Skocz do zawartości
Nerwica.com

nerwica lękowa po ciąży


Angel1987

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich bardzo serdecznie! Zdecydowałam się napisać bo już nie wiem co mam robić:(

Otóż wszystko zaczęło się 5 miesięcy temu, dokładnie po urodzeniu dziecka. Przez pierwszy miesiąc czułam się zmęczona, niewyspana, obolała ale wiadomo jak to po porodzie bywa, więc się nie przejmowałam za bardzo.

Cały czas siedziałam z dzieckiem w domu, mąż dużo pracuje a rodzina jest za granicą. Mniej więcej po 3 miesiącach zaczęłam mieć straszne lęki przed śmiercią, wkręcac sobie różne choroby,czułam strach,że umrę a moje dziecko będzie się wychowywało bez matki.

Teraz prawie codziennie czuje ból mięśni,pleców, mam problemy z oddychaniem,zawroty głowy,pieką mnie oczy, odczuwam czasami promieniujący ból po całym ciele. Czasami jak ogładam jakiś program w telewizji, albo czytam i jest np. jakis temat o nowotworze, to sobie wkręcam ,że też to mam i od razu ta część ciała o której sobie pomyślę zaczyna mnie boleć. Np tydzień temu bolały mnie plecy, to wkręciłam sobie ,że mam rak płuc, po kilku dniach ból ustąpił, czytałam wczoraj w gazecie o nowotworze węzłów chłonnych, więc sobie wkręciłam,że to mam i odczuwam ból... I tak w kółko to samo, już nie mogę z tym żyć ciągle płaczę, mam ataki lęku. Nic mnie nie cieszy, nie czerpię ostatnio satysfakcji z życia:(

Dodam,że od 5 miesięcy nie miałam takiego dnia dla siebie, cały czas dziecko,stres, nie mam komu zostawić małego chociaż na dwie godzinki:( bywa tak ,że nawet obiadu zjeść spokojnie nie mogę:( No i strasznie przetłacza mnie to ciągłe siedzenie w domu samej.Wtedy właśnie najcześciej dopada mnie lęk przed śmiercią, najczęściej wybucham płaczem dzwonię do męża do pracy, a on niestety nic nie może zrobić, ktoś musi zarabiać na rodzinę. Nie wiem co robić??? Błagam pomóżcie mi!!!

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Angel1987 przypuszczam, że bycie matką Cię przytłoczyło, w sumie rozumiem, bo opis Twojej sytuacji jest dość przygnębiający. Czy w twojej okolicy działa może klub młodej mamy? Może warto poznać inną młoda mamę, z którą czas będzie przyjemniej płynął? Powolutku wychodzić z domu i razem z maluszkiem stworzyć sobie nowe sytuację towarzyskie. Jeśli Cię stać warto zapisać się na basen (maluchy świetnie pływają :105: ). Wiem, że pieniądze mogą być problemem, ale warto zainwestować w takie rozrywki, bo to bardziej dla zdrowia :)

 

Co do objawów fizycznych... to nie na moją głowę :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam

ja też nie dawno urodziłam dziecko (obecnie ma 7 m-cy). Na nerwice chorowałam przed ciążą i w ciązy...potem mi troche odpuściła. Nistety jesien to bardzo trudny czas nie tylko dla nas "nerwicowców". Miałam ostatnio gorszy okres i nie mogłam sobie dać rady z emocjami (ale poradziłam się mojego psychiatry, dużo kobiet tak ma po porodzie). Leków żadnych nie biorę, zawzięłam się, ze bedę karmić piersią. Myślę, że powinnaś poradzić sie lekarza może coś ci zapisze, bo trudno jest w tym stanie zajmować sie dzieckiem ale przede wszystkim poszukaj kontaktu z otoczeniem. Może w twojej okolicy jest jakaś mamusia, która też siedzi z dzieckiem w domu...Ja jak sie gorzej czuję biorę mojego synka i wychodzę z domu na spacer, do koleżanki...gdziekolwiek. Nie zawsze dom musi być idealnie czysty a obiad na czas. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nodame, skarb80 dziekuję Wam za odpowiedź:) Powiem Wam,ze macie absolutną rację, muszę częściej sie spotykać i innymi ludźmi, wychodźić z domu.Obecnie czuje się troche lepiej, chociaż bywaja gorsze dni:(, którym towarzyszą napady lęku, przeróżne bóle...

Tę nie chcę brać leków z powodzu maleństwa, więc staram sie walczyć przede wszystkim pozytywnym mysleniem, chociaż nie powiem jest ciężko. W tej chwili próbuję skupić uwagę na nadchodzących swiętach i to mi trochę pomaga przetrwać:)

Pozdrawiam Was cieplutko:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoje objawy somatyczne wskazują na nerwice i stres. musisz wygospodarowac jakas mała sfere zycia dla siebie i zadbac o siebie. znajdz jakas płatną opiekunkę albo chociaz inne mamy opiekujace sie dziecmi. nie mozesz splonąć i zatracic sie w roli matki i zony. jestes przemeczona, potrzebujesz oddechu - w kazdym tego słowa znaczeniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Angel1987, Witam w klubie;) u mnie po porodzie tez byl taki koszmar ze szok dokladnie tak samo jak u Ciebie. Miałam uderzenia goraca, zawroty głowy, mrowienia rak,myslalam ze umrę dostane zawału...

Teraz juz jest rok po tym. Z tego można wyjść. Mi została tylko albo aż straszna hipochondria ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po porodzie mam teraz lęk przed zajściem w drugą ciążę...jak to powiedział mój ginekolog:" druga ciąża Cię zniszczy.... :hide: ".

 

Objawy somatyczne po porodzie (szyja i gardło): ucisk w mostku, ucisk w szyi, ucisk pod żuchwą, ucisk w potylicy, drętwienie żuchwy, uczucie spinania w szyi, ciągnięcia, strzelanie i chrupanie w karku, napięcie mięsni bocznych szyi wraz z ich opuchnięciem i zażółceniem skóry, drętwienie, prąd w szyi przy pochylaniu lub wyciąganiu szyi. , tkliwość węzłów podżuchwowych i potylicznych, spływająca gęsta, flegma, chrząkanie. Chyba tyle na dziś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×