Skocz do zawartości
Nerwica.com

nerwica


beatrix

Rekomendowane odpowiedzi

to sie zaczelo jakies 3 lata temu leczylam sie u neurologa bralam leki bylo raz lepiej raz gorzej w zeszlym roku je odstawilam i wszystko wrucilo na nowo jakis miesiac temu niewiem co robie nie chce isc do lekarza bo znow mi karzze brac leki a ja niechce jak inaczej mam sobie poradzic z moimi doleglosciami podpowiedzcie cos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

beatrix, z reguły też się powinno zaliczyć serię spotkań z psychoterapeutą, jeżeli mieszkasz w większym mieście to na pewno coś znajdziesz, gorzej jeżeli w małej miejscowości. Może spróbuj pójść do innego lekarza (psychiatry) żeby być tak czy inaczej pod kontrolą jakiegoś lekarza (dla własnego świętego spokoju) ale nie musisz brać leków jeżeli nie chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem z malej miejscowasci a na psychoterapie nie mam czasu bo pracuje w godzinach popoludniowych ale dzieki za rade

 

-- 22 mar 2011, 09:44 --

 

dzis znow mam dola zle sie czuje glowa scisnieta cala sie trzese jak mam sobie poradzic przez caly dzien pomocy dajcie jakas rade bardzo sie boje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich jestem nowy, cierpie na nerwice natręctw i miewam stany depresyjne. Dziś poraz kolejny zauważyłem, że moje lęki są wręcz nienormalne.

Byłem z kumplem na piwie, w czasie gdy otwierał on puszke, skaleczył się. Nie mam pojęcia czy jest on zdrowy i wiedziałem o tym, później bałem się podać mu rękę bo bałem się że zaraże się HIV, mimo iż u niego było to delikatne skaleczenie a moja ciągłość skóry nie była przerwana i chyba raczej nie mogło dojść do zakażenia ani nic takiego (wiem że to chore, ale co poradzę), w dodatku nie wiem jak to leczyć, mimo iż staram się to nadal nie umiem.

 

HELP!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie.

 

Postanowiłam zarejestrować się na forum,ponieważ nie radzę sobie z moją nerwicą natręctw, która zdeterminowała całe moje życie. Nie potrafię już zliczyć ile mam natręctw, lecz wiem, iż przez nie spóźniam się na zajęcia, ponieważ zanim wykonam swoje wszystkie "rytuały", to mija sporo czasu, nie potrafię nic normalnie zrobić, ponieważ za cokolwiek wezmę się, to mam już nowe natręctwo. Czasami siadam na łóżko i płaczę, ponieważ nie mam już siły układać na przykład telefonu komórkowego w odpowiedniej odległości od linii na kocu, a odległość ta jest inna praktycznie każdego dnia. Chciałabym się leczyć, lecz nie stać mnie na płatne wizyty u psychologa, ponieważ studiuję, a nie wiem gdzie w mieście, w którym mieszkam są darmowe poradnie psychologiczne. Biorę ziołowe tabletki uspakajające, lecz nie pomagają mi. Mam nadzieję, iż mogę liczyć na Waszą pomoc, lub po prostu dobre słowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie.

 

Postanowiłam zarejestrować się na forum,ponieważ nie radzę sobie z moją nerwicą natręctw, która zdeterminowała całe moje życie. Nie potrafię już zliczyć ile mam natręctw, lecz wiem, iż przez nie spóźniam się na zajęcia, ponieważ zanim wykonam swoje wszystkie "rytuały", to mija sporo czasu, nie potrafię nic normalnie zrobić, ponieważ za cokolwiek wezmę się, to mam już nowe natręctwo. Czasami siadam na łóżko i płaczę, ponieważ nie mam już siły układać na przykład telefonu komórkowego w odpowiedniej odległości od linii na kocu, a odległość ta jest inna praktycznie każdego dnia. Chciałabym się leczyć, lecz nie stać mnie na płatne wizyty u psychologa, ponieważ studiuję, a nie wiem gdzie w mieście, w którym mieszkam są darmowe poradnie psychologiczne. Biorę ziołowe tabletki uspakajające, lecz nie pomagają mi. Mam nadzieję, iż mogę liczyć na Waszą pomoc, lub po prostu dobre słowo.

;):!:

 

kochana wygogluj w necie Poradnia zdrowia psychicznegoi wpisz swoja miejscowość,tam uzyskasz darmową pomoc psychologa i psychiatry tzn. na ubezpieczenie tylko czasami trzeba trochę poczekać z zależności jakie tam mają kolejki w rejestracji.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj zalamana33 jak sobie radzisz z twoja nerwica bo ja od paru dni niewiem co mam zrobic chyba dopadlo mnie nawro choroby strasznie sie czuje glowa to jakby ktos mi sciskal dretwienie zawroty niewiem jak sobie poradzic bez lekow kturych wolalabym juz niebrac a ktore zazywalam dosc dlugo dzisiejszy dzien to koszmar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Mef a czym objawia sie u Ciebie nerwica natręctw??

Te chore wkręty jak ten dzisiaj to mam często i nie wiem czemu, a nerwica natręctw to objawia się ciągłym sprawdzaniem wszystkiego (np. drzwi, lodówka itp.), ostatnio położyłem się przez to spać około 05.00 rano właśnie przez to :/ (i tak jest lepiej niż ostatnio, częściowa poprawa w tym temacie jest) a z rana trzeba wstać o 07.00 do tego często pedantyzm i to masakryczny, ostatnio pedantyzm rzadziej występuje, choć nienawidze jak coś nie jest na swoim miejscu (uporządkowany chaos).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mef, ogólnie z tego całkowicie się już nie wyleczysz (wiem, mało pocieszające, ale taka prawda). Możesz iść na jakąś psychoterapię, to na pewno pomoże "przyzwyczaić" się do nerwicy natręctw, w takim sensie, żeby nie przeszkadzała w życiu. Ewentualnie możesz "zbijać" jej działanie lekami, które pewnie Ci lekarz przypisze, ale warto wcześniej poczytać sobie co to dokładnie za leki i jak działają, bo w wielu przypadkach mogą narobić więcej szkód niż pożytku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na terapi jestem, jakoś daje to efekt, jest o wiele lepiej niż rok temu, ale nadal nie jest do końca wporządku. Trochę dziwne wiedzieć że zostanie to ze mną do końca, ale cóż, nikt nie jest doskonały :) A stany depresyjne też dobra rzecz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znaczy, najtrudniej się się po prostu pozbyć natrętnych myśli (w zasadzie się nie da, od wszystkich nawyków "fizycznych" można się jakoś odzwyczaić), dlatego jedyna rada to po prostu ignorować je, a wtedy same przejdą.

Niektórzy sobie pomagają lekami, ale uważam, że to tylko omijanie problemu, bo trzeba by do końca życia łykać tabletki, a potem przy ich braku nerwica lubi się pogłębiać, bo po prostu człowiek się przyzwyczaja (uzależnia).

Ale dobrze piszesz, że nikt nie jest doskonały. To prawda, każdy ma jakieś swoje problemy, mniejsze lub większe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj zalamana33 jak sobie radzisz z twoja nerwica bo ja od paru dni niewiem co mam zrobic chyba dopadlo mnie nawro choroby strasznie sie czuje glowa to jakby ktos mi sciskal dretwienie zawroty niewiem jak sobie poradzic bez lekow kturych wolalabym juz niebrac a ktore zazywalam dosc dlugo dzisiejszy dzien to koszmar

 

 

 

Witam Cię serdecznie.Jak na razie nie radzę sobie w ogóle.Dopada mnie codziennie,nie umiem już nad tym panować,a przez to,że nie potrafię nad tym panować popadam w jeszcze gorszy szał.Płaczę,krzyczę,rzucam wszystkim co mam pod ręką.A potem jeszcze gorsza złość i pytanie dlaczego to zrobiłam.I znowu ból głowy i zawroty dokładnie tak samo jak u Ciebie.Masz jakąś radę dla mnie.Proszę pomóż

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś trochę ustąpiły mi schizy, mam nadzieje że taki stan utrzyma się u mnie przynajmniej do poniedziałku (chciałbym aby utrzymał się jeszcze dłużej, ale zobaczy się). Jak narazie to jakoś jest wporządku, nie myśle o tym więc jest dobrze.

załamana33 , czym objawia się u ciebie ta nerwica, czy po za napadami agresji występuje coś jeszcze ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Mef.Zauważyłam,że poza napadami agresji zaczynam cierpieć na bezsenność.Nie śpię całymi nocami,rozmyślając i zastanawiając się jak sobie z tym wszystkim poradzić i czy w ogóle sobie poradzę.Wydaje mi się,że jest ze mną coraz gorzej.Kiedy jestem z ludzmi,jest wszystko ok,ale w momencie kiedy zostaję sama zaczyna się koszmar.No i znowu płacz,płacz i płacz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam po dluzszej nieobecnosci moj stan sie nie poprawia ide dzisiaj do neurologa wiem ze bede brala leki juz je biore bo moja lekarka mi poradzila jak do niej dzwonilam ze mam juz zaczac brac leki ktore wczesniej odstawilam czyli ANAFRANIL zobacze co mi dzis powie ale wiem ze nerwica znow mni dopadla chocisz wcale nie bylo powodow no zmartwien mam nadzieje ze sie uspokoje chociaz troche

 

-- 29 mar 2011, 09:12 --

 

jestem z tym sama nie umiem sie przed kims otworzyc bardzo bym chcaila zeby mi to minelo chce wrucic do pracy bo wczoraj wzielam urlop dwa dni bo nie bylam w stanie pojsc z drugiej strony wyjscie do ludzi moze teoche pomoze nie bede przynajmiej myslec o chorobie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Beatrix,jeśli chcesz zawsze możesz do mnie napisać.Bardzo chciałabym się z kimś zaprzyjaznić z tego forum,z kimś kto ma podobny problem jak mój.Zostawiam Ci swojego meila:wanessa29@o2.pl.

Ja do pracy nie chodzę już od czwartku i od tamtej pory biorę leki antydepresyjne.Dzisiaj była pierwsza noc od dawna,którą przespałam spokojnie.Wydaje mi się jakbym była troszkę wyciszona.Mniej płaczę....Ale na jak długo,nie wiem....?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×