Skocz do zawartości
Nerwica.com

nie mam pasji


Rekomendowane odpowiedzi

Tak jak w tytule nie mam pasji, nie mam tego czegoś, do czego moge uciec gdy jest mi źle i nikt mnie nie rozumie. Nie mam nic poza moim chlopakiem, on ma pasję,ktorej poświeca niemal cale swoje życie,a ja? czuje sie beznadziejna, bo gdy on nie ma dla mnie czasu, a znajomi wyjadą - wariuję. Nie mam wtedy co z sobą zrobić. Proszę pomóżcie mi. co ja mam zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie mam pasji. Skupiam się na życiu tu i teraz, trochę tak z dnia na dzień. Szukam pracy, żeby nie czuć się bezużyteczna.

Może to przyjdzie do mnie samo. Przecież nie da się zmusić do tego, żeby czymś zacząć się pasjonować…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człowiek nerwica, przesadzasz zależy jaka. ;)

 

OnaZagubiona, myślę, że musisz potestować. Nie każdy musi skakać na spadochronie, kleić modele samolotów, albo nurkować. Pasja to choćby czytanie książek, po prostu robienie tego co lubisz.

Możesz mieć problem z identyfikacją tego co lubisz, ale jeśli będziesz siebie samą często pytać na co masz ochotę, co sprawia Ci przyjemność, to w końcu po prostu będziesz to robić. Większość ludzi raczej nie ma pasji, która jest strasznie skupiona na jednym scisłym temacie. Filmy,książki, jeżdżenie na rowerze, granie w gry, spacerowanie- to wszystko czynności, które są miłe. Nie musisz mieć klasera ze znaczkami i jeździć na zloty miłośników tegoż hobby. ;) Po pierwsze zwolnij się z obowiązku posiadania ścisłego hobby,a zainteresowania jakimiś aktywnościami czy czynnościami albo masz albo możesz intuicyjnie odkryć. A jakie to będą rzeczy, to już nikt z nas Ci nie powie. Można tylko zapytać co lubisz robić i polecić Ci coś. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posiadanie pasji na pewno czyni życie bogatszym, ale nie jest lekiem na depresję, poczucie pustki, beznadziejności. W depresje wpadają zarówno ludzie z pasją jak i bez pasji. Ja mam jakieś tam pasje, ale wtedy gdy dopada mnie depresja wszystkie pasje mi przechodzą i nie mam ochoty na nic. Bardzo często czynnikiem towarzyszącym depresji jest utrata zainteresowań.

 

OnaZagubiona, wydaje mi się, że podchodzisz do tematu od drugiej strony. Walcz z depresją, anhedonią i kiedy będziesz już potrafiła cieszyć się życiem to i zainteresowania jakieś przyjdą. Uszy do góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pasja tylko niszczy ludzi.Chociażby Kubica - gadał że jego pasją są wyścigi samochodowe i prosze miał wypadek;/albo ten pan co miał wypadek na pokazach lotniczych i zginął...

 

Większego idiotyzmu nie przeczytałem na tym forum.

 

Tak jak pisał Sabaidee, Pasja jest czymś co czyni życie barwniejsze, a najlepiej gdy z nią jeszcze płacą. Wtedy nie przepracowujesz w życiu żadnej godziny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większego idiotyzmu nie przeczytałem na tym forum.

Oj oj,czytałem idiotyzmy Twojego autorstwa,ale jakoś nie pamiętam żebym je komentował w taki sposób.Ale luz,nie obrażam się każdy ma własne zdanie.Nie możecie zaprzeczyć temu,że w tych dwóch przypadkach gdyby nie ich pasja to jeden nie miał by wypadku a drugi by żył...Tak samo,gościu co wchodził na jakiś tam szczyt i tydzień wcześniej chwalił się jaką ma pasję w TVN24...oczywiście zginął w górach.Zdecydowanie rozumiem natomiast jakąś pasje typu nie wiem no...zbieranie czegoś itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozumiem natomiast jakąś pasje typu nie wiem no...zbieranie czegoś

Nawet przy zbieraniu grzybów można zostać zaatakowanym przez lochę albo stado wilków. :D Oj, Darek, Darek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człowiek nerwica, Co ty człowieku wypisujesz? Wypadki zdarzają się wszędzie. Możesz zginąć jadąc do pracy, czy idąc do sklepu, w pożarze...Ile osób ginie np. w ww. pożarach a ile osób np. w rajdach samochodowych? Zdecydowanie mniej w tych drugich. Podałeś kilka przykładów, które co mają na celu? Zachęcić ludzi do gnicia w domu jak ty i nie robienia niczego? Oczywiście każdy zdrowo myślący zaprzeczy temu co piszesz, ponieważ pasja to piękna rzecz, która czasem wiąże się z ryzykiem, na własne życzenie. Lepiej tak jak ty być trupem za życia, spędzając je za kompem i wiecznie marudząc, czy podjąć się czegoś, co nas napędza, daje nam, adrenalinę, satysfakcję... itd...?????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem trupem za życia,a do podniesienia poziomu adrenaliny nie potrzebuję pasji ;)

Po drugie nie gnije w domu i nie nie robie niczego(ciekawe po czym w ogóle to stwierdziłeś?,bo jeżeli uwierzyłeś we wszystko co piszę......)

Michuj nie marudzę wiecznie.To też ciekawe skąd to wziąłeś,a na forum piszę i marudzę tylko wtedy kiedy mam zły humor,a nie cały czas.Ale oczywiście lepiej powiedzieć,że marudzę wiecznie.Ehh.

Wymień mi jakąś interesującą pasję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człowiek nerwica, Pasji może być multum, od czytania przez kino, przez jakieś artystyczne jak np. granie na czymś skończywszy na jakiś ekstremalnych jak skoki spadochronowe... Do wyboru do koloru. Ktoś woli robić coś spokojnego, natomiast drugi woli adrenalinę.

I to jest wg Ciebie złe? No bo marudzisz wiecznie. Tylko takie Twoje wpisy kojarzę na tym forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No bo marudzisz wiecznie. Tylko takie Twoje wpisy kojarzę na tym forum.

Nie marudzę wiecznie.Widocznie żle kojarzysz. Skończmy te wycieczki,jak prosiła Korba.

Co do spokojnych pasji,to jest dla mnie ok.Ale już np coś wiążącego się z ryzykiem uszczerbku na zdrowiu bądż utraty życia już nie jest ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pasja tylko niszczy ludzi.Chociażby Kubica - gadał że jego pasją są wyścigi samochodowe i prosze miał wypadek;/albo ten pan co miał wypadek na pokazach lotniczych i zginął...

 

Praca może niszczyć ludzi, związki mogą niszczyć ludzi, siedzenie cały dzień przed kompem i marudzenie też niszczy ludzi. Z tym, ze największe prawdopodobieństwo jest to, że niszczyć nas będzie wlasnie to ostatnie. A zginąć można w różny sposób w dowolnym miejscu i czasie, zresztą śmierć na każdego kiedyś przyjdzie, nie warto się tym przejmować.

 

A hobby warto w zyciu mieć, ja mam np. astronomię i meteorologię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja raczej nie mam żadnych pasji, ale lubię pojeździć na rowerze, na rolkach, czasem pobiegać. Staram się uczyć angielskiego, gdyż uważam to za przydatne (można to robić na różny sposób: lekcje u kogoś, z programem komputerowym, tłumacząc teksty piosenek itd.). Dzisiaj zainteresowałam się jogą (nie wiem czy coś z tego wyjdzie) :D

Zawsze można też pooglądać jakiś film, czy skoczyć do biblioteki po jakąś książkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zainteresowałam się jogą (nie wiem czy coś z tego wyjdzie) :D

Joga fajna rzecz, tylko polecam zapisać się na jakieś zajęcia (przynajmniej na trochę, na podstawy), bo wbrew pozorom można sobie zrobić kuku próbując ustawiać się w pozycjach, bez odpowiedniego przygotowania ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, to mój pierwszy post.

Moją pasją są języki. Samodzielnie uczę się hindi i za niecały tydzień jadę na praktykę biznesową do Hyderabadu (mimo nieprzyzwoicie młodego wieku dostałam propozycję praktyki, chyba głównie dzięki mojej pasji).

Oprócz tego uwielbiam sobie chodzić i odkrywać nieznane miejsca, jeździć na rowerze.

 

Każdemu życzę pasji i samospełnienia :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiatm wszystkich

to mój pierwszy post na tym forum. Zaglądm tu regularnie od pół roku i zawsze uważałam, że żaden z opisanych tu problemów mnie nie dotyczy-tylko po co tu zaglądałam??

Pasja...co to takiego...

kiedys byłam wesołą, żywiołową dziewczyną, zawsze usmiechniętą, otwartą na innych, pomocną, optymistyczną. A teraz jestem paskudną babą, nadętą, agresywną i ciągle ryczącą. Nic mnie nie cieszy, nie bawi, nie mam żadnych planów ani na jutro ani na następny rok, dwa...30 lat na karku a mi sie trądzik pojawił. Nie czuję sie atrakcyjna.

Pasji nie mam żadnych. Nic nie robie oprócz pracy, do której chodzę "za karę". Nic mnie nie cieszy, nie mam znajomych, o przyjaciółach to juz nie wspomnę. Co sie stało ze mną i moim życiem? Jest tu ktoś z Wrocławia lub okolic?

Jeny, ale chaotyczna wypowiedź ma, nie wiem w sumie czego miała dotyczyć.

Nie wiem po co ja te moje brednie tu napisałam.

Sorry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×