Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mania czystości czy co ?


Punkbuster

Rekomendowane odpowiedzi

Witam . Jestem tu nowy :). Przez prawie rok męczy mnie dziwna jakaś psychiczna schiza . Mianowicie denerwuje mnie każda rysa ,zabrudzenie , jak coś nie jest na swoim miejscu , kurz na ważnych rzeczach . Czuje się też czasami jakiś brudny i wydaje mi się że wszystko w około jest zepsute , brudne zrobione na odpierdziel,jakbym żył w jakimś post industrialnym świecie . Proszę powiedzcie mi jak to wyleczyć . Rok temu miałem w to wyrąbane jak normalny człowiek . Jest to bardzo męczące .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znaczy nie mam potrzeby ciągłego mycia się tylko układam to co uważam za nie na miejscu ,sprzątam , jest np . kurz na głośniku , nikomu z rodziny nie przeszkadza ale ja muszę go oczyścić bo mnie to wnerwia lekko mówiąc .Ostatnio przeżywam nerwice lękową ponieważ od 3 tygodni nie pale papierosów , urojone problemy z oddychaniem jakbym miał się zaraz udusić , dziwny ból w prawym płucu jak wezmę jedzenie do ust nawet jeszcze nie połykając .Te nagłe lęki przed uduszeniem są coraz słabsze ale to chyba dzięki Valused uspokajający . Mam jednym słowem papkę w głowie , jestem zagubiony . Fajnie by było jakiejś rady od Was zasięgnąć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przeszkadza Ci to w codziennym życiu?

to mogą być początki nerwicy natręctw.

aby się upewnić - jak najszybciej do psychiatry.

on zadecyduje co dalej - myślę, że terapia nie zaszkodzi.

powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tzn. Ten ból w prawym płucu przeszkadza mi w jedzeniu . Może schudnę troszkę :D Kiedy mam takie właśnie ataki czasami to wmawiam sobie że jak tylko mózg się przyzwyczai bez nikotyny to to wszystko minie. Nie wiem czy słusznie .ale też Czasami myślę sobie że jak zapale to to wszystko minie . Czyli mam takie 2 wyjścia Ciemna strona mocy czyli zapalenie (łatwiejsza) lub jasna strona czyli przeczekanie (trudniesza) :D . Jutro umawiam się do psychiatry .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znaczy nie mam potrzeby ciągłego mycia się tylko układam to co uważam za nie na miejscu ,sprzątam , jest np . kurz na głośniku , nikomu z rodziny nie przeszkadza ale ja muszę go oczyścić bo mnie to wnerwia lekko mówiąc .Ostatnio przeżywam nerwice lękową ponieważ od 3 tygodni nie pale papierosów , urojone problemy z oddychaniem jakbym miał się zaraz udusić , dziwny ból w prawym płucu jak wezmę jedzenie do ust nawet jeszcze nie połykając .Te nagłe lęki przed uduszeniem są coraz słabsze ale to chyba dzięki Valused uspokajający . Mam jednym słowem papkę w głowie , jestem zagubiony . Fajnie by było jakiejś rady od Was zasięgnąć :)

Uczucie duszności jest jak najbardziej naturalne przy odstawianiu fajek. To jeden z licznych skutków ich odstawienia. Takimi skutkami są też nastroje depresyjne, lęki, ciągłe poczucie, że Ci czegoś brakuje, zmęczenie, napięcie itp. To nie oznacza od razu, że masz nerwicę lękową. Łykaj ten Valused i przeczekaj kilka pierwszych tygodni. Nieprzyjemne objawy miną, a Ty będziesz mógł się cieszyć wolnością. :D Pewnie ten pedantyzm jest związany z drażliwością, która pojawia się zaraz po rzuceniu palenia. Drażnią Cię ludzie, zachowania, ale i kurz na głośniku czy nierówno ułożony pilot. Myślę, że to wkrótce przeminie, chyba że towarzyszy Ci od dłuższego czasu, wtedy warto zasięgnąć porady specjalisty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba mija . To miało ścisły związek chyba z rzucaniem palenia , ale czasami mam takie tiki że się dusze jak dzisiaj i ten ból w prawym płucu jak jem nie ustępuje . Jestem idealnym przykładem że rzucenie palenia prowadzi do Nerwicy,depresji,nie wyrazniemu widzeniu,opóznieniu widzenia,trudnosciami w koncentracji ,drgawkami ,tyciu, uczuciami zimna ,nie umyślnemu podnoszeniu ręki, palca , obracania głową ,nagłym płaczem beznadzieji,i legendarnym uściskiem klatki piersiowej(Głód),ja to wszystko przeżywam/przeżywałem oprócz depresji.Wiec jak nie jesteście gotowi na wszystkie dolegliwości(bo nigdy nie wiadomo na jakie trafisz)to lepiej nie rzucaj palenia ,żyj na tym haju aż padniesz na raka.Takie zaburzenia są gorsze . I mówię to bez kitu . Pozdrawiam. A mania czystości została ale próbuje nie zwracać uwagi .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba mija . To miało ścisły związek chyba z rzucaniem palenia ,

Czyli tak jak pisałam. :mrgreen:

ale czasami mam takie tiki że się dusze jak dzisiaj i ten ból w prawym płucu jak jem nie ustępuje .

Daj sobie trochę czasu. Płuca muszą się oczyścić. Cały czas były podrażniane przez dym tytoniowy. Nie czułeś tego, bo nikotyna ma właściwości przeciwbólowe (symuluje wydzielanie adrenaliny, która niweluje ból i głód). Teraz Cię nie znieczula, więc trochę się podusisz i poboli, ale w końcu minie.

 

Jestem idealnym przykładem że rzucenie palenia prowadzi do Nerwicy,depresji,nie wyrazniemu widzeniu,opóznieniu widzenia,trudnosciami w koncentracji ,drgawkami ,tyciu, uczuciami zimna ,nie umyślnemu podnoszeniu ręki, palca , obracania głową ,nagłym płaczem beznadzieji,i legendarnym uściskiem klatki piersiowej(Głód),ja to wszystko przeżywam/przeżywałem oprócz depresji.Wiec jak nie jesteście gotowi na wszystkie dolegliwości(bo nigdy nie wiadomo na jakie trafisz)to lepiej nie rzucaj palenia ,żyj na tym haju aż padniesz na raka.Takie zaburzenia są gorsze . I mówię to bez kitu . Pozdrawiam.

Litości. Rzucanie każdej używki - czy to nikotyna, czy heroina, czy alkohol - prowadzi do objawów odstawiennych. Tak już jest na odwyku, że trzeba trochę pocierpieć. Na pewno cierpienie jest nieporównywalnie mniejsze od śmierci na raka płuc. Bilans zysków i strat przechyla się w stronę życia bez nałogu. To mówi ta, która już trzy miesiące nie pali i nie zamierza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chciałem zakładać nowego tematu,więc napiszę tutaj. Mam taką przypadłość od kiedy 3 miesiące temu zapaliłem trawę . Po zapaleniu zioła miałem taki efekt że mi serce staje ,nikomu tego nie życzę.I takie coś mnie trzymalo parę godzin a wgl opóznienie zniekształcenie wizji i inne schizy trzymały 3 dni. A dziś aż 3 miesiące po zapaleniu tego ścierwa mam taką obesesje sprawdzania tętna na szyi zwłaszcza po wysiłku fizycznym . I mam wtedy wrażenie że mi coraz słabiej bije ta żyła na szyi , i łapie mnie lekki lęk . Ostatnim razem miałem tak grubo ponad 2 tygodnie temu . Dzisiaj się mocno zmachałem i ta schiza mnie zaszła . Prosiłbym o jakieś rady ;(

 

-- 03 maja 2011, 20:16 --

 

Wiem że nikogo nie interesuje ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×