - zaburzenia lękowo-depresyjne z fobią społeczną. Już parę lat po studiach jestem. Trudno z tym paskudztwem pracować. Rozkojarzenie i niekomunikatywność i błądzenie w chmurach to mój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×