Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lęk przed śmiercią.


Marekk

Rekomendowane odpowiedzi

Witam mam dopiero 17lat niedługo 18 lat i od ponad 5 dni nie mogę sobie poradzić z problemem takim że kiedyś umrę,

jestem tego świadom wierzę w Boga, że po śmierci jest coś ale z dnia na dzien bardziej się dołuję.

Jak się uporać z tym lękiem? Od 4 dni (kiedy wieczorem sobie pomyślałem co to będzie po śmierci ) mam taki lęk w klatce piersiowej i w każdej sekundzie ciągle o tym myśle,

nie moge się na niczym skupić ani na lekcjach ani nic, mam dopiero 17lat a już się tym martwie nie mam pojęcia dlaczego,

nie moge się uporać z tym, każdego dnia czekam aż pójdę spać bo tylko wtedy o tym nie myślę.

Możecie mi jakoś pomóc? Rozmawiałem z rodzicami itp. mówią że to wiara racja ja też wierze ale cały czas myślę tylko o tym

mimo tego że jestem świadomy, ale nie moge się z tym uporać.

 

Chciałbym cofnąć czas do wtedy kiedy się w to wgłębiłem ale tego nie mogę zrobić, nie mogę już żyć w spokoju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez sie czasem nad tym zastanawiam i mysle ze im wieksza wiara tym czlowkiek bardziej spokojny.wiecglowa do gory ja przezylem dwa powazne wypadki myslalem ze to juz koniec ale dostalem po raz kolejny szanse masz cale zycie porzed soba wiec glowa do gory:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marekk mi się pierwszy raz pojawił lęk przed śmiercią właśnie w Twoim wieku. Pewnego wieczoru poczulam, ze umre w nocy i sie rano nie obudze. Pozniej sie to powtarzala i zaczela wymyslac choroby, ktore koncza sie zgonem. I ciagle mam lęk, że umrę, ale wiesz co? Nadal żyję i budzę się każdego dnia. Więc pomyśl sobie, że i tak nie masz na to wpływu co się stanie (wiem, że to trudne) i ja też wierzę w Boga i jak mnie łapie taki lęk to modlę się wtedy, bardziej na zasadzie rozmowy i czuję sie spokojniejsza. Spróbuj ;)

 

-- 15 mar 2011, 23:45 --

 

a i zapomniałam dodać, że mam już 22 lata i jak widzisz żyję ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam tak ostatnio non stop. Tylko że lęk który odczuwam jest związany ze śmiercią zbiorową, końcem świata, jak moje myśli wybiegają na ten tor i trwają nieco dłużej, zaczynam wpadać w drgawki, płaczę,duszę się,bicie serca przyspiesza i nie mogę nad tym zapanować, czuję że to taki pewniak, że nic tego nie zmieni. Tydzień temu po raz pierwszy wylądowałam na pomocy doraźnej aby dostać jakikolwiek lek łagodzący ten napad. Zostałam skierowana do psychiatry który właśnie stwierdził u mnie nerwicę lękową.Czuję że mój wiek, nie całe 20 lat to nie odpowiedni moment na takie schorzenie.Moment w którym chciałabym się cieszyć życiem w ten sam sposób co moi rówieśnicy, bez lęków. Rzadko kto w moim otoczeniu próbuje zrozumieć co mnie dotyka. Nikt nie rozumie tego że myśli robią z moim ciałem coś takiego. Jedyne co potrafią powtarzać to fakt że jestem panikarą i żebym przestała o tym myśleć. Niedługo zacznę leczenie. Ciężko mi się jednak pogodzić z myślą że to wszystko musiało spotkać mnie i tak często zabiera mi oddech i chęć do czegokolwiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×